Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Awatar użytkownika
Kosteczek
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 428
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#1 » 28 lut 2015, o 23:36

Elo, ludzie. 

 

wiersz obrazuje nastawienie dzisiejszych ,,psuedo-poetów'' do świata
 

To parodia, która wspaniale podkreśla poziom współczesnych wierszy pseudo poetów, którzy nie mają w sobie tyle pokory by zrozumieć, że nie wystarczy wklepać kilka kontrowersyjnych słów na krzyż by stworzyć przełomowy wiersz.
 

Teraz wielu takich "artystów" zatruwa Internet swoim obrzydlistwem i usprawiedliwia się "sztuką nowoczesną".
 

 

Itd. Nie chciałem spamować pod wierszem Tardisa, dlatego dyskusję przenoszę tutaj. Sprawa wydaje się poważna: użytkownicy Artefaktów wszędzie widzą "pseudopoetów", którzy mnożą kurwę przez japierdole i zdaje im się, że tworzą wielką rzecz. 

 

Ok. Stop. 

 

Tardis, wskaż mi proszę chociaż 10 "pseudopoetów".  

 

Kim jest pseudopoeta, skąd tylu pseudopoetów, jakie są seksualne upodobania pseudopoetów. Nie, to ostatnie - żart. 

 

Piłka w grze, zapraszam do dyskusji, joł.

The words of the prophets are written on the subway walls.

Awatar użytkownika
Tardis
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 288
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#2 » 1 mar 2015, o 17:45

Jej, cieszę się, iż to ja wywołałem dyskusję. Choć właściwie temat powstał tylko przez JI, i to ona rozpaliła pożar 

to ja przyniosłem pochodnię! ;p A Kosteczek zauważył ogień* 

Ale rozumiem, iż chodzi o moją balladkę ,,Poezja Nowoczesna''. Trochę to głupie, ale ja już odpowiadałem w tamtym temacie. 

Niestety post mi się nie zapisał a, że sam komentarz pisałem bardzo długo zniechęciłem się bardzo. 

Potem jeszcze podejmowałem próbę skomentowania mojego dzieła, ale również mi się nie udało 

A potem to odeszło w niepamięć, więc zostawiłem. Widać trzeba będzie odpowiedzieć :-D 

Wymienić 10 ,,artystów''?  

Ok, chodziło mi raczej o artystów internetowych  

Pierwszym z nich będzie HultajSzakur. I proszę cię, nie obrażaj się za  

użyci twojego nicka tutaj, gdyż on napisał na początku taką poezję, ale potem przestał i zaczął 

pisać bardzo dobre rzeczy  

Pojawił się tu jeszcze taki wiersz, ale niestety nie pamiętam kogo.  

 

Na pewnym forum potterowskim, nie pamiętam jak się nazywało, zawitałem tam krótko, również było dużo ,,pseud-poetów'' 

Bardziej znanym jest na przykład Loc.  

Dalej blogi. Na blogach jest już tego wylew. Chociażby taka Cziko. Albo inne takie twory. 

 

Więc podsumowując takich artystów jest sporo. I nie mówię, że jechanie na kontrowersji jest czymś złym. Ja to po prostu wyśmiałem w  

mojej balladce, która wywołała, aż tyle kontrowersji ;p 

 

 

*Bardzo śmieszne żarciki


Awatar użytkownika
Kosteczek
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 428
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#3 » 1 mar 2015, o 18:06

Twoja balladka nie wywołała kontrowersji, po prostu chciałem, żebyś wymienił kilku (pseudo)POETÓW. 

 

Nie gości, którzy wlepili kilka nieśmiesznych wierszy na amatorskie forum literackie. Artefakty kochane, nie obrażajcie się, tatuś was kocha. 

 

Problem jest znacznie szerszy i obejmuje wszystkie dziedziny kultury.  

 

1) pustka współczesnego człowieka przekłada się na szukanie sensacji, kontrowersji i cycków. 

2) problem jest taki, że Lady gaga jest bardziej kontrowersyjna niż jakikolwiek poeta wyklęty, może za wyjątkiem Rimbauda, Verlaine'a i paru innych. Bez urazy, Wojaczku, ale nigdy nie ubrałeś się w mięso. Nikt nie wie ile kosztowałoby cię to karteczek. 

3) w erze globalnej wioski ludzie mają wszechdostęp do informacji, ale szwankuje im percepcja, w związku z czym zazwyczaj jedzą odgórnie przydzieloną kupę. Z kolei rzeczy dobre, ambitne i głębokie jak gardło gwiazdy porno mają na spoitfy 3,5 fana, a na youtube 10 wyświetleń.  

4) o ile zazwyczaj wróg był znany, czyli Niemcy, Rosja, Niemcy, Rosja - dzisiaj ludzie nie mają się przeciwko czemu buntować. Zwyczajnie jest za dobrze. Parafrazując Palahniuka, w erze gdzie nie ma wielkiej wojny ani wielkiego kryzysu, toczy się walka o ludzkie dusze.

The words of the prophets are written on the subway walls.

Awatar użytkownika
HartNoiz
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 14
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#4 » 21 gru 2016, o 19:22

Kiedyś na digarcie była głębsza dyskusja na ten temat.  

Śmieszy mnie najbardziej taki pogląd, że "współcześni" pseudo-poeci to zjawisko nowe i specyficzne dla naszych czasów. Tak jakby nigdy wcześniej w historii nie było ludzi, którzy mylnie uważając się za utalentowanych chcieli dzielić się swoją twórczością z publiką. Powołując się na słowa Lema, internet sprawił, że po prostu zrobiło się o nich głośno.  

Ja zawsze proponuję "wyjść z internetów" i zajrzeć do jakiegoś dobrego magazynu literackiego. Dodaje to odrobiny optymizmu ; )


Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#5 » 21 gru 2016, o 19:55

HartNoiz pisze:  

Ja zawsze proponuję "wyjść z internetów" i zajrzeć do jakiegoś dobrego magazynu literackiego. Dodaje to odrobiny optymizmu ; )

 

Pozwolę sobie nie zgodzić się w tym miejscu z Kolegą. Poezja internetowa, z całym dobrodziejstwem jej "inwentarza" (czytaj: nierzadko grafomanii) jest to jednak taka przestrzeń, gdzie panuje duża wolność wypowiedzi, równość piszących, by nie rzec braterstwo forumowe ;). Wyjście z netu "na salony" to niekiedy tworzenie wzajemnie się adorujących koleżków po piórze, to poprawność poetycka, to wersal, układziki, panowie korektorzy, panowie wydawcy, którzy pod rygorem niewydania, bezczelnie ingerują w dzieło autora, zmieniają tytuły, zmieniają treści itp itd. Taka to różnica.

Matt C.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#6 » 21 gru 2016, o 20:01

Wyjście z netu "na salony" to niekiedy tworzenie wzajemnie się adorujących koleżków po piórze, to poprawność poetycka, to wersal, układziki, panowie korektorzy, panowie wydawcy, którzy pod rygorem niewydania, bezczelnie ingerują w dzieło autora, zmieniają tytuły, zmieniają treści itp itd. Taka to różnica.
 

 

Myślisz, Ross, że tak to wygląda? Pytam z ciekawości, nie znam się zupełnie na kręgach poetyckich, bo poezji nigdy nie pisałam, a brzmi to mocno nieciekawie, aż nie chce się wierzyć.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#7 » 21 gru 2016, o 20:20

Camenne pisze:
Wyjście z netu "na salony" to niekiedy tworzenie wzajemnie się adorujących koleżków po piórze, to poprawność poetycka, to wersal, układziki, panowie korektorzy, panowie wydawcy, którzy pod rygorem niewydania, bezczelnie ingerują w dzieło autora, zmieniają tytuły, zmieniają treści itp itd. Taka to różnica.
 

 

Myślisz, Ross, że tak to wygląda? Pytam z ciekawości, nie znam się zupełnie na kręgach poetyckich, bo poezji nigdy nie pisałam, a brzmi to mocno nieciekawie, aż nie chce się wierzyć.

 

Oczywiście, że tak bywa. Podam przykład z mojego życia wzięty. Udzielałem się sporo na pewnym portalu poetyckim. Jakież było moje zdziwienie, gdy pewnego razu napisała do mnie koleżanka-poetka z tego portalu, która z zawodu jest... korektorem w pewnym wydawnictwie. Nie wchodząc może w szczegóły, koleżanka pytała mnie, czy zastosowane przez nią zmiany w, przesłanej do wydawnictwa, twórczości pewnego poety są ok. Powiedziano mu, że jak zmian nie zaakceptuje, to nie wydadzą tego debiutanckiego tomu. A zmiany były naprawdę głębokie. 

Inny przykład. Pewna znajoma autorka wiele lat publikowała swoją prozę obyczajową w necie po różnych portalach. Marzył jej się papierowy debiut. Nie było lekko. Wysyłała próbki swojej książki do różnych wydawnictw. I po jakimś czasie dostała odpowiedź od wydawnictwa, które zgodziło się wydać jej e-booka. Była już dogadana, ale w międzyczasie odezwało się też wydawnictwo "papierowe". Czyli udało się! Ale tylko pozornie. Jak się okazało, wydawca zmienił tytuł książki, przeprofilował postaci, żeby były bardziej ckliwe (bo targetem miały być kobiety), w końcu zmienił zakończenie! Podpisali z nią umowę. Najwięcej kasy zgarnęło wydawnictwo, a koleżanka dostała jakieś śmieszne grosze za cały projekt...

Matt C.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#8 » 21 gru 2016, o 20:36

Nie wiedziałam nawet, że istnieje coś takiego jak tego typu korekta, ale fakt, na pewno nietrudno ingerować w formę wierszy.  

Ale co do prozy to według mnie naciągana historia. Wynikałoby z tego, że ktoś przerobił jej tekst, zmienił postaci i zakończenie, ale kto, jak? Wiąże się to z pisaniem sporych partii tekstu na nowo - bo sama zmiana charakteru choć jednej postaci to ogrom zmian w całości - więc kto by to zrobił, jak nie autor? Wydaje mi się to grą niewartą świeczki z perspektywy wydawnictwa. O ile usilne "namawianie" autora na zmianę tytułu mieści mi się w głowie, tak to niezbyt.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#9 » 21 gru 2016, o 23:22

Camenne pisze:Ale co do prozy to według mnie naciągana historia. Wynikałoby z tego, że ktoś przerobił jej tekst, zmienił postaci i zakończenie, ale kto, jak? Wiąże się to z pisaniem sporych partii tekstu na nowo - bo sama zmiana charakteru choć jednej postaci to ogrom zmian w całości - więc kto by to zrobił, jak nie autor? Wydaje mi się to grą niewartą świeczki z perspektywy wydawnictwa. O ile usilne "namawianie" autora na zmianę tytułu mieści mi się w głowie, tak to niezbyt.
 

Wydawca przeprofilował postaci w sensie, że zdecydował za nią i kazał jej pozmieniać. Dłubała przy tym dniami i nocami, podsyłając mi do poczytania przeróbki. Historia autentiko 100 procent.

Matt C.

Awatar użytkownika
i_am
Użytkownik nieaktywny
Posty: 367
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#10 » 22 gru 2016, o 09:22

Ale wiecie co, z drugiej strony, wydaje mi się, że im więcej pojawia się chłamu, tym łatwiej jest zlokalizować naprawdę dobrą literaturę. I nie chodzi tutaj o to, ile osób zna dane nazwisko, ale kiedy ta literatura naprawdę jest dobra. Pewnie, że ciężej jest się przebić, ale wydaje mi się, że to nawet lepiej. Bo jeśli przebijamy się przez wszystkich, żeby to nasze dzieła czytali, o nich pisali i rozmawiali, to to się staje trochę oklepane, odgrzane i chyba trochę może stracić na wartości, a jeśli pozostanie we względnej niszy, to myślę, że zrobi to lepiej temu dzieło, niż szalona popularność. 

 

Z innej beczki - mieszkam na Węgrzech, w Budapeszcie i to, co się tutaj dzieje z literaturą to jest niesamowite. Wynika to z tego, że kraj jest cztery razy mniejszy od Polski i właściwie jak się coś dzieje, to tylko w Budapeszcie. Dzięki temu literatura jest w pewnym stopniu bardziej osiągalna, bo wystarczy przyjechać do Budapesztu i wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Magazyny literackie tutaj są czasami w cenie chleba lub trochę droższe i publikuje się tam mieszanych autorów, tych już znanych i tych wybijających się (swoją drogą może i ja się tam niedługo wybiję, byłoby całkiem zabawnie :D). Jak w każdym kraju jest to środowisko w pewien sposób hermetyczne, ale ostatnio byłem na odczycie nowych autorów i był chłopak, który napisał taką powieść o swojej wsi nad Balatonem. I wszyscy się zachwycali, ale mimo że ta książka została już wydana, to nie czuję się takiego napowania wokół tego. Jest też masa festiwali literackich, no właściwie co chwilę. I tak naprawdę ci ludzie są na wyciągnięcie ręki. Ale to zalety małego kraju, w Polsce jest na pewno trudniej, chociaż myślę, że jak się już zacznie, to jakoś idzie. Inna kwestia, jaka atmosfera się później z tego robi.

I potser no seré el teu amic,  

ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.


Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Poezja umarła, czyli gadka o "pseudopoetach"

Post#11 » 22 gru 2016, o 14:33

i_am pisze: w Polsce jest na pewno trudniej, chociaż myślę, że jak się już zacznie, to jakoś idzie. Inna kwestia, jaka atmosfera się później z tego robi.
 

Twój wpis przypomniał mi pewną historię. Niedawno dostałem cynk od kolegi, że pewne wydawnictwo ogłosiło ciekawą ofertę dla czytelników. Otóż, chcąc wysprzedać z magazynu zaległe tomiki, zaprosiło czytelników do kupowania tomików autorstwa różnych poetów... na kilogramy. Kilo tomików za kilka złociszy. Można było przyjść do biura i wybrać co się podoba, zważyć, zapłacić i tyle. To pokazuje, jak czytelnictwo poezji papierowej w kraju stacza się po równi pochyłej. W mojej ocenie, lepszym (szerszym) medium i tubą komunikacji z czytelnikami jest obecnie jednak net.

Matt C.

Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości