Nasze pierwsze opowiadania

Dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Haneul
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 69

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#31 » 7 years temu (14 maja 2011, o 10:10)

Bezcelowe siedzenie u kolegi zaowocowało znaleziskami, które sprawiły, że aż mam ochotę uśmiechnąć się z politowania. Nie były to może moje pierwsze twory — dzięki jeżu, nie pamiętam swych początków z Onetu! — ale z czasów lekcji, kiedy zaczęłam wychodzić poza łamy skromnego shōnen ai, rzucając się na głębszą wodę. Efekt? Przesłodzone i nieskończone opowiadanie ze stylem PożalSięBoże. Zdania, które ciągną się kilometrami, wyjątkowo sztywne dialogi oraz uke sztampowy do potęgi entej. Fabuła? Licha i nierozwinięta z racji skupienia się wtedy na uczuciach — i to jak nieudolnie...!
...niemniej, dzięki temu Czemuś, pierwszy raz od dawna napisałam więcej niż kilka lichych zdań. Zabawnie jest poprawiać miliony błędów... XD
[center]Wyobrażasz sobie, jak majestatyczny mógłby tu być podpis...?[/center]

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4819

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#32 » 7 years temu (14 maja 2011, o 17:53)

Pokaaaż!
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Haneul
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 69

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#33 » 7 years temu (14 maja 2011, o 18:05)

Dbając o to, byście nie dostały cukrzycy — pierwowzoru z pewnością Wam nie dam. XD Co najwyżej, jak już skończę przepisywać to na komputer i poprawiać, to pokażę. Niemniej, już teraz ostrzegam — this. is. stupid. <3

(Ale i tak mój kolega jest totalny — jego opowiadanie na język polski najlepsze ze wszystkich! Szczególnie z szczekającym na dzika protagonistą... XD)
[center]Wyobrażasz sobie, jak majestatyczny mógłby tu być podpis...?[/center]

Giwi

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#34 » 7 years temu (14 maja 2011, o 18:35)

Moje pierwsze opowiadanie dla szerszego czytelnika? Fan fick do Harry'ego Pottera. Wsadzałam do Hogwartu nową bohaterkę, Dianę Lombret, która miała zostać dziewczyną Syriusza, ale jakoś tak w trakcie odwidziało mi się i trochę zmieniłam ją jako postać. Była kujonką, nawet większą od Lupina czy Hermiony i pewnej nocy podczas jakiejś zabawy, na którą poszli Huncwoci + Lily, moja bohaterka zaprzyjaźniła się (!) z Jęczącą Martą, ktra na jedną noc zamieniła ją w niewidzialnego ducha (!!). Moja bohaterka chciała nastraszyć swoich przyjaciół, więc jak była niewidzialna to poleciała do chłopaków i Lily. Usłyszała bardzo niemiłą konwersację, w której oni wszyscy ją obgadywali, nazywali ją suką, dziwką (już w podstawówce klęłam jak szewc w opowiadaniach, co ja na to poradzę?) i w ogóle, bardzo nie miło. W Dianie w tym momencie dokonała się przemiana: napisała list do Dumbledora, w którym prosi o przeniesienie do innego dormitorium, a on się na to zgodził (!)(mieszkała wtedy z Lilu). Przefarbowała włosy na mroczną czerń, ZACZĘŁA być wredną suką. Potem, na pierwszej lekcji wróżbiarstwa miała pierwszą wizję, która duuuużo później okazała się być jej własną śmiercią. I w tym momencie straciłam zapał do pisania, ale chciałam wam tylko zdradzić, że pod koniec ficka, Diana zaszłaby w ciąże z Syriuszem, ratując ich córkę poświęciłaby własne życie(owa wizja jak ucieka przez korytarze, popychając małą dziewczynkę, a potem wsadza ją do dziury za obrazem i każe iść przed siebie i się nie odwracać - tunel prowadził do domu Albusa) A POTEM miałam pisać DRUGĄ epopeję (bo zamierzałam napisać przynajmniej 40 rozdziałów tego pierwszego), o nieznanej córce Syriusza w Hogwarcie, która odziedziczyła moce po mamusi i która miałby być kluczowym elementem w walce przeciwko Voldemortowi. KONIEC.
Potem oczywiście były inne opowiadania, np. fan fick do anime Beyblade itp. itd. powiem jedno: MA-SA-KRA XD
(nie wierzę, że będąc mniej więcej w czwartej klasie szkoły podstawowej wymyślałam takie bzdury :D)

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1546

Nasze pierwsze opowiadania

Post#35 » 6 years temu (22 sie 2012, o 19:09)

Giwi pisze:(...) o nieznanej córce Syriusza w Hogwarcie, która odziedziczyła moce po mamusi i która miałby być kluczowym elementem w walce przeciwko Voldemortowi. KONIEC. (...)


Ja oczywiście również miałam taki pomysł, ale nigdy nie udało mi się go zrealizować. Świat na tym niewątpliwie ucierpiał.

Moje początki generalnie PISANIA to dialogi, opisy jakichś sytuacji czy też monologi tworzone wtedy, kiedy jeszcze ledwo umiałam łączyć literki. Czytałam to mamie (BIEDNA!), a ona oczywiście chwaliła swoje dziecko, chwaliła. Teraz już nie mam tych zeszytów, a szkoda, bo byłaby to nielicha rozryweczka.
Później odkryłam mylożka i zaczęłam na nim publikować FF Harrusiowe. Oczywiście o Huncwotach. Roiło się tam od panien w stylu Mary Sure, a każdy z mężczyzn był super-przystojny. Fabuła oczywiście była arcyporywająca. Później zaczęłam się ogarniać; styl się poprawił, nauczyłam się konstruować w miarę sensowne dialogi i wbiłam sobie do głowy, że "na pewno" jest pisane osobno, a "naprawdę" razem, nie na odwrót.
Początki zawsze są takie super! Kiedyś, w złości, usunęłam większość blogów z takimi "perełkami", jakie prowadziłam, i to był poważny błąd. Smutno.
where does everybody go when they go?

damakarro
Zdobywca Artefaktu 2012
Posty: 530

Nasze pierwsze opowiadania

Post#36 » 6 years temu (6 wrz 2012, o 18:30)

whatsername pisze: Kiedyś, w złości, usunęłam większość blogów z takimi "perełkami", jakie prowadziłam, i to był poważny błąd. Smutno.


A ja podarłam swój zeszycik w kratkę, z niebieską okładką, w którym miałam swoje pierwsze wiersze. Chyba nigdy sobie tego nie wybaczę. Młodość i głupota. Ot co. Ale za to teraz przechowuję każdą kartkę, karteczkę, cokolwiek na czym zapisuję swoje wiersze. :)

Pierwsze opowiadanie...heh. Natchnął mnie do napisania go mój dobry kolega. I to był erotyk. :roll:
Ale mam ochotę popróbować swoich sił w fantasy. :)
,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Szarl
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 759

Nasze pierwsze opowiadania

Post#37 » 6 years temu (6 wrz 2012, o 18:57)

Pierwsze opowiadanie, jakie popełniłam było classy&cliche fanfickiem potterowskim, a ściślej mówiąc wdzięcznym pairingiem LilyxJames. Wiem, był czas, gdy opowiadania o rodzicach Harry'ego powstawały jak grzybki po deszczu. Temat się ciut wypalił, ale mam jakiś niewytłumaczalny, niewyleczalny sentyment do tegoż tematu :lol: .
Wciąż mam na dysku stare notki, ale raczej zachowam je dla własnej uciechy. Są zbyt upokarzające żeby dzielić się nimi publicznie :lol: :lol: :lol: :lol:
"I'm not a bitch. I am THE Bitch. And for you I'm Ms. Bitch!"

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1546

Nasze pierwsze opowiadania

Post#38 » 6 years temu (6 wrz 2012, o 20:04)

^ no poookaż! <3 haha nie wstyyydź się! xD

Moje pierwsze opowiadania również były huncwotowskie, a jakże, niemniej jednak moje skupiały się na Syriuszu Blacku.
Opisu "pierwszego razu" nigdy nie zapomnę. Wyglądał mniej więcej tak: "No... Zrobiliśmy to". Mistrzostwo. :D
Wszystkie pierwsze opowiadania usunęłam, co było błędem.
Moje pierwsze pisanie, takie jeszcze w czwartej klasie podstawówki, ograniczało się do krótkich dialogów, które potem czytałam mamie. Biedna. :( *głaszcze* Pamiętam, że były inspirowane kreskówką o tytule "Jetsonowe". xD
where does everybody go when they go?

Szarl
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 759

Nasze pierwsze opowiadania

Post#39 » 6 years temu (6 wrz 2012, o 21:31)

Żeby mnie Lira, Mańka i Kosia zaszlachtowały za poprawność, nie wspominając o absurdalnej treści :lol: ? Thanks for that, ja chcę żyć :D .
"I'm not a bitch. I am THE Bitch. And for you I'm Ms. Bitch!"

Magrat
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 14

Nasze pierwsze opowiadania

Post#40 » 6 years temu (6 wrz 2012, o 21:38)

Swoje pierwsze prawdziwe opowiadanie, takie z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem napisałam w wieku lat sześciu. Owszem, było to krótkie, owszem, opowiadało o małym puchatym króliczku, ale posiadało fabułę (lub coś w tym stylu) i króliczek przeżywał prawdziwe przygody :mrgreen: Potem zajmowałam się pisaniem wyłącznie fanfików, z tych, które zachowały się do dzisiaj wymienię opowiadania do "Wishbona", "Mulan" i "Kaczej Paczki". Niestety wszystko powstało na papierze i w większości zostało rozdane koleżankom z klasy :D

Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości