Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Kwietnia czeka nagroda książkowa - powieść ''Książę Mgły" - Carlos Ruiz Zafon!

Proza marca: Złodziej wspomnień - prolog | Poezja marca: cztery pory odpustów

Zapraszamy do udziału w zabawie komentatorskiej „Piórko”!
Rozruszajmy forum na wiosnę!

Obrazek

Nasze pierwsze opowiadania

Dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Awatar użytkownika
Nietykalni
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 50

Nasze pierwsze opowiadania

Post#41 » 9 wrz 2012, o 08:23

Pierwsza była książka. Potem druga ^^ (no, pomijając kilka wierszydeł, ale poeta ze mnie marny). Zaczęłam pisać nagle, w nocy, porwałam się i spłodziłam około 200 stron czegoś. Praktycznie można to nazwać dialogiem. Gdzieś to teraz leży, albo to wyrzuciłam, nie wiem. Fabularnie... było jak groteskowa opowieść dla młodych nastolatków. Technicznie no to cóż, orzeł z opisów ze mnie nie był.
Druga już była lepsza, ale do dziś ją poprawiam (choć na razie mam przerwę od wszystkiego innego). Dopiero kilka lat później zaczęła się era miniatur.
for kat? ar ju kidin mi?

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Nasze pierwsze opowiadania

Post#42 » 9 wrz 2012, o 10:33

Nietykalni, książka znaczy wydany tekst? :P

Szarl, tutaj wolno, ja tam nikogo nie zjem. Moje pierwsze teksty były tak komiczne, że aż ciężko to opisać. Cam się musiała z nimi dręczyć, współczuję jej w sumie. xD

Swoją drogą, przypomniało mi się, że w moich pierwszych tekstach zawsze wszyscy umierali, byli wskrzeszani i umierali znowu. Bardzo lubiłam angst. :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Awatar użytkownika
Nietykalni
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 50

Nasze pierwsze opowiadania

Post#43 » 9 wrz 2012, o 23:37

Lira pisze:Nietykalni, książka znaczy wydany tekst? :P
Nie, znaczy powieść, a książka to skrót myślowy używany teraz przez tak wielu. Jak tu tego nie uznajecie, to wybacz - powieść niech jest.
for kat? ar ju kidin mi?

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Nasze pierwsze opowiadania

Post#44 » 10 wrz 2012, o 18:50

Naw, pytam tylko z ciekawości, bo też niektórzy ludzie wydają na własną rękę w formie okładkowej, różnie się zdarza. Ale fakt faktem, między napisaniem a wydaniem jest spora różnica. Swoją drogą, poprawiasz dalej ten sam pomysł? Podziwiam wytrwałość, mi by jej chyba nigdy nie wystarczyło. Wprowadzałaś dużo zmian do fabuły w tym czasie? Czy tylko szlifowałaś detale? XD
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Awatar użytkownika
Nietykalni
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 50

Nasze pierwsze opowiadania

Post#45 » 10 wrz 2012, o 19:26

Tzn, jeśli chodzi o totalnie pierwszą, te 200 stron, to ona się do niczego nie nadaje. Młoda i głupia byłam ;p Tę drugą pisałam w sumie jakieś 2 lata z przerwami, potem miałam przerwę w pisaniu w ogóle, potem wróciłam do projektu, poprawiłam go, coś dopisałam, potem znowu przerwa, i za trzecim razem poprawiałam jeszcze bardziej, bo w końcu po tylu latach nauczyłam się tworzyć opisy i nie skupiać się tylko na dialogach :p Ale stoi wciąż, bo teraz mam inny duży projekt i nie skupiam się totalnie na niczym, tylko tym jednym, ale do tej z przeszłości na pewno wrócę, jak tylko skończę tę nową.

Uprasza się o używanie wielkich liter przy zaczynaniu zdania, używanie polskich znaków, unikanie literówek i stosowanie się do zasad interpunkcji. Jest to regulowane przez regulamin i karane ostrzeżeniami.
for kat? ar ju kidin mi?

Dream
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 12

Nasze pierwsze opowiadania

Post#46 » 25 wrz 2012, o 14:35

Moje pierwsze opowiadanie nigdy nie ujrzało światła dziennego - i dobrze! Chyba spaliłabym się ze wstydu, gdyby to zrobiło. Nadal leży gdzieś w odmętach szafy, poprzykrywane innymi, niekoniecznie już użytecznymi rzeczami. Czasem tylko przy sprzątaniu czytam sobie jego fragmenty, tak na poprawienie humoru, bo za sprzątaniem nie przepadam xD. Smoki, elfy, krasnoludki, książę z bajki, gadający dinozaur... Och mój Boże :?
Napisałam je jako dziesięciolatka, więc nie można się dużo po nim spodziewać. Później przyszedł czas na zwojowanie internetu i "yaoi". Ale do tego trochę podrosłam, żeby nie było ;) Przy czym "trochę" nie oznacza "dużo". A jak wiadomo, źle napisane opka jaoji bolą przez całe życie. I te, które wtedy pisałam, dalej mnie bolą.

NathalieRoss
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 51

Nasze pierwsze opowiadania

Post#47 » 26 wrz 2012, o 22:20

Pierwsze na bardziej poważnie... Tworzyłam, jak miałam 10-11 lat. Był to fan-fick potterowski, ale wtedy nie znałam jeszcze tego pojęcia. Tytuł: "Wariacje na temat Hermiony Granger". Tekst, przy którym mama pokładała się ze śmiechu, gdy dałam jej do oceny:
[Hermiona do Harry'ego] Kocham cię bardziej niż mojego kotka. Szkoda, że już nie żyje...

Po tylu latach sama się z tego śmieję :)
I pamiętam, jak na blogu hermiona13.mylog.pl miałam po tym opowiadaniem mnóstwo komentarzy i jak się z tego cieszyłam, ojoj!
A na konkursie pisarskim dostałam wyróżnienie właśnie za ten fan-fick i w sumie to mnie zachęciło do pisania dalej :D Oraz to, że nauczyciele w szkole byli zachwyceni tym, jak to napisałam, chociaż teraz, jak czytam ten tekst, to nie mam pojęcia, co tam było do ochów i achów, ale i tak mam pozytywne wspomnienia :)

Loren
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 14

Nasze pierwsze opowiadania

Post#48 » 17 paź 2012, o 20:25

Ja zaczęłam pisać około dwa lata temu, ale z przerwami. Na początku sama siebie wyśmiałam, że w ogóle taki pomysł przeszedł mi przez głowę. Raczej nie mam nic wspólnego z pisaniem, literaturą i innymi humanistycznymi ścieżkami. Jestem ścisłowcem. Jednak ta historia tak mnie pochłonęła, że opisałam ją i nadal ją kontynuuję. Chciałam podzielić się pomysłem z innymi. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kiepska w pisaniu, ale nie chcę, aby pomysł na tą opowieść umarł. Czasem myślę, że jakby napisała to jakaś znana autorka i wydała, mogłoby to zrobić furorę na większą skalę. Jednak wracając na ziemię, piszę je sobie od jakiegoś czasu na blogu i mam nadzieję, że komuś się spodoba. Wyobraźnię mam i pomysły też, gorzej jest przelać to wszystko na papier :)
Moje pierwsze dzieło :) -> my-fantasy-book.blogspot.com
A Wy co o tym myślicie? ;>

SHIROGACE
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 41

Nasze pierwsze opowiadania

Post#49 » 18 maja 2013, o 15:23

Czytając wasze wypowiedzi, nieźle się ubawiłam :D , muszę to przyznać. Ja sama jestem jeszcze dzieckiem, więc jak można się domyślić, moje pierwsze opowiadanie było napisane, jak miałam jakieś dziewięć lat i byłam kompletnie niedorozwiniętą fanką Harry'ego Pottera (nadal jestem, ale czy niedorozwiniętą, to tu trzeba byłoby się posprzeczać :lol: ). Nie posiadam tego opowiadanka na kompie, a szkoda, byłoby się z czego pośmiać. Pamiętam jednak, że była o jakiejś orzechowłosej szatynce - piękności, na którą każdy leci. Dziewczyna (nie ma to jak mieć 9 lat i pisać o 16-latkach) stała się posiadaczem jajieś tajemnicy o podziemiu i zmuszona była latać po Egipcie ze swoim dwoma kotami (byłam dzieckiem kochającym koty. Mimo że były zupełnie niepotrzebne fabule, jako bachor po prostu musiałam dać bezużyteczne zwierzęta :roll: ), piegowatym bratem (tak, bo siedmiolatki powinny narażać życia... xD). Do tego miała wroga w postaci demona, który umiał głównie latać i gotować, nic więcej nie robił, i poszukiwaczem skarbów i archeologiem xD. Naprawdę, srodze żałuję, że to opowiadanie na zawsze znikło (całe sto stron plus pięć milionów błędów interpunkcyjnych, gramatycznych i ortograficznych! :lol: ). Ale może to i dobrze, nikomu przynajmniej mózg nie przestanie funkcjonować...
Na koncie mam raczej niewiele opowiadań, wszystkie krótkie :P. W sumie, wiele przede mną, bo jak już mówiłam, jestem wciąż dzieckiem.

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1546

Nasze pierwsze opowiadania

Post#50 » 18 maja 2013, o 15:33

^ oja, to musiało być mega. :D haha
Ja pamiętam, jak w wieku jeszcze dwunastu lat, po przeczytaniu "Księcia Półkrwi", pisałam - na mylożku, a jakże - opko o R. A. B. Była to oczywiście z dupy wzięta bogata, mądra, cyniczna, nienawidząca Pottera dziewczyna, która mieszkała w starym, gotyckim zamku z dala od cywilizacji i która zawsze znała na wszystko odpowiedź, pomimo tego, że dopiero co ukończyła Hogwart. Lovli. :D A, i zabujała się we Fredzie albo w George'u, już nie pamiętam, w którym konkretnie. :D Takie perły kiedyś tworzyłam i wszystko pousuwałam. Ja kretynka!
where does everybody go when they go?

Wróć do „Jak pisać?”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości