Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Nasze pierwsze opowiadania

Nie od razu Rzym zbudowano - miejsce do wspominek

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#21 » 20 lut 2011, o 10:16

W końcu zerknęłam na te fragmenty z Blackwater. 

Ja pierdzielę (pozwolę się tak wyrazić), ten dialog miedzy facetem w czerni a dziewczyną był tak strasznie oklepany, że zastanawiałam się, czy dalej czytać. xD 

Rzeczywiście, te mhroczne opisy są powalające, przypominają te z tych książek dla dziewczyn lat 13-15 :D

Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#22 » 20 lut 2011, o 10:20

Ja pierdzielę (pozwolę się tak wyrazić), ten dialog miedzy facetem w czerni a dziewczyną był tak strasznie oklepany, że zastanawiałam się, czy dalej czytać. xD 

Rzeczywiście, te mhroczne opisy są powalające, przypominają te z tych książek dla dziewczyn lat 13-15 :D

O tak, nawet wpasowałam się w ten przedział, miałam wtedy 12-13 lat. BW to typowe kiczowate, blogowe, ultramhroczne opowiadanko o wampirach, jak teraz o tym myślę, to szkoda mi ludzi, którzy to wtedy czytali.
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#23 » 20 lut 2011, o 10:25

a tam, ty przynajmniej nie miałaś zbyt duzych problemów z poprawnym pisaniem. U mnie to była prawdziwa masakra. Mogę dać swój pierwszy rozdział z Naruciaka.  

 

 

Była gwieździsta, spokojna noc. Było cicho. Jedynie szum drzew i wodospadu leżący w pobliżu oraz tajemniczą postać z wolna kłusującą na swym czarnym jak heban rumaku, zdawały się mącić ten spokój, panujący wokół. Ta osoba kierowała się w stronę Konohy, wielkiej wioski ukrytego liścia i zarazem monarchii, która słynęła z bardzo silnych ninja. Poruszała się spokojnie i prawie, że bezszelestnie. Zdawać się mogło nawet iż wcale nie dotykają ziemi tylko płyną jak na jakiejś spokojnej fali. Ów postać była przyodziana w czarny płaszcz z kapturem na głowie, który całkowicie zasłaniał twarz. Przez co nie można było określić czy to mężczyzna czy kobieta, gdyż ubranie nie pokazywało żadnych kształtów ciała ani niczego innego. Po pół godzinie wędrówki zatrzymała się na wzgórzu z widokiem na Konohę. 

-Ale wielka ta wioska!- powiedziała ów postać- Tak wielka, że aż korci żeby ją spalić! 

-chciałem ci powiedzieć, że na razie masz tego nie robić- zaczął instruować swojego właściciela rumak, po czym dodał- Ale po naszej misji co ci szkodzi. 

-Tak. Dopiero po misji ją spalę. Ale będzie wielkie ognisko, będzie można usmażyć kiełbaski - zaraz po tym ruszyli dalej. Po drodze minęli bramę Konohy i mijali kolejne uliczki wioski. Zatrzymali się dopiero przed małym, szarym domkiem niczym nie różniącego się od innych. Nasza tajemnicza postać zeszła z konia, stanęła na środku ulicy poczym zaczęła wykonywać pieczęć. Po chwili w jej ręce pojawiła się mała kula ognia, która chwile później wleciała przez okno do sypialni. Błysnęło oślepiającym światłem ognia, który spowodował nie mały pożar w domku. 

-No to zobaczymy Sasuke jak szybko się zorientujesz, że coś jest nie tak.- po czym postać obróciła się, weszła na swego rumaka i pokłusowała przed siebie. 

Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#24 » 20 lut 2011, o 10:32

-Ale wielka ta wioska!- powiedziała ów postać- Tak wielka, że aż korci żeby ją spalić! 

-chciałem ci powiedzieć, że na razie masz tego nie robić- zaczął instruować swojego właściciela rumak, po czym dodał- Ale po naszej misji co ci szkodzi. 

-Tak. Dopiero po misji ją spalę. Ale będzie wielkie ognisko, będzie można usmażyć kiełbaski

Jaki badassowski dialog, nie ma to jak piknik nad płonącą wioską :lol:  

Swoją drogą nie wiedziałam, że konie w Naruto gadały, z wrażenia chyba pooglądam anime :D

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#25 » 20 lut 2011, o 10:36

Niektóre zwierzęta gadały, ale nic o koniach tam nie ma. to mój chory wymysł xD
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#26 » 21 lut 2011, o 13:42

O widzisz. W sumie gadające zwierzaki są fajne, co prawda chyba o takich nie pisałam, ale za to, gdy miałam 9-12 lat rysowałam z przyjaciółkami całe serie komiksów o lisach (było chyba 10 pokoleń, zrobiła się Moda na sukces, rly), gadających kotach... Nawet nie wiecie, jakie dialogi i fabuła były pocieszne, po prostu ilustrowany blogasek :D 

Wiecie, wydaje mi się, że odkopałam stary zeszyt z Nadine, jak uda mi się to rozczytać (jak mogłam pisać ołówkiem? :|), to przepiszę... :lol:

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Nietykalni
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 50
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#27 » 6 maja 2011, o 18:14

Śmiech? Och tak, śmiech przez łzy, łzy żalu i rozpaczy... 

Miałam wtedy lat... dziesięć jakoś. Tak - miałam, bo wtedy jeszcze byłam jedna. A więc tak przez 2-3 lata pisałam sobie książkę. Zapisałam w sumie stron około 170, ale książka wciąż jest w kawałkach. A raczej była, gdyż Nietykalni wymazali ją z dysku jakieś dwa miesiące temu, zostawiając wcześniej tylko kilka nielicznych dialogów. Dlaczemu akurat dialogów? Bo tylko one tam istniały... Prawie całe 170 stron dialogów. No dobra, nie licząc części, która była pamiętnikiem i liczyła stronic jakieś 20, w porywach do 35. A wszystkie, te nieszczęsne dialogi, ten Marry Sue'owy pamiętnik, były tak z palca wyssane, że ach! Bo mi się zdawało, że przeczytawszy kilkanaście biografii narkomanek, potrafię sama się w taka postać wcielić. Bo o tym to było - o piętnastoletniej (a wtedy była to dla mnie osoba niemalże dorosła) narkomance i jej przygodach miłosnych. Oczywiście owa narkomanka miewa liczne romanse, a na końcu zachodzi w ciążę i umiera. Na szczęście wraz z nią umarły również szkice. 

Chociaż... W sumie, to są jeszcze na jakimś serwerze. Może kiedyś uda Nam się do nich dobrać i zniszczyć, zmieść z ziemskiego podołu...

for kat? ar ju kidin mi?

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#28 » 6 maja 2011, o 19:50

O, przypomniałam sobie, że miałam się z wami podzielić "radosną nowiną". Ostatnio postanowiłam nieco posprzątać i odważyłam się zajrzeć do Tajemniczej Szuflady bez Uchwytów (?), i - oprócz Super Expressu z 2005 roku i kilograma kurzu - znalazłam zeszyt z pierwszą wersją Blackwater. Jest zupełnie idiotyczna i nawet fragmentami napisana odręcznie (jezu, ale paskudnie pisałam), jest też ciąg dalszy! :lol:  

Jeżeli ktoś ma ochotę poszydzić, mogę zeskanować i wrzucić, a co mi tam.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#29 » 6 maja 2011, o 20:16

Chcę! xD
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Haneul
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 69
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#30 » 14 maja 2011, o 10:10

Bezcelowe siedzenie u kolegi zaowocowało znaleziskami, które sprawiły, że aż mam ochotę uśmiechnąć się z politowania. Nie były to może moje pierwsze twory — dzięki jeżu, nie pamiętam swych początków z Onetu! — ale z czasów lekcji, kiedy zaczęłam wychodzić poza łamy skromnego shōnen ai, rzucając się na głębszą wodę. Efekt? Przesłodzone i nieskończone opowiadanie ze stylem PożalSięBoże. Zdania, które ciągną się kilometrami, wyjątkowo sztywne dialogi oraz uke sztampowy do potęgi entej. Fabuła? Licha i nierozwinięta z racji skupienia się wtedy na uczuciach — i to jak nieudolnie...! 

...niemniej, dzięki temu Czemuś, pierwszy raz od dawna napisałam więcej niż kilka lichych zdań. Zabawnie jest poprawiać miliony błędów... XD

[center]Wyobrażasz sobie, jak majestatyczny mógłby tu być podpis...?[/center]

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#31 » 14 maja 2011, o 17:53

Pokaaaż!
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Haneul
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 69
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#32 » 14 maja 2011, o 18:05

Dbając o to, byście nie dostały cukrzycy — pierwowzoru z pewnością Wam nie dam. XD Co najwyżej, jak już skończę przepisywać to na komputer i poprawiać, to pokażę. Niemniej, już teraz ostrzegam — this. is. stupid. <3 

 

(Ale i tak mój kolega jest totalny — jego opowiadanie na język polski najlepsze ze wszystkich! Szczególnie z szczekającym na dzika protagonistą... XD)

[center]Wyobrażasz sobie, jak majestatyczny mógłby tu być podpis...?[/center]

Giwi

Re: Nasze pierwsze opowiadania

Post#33 » 14 maja 2011, o 18:35

Moje pierwsze opowiadanie dla szerszego czytelnika? Fan fick do Harry'ego Pottera. Wsadzałam do Hogwartu nową bohaterkę, Dianę Lombret, która miała zostać dziewczyną Syriusza, ale jakoś tak w trakcie odwidziało mi się i trochę zmieniłam ją jako postać. Była kujonką, nawet większą od Lupina czy Hermiony i pewnej nocy podczas jakiejś zabawy, na którą poszli Huncwoci + Lily, moja bohaterka zaprzyjaźniła się (!) z Jęczącą Martą, ktra na jedną noc zamieniła ją w niewidzialnego ducha (!!). Moja bohaterka chciała nastraszyć swoich przyjaciół, więc jak była niewidzialna to poleciała do chłopaków i Lily. Usłyszała bardzo niemiłą konwersację, w której oni wszyscy ją obgadywali, nazywali ją suką, dziwką (już w podstawówce klęłam jak szewc w opowiadaniach, co ja na to poradzę?) i w ogóle, bardzo nie miło. W Dianie w tym momencie dokonała się przemiana: napisała list do Dumbledora, w którym prosi o przeniesienie do innego dormitorium, a on się na to zgodził (!)(mieszkała wtedy z Lilu). Przefarbowała włosy na mroczną czerń, ZACZĘŁA być wredną suką. Potem, na pierwszej lekcji wróżbiarstwa miała pierwszą wizję, która duuuużo później okazała się być jej własną śmiercią. I w tym momencie straciłam zapał do pisania, ale chciałam wam tylko zdradzić, że pod koniec ficka, Diana zaszłaby w ciąże z Syriuszem, ratując ich córkę poświęciłaby własne życie(owa wizja jak ucieka przez korytarze, popychając małą dziewczynkę, a potem wsadza ją do dziury za obrazem i każe iść przed siebie i się nie odwracać - tunel prowadził do domu Albusa) A POTEM miałam pisać DRUGĄ epopeję (bo zamierzałam napisać przynajmniej 40 rozdziałów tego pierwszego), o nieznanej córce Syriusza w Hogwarcie, która odziedziczyła moce po mamusi i która miałby być kluczowym elementem w walce przeciwko Voldemortowi. KONIEC. 

Potem oczywiście były inne opowiadania, np. fan fick do anime Beyblade itp. itd. powiem jedno: MA-SA-KRA XD 

(nie wierzę, że będąc mniej więcej w czwartej klasie szkoły podstawowej wymyślałam takie bzdury :D)


Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1723
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#34 » 22 sie 2012, o 19:09

Giwi pisze:(...) o nieznanej córce Syriusza w Hogwarcie, która odziedziczyła moce po mamusi i która miałby być kluczowym elementem w walce przeciwko Voldemortowi. KONIEC. (...)
 

 

Ja oczywiście również miałam taki pomysł, ale nigdy nie udało mi się go zrealizować. Świat na tym niewątpliwie ucierpiał. 

 

Moje początki generalnie PISANIA to dialogi, opisy jakichś sytuacji czy też monologi tworzone wtedy, kiedy jeszcze ledwo umiałam łączyć literki. Czytałam to mamie (BIEDNA!), a ona oczywiście chwaliła swoje dziecko, chwaliła. Teraz już nie mam tych zeszytów, a szkoda, bo byłaby to nielicha rozryweczka. 

Później odkryłam mylożka i zaczęłam na nim publikować FF Harrusiowe. Oczywiście o Huncwotach. Roiło się tam od panien w stylu Mary Sure, a każdy z mężczyzn był super-przystojny. Fabuła oczywiście była arcyporywająca. Później zaczęłam się ogarniać; styl się poprawił, nauczyłam się konstruować w miarę sensowne dialogi i wbiłam sobie do głowy, że "na pewno" jest pisane osobno, a "naprawdę" razem, nie na odwrót. 

Początki zawsze są takie super! Kiedyś, w złości, usunęłam większość blogów z takimi "perełkami", jakie prowadziłam, i to był poważny błąd. Smutno.

where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
damakarro
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 530
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#35 » 6 wrz 2012, o 18:30

whatsername pisze: Kiedyś, w złości, usunęłam większość blogów z takimi "perełkami", jakie prowadziłam, i to był poważny błąd. Smutno.
 

 

A ja podarłam swój zeszycik w kratkę, z niebieską okładką, w którym miałam swoje pierwsze wiersze. Chyba nigdy sobie tego nie wybaczę. Młodość i głupota. Ot co. Ale za to teraz przechowuję każdą kartkę, karteczkę, cokolwiek na czym zapisuję swoje wiersze. :)  

 

Pierwsze opowiadanie...heh. Natchnął mnie do napisania go mój dobry kolega. I to był erotyk. :roll:  

Ale mam ochotę popróbować swoich sił w fantasy. :)

,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość