Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Nasze pierwsze opowiadania

Nie od razu Rzym zbudowano - miejsce do wspominek

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Retia
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 48
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#61 » 22 sie 2013, o 13:52

Aż dziwne, że jeszcze nie wypowiadałam się w tym dziale, bo ze swojego pierwszego opowiadania do tej pory jestem niezwykle dumna! To było jeszcze za czasów, gdy blog.pl był płatnym (i to krocie!) serwisem, a ja postanowiłam opublikować tam moją romantyczną epopeję o Syriuszu i nowej uczennicy. Meg była oczywiście z Beauxbatons, była piękna i zadziorna, a po babci zaklętej w drzewie (jakim cudem nie skojrzyłam, że jest to ewidentny plagiat disneyowskiej Pocahontas - nie wiem) otrzymała dar władania siłami natury (?!). Strasznie byłam w toto zaangażowana, ale nigdy nie udało mi się skończyć. Wielka strata dla świata blogasków.
I'm not giving up, I'm just giving in.

Awatar użytkownika
Vercenvard
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#62 » 11 sty 2015, o 07:18

Nie licząc pisanych w podstawówce fanficów o Obcym i Predatorze, tworzonych na zasadzie "tak jak w filmie tylko więcej!", moim pierwszym opowiadaniem była historia pewnego samuraja, będącego BNem (NPCem) na moich eRPGowych sesjach Legendy Pięciu Kręgów. Moi gracze tak gościa polubili (choć zasadniczo robił za ich wroga), że uznałem za stosowne trochę go "naświetlić". Interesujące w tej postaci było to, że choć pełnił funkcję przeciwnika (i to takiego, co to był w stanie samodzielnie rozłożyć całą moją dzielną drużynę), to prezentował podejście do życia bliższe nam (a więc i moim graczom, którzy wcielali się role samurajów postępujących zgodnie z ich wytycznymi, które dla Europejczyka bywają trudne do przełknięcia) przez co uchodził za renegata, odmieńca i ogólnie był takim wyrzutkiem - no a gracze wcielali się w postacie które walczyły ztym gościem, choć oni sami by go najchętniej poparli.  

 

Opowiadanko powstało 10 lat temu, a niedawno wygrzebałem zeszyt z nim, przepisałem i wprowadziłem korektę, żeby się nadawało do użytku. Ma chronologicznie pokręconą narrację i szereg problemów, które widzę teraz, a nie widziałem wtedy i ogólnie uważam je za "takie sobie", ale się go nie wstydzę.


Sanne

Nasze pierwsze opowiadania

Post#63 » 11 sty 2015, o 12:19

Ojej... Chyba taka pokraczna wersja Cesarzowej, chociaż wtedy nazywała się Królowa Rubinu. I czego tam nie było... Czytając zeszyt z podstawówki odnajduję silne inspiracje Królem Lwem, nie mówiąc już o tym, że wprowadziłam do Estarelu Gondor i bodajże Lijanne była w oryginale córką Aragorna i Arweny. A główna bohaterka, której imię brzmiało bodajże Elwira miała złote oczy :) Za to Jorkhar i Edanall, byli lwem i antylopą. I nosili korony i mieszkali w prawdziwych pałacach, żeby nie było że ujęłam im czegoś z królewskości.  

No i oczywiście Elwira w międzyczasie chadzała do mojej szkoły i przewoziła swoją nielubianą klasę do Estarelu przez przejście w Kilimandżaro :D


Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 266
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#64 » 12 lut 2015, o 11:15

Pierwsze dzieło pisałam w szóstej klasie podstawówki. Tworzyłam je zawsze na fizyce, którą uznałam za nienauczalną. Niestety na piątej lekcji dzieło zostało skonfiskowane. Konsekwencji nie wyciągnięto, gdyż całe prześwietne grono płakało ze śmiechu, czytając moje wypociny. A był to kryminał, w zamyśle mroczny i przerażający. Do dziś pamiętam z niego jedno zdanie, powalające urokiem. "Gdy wspiął się na górę ( mógł też wspiąć się na dół, kto zabroni!), od razu poczuł słodkawo-mdlący zapach trupa". 

Potem przerzuciłam się na wiersze i wielka to strata dla ludzkości, iż się nie zachowały! Jeden zaczynał się tak: 

"Siedziałeś nad kolejnym kuflem piwa 

i krzyczałeś na całą salę, że świat jest okrągły. 

A może to i prawda?" 

Szkoda, taki talent zmarnowałam!

Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

Awatar użytkownika
Tardis
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 288
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#65 » 13 lut 2015, o 19:51

A moje pierwsze opowiadanie to... O jezu :-D  

Opowiadało o ,,Nektarze Bogów''. Czuć było małe inspiracje kabałą, a właściwie licznymi opowieściami ojca ;p Z wyjątkiem tego 

pokracznymi mitologiami. 

Problem w tym, że tym nektarem Bożym była... beza. Takie ciasto ;))  

No cóż


Awatar użytkownika
Stocado
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 129
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#66 » 15 lut 2015, o 12:27

Ostatnio wygrzebałam z gimnazjalnego pendrive'a fragment czegoś, co chyba miało uchodzić za gej romans, także ten :D
"A WIĘC NAGOŚĆ TO TYLKO ZAGINIONE MIASTO…"

Awatar użytkownika
GenerałŚwinkaMorska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 98
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#67 » 25 maja 2019, o 18:47

Moje pierwsze opowiadanie było... koszmarne i o dziwo dużo rzeczy z niego pamiętam, ale na potrzeby tego postu udam, że mam kłopoty z pamięcią. Nazywało się "Miasteczko Forestville" i miało klimatem przypominać wszystkie mroczne seriale młodzieżowe pokroju Buffy, Gęsia skórka. Główną bohaterką była Mary Sue o imieniu Sarah - piękna, inteligentna i odważna pani doktor (nie pamiętam, czym dokładnie się zajmowała, ale jeden kij, bo nie było specjalnie ważne), na drugim planie znajdowało się całe buractwo z tytułowego miasteczka. Każdy rozdział opowiadał inną, bezsensowną historyjkę. W każdym rozdziale ktoś chciał przespać się główną bohaterką, a w międzyczasie miasteczko atakował potwór - zombie, wampir, wilkołak, zmutowane ryby. Główna bohaterka, jej głupi brat plus losowy burak ratowali miasteczko. W ostatnim rozdziale wszystko i tak wszystko okazało się łączyć ze sobą w jakiś idiotyczny sposób. 

Opowiadanie spłonęło na stosie. Szczęście, że nigdy nie przyszło mi do głowy wrzucać tego w internety, bo dopiero byłby przypał.

Obrazek

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#68 » 25 maja 2019, o 19:34

Wrzucać nie musiałeś, morświnko, ale zapewne zawierało mnóstwo pomysłów, które można wykorzystać. 

Wyrzucać więc też nie powinieneś. 

Twój nick świadczy o doświadczeniach. Sekcjach na samym sobie. 

To, akurat, mi się podoba, 

Właśnie taki jestem. Żaden generał. 

A jednak... 

Alchemik. 

W bardzo poważnym znaczeniu tego słowa. Czytaj jednak przez metaforę. Kiedy poznamy się bliżej zrozumiesz, że metafora jest niepotrzebna. 

Zasadniczo jestem poetą. 

Dobrym poetą. 

Poezja ukształtowała mój styl, język. 

Obecnie zacząłem odczuwać nacisk wewnętrzno-zewnętrzny na pisanie prozy. 

Odebrałem dobrą naukę. Posiadam wyjątkową wyobraźnię, a wciąż się boję. 

Przyszło mi do głowy, że może powinienem napisać pierwszą powieść w duecie. 

Dodać młodzieńczą bezczelność do doświadczeń i umiejętności pisania. 

Wziąć sobie do spółki kogoś, kto skorzysta, jako i ja w nieco odmienny sposób.


Awatar użytkownika
Mszczuj
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 243
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#69 » 25 maja 2019, o 20:33

Ja pisałem pierwsze opowiadanie inspirowane Władcą Pierścieni. Miałem lat zaledwie kilka, może z paręnaście. I zaprzestałem po dwóch stronach opisu spaceru bohaterów po lesie. Może to i lepiej :) Bardzo skrupulatnie je chowałem przed światem. Podobnie jak dzisiaj, wydawało mi się, że zacząłem coś dobrego a potem patrzyłem jak nieuchronnie fabuła brnie donikąd. Story of my writing.

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Nasze pierwsze opowiadania

Post#70 » 25 maja 2019, o 20:49

Mam zachowane dwie strony pisane na maszynie. 

Antycznej. 

Opowieść miała być prozą o równoległym świecie. Dwójka bohaterów, para, ucieka i ukrywa się. Przeniesienie do naszego świata spowodowało naruszenie zasad prawdopodobieństwa (wtedy jeszcze niewiele wiedziałem o mechanice kwantowe)  

Niemniej, w naszym świecie otrzymali pewne moce. 

Szkoda mi tej maszyny do pisania. To naprawdę był antyk.


Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość