Dlaczego piszemy?

Nasze ambicje i "powody"

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.

Które zdanie najlepiej oddaje Twoje odczucia co do pisania?

Piszę głównie dla przyjemności.
14
25%
Pisarstwo to moja odskocznia, odreagowuję w ten sposób trudy dnia codziennego.
11
20%
Czuję potrzebę dzielenia się swoją twórczością z innymi, moim celem życiowym jest wydać się.
6
11%
To jedno z moich wielu hobby.
6
11%
Pisarstwo to istotna część mojego życia/mnie, ale nie najistotniejsza.
3
5%
Narodziłem/am się, by pisać.
2
4%
To nie tylko moja pasja, to moje powołanie.
2
4%
Pisarstwo to forma zabicia wolnego czasu, dobra jak każde inne zajęcie.
1
2%
Piszę, "bo tak".
1
2%
Żadne z powyższych.
9
16%
 
Liczba głosów: 55

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6510
Zobacz teksty użytkownika:

Dlaczego piszemy?

Post#1 » 20 lut 2009, o 21:36

Każdy zdaje sobie sprawę, że powody pisania mogą być różnorodne - niektórzy piszą i myślą o tym wyłącznie jako o sposobie na zarobek, niektórzy kierują się jedynie przyjemnością, bez zobowiązań, bez przykładania do niego większej uwagi, dla innych pisarstwo jest prawdziwą pasją i nie mogą wyobrazić sobie życia bez niego, a inni... No właśnie? 

Z jakiego powodu sami piszecie? Co Was motywuje? Trzeba przyznać, że każdy ma "gorsze dni" - co wtedy sprawia, że po przerwie zaczynacie pisać?


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#2 » 23 lut 2009, o 01:25

Dla mnie pisanie to przede wszystkim pasja, która służy mojej własnej rozrywce. Nie przyszło do mnie nie z żadną modą (bo jak się jest tak starym jak ja można się chwalić, że w tamtych czasach jeszcze owej mody nie było ;P), ale z pierwszym przypływem czegoś w rodzaju natchnienia oraz pomysłem, by przelać je na papier. Oraz z fantastyką. Chciałam mieć swoje własne światy, które będą dorównywać Śródziemiu, Ziemiomorzu i "Wiedźminlandowi", a potem jeszcze kilku innym. I autentycznie wtedy- zupełnie nieświadoma naciągającej fali popularności pisarstwa- także chciałam być pisarką fantasy. Cóż, miałam chyba ze 12/13 lat, byłam młoda i naiwna, ale równocześnie w jakiś sposób dumna z tej swojej ambicji.  

A potem rzeczywiście pojawiła się fala popularności pisarstwa, połowa blogowiczów z tego co widziałam pisała "książki", druga połowa kilkudziesięciorozdziałowe "opka", też się nawet na chwilę w to wkręciłam, ale powoli przestawało mnie to bawić. I szczerze mówiąc teraz ogólnie przestaje mnie to bawić, bo... cóż... to co teraz powiem, to będzie strasznie egocentryczne myślenie, ale jak ktoś zaczął parać się jakąkolwiek formą twórczości i w jakiejś (nawet niewielkiej) części zaraził się artystycznością, to ma pełne prawo do egocentryzmu... bo nie chcę być "fabrykatem" (tak, słuszne skojrzenia) ani innym produktem masowym. A teraz u nas (no i nie tylko u nas) pisarze to właśnie taki masowy produkt, w przypadku którego niekoniecznie stawia się na jakość. Bo pisarzy już teraz zaczyna być tylu, że człowiekowi bokiem wychodzą i niezbyt wie, za co się zabrać, a ciągle napływają nowi. Ja za to nie czuję parcia na to, żeby koniecznie zostać pisarzem, nie widzi mi się przedzieranie się przez tłuszczę takich samych pseudoartystów jak ja, z których każdy jeden uważa się za uosobienie geniuszu i pisarskiego talentu. Cóż, ja zazwyczaj ogólnie uważam rodzaj ludzki za męczący, a ten typ, który zaobserwowałam w szczególnym natężeniu na pewnym forum, z którego "można się wybić", potrafo być wybitnie nużący. Szkoda nerwów, uda się kiedyś, to się uda, nie to nie, naprawdę, nie umrę jeśli nikt mnie nigdy nigdzie nie wyda.  

Ogólnie to miło, że młodzi ludzie interesują się pisaniem i rozwijaniem wyobraźni, ale nie wiem, czy takia ich ilość naprawde będzie czemuś dobremu służyć. Owszem, czasem zdarzy się perełka, super pomysł, który możnaby nawet nazwać nowatorskim, ale w większości to tylko powielanie schematów. A to się w końcu nudzi, niestety, przede wszystkim czytelnikowi.

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6510
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#3 » 23 lut 2009, o 21:53

Lailerosse pisze:I szczerze mówiąc teraz ogólnie przestaje mnie to bawić, bo... cóż... to co teraz powiem, to będzie strasznie egocentryczne myślenie, ale jak ktoś zaczął parać się jakąkolwiek formą twórczości i w jakiejś (nawet niewielkiej) części zaraził się artystycznością, to ma pełne prawo do egocentryzmu... bo nie chcę być "fabrykatem" (tak, słuszne skojarzenia) ani innym produktem masowym. A teraz u nas (no i nie tylko u nas) pisarze to właśnie taki masowy produkt, w przypadku którego niekoniecznie stawia się na jakość. Bo pisarzy już teraz zaczyna być tylu, że człowiekowi bokiem wychodzą i niezbyt wie, za co się zabrać, a ciągle napływają nowi. Ja za to nie czuję parcia na to, żeby koniecznie zostać pisarzem, nie widzi mi się przedzieranie się przez tłuszczę takich samych pseudoartystów jak ja, z których każdy jeden uważa się za uosobienie geniuszu i pisarskiego talentu.
Ach, my egocentrycy :D 

Moim marzeniem-celem też jest wydanie i nie powiem, chciałabym zrobić to w wydawnictwie, które lubię i cenię. Kiedyś marzyłam o Fabryce Słów, ale zniechęciło mnie to wydawanie fantastyki dla mas. Nie powiem, by mnie to dziwiło, w końcu każdy interes powinien przynosić jak najwięcej dochodu.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#4 » 25 lut 2009, o 21:35

iedyś marzyłam o Fabryce Słów, ale zniechęciło mnie to wydawanie fantastyki dla mas. Nie powiem, by mnie to dziwiło, w końcu każdy interes powinien przynosić jak najwięcej dochodu, ale jednak FS nie jest już dla mnie (chyba że z czasem znów będzie lepiej).
 

No niestety tu się muszę zgodzić. Bo właściwie to dzięki Fabryce mamy teraz zatrzęsienie aniołów, demonów, apokalipsy i urban fantasy. Nie no, oni mają sporo dobrych autorów, ale teraz w takim tempie wydają nowe nazwiska, że nawet nie chce mi się ich ruszać. Szczególnie, że ci nowi autorzy też najczęściej korzystają z aniołów, demonów i urban fantasy. Jak mówiłam, to było fajne na początku, w okolicach Kossakowskiej, ale szybko przestało, bo... no coż, spójrzmy prawdzie w oczy- ile można wałkować jedną i tą samą tematykę? Nawet jeśli robi się to na pięć różnych sposobów, to i tak nadal jest ta sama tematyka. A co gorsza, recenzenci nadal upierają się, że to jest coś świeżego, że odejście od klasycznej fantasy, elfów, orków i krasnoludów... ale ja naprawdę zaczynam tęsknić do porządnej klasycznej fantasy, bo mi ta rzekoma świeżość bokiem wychodzi. 

 

A jeżeli wrócić do popularności pisania - szczerze, cieszy mnie to z jednej strony, ale z drugiej: kiedyś, gdy ktoś dowiedział się, że piszesz, był zaskoczony i pod wrażeniem, dziś? Och, jedna z tysięcy, co wcale nie jest niczym złym, bo sama na przykład swoje zainteresowania raczej zachowuję dla siebie i siłą rzeczy unikam szufladkowania ;)
 

Oeone, a fe, Ty egocentryczko ;d Toż powinnaś pisać dla społecznego dobra, a nie dla uznania, niemalże cierpieć za milijony ;d A tak naprawdę to cóż... to też jest prawda. I w dodatku od razu wrzucą Cię do tego samego wora, co blogaskowe autorki piszące kolejne opowiadanie o nieszczęśliwej miłości Hermi i Draco. Kiedyś to robiło wrażenie, a teraz właściwie wręcz przeciwnie.

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Lena
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 20
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze ambicje i motywacje

Post#5 » 19 kwie 2009, o 10:41

Mnie publikowanie swoich prac na blogu kiedyś mobilizowało do pisania, teraz jest z tym różnie. Mam tysiąc pomysłów na minutę i po prostu zazwyczaj nie chce mi się kontynuuować tego, co publikuję i wolałabym się zająć czymś nowym, pisanym narazie tylko dla siebie, co mogłabym przeglądać i sprawdzać, dopóki by mnie nie w miarę nie zadowoliło. Z drugiej strony wiem, jak to było kiedyś - dany projekt zawieszałam po paru stronach, i nic nie pomagało rozumowanie, że powinnam udoskonalać swój styl itepe. Myślę więc, że jednak głównym czynnikiem motywującym są moi czytelnicy i myśl, że jeśli jest choć jedna osoba, która ma ochotę przeczytać moje wypociny, to warto to ciągnąć dalej :)  

Bo jeśli miałabym pisać dla siebie, to po jakimś czasie dochodzę do konkluzji - po co pisać, jak i tak mam to wszystko w głowie? xD Mój świat i bohaterowie powstał dużo wcześniej, niż choćby zaświtała u mnie myśl o pisaniu i to, co piszę, jest tylko uzupełnieniem do świata Alitsei, nie na odwrót (nawiasem mówiąc, zawsze uważałam, że tak powinna być w dobrych książkach fantasy, fabuła stworzona dla świata, a nie świat dla fabuły, jeśli rozumiecie o co mi chodzi ^^')


Awatar użytkownika
Lena
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 20
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#6 » 19 kwie 2009, o 15:58

No proszę no, trafiłam na grono wzajemnej adoracji ;) Wiecie, jak się teraz ja czuję, biedna amatorka publikująca swoje wypociny na blogu i chciwie chłonąca każdą konstruktywną opinię? :D  

W ogóle noo, czuje się teraz jak smarkula w otoczeniu Dojrzałych Autorek. Choć z drugiej strony, od nastolatek piszących o Draco i Hermi to i ja się czuję dojrzalsza xD 

 

A tak na serio... No ja tam zaczęłam pisanie zupełnie nie na fali jakiejś mody czy coś... Chciałam po prostu uporządkować to i owo w swoim świecie i wpadłam na pomysł, że pisanie opowiadania, czy też "książki, mi to trochę ułatwi i mnie zmotywuje xD. Nie wiąże z pisaniem swojej przyszłości, mało też prawdopodobne, żeby udało mi się kiedys wydać książkę, no ale jak wielu pisarzy-amatorów marzę o tym w głębi duszy :)


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#7 » 19 kwie 2009, o 22:00

Ależ no oczywiście! Ja na przykład adoruję Oeonka, a Oeonek adoruje mnie, bo nikt nas nie docenia i nie rozumie, więc musimy się poadorować nawzajem. Generalnie my się tu wszyscy staramy adorować siebie nawzajem - a co! W końcu każdy powinien mieć coś z życia :roll:  

 

A tak na poważnie, to też nigdy nie czułam się członkinią żadnego "kółka" ani "Dojrzałą Autorką". Po prostu z biegiem lat zmieniły mi się upodobania i priorytety, do czego mam pełne prawo, jak i żeby się tego nie wstydzić. Jako "pisarka" (bo ja generalnie nie uważam się za pisarkę, tylko za wstęp do archeologa) broń Boże nie jestem niczym więcej niż amatorką i pseudoartystką o zdolnościach co najwyżej rzemieślniczych. Ale są zjawiska, które mi się nie podobają albo, które mnie nudzą, więc je wytykam, taką mam wredną naturę. Szczególnie, że te zjawiska traktuję też w dużej mierze jako czytelnik, a jako czytelnik (szczególnie jeśli staję się czytelnikiem płacącym) jestem wymagająca, a co 8-)

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Lena
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 20
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#8 » 20 kwie 2009, o 18:37

Nie chciałam was w żadnym wypadku urazić swoim postem ^^' Nie znam jeszcze was za dobrze, waszych dzieł także nie czytałam, po prostu nieco zdziwiła mnie wasza awersja do blogów. No cóż...

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6510
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#9 » 20 kwie 2009, o 20:09

Lena pisze:Nie chciałam was w żadnym wypadku urazić swoim postem ^^' Nie znam jeszcze was za dobrze, waszych dzieł także nie czytałam, po prostu nieco zdziwiła mnie wasza awersja do blogów. No cóż...
I nie uraziłaś :D  

Nie wydaje mi się, bym miała awersję do blogów, raczej do skłonności oceniania pryzmatem innych, a to przecież banał. W sumie jedyne, co mi w społecznościach blogowych nie odpowiada, to bardzo łatwa możliwość wzorowania się bez umiaru i w końcu plagiatowanie.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Pisanie jako pasja, zwykła rozrywka - i inne

Post#10 » 20 kwie 2009, o 20:42

No niestety piszących archeologów jest na pęczki, więc pewnie jeden więcej już się nie przyda :( I moim największym dziełem będzie moja praca licencjacka (którą, na Boga, naprawdę powinnam wreszcie zacząć pisać :?

 

Co do twórczości blogowej, to miałam swój epizod, który traktowałam bardzo lekko (moje Poświęcenie zawierało kilka bezczelnych odwołań - choć właściwie to były hołdy dla niektórych pisarzy, co zazwyczaj zaznaczałam - ocierających sie o plagiat plus fragment ballady o Luthien xD), nie wiem, nigdy nie mogłam się zmusić do traktowania tego jak coś, co mogłoby cokolwiek mi przynieść. Potem nawet się udzialałam szerzej... i nawet jako oceniająca xD Ale samo tworzenie blogowe, to mi się znudziło, po prostu. I już nie chciało mi się pisać dalej tego opowiadania, ale sza ;P

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Maya
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze ambicje i motywacje

Post#11 » 29 cze 2009, o 09:53

Jak dla mnie są dwa rodzaje pisanie: pisanie dla siebie oraz pisanie dla ludzi

Ja jeszcze jakiś czas temu miałam poważny dylemat, które z nich wolę. Ostatecznie skłaniam się ku temu drugiemu, chociaż, nie ukrywam, że ten dylemat ciągle widzę. 

Lubię wiedzieć, że mam dla kogo pisać (na jakiś czas się wycofałam z internetowego świata, więc będzie ciężko z odzyskaniem czytelników xD), i że moje pisanie budzi jakąś reakcję. Nie chcę mówić, że pozytywną, bo różnie bywa. 

Piszę, bo lubię przelewać myśli na klawiaturę, jak również piszę, aby coś sobie udowodnić. W pewnym okresie mojego życia to hobby stało się dla mnie ważne na tyle, że teraz bez wyraźnego powodu nie potrafiłabym tego ot, tak, porzucić.

[to shut a dream stage inside of you] 

KEINE SCHMERZEN!


Awatar użytkownika
Glavessy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze ambicje i motywacje

Post#12 » 1 lip 2009, o 21:02

Z moimi motywacjami bywa różnie. Dopiero zaczynam pisać, uczę się. Tak więc często mi to nie wychodzi. Choć nie powinny, krytyczne komentarze wprowadzają mnie w bardzo zły nastrój, a to z kolei prowadzi do braku wiary w siebie, utraty tak potrzebnych ambicji i motywacji. Na szczęście powracają po jakimś czasie. 

Nigdy nie zastanawiałam się, co tak właściwie skłania mnie do pisania. Po prostu pisałam. A teraz, zadając sobie to pytanie, myślę, że pisze dla opinii ludzi i dla siebie samej, dla własnej satysfakcji. Piszę, żeby udowodnić coś sobie i innym, tak myślę. Chcę się doskonalić[...]


Giwi

Re: Nasze ambicje i motywacje

Post#13 » 3 paź 2009, o 23:21

Piszę od drugiej klasy podstawówki i na początku, przyznam się bez bicia, pisałam bo chciałam być chwalona. Z wiekiem to się zmieniło - powstały w mojej głowie historię, które były na tyle dobre, by je spisać (co w większości kończyło się, że nie spisywałam ich do końca). Obecnie piszę, bo chcę oraz jest to chyba jedyna rzecz w której jestem w miarę dobra i z której ewentualnie chciałabym żyć (jeśli tylko czytelnicy pozwolą! :D) w przyszłości.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

x

Post#14 » 13 lip 2011, o 23:00

UWAGA! Będzie bezczelna autoreklama! xD 

 

http://www.science-fiction.com.pl/nautilus/?site=main 

 

Opowiadania: Porębska Anna, "Jedwab" (można ściągnąć i przeczytać tutaj

Polecam także Waszej uwadze opowiadanie Joanny Malik "Sekret" (pojawiło się w którymś SFFiH) :D 

 

Będę (będziemy) wdzięczna(e) za każdy Wasz głos :D Pomóżcie nam wygrać z opowiadaniem o bułce z pasztetem (naprawdę...)! 

 

 

 

...duh, nie umiem się reklamować. Chyba potrzebuję agenta... ;P

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6510
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Dlaczego piszemy?

Post#15 » 17 lut 2012, o 14:13

Przeglądając temat, od razu miałam ochotę go odświeżyć chociażby dlatego, że przez te trzy lata troszkę zdążyło się zmienić. 

Wciąż podpisuję się pod swoim postem, choć teraz zdecydowanie piszę bardziej dla samego pisania, dla przyjemności niż z ambicji stawiania się coraz lepszą oraz wydania książki. Chęć i ambicja "zaistnienia" nie zmieniła się, ale stała się raczej planem długofalowym niż "już-zaraz", piszę z inną motywacją i czuję, że nie tylko sprawia mi więcej radości, a i efekt jest lepszy. Mam wrażenie, że to może być nie tylko mój problem (zdarza mi się zaglądać na pamiętniki osób piszących, zwłaszcza młodych), a uważam, że nie ma nic gorszego niż zamknąć się we własnej ambicji i potrzebie udowodnienia światu, że jest się pisarzem; to nie tylko odbierało mi zwykłą satysfakcję z tego, co robię, napełniało frustracją, że wciąż nie jest tak, jak powinno, a niepotrzebne pogłębianie się w odczuciu zawodu samym sobą nikomu nie służy. Może klucz tkwi w tym, że przesadna chęć prawie nigdy nie przekłada się na efekty (tak nawet z przekory świata :D)?  

(Obiecuję, że nie będę już was nie męczyć arcynudnym przemyśleniami [i pewnie nietrafionymi] :lol:)


Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości