Słaby szkic vs szlifowany fragment

Dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42

Słaby szkic vs szlifowany fragment

Post#1 » 1 year temu (5 sie 2017, o 08:50)

Pytanie do pisarzy prozy. Jak sposób pracujecie nad sceną, serią scen czy całym rozdziałem?

Ja początkowo pracowałem tak, że, na przykład, będąc w środku pracy nad sceną, dopisywałem zdanie lub akapit, potem szlifowałem je (czytając parę razy), potem czytałem z całym akapitem (lub poprzednim) i znowu szlifowałem to zdanie oraz cały akapit (i poprzedni). Następnie to samo z całą sceną. Tak, że regresyjnie cała scena (a czasami nawet seria scen) była non-stop poprawiana, aby pasować do nowego akapitu (lub grupy akapitów, zależnie od dnia).

Wadą takiego rozwiązania było to, że czytanie po tygodniu i tak ujawniało błędy, a ogólny zarys fabularny potrafił się nie kleić.

Zaleta: gdy ostatni akapit jest skończony, rozdział można uznać, za gotowy w 80%.

Teraz przyjąłem inną taktykę. Najpierw tworze słaby szkic całego rozdziału (~10 000 znaków ze spacjami). Zdania są napisane słabo, masa powtórzeń, chaotyczny szyk. Ale flow sceny i logika mają być poprawne. Po skończeniu rozdziału robię review tak, aby wszystko z sobą współgrało i było poprawne językowo, i stylistycznie (he he, na tyle, na ile potrafię :) )

Zalety drugiego podejścia
- o wiele szybciej odnajduję braki fabularne, ślepe uliczki (np: bohater A miał uwolnić bohatera B z pokoju, ale tak skonstruowałem schemat budynku, że było to nieprawdopodobne zdroworozsądkowo; bez problemu zmieniłem jeszcze niedopracowany opis pomieszczeń (z początku rozdziału) tak, że scena nabrała sensu)
- przenoszenie szkicowych zdań, czy całych akapitów jest o wiele prostsze, niż tych dopracowanych stylistycznie
- mniej żal skasować akapit, który po drugim czytaniu okazał się, że nie pasuje
- o dziwo pracuje się tak szybciej

Wady drugiego podejścia:
- po skończeniu pisania rozdziału wiem, że to dopiero połowa pracy nad rozdziałem

Jaki jest wasz styl pracy? Bardziej jak pierwsze czy drugie podejście, a może miks?

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Słaby szkic vs szlifowany fragment

Post#2 » 1 year temu (5 sie 2017, o 08:52)

Jezus Maria, jakie skomplikowane. :D
Po prostu piszę - od razu staram się pisać jak najlepiej, unikać powtórzeń, nadmiaru "się" i zaimków. Potem czytam jeszcze raz w celu wyłapania błędów i poprawek. Potem wysyłam Grafomanowi na maila, bo robi za mojego pierwszego czytelnika i niejako przez to za ''prawie-betę''. :kuku: Potem publikuję tutaj i zawsze czytelnicy wyłapią jakieś błędy. A jak zakończę całość (zostało mi jeszcze 7 rozdziałów), to będą ostateczne poprawki i szlify końcowe tekstu. I tyle. Bez kombinowania. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 332

Słaby szkic vs szlifowany fragment

Post#3 » 1 year temu (5 sie 2017, o 19:38)

Po prostu piszę. Jak mi się coś nie podoba to zmieniam.
Mam w głowie mniej więcej zarys opowieści i piszę rozdział za rozdziałem. Czasem opisywałam konkretną scenę, bo mi wpadła do głowy. Później ją wpasowuję, najwyżej trochę zmieniając lub tworzę ciąg dalszy pod nią (jeśli bardzo mi zależy, aby ta konkretna scena miała miejsce).
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1820

Słaby szkic vs szlifowany fragment

Post#4 » 1 year temu (5 sie 2017, o 20:54)

Andy, skoro odkładasz, pozwalasz aby spleśniało i po tygodniu czytasz raz jeszcze, można przypuszczać, że pisarsko (nie mylić z "artystycznie") dojrzewasz. Podpisuję się rękami i nogami pod tą drugą metodą. Pierwsza, moim zdaniem, stanowi ślepy zaułek.

Karen pisze:Jezus Maria, jakie skomplikowane.
Skomplikowane? Uprawa winnej latorośli, to dopiero sztuka. Tworzenie dzieła, efekt końcowy uprawy winnej latorośli, jest czystą przyjemnością :))

Karen pisze:A jak zakończę całość...
to zrób tak, aby średnio rozgarnięty Szczepan się dowiedział.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Słaby szkic vs szlifowany fragment

Post#5 » 1 year temu (5 sie 2017, o 22:30)

szczepantrzeszcz pisze:
Karen pisze:Jezus Maria, jakie skomplikowane.
Skomplikowane? Uprawa winnej latorośli, to dopiero sztuka. Tworzenie dzieła, efekt końcowy uprawy winnej latorośli, jest czystą przyjemnością :))

Karen pisze:A jak zakończę całość...
to zrób tak, aby średnio rozgarnięty Szczepan się dowiedział.


Szczepanie, chodziło mi o te wariacje z szlifuję zdanie/akapit/dwa akapity razem itd. Nie wyobrażam sobie tyle czasu męczyć jednego fragmenciku osobno i w tej chwili czuję się jak skończony niechluj literacki, czytając wypowiedzi andiego i Twoją. :kuku:
Ale co mi tam, dobrze mi z tym. :D

I oczywiście, dam znać, jak skończę pisać swojego tasiemca, choć do tego jeszcze trochę. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości