Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Poezjonauta
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 56
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#46 » 20 lip 2019, o 12:12

xeno pisze:Nie da się wytworzyć krytyki która nie obrazi. Celem krytyki jest obrazić i zawstydzić(Ale także czegoś nauczyć... może). Poziom krytyka sprawia tylko że możesz umniejszyć lub powiększyć poziom "gnojenia" autora w swoim komentarzu..
 

Ogromna część zależy od dystansu autora do swojej twórczości i samego siebie. Z drugiej strony, im mniej ad personam uderzamy, tym więcej miejsca na dystans u drugiej osoby. "Gnojenie", tudzież bicie kijem po głowie, to tylko jeden aspekt krytyki, ten zdecydowanie mniej przyjemny. Początkującemu twórcy warto jednak dać i marchewkę, wskazówki co może poprawić. Zdaje się, że wielu początkujących artystów porzuca swoją twórczość, kiedy kijami zostają zagnani do jakiejś ciemnej dziury, bez jakiejkolwiek pomocy, czy chociaż sugestii jak się z takiego doła wydostać.  

 

Nie chcę bawić się tu w "trzeba", albo "powinno się". To cenne, kiedy ktoś okazuje wsparcie, szczególnie przez krytykę. Miło jest, kiedy ktoś chce poświęcić swój czas, by pchnąć kogoś w nieco bardziej rozwijającym kierunku.

"Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia"

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#47 » 20 lip 2019, o 14:07

xeno pisze; 

Hej alchemiku! Muszę cię pochwalić oraz zbesztać.

 

 

A jednak besztanie mógłbyś pozostawić dla smarków. 

I tu wolałbym, żebyś raczej przeprosił mnie delikatnie za niedyplomatyczną wypowiedź. 

Z całą pewnością dążymy do uzyskania pewnej wiedzy. 

Nigdy nie będzie obiektywna. 

Obiektywizm to kompromis pomiędzy subiektywnymi rozpoznaniami. 

Za pomocą tej, którą już posiadamy, wykorzystując narzędzie intelektu. 

 

 

Poezjonauta pisze; 

Nie chcę bawić się tu w "trzeba", albo "powinno się". To cenne, kiedy ktoś okazuje wsparcie, szczególnie przez krytykę. Miło jest, kiedy ktoś chce poświęcić swój czas, by pchnąć kogoś w nieco bardziej rozwijającym kierunku. 

 

Zgadzam się z Tobą całkowicie, Poezjonauto. 

Powinniśmy być nauczycielami. 

A dobry nauczyciel nie udupia ucznia za jego błędy, tylko wskazuje kierunki i sposoby, aby je pokonać. 

 

Ja niedawno zrobiłem coś zupełnie odwrotnego. 

Najechałem na Fraszkomównicę, podsuwając swoją wersję fraszki. 

Ale zrobiłem to źle. 

Z całą pewnością zlekceważyłem autora, który kocha to co robi. 

Nawet jeżeli jeszcze niezupełnie wie, jak to się powinno robić. 

Jeszcze jeden element na sumieniu skłaniający w kierunku piekła.


Awatar użytkownika
xeno
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 122
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#48 » 20 lip 2019, o 15:09

Alchemik pisze:
xeno pisze; 

Hej alchemiku! Muszę cię pochwalić oraz zbesztać.

 

 

A jednak besztanie mógłbyś pozostawić dla smarków. 

I tu wolałbym, żebyś raczej przeprosił mnie delikatnie za niedyplomatyczną wypowiedź. 

Z całą pewnością dążymy do uzyskania pewnej wiedzy. 

Nigdy nie będzie obiektywna. 

Obiektywizm to kompromis pomiędzy subiektywnymi rozpoznaniami. 

Za pomocą tej, którą już posiadamy, wykorzystując narzędzie intelektu. 

 

 

Poezjonauta pisze; 

Nie chcę bawić się tu w "trzeba", albo "powinno się". To cenne, kiedy ktoś okazuje wsparcie, szczególnie przez krytykę. Miło jest, kiedy ktoś chce poświęcić swój czas, by pchnąć kogoś w nieco bardziej rozwijającym kierunku. 

 

Zgadzam się z Tobą całkowicie, Poezjonauto. 

Powinniśmy być nauczycielami. 

A dobry nauczyciel nie udupia ucznia za jego błędy, tylko wskazuje kierunki i sposoby, aby je pokonać. 

 

Ja niedawno zrobiłem coś zupełnie odwrotnego. 

Najechałem na Fraszkomównicę, podsuwając swoją wersję fraszki. 

Ale zrobiłem to źle. 

Z całą pewnością zlekceważyłem autora, który kocha to co robi. 

Nawet jeżeli jeszcze niezupełnie wie, jak to się powinno robić. 

Jeszcze jeden element na sumieniu skłaniający w kierunku piekła.

 

 

Możliwe że "zbesztać" było za mocnym zwrotem. Uważam jednak że jeżeli weźmie się jakąś prawdę i zacznie się podawać jej skróconą wersje, bardzo łatwo można przejść do wynaturzenia prawdziwego znaczenia przez zbytnie ucięcie tekstu. Dla przykładu podam tutaj najkrótszą definicje wolności. Wolność jest wtedy kiedy każdy może robić co chce. Bardzo krótka wypowiedz szybko przekazująca mniej-więcej o co chodzi w idei wolności. Jest to jednak wynaturzenie prawdy przez zbyt duże jej uproszczenie, czyli kłamstwo. Jeżeli podamy komuś taką definicje wolności bez żadnych zewnętrznych informacji osoba ta może dojść do założenia : jeżeli chce jakiejś rzeczy mogę ją zabrać komuś innemu. Oczywiście jest to jawny radykalny przykład założenia jakie słuchacz może wyciągnąć, jest to jednak możliwe i zdarzało się w historii. Prawdziwa definicja wolności jest dłuższa i tłumaczy jeszcze o potrzebie obrony wolności jednego człowieka przed wolnością drugiego, bo bez tej ochrony żaden z nich nie będzie wolny. "Wolność mojej pięści kończy się 5 centymetrów przed twoim nosem". Jestem strasznie czuły na uproszczenia prawdy do poziomu kłamstwa, dlatego też staram się bronić idee przekazywania faktów a nie ich uproszczonej wersji ( za dużo mamy tego na świecie). Twój przypadek nie jest bliski szkodliwości przykładu jaki podałem, ciągle jednak użyłeś zwrotu "tłumaczenie" a nie "interpretacja". Dlatego też uważam za ważne by zachować autentyczność tekstu. Przepraszam jeżeli obraziłem. Nie miałem zamiaru obrazić, tylko podać bardziej faktyczne tłumaczenie do twojej interpretacji by uniknąć mis-informacji dla innych czytelników. Nie zaprzeczam wartości twojej pracy, uważam jednak że "tłumaczenie" jest za mocnym zwrotem (Powiedziałeś "Myślę jednak, że przekazałem istotną treść i przesłanie." Co się zgadza, dlatego nie zaprzeczam jej wartości). I stąd wzięło się to całe "besztanie".


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#49 » 20 lip 2019, o 15:25

Przyjmuję. 

W końcu obaj jesteśmy łebskimi chłopakami. 

Lepiej, żeby nie w konflikcie. 

Więcej możemy zdziałać razem. 

Strasznie się rozpisujesz. 

Powinieneś nauczyć się pewnej związłości. 

Ale to tylko taki żartobliwy przytyk. 

Może więc dorzucisz się do dyskusji na temat komentowania. 

Poznałeś moje skromne idee dotyczące takich stron jak ta. 

Twoja aktywność czyni Cię jednym z filarów. 

Przyznasz bowiem, że takie strony podtrzymują twórczość i warto o nie dbać.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2665
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#50 » 21 lip 2019, o 13:16

xeno pisze:"Wolność mojej pięści kończy się 5 centymetrów przed twoim nosem".
Szczepan czuje się odrobinę szczęśliwszy, gdy ktoś przytacza tę mądrą libertariańską maksymę. Kiedy potraktujemy owe słowa metaforycznie, będą dobrze pasować do sytuacji, w której zastanawiamy się nad głębokością i formą krytyki.

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1341
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#51 » 21 lip 2019, o 13:32

A u mnie po lekturach, częściej miast recenzji pojawia się nowy tekst. 

Złudzenie apteczne.


Awatar użytkownika
xeno
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 122
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#52 » 21 lip 2019, o 19:11

Alchemik pisze:Przyjmuję. 

W końcu obaj jesteśmy łebskimi chłopakami. 

Lepiej, żeby nie w konflikcie. 

Więcej możemy zdziałać razem. 

Strasznie się rozpisujesz. 

Powinieneś nauczyć się pewnej związłości. 

Ale to tylko taki żartobliwy przytyk. 

Może więc dorzucisz się do dyskusji na temat komentowania. 

Poznałeś moje skromne idee dotyczące takich stron jak ta. 

Twoja aktywność czyni Cię jednym z filarów. 

Przyznasz bowiem, że takie strony podtrzymują twórczość i warto o nie dbać.

 

 

Odpisuję strasznie długie odpowiedzi ponieważ sam zaproponowałeś to na początku tego tematu xD Idea komentarzy jest mi bardzo miła ( No i, jak wcześniej pisałem chcę uniknąć niedomówień), fajnie jest tak nie mówić do ściany. Czy zachęca ona do tworzenia czy nie... bardziej sprawa osobista (W większości przypadków powinna).


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2665
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#53 » 21 lip 2019, o 19:32

xeno pisze:...fajnie jest tak nie mówić do ściany.
Bardzo fajnie. I nie dotyczy to wyłącznie komentarzy pod własnym tekstem. Fajnie jest nawet wtedy, kiedy ktoś podejmuje dyskusję pod tekstem, ktorego nie napisałeś, który jedynie skomentowałeś. 

 

xeno pisze:Czy zachęca ona do tworzenia czy nie... bardziej sprawa osobista (W większości przypadków powinna).
Ja myślę, że na proces twórczy komentarze nie mają wpływu. Na proces twórczy-aż-furczy komentarze wpływ mają. Na pewno mają wpływ na publikowanie tego, co się napisało. Brak reakcji na literackich forach spycha teksty do szuflady.

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#54 » 11 wrz 2019, o 14:45

Pozwoliłem sobie wkleić cytat z mojego dziennika literackiego (wielkie słowa). Odnosi się zarówno do komentowania, jak i nabywania umiejętności twórczych. Przybyło Nam, Artefrakcji, wiele osób, które aż kipią od chęci przekazania fragmentów duszy. 

 

 

11.09.2019 

 

Uwielbiałem moją starą maszynę do pisania. 

Zabytek ze złomu. 

Mistrz rzemiosła w Sopocie doprowadził ją do użytku. 

Działała jak nowa, a naprawdę była zabytkiem. 

Cieszyłem się, kiedy wprowadzając dwukolorową taśmę, mogłem wprowadzać głębokie podkreślenia, głębokich myśli na czerwono. 

Komputery osobiste były właśnie w powijakach. Internet miał zalążki w programach wojskowych łączenia baz danych. 

Komórki były wielkie jak radiostacje. Na przydzielenie numeru telefonu do stacjonarki wciąż się czekało. 

 

Chyba potrzebuję takiej maszyny do pisania. 

Działałaby mi na wyobraźnię i pozwałaby rozwijać temat tego nad czym pracuję. 

Nie twierdzę, że nie posiadam wyobraźni. Brak mi impulsów. 

 

Jak tak się zastanowić, to w pisaniu siedzę już dosyć długo i długą drogę przeszedłem. 

Początkowo to były sporadyczne wiersze i naiwne opowieści. 

Ostatnio odnalazłem taką teczkę, pisaną czarno-czerwoną taśmą. 

Raczej nie do publikacji. 

Ale zawarte idee mógłbym odtworzyć, korzystając z narzędzi twórczych, które zdobyłem. 

Zdobyłem je, bo w jakimś momencie zapragnąłem się ich nauczyć. 

W pewnym sensie, ta część mojego butelkowego dziennika przeznaczona jest do obecnych nowicjuszy, w których zawarte jest światło i mrok. 

Ja też miałem kiedyś tylko potrzebę pisania i iskrę talentu. 

Ale to nie wystarczy. Należy się uczyć. Czytać. 

 

W mniejszej skali dla Was, którzy pragną, a właśnie trafiliście na Artefakty, to oprócz czytania klasyków, czytanie kolegów, którzy są w podobnej sytuacji. 

Czytanie i komentowanie. 

 

Nawiasem mówiąc, czy ktoś posiada stary złom, który pisze? Nie sam, oczywiście.


Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości