Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#21 » 4 maja 2019, o 22:33

Słuszne uwagi, Alchemiku. Mam nadzieję, że ten tekst zachęci userów do komentowania, zwłaszcza tych nowych, którzy często skarżą się, że czują się zbyt niedoświadczeni, żeby oceniać cudze teksty. Po to tutaj jesteśmy - żeby wymieniać się swoją twórczością i opiniami na jej temat. 

 

Co do zbyt krótkich, jednozdaniowych komentarzy, to samej zdarza mi się taki popełnić, szczególnie pod poezją, bo ja jestem z kolei typową prozaiczką. I czasem naprawdę nie wiem, co mam napisać. Po prostu wiersz do mnie przemawia, czuję jego klimat i wymyślanie dłuższego komentarza jest dla mnie wydłużaniem na siłę opinii. ;)

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#22 » 5 maja 2019, o 05:44

Camenne pisze 

 

To jest ciekawe, bo są miejsca w sieci, gdzie wymiany zdań autora z komentującymi są niemile widziane, ale mnie osobiście zawsze wydawało się to naturalną koleją rzeczy, że autor zechce się ustosunkować do opinii. Póki nie przechodzi to w aktywne demonstrowanie syndromu oblężonej twierdzy, dlaczego nie? 

 

 

Niemile widziana wymiana zdań? 

 

To raczej chore, bo tylko wymiana zdań, czyli tzw. dyskusja jest elementem życia. Życia kulturalnego, artystycznego, życia w kołysce, kiedy matka przesłania świat, bo jest nim w istocie, ale pragnie porozumienia i pierwszych słów. 

Wielu z nas swoje pierwsze słowa składało na portalach artystycznych. Cudownych tworach nazywanych amatorskimi. Jak w rodzinie pewne siostry i bracia są bardziej dojrzali. Dominantą jest czas i chęć przynależenia. Uczymy się od bardziej dojrzałych. Wcale nie lepszych z założenia. Zazwyczaj są lepsi przez czas, w którym pracowali nad słowami. Ale nie ma czego im zazdrościć. Są po prostu starsi. 

Młodsi powinni wykorzystać ich doświadczenie. Będą mieli lepszy start. Chociaż chodzenie na skróty pozbawia wiedzy o otoczeniu.  

Istnieje kwestia talentu, ale to niezależne, jak i inteligencja.  

Takie życie.  

Niemniej, zarówno inteligencję jak i talent należy rozwijać przez pracę. 

Oczywiście, rozumiem portale, gdzie niemile widziana jest dyskusja pod utworem. To strony zachowawcze. 

Obawiające się konfliktów, ponieważ nie wypracowały sposobów mediacji. 

Znam strony ze sztywnym regulaminem i kantarowej (czytaj - o poluźnionej uździe) moderacji. Szczycą się tym, że nie wbijają kółka w nozdrza, choć noszą końskie okulary. 

 

Jestem za dyskusją. 

Wierzę, że mądra moderacja i administracja, jak i światlejsi użytkownicy, są w stanie zahamować konflikty.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#23 » 6 maja 2019, o 14:09

Alchemik pisze:(...) Oczywiście, rozumiem portale, gdzie niemile widziana jest dyskusja pod utworem. To strony zachowawcze. 

 

Nie udzielałam się w tych miejscach, więc trudno mi powiedzieć, dlaczego mają (a może mieli? Długo tam nie byłam), ale podejrzewam, że właśnie zachowawczość i ostrożność mają tu swój udział. Jedno z nich jest o kilka lat starsze od Artefaktów, jest większe i było swego czasu ogromnie popularne (i dalej jest aktywne), więc też na pewno było miejscem niezliczonych wojen autorów z komentatorami i może w pewnym momencie stwierdzili, że zakaz jest lepszym wyjściem niż niekończące się upominanie? To tylko gdybanie, ale potrafiłabym zrozumieć logikę takich myśli, bo mnie też zdarzyło się być nadgorliwą i ingerować w rozmowy, które zapowiadały się bardzo źle, ale między borem a prawdą jeszcze nie zaczynały na tyle zmierzać w złym kierunku, by w nie wkraczać.  

 

Tak czy siak, autor moim zdaniem powinien mieć prawo odpowiedzieć na komentarze. Czasem robi się trochę brzydko, bo jednak ego to ego, teksty zazwyczaj są traktowane bardzo personalnie i intymnie, jak kawałek duszy, więc na jakieś złe słowo stosunkowo dużo osób reaguje bardzo źle. Ale to już kwestia dystansu do cudzych opinii, tego też trzeba się nauczyć.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#24 » 6 maja 2019, o 23:29

Jest jeszcze jedna ale zasadnicza sprawa

Namawiam Was do recenzowania. Wyjaśniam z jakich względów. Ważnych dla portalu, twórców etc. 

Ale przede wszystkim musicie się rozluźnić. 

Nie macie takiego obowiązku. 

Powinniście potraktować komentowanie jako przyjemność. To nie mus, tylko odpowiedź na przeczytane.  

I też rodzaj twórczości. 

Nie pod każdym utworem mam ochotę na komentarz. Ale są takie, że chętnie poświęcę trochę swojego czasu.  

Niekiedy muszę odpowiedzieć, bo utwór szarpnął czymś we mnie. Niekiedy nie zgadzam się z czymś, a widzę alternatywę. W przypadku niedojrzałych twórców często zauważam talent i potencjał. Jestem zdania, że powinni pisać dalej, zmieniając tylko nieco parametry. Wtedy daję, podpowiadam im odpowiednie narzędzia. Czasem wystarcza zachęta. 

Najtrudniejsze jest komentowanie merytoryczne.  

Jeżeli nie posiadasz wystarczającej wiedzy na określony temat, to nie poprawiaj. Najwyżej napisz, co się Tobie podobało, a co nie.  

Każde spostrzeżenie jest cenne.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#25 » 8 maja 2019, o 18:00

Dodaję swoje spostrzeżenia na bieżąco. 

Oto kolejne z nich. 

Jeżeli jesteśmy komentującymi twórcami, to możemy być narażeni na to, że odpowiedź autora, któremu zrecenzowano utwór w sposób choćby minimalnie krytyczny, może nastąpić z opóźnieniem i to nie pod komentowanym utworem, a pod naszym własnym. 

Wtedy to odbija sobie wyimaginowane upokorzenie wstawiając złe słowo.  

To naturalne w świecie niezbyt szerokiego spojrzenia u tzw. twórców, którzy posmakowali już hymnów pochwalnych od najbliższego otoczenia. 

Każda krytyka, choćby była tylko pouczeniem i zaleceniem, zaburza im postrzeganie świata. 

Ego.  

Ego jest czymś ważnym u twórców. Twórcy z umysłem otwartym, też je posiadają, czasami nawet większe. 

Nie jestem pewien czy osoby z umysłem, póki co, zamkniętym na krytykę można już nazywać twórcami. 

Póki co, nazwę ich więc Egonami, choć wciąż mają szansę otworzyć oczy szeroko zamknięte. 

 

Jak odpowiadać Egonom, kiedy zdajemy sobie sprawę, że ich gorzki komentarz pod naszym utworem jest tylko reakcją na krytykę. 

Jeżeli jest merytoryczny to wszystko gra. Musimy przepatrzeć swój temat i podziękować. 

Ale takich raczej nie bywa.  

Zwykle to jedno pejoratywne zdanie. 

 

Wtedy też należy podziękować i poprosić o więcej komentarzy pod naszymi utworami.  

O komentarze rozwinięte i merytoryczne. 

W żadnym wypadku nie dać się ponieść emocjom, które w nas wzbierają. 

Otworzyć umysł i usta dla wyrównania oddechu. 

 

Jak więc widzicie, komentowanie może być fascynujące.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#26 » 8 maja 2019, o 21:47

Spostrzeżenie wynikające z powyższego. 

 

Istnieje jeszcze jedna siła sprawcza. Przynajmniej wydaje się taką. 

Dlatego nalegam na komentarze wielozdaniowe, bo te mogą odkryć prawdziwą myśl. 

Mogą, ale nie muszą. 

Istnieje coś, co zaobserwowano już z dawno temu, od czasu kiedy powstał internet i portale artystyczne. 

Zostało adekwatnie nazwane i sklasyfikowane. 

TWA 

Towarzystwo Wzajemnej Adoracji 

 

Okazuje się, że to samonapędzająca się wartość w układzie zamkniętym. 

Fizycy nie wymyślili perpetuum mobile, a poeci już tak. Choć większość nie jest poetami przez zaburzenia rzeczywistości tego tworu. 

Prozaicy są bardziej odporni na TWA. Przez wkład pracy jaką muszą włożyć. Ale i oni ulegają. 

 

Jednozdaniowe, jednowyrazowe, albo emotkowe komentarze też mogą napędzać. 

Tylko że to jest wirtualny obrót. 

Bez siły sprawczej. 

Nie ma to jak pochwały i odpowiedzi pochwałami. Często bez przeczytania utworu. 

Prowadzi portal na manowce jałowej pustyni. 

Ustawmy się w kółeczko i klepmy wzajem po plecach, albo bardziej intymnie po dupach. 

Wzrastałem kiedyś na takim portalu.  

Uciekłem. 

 

Pamiętajcie, że sympatia do autorów najbardziej objawia się w szczerości na temat ich utworów.


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#27 » 8 maja 2019, o 22:23

Alchemik pisze:Pamiętajcie, że sympatia do autorów najbardziej objawia się w szczerości na temat ich utworów.
 

Prawda. Sama osobiście cenię sobie po stokroć bardziej konstruktywną krytykę i szczerą opinię, niż miłe kłamstewka łechtające ego, bo te drugie nie rozwijają literacko ani trochę autora.

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#28 » 8 maja 2019, o 23:04

Alchemik pisze:Dodaję swoje spostrzeżenia na bieżąco. 

Oto kolejne z nich. 

Jeżeli jesteśmy komentującymi twórcami, to możemy być narażeni na to, że odpowiedź autora, któremu zrecenzowano utwór w sposób choćby minimalnie krytyczny, może nastąpić z opóźnieniem i to nie pod komentowanym utworem, a pod naszym własnym. 

Wtedy to odbija sobie wyimaginowane upokorzenie wstawiając złe słowo.  

(...) 

Jak odpowiadać Egonom, kiedy zdajemy sobie sprawę, że ich gorzki komentarz pod naszym utworem jest tylko reakcją na krytykę. 

Jeżeli jest merytoryczny to wszystko gra. Musimy przepatrzeć swój temat i podziękować. 

Ale takich raczej nie bywa.  

Zwykle to jedno pejoratywne zdanie. 

 

Wtedy też należy podziękować i poprosić o więcej komentarzy pod naszymi utworami.  

O komentarze rozwinięte i merytoryczne. 

W żadnym wypadku nie dać się ponieść emocjom, które w nas wzbierają. 

Otworzyć umysł i usta dla wyrównania oddechu.

 

Barrrdzo tego nie lubię, bardzo. Przypomniałeś mi o tym zjawisku, bo ostatnio nie miałam okazji widzieć (może przegapiałam) i zdążyłam o nim zapomnieć. Zachowanie, które proponujesz, jest bardzo eleganckie i rozsądne jednocześnie. 

 

Istnieje coś, co zaobserwowano już z dawno temu, od czasu kiedy powstał internet i portale artystyczne. 

Zostało adekwatnie nazwane i sklasyfikowane. 

TWA 

Towarzystwo Wzajemnej Adoracji 

 

Okazuje się, że to samonapędzająca się wartość w układzie zamkniętym. 

Fizycy nie wymyślili perpetuum mobile, a poeci już tak. Choć większość nie jest poetami przez zaburzenia rzeczywistości tego tworu. 

Prozaicy są bardziej odporni na TWA. Przez wkład pracy jaką muszą włożyć. Ale i oni ulegają.

 

Coś w tym jest. Towarzystwa znam jako "kółka wzajemnej adoracji" i z sentymentu zawsze tak będą się dla mnie nazywać (a i TWA akronimu nie lubię). I, fakt faktem, w kręgach prozatorskich nie jest to jakieś niesamowicie częste zjawisko; oczywiście, że występuje, ale sama już długo nie miałam z "kontaktu" ani z problemem formowania kółek, ani zarzucaniem przez innych, że kółka istnieją. To ostatnie to druga strona medalu, moim zdaniem wcale nie lepsza. 

To stare dzieje, ale na poprzednim forum, którym administrowałam (było wyłącznie prozatorskie), bardziej zauważalny był ten drugi problem - hasło "kółka wzajemnej adoracji" było wtedy strasznie popularne w kręgach literackich, popularne i "właściwe" było też brutalne komentowanie i zawsze trafiali się ludzie, którzy widzieli kółka w każdym pozytywnym komentarzu pod cudzymi tekstami. Niesamowicie łatwo nakręca się spirala i rozpoczyna się polowanie na wiedźmy. Widziałam, jak potrafi zmienić atmosferę na toksyczną. Czy coś w tych zarzutach było? Pewnie ziarnko prawdy tak, ale stosunkowo często dochodziło do tego urażone ego, gdy takie osoby same zostały skrytykowane i brały bardzo personalnie to, że teksty innych były przyjmowane lepiej.  

Fora i portale zmieniły się od tamtej pory, "dojrzały" (takie mam wrażenie), ale zagrożenie pewnie zawsze występuje.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#29 » 9 maja 2019, o 01:03

Dziękuję Tobie, Camenne, za Twoje spostrzeżenia. Jesteś doświadczonym obserwatorem, który brał udział w tworzeniu portali artystycznych. 

I ja brałem taki udział, chociaż może nie tak spektakularnie. 

Niemniej, we wszystkich odwiedzanych, byłem elementem twórczym. I wiem na pewno, że przyczyniałem się do ich rozwoju. 

Taka natura. Nie potrafię być tylko biernym uczestnikiem. Sztuka na to nie pozwala.  

Możesz być pędzlem albo ręką dzierżącą pędzel. 

Czy fora i portale dojrzały? Chciałbym, albo mam taką nadzieję. 

Pisałem od dawna. Na maszynie do pisania. Najlepsza była ta zabytkowa, którą zabrałem ze śmietnika, a złożyli mi w warsztacie. Nie byle jakim. Nie wiem czy jeszcze istnieje, pewnie nie.  

W Sopocie na Monte Cassino.  

Sopot zawsze był wylęgarnią twórców i doskonałych rzemieślników. 

Długo nie miałem komputera. 

Kiedy w końcu odpaliłem mój internet, trafiłem na pewną stronę. Istnieje do dziś. I nic się nie zmieniła. 

Strona jakby wyjęta z Peerelu, choć użytkownicy nie zdają sobie z tego sprawy, akceptując regulamin, który egzekwuje tylko jedna osoba. Jest na posadzie. Ciekawe ile zarabia, bo... Nie zdradzę więcej. 

TWA rozkwita tam jak kwiecie paproci. I tak ma być. Portal jest częścią innego przedsięwzięcia komercjalnego. 

Jest jego częścią reklamową, a więc zarabia na siebie. Nie może, nie powinien się zmieniać. 

Jest tam wielu potencjalnych, a nawet spełnionych poetów. 

Mnóstwo komentarzy. Ale wszystkie to pochwały. Jedno, góra trzy zdaniowe, licząc emotki. Za pochwały dostaje się pochwały pod swoim tekstem. 

Ilość odwiedzających tekst nominuje do otrzymania kolejnych punktów w dążeniu do szczytu. 

Na szczycie zasłużeni poeci, których utworów nie chciałbym nawet poszturchać kijkiem. 

Wyobraźcie sobie, nawet w miarę dobrego poetę, który trafia na Artefakty i nie otrzymuje peanów na swoją cześć. 

Uciekłem stamtąd.  

Nie sam tylko z pomocą kogoś kto otworzył mi oczy. 

Zdarza mi się, że wracam tam niekiedy. Nie z sentymentu ale przede wszystkim z nadzieją, że wyrwę stamtąd obiecujących poetów. 

W kilku przypadkach udało mi się. 

 

TWA to wirus. I istnieje na pewno. 

Możliwe, że nasza strona jest nań odporna. Ale układem immunologicznym jesteśmy my sami. Ja,Ty Camenne i inni, świadomi że takie niebezpieczeństwo istnieje.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#30 » 9 maja 2019, o 10:36

Alchemik pisze:Dziękuję Tobie, Camenne, za Twoje spostrzeżenia. Jesteś doświadczonym obserwatorem, który brał udział w tworzeniu portali artystycznych. 

I ja brałem taki udział, chociaż może nie tak spektakularnie.

 

To troszkę przesada ;) Tworzyć portale można nie tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale i poprzez udział. To drugie jest nawet bardziej cenne, bo bez społeczności fora i portale są niczym, tylko pustym skryptem.  

 

Alchemik pisze:(...) Czy fora i portale dojrzały? Chciałbym, albo mam taką nadzieję. 

Ja też w zasadzie mam nadzieję, bo pewności niekoniecznie - jak się zastanowić, tak między borem a prawdą, moja opinia bazuje na tych forach, które znam, a nie na wszystkich, które istnieją, bo w polskiej sieci jest ich trochę, a ja poruszam się tylko na ograniczonym wycinku tejże (i też bardziej prozatorskiej części, nie poetyckiej). Duża część z nich powstawała mniej więcej w tym samym czasie, co Artefakty, więc może nic dziwnego, że dojrzały, bo dojrzali i ci, którzy nimi zarządzają, i ci, którzy tam się udzielają. Poza tym moim zdaniem zauważalnie wzrasta średnia wieku na tychże, co też nie jest bez związku (i zauważalny jest trend, że nastolatkowie nie publikują już na forach i dużo mniej na blogach, tylko na Wattpadzie).  

 

Alchemik pisze:Mnóstwo komentarzy. Ale wszystkie to pochwały. Jedno, góra trzy zdaniowe, licząc emotki. Za pochwały dostaje się pochwały pod swoim tekstem. 

Ilość odwiedzających tekst nominuje do otrzymania kolejnych punktów w dążeniu do szczytu. 

Na szczycie zasłużeni poeci, których utworów nie chciałbym nawet poszturchać kijkiem.

 

To faktycznie kiepski obraz, kółka w takiej postaci rzeczywiście są bardzo szkodliwe. Nie miałam nigdy bezpośrednio kontaktu z takim w aż takiej skali. 

To swoją drogą też ciekawe, że na forach, jakie znam, takie krótkie komentarze są niemile widziane, a wręcz kasowane (tutaj też niejednokrotnie takie puste jednolinijkowce leciały w niebyt, ale nie da się upilnować wszystkiego, więc jakieś zawsze są), a w innych miejscach to standardowa długość opinii. Ale właśnie, poruszam się na forach bardziej prozatorskich, one widocznie mają zupełnie inną specyfikę. Pewnie nic dziwnego, bo moim zdaniem też dużo łatwiej napisać długi komentarz do opowiadania (nawet króciutkiego) niż do wiersza i tym bardziej się o takie "walczy".

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#31 » 15 maja 2019, o 10:03

Alchemik pisze:Jeżeli jesteśmy komentującymi twórcami, to możemy być narażeni na to, że odpowiedź autora, któremu zrecenzowano utwór w sposób choćby minimalnie krytyczny, może nastąpić z opóźnieniem i to nie pod komentowanym utworem, a pod naszym własnym.
 

 

Z przemyśleń bieżących i troszkę związanych z powyższym, dodałabym jeszcze (może było już o tym, ale przegapiłam, i przy okazji wykorzystam konstrukcję twoich zdań): 

 

Jeżeli jesteśmy komentującymi, to możemy spotkać się z sytuacją, w której autor nie będzie chciał przyjąć uwag i będzie uważał swoje stanowisko za jedyne słuszne, niezależnie od tego, w jaki sposób wyargumentujemy swoje racje. Jeżeli dodatkowo jesteśmy twórcami, może rzucać kąśliwe komentarze na temat naszej twórczości, choć de facto tematem rozmowy jest jego utwór, nie inne. To drugie opisał już Alchemik, ale co do pierwszego - w takiej sytuacji... należy właściwie ustąpić, przynajmniej takie jest moje zdanie. Autor ma prawo do swojego zdania, nawet jeżeli broni go jak oblężonej twierdzy. Nie można kogoś zmuszać do własnego stanowiska.  

Komentujący zawsze powinien mieć dystans do tego, w jaki sposób odbierane są jego komentarze (analogicznie do tego, że autor powinien mieć dystans do opinii innych osób).

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#32 » 15 maja 2019, o 18:41

Dziękuję, Camenne, od spokojnych meandrów, choćby i krótkich bystrzyc, przeszliśmy do progów. 

Czasem schodów. Zawsze schodów wzwyż i w dół. Wodospadów, wodogrzmotów. Wzlotów rzadziej. 

Autor ma prawo. Autor zasila. 

Komentator ocenia?  

Wcale nie! Komentator czyta i odpowiada. 

Jest tylko jedna kwestia. 

Do którego świata przynależy autor? Granice są rozmyte. 

Młodzi autorzy należą do obu światów. 

Sztuka przed nimi, to jak z nauką chodzenia. 

W świecie sztuki pozostaje się wiecznie młodym. 

Zdarzają się jednak zgryźliwi tetrycy, którzy zapomnieli o młodości. 

Liznęli sztuki, ale zamiast pójść za jej zewem, zazdroszczą. 

Mogliby nawet uczyć rzemiosła, nie sztuki. 

 

To bardzo dla mnie trudne, bo jestem ponad miarę emocjonalny. 

Na szczęście jestem też ponad miarę racjonalny i intelektualny. 

Bardzo niespotykany melanż. 

Typowy Alchemik, o ile znacie innych. 

Pokusiłbym się na wskazanie trzeszczącego

 

Zgryźliwego tetryka rozpoznacie sami. 

Szkoda mi go trochę, bo wyszlifował swoje narzędzia. 

Jedynie słuszne. 

 

Bez względu na rok moich narodzin, ja przynależę do najmłodszych. Posiadam jedynie trochę więcej wiedzy.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#33 » 15 maja 2019, o 20:12

Nie jestem pewna, czy dobrze odczytuję twoją wiadomość, Alchemiku, ale generalnie choć to, co napisałam, pasuje do konkretnej sytuacji, pomyślałam o tym już przy twoim poście o "egonach", tylko nie wiedzieć dlaczego, nie napisałam o tym. 

 

Ego może być problemem nie tylko autora, ale też komentującego. I naprawdę zdarza się, że komentujący jest skrajnie zdeterminowany, by udowodnić autorowi, który nie chciał zgodzić się z jego krytyką. Potrafi wprost prześladować pod innymi tekstami autora, by próbować wmusić mu opinię, że pisze beznadziejnie. A wszyscy wiemy, że jest to co najmniej nie fair wobec autora. Tak, jak autor nie powinien pisać wendettowych komentarzy komentującym.  

Dystans jest ważny u obu stron - i u autora, i u komentującego. To chciałam wtrącić do tematu ;) 

 

W świecie sztuki pozostaje się wiecznie młodym. 

Zdarzają się jednak zgryźliwi tetrycy, którzy zapomnieli o młodości. 

Liznęli sztuki, ale zamiast pójść za jej zewem, zazdroszczą. 

Mogliby nawet uczyć rzemiosła, nie sztuki.

 

A to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie, nigdy nie myślałam o tym w ten sposób.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#34 » 21 maja 2019, o 12:40

Pamiętam ze szkoły często zadawane pytanie. 

- Co autor chciał przez to powiedzieć ? 

Męczyłem się próbując zrozumieć intencje autora. 

Teraz już wiem, że autor po prostu powiedział swoje. Ukazał fragment swojej duszy. Albo ukrył. 

Poszukiwacze skarbów będą drążyć. 

- I to to jest dobre - jak powiedział Pan. 

Dobre jest samo poszukiwanie sensu, a nie sens. 

Sztuka - Artem. 

Coś przeciwnego naturze, choć z natury wynika. 

Dwa założenia. 

 

Stwórca jako Twórca uprawiał sztukę i odbiło mu się to Wielkim Wybuchem.  

Wtedy sztuka byłaby pierwotną naturą. 

 

Drugie założenie  

 

Coś co nazywamy inteligencją próbuje ingerować w naturę. Najpierw poznawać a potem tworzyć na podobieństwo. 

Artefakty

Najdziwniejsze, że wywodzą się z natury. 

 

Moja konkluzja to, to że Bóg nie powiedział jeszcze wszystkiego i działa przez nas. 

Bóg czy Wszechświat. Nieistotne. 

 

Co autor chciał przez to powiedzieć? 

 

Czy sztuka oddala nas od natury, czy zbliża do niej? 

 

Sorry, a chciałem tylko powiedzieć, że interpretacje ważne są tylko przez poszukiwanie sensu, a nie jego odnalezienie. 

Rozgadałem się.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 941
Zobacz teksty użytkownika:

Recenzja jako siła sprawcza, napędowa i krwiobieg portalu dla artystów.

Post#35 » 25 maja 2019, o 21:09

Komentarze jak żelazka także mają duszę ;) 

 

Komentarze jak rękopisy posiadają może nie tyle duszę, co energię. „Dusza” jest natomiast pojęciem umownym, czyli – symbolicznym. 

 

Energię sygnuje osobowość. Ta osobowość na swój sposób kreuje ową mikroskopijną recenzję, jaką jest właśnie komentarz. Nie zawsze pozytywny, niekoniecznie przesłodzony, co nie znaczy, iż w całej swojej pozornej szorstkości nie pozostaje krytycznie życzliwy. 

 

Teraz jeszcze należy nadmienić o tym, jak tego typu omówienia odbiera sam komentowany. Tu przede wszystkim dochodzi do głosu charakter owego recenzowanego. Oczywiście pod warunkiem, iż nie zostanie on w sposób nagły oraz nieoczekiwany zaatakowany przez trolla lub występujące na każdym prawie portalu T[owarzystwo] W[zajemnego] N[asładzania się] [się]. 

 

W świetle niniejszego: nigdy nie ma (i przypuszczalnie nie będzie) komentarzy idealnych.

Sobą jestem :-D

Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości