Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Hołd postaciom, które darzycie szczególnymi względami

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
lori
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 110
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#31 » 21 lut 2012, o 21:05

Najbardziej lubię postaci, które są stworzone "kompletnie". Kiedy ich konstrukcja jest tak pełna, że mówią własnymi słowami, reagują w odpowiednie sposoby; personalnie mogę nie cierpieć ich charakterów, ale pisanie o takich postaciach to sama przyjemność. Nie trzeba wtedy zastanawiać się nad reakcją, wszak słowa "same płyną", zdarzenia nie przysparzają problemów. Poza tym, czuję się jakoś dobrze, kiedy wiem, że nie uginam ich według własnego widzimisię ;)

Awatar użytkownika
Neno
Użytkownik nieaktywny
Posty: 262
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#32 » 22 lut 2012, o 22:10

Odciągałam się od tego tematu, ale niech stracę. xD 

Trochę za dużo rysowałam Eirę, dlatego może ją co nieco opiszę, a więc: kiedyś miała nie mieć imienia, być po prostu "Wiedźmą krwawych gór", ale jednak z czasem uznałam, że imię się też przyda. Rubinowy kolor włosów, oczy barwy złota i śnieżnobiała cera, która w dotyku jest dość zimna, to chyba jej najważniejsze cechy wyglądu. :D Z zachowania to całkowita manipulantka, obojętna na krzywdę innych, byle tylko "coś się działo", czyli po prostu zimna jak lód kobieta, która jest uparta w swych dążeniach na każdym, nawet najmniejszym kroku. Nienawidzi osób, które uważają, że mają nad nią władzę. To od razu skreśla ich życie i jak tylko nadarzy się okazja, upokarza ich całkowicie. Nauczyła się nie ufać ludziom, woli mieć nad nimi władze, ale i nie mieć przez to żadnych obowiązków. Bawią ją prości ludzie, sądzi, że tacy zachowują się jak mrówki, oraz nie warci są straty jej czasu.

[center]Nulla è Reale, Tutto è Lecito.[/center] 

[center]Obrazek[/center]


Awatar użytkownika
szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 386
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#33 » 27 lut 2012, o 23:41

Ulubieni bohaterowie, których stworzyłam, to ci najbardziej charakterystyczni. Na przykład chorzy psychicznie albo źli do szpiku kości. I przeważnie wolę negatywnych niż pozytywnych, nie do końca potrafię dobrze stworzyć postać pozytywną, zawsze wychodzą mdłe i nijakie (przynajmniej wg mnie). Za to prawie zawsze jestem zadowolona z negatywnych, są barwni, mają ciekawe i rozbudowane osobowości i takie postacie najbardziej lubię tworzyć.

Lien

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#34 » 25 mar 2012, o 20:34

Elizabeth z mojego pierwszego bloga. Dziewczyna stała się postacią o mocno zarysowanym charakterze, aż zaczęła się śnić jednej z czytelniczek^^ Lubiłam o niej pisać, bo bardzo szybko nabrała własnych nawyków, poglądów. I była o tyle ciekawa, że określenie czy była postacią negatywną było trudne.

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6510
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#35 » 25 mar 2012, o 21:56

Mam kilku zdecydowanych ulubieńców spośród własnych postaci, zdążyłam nawet zmienić zdanie i na przykład Vanielle, którą opisywałam na pierwszej stronie tematu, już tak nie lubię, na pewno są ciekawsze i wyrazistsze postaci od niej.  

 

Te postaci pochodzą z "Wrzosa" i jakoś trudno opisać mi je w kilku zdaniach.  

Dragomir, cesarz, mężczyzna bardzo zaborczy, pewien swego, choć jednocześnie nie tak jednowymiarowy i wpasowujący się w archetyp złego władcy absolutnego, bo jak każdy ma słabą stronę, pewne słabe punkty.  

Rozana, dość nieporadna cesarzowa, która by chciała, ale nie może (i to w niej kocham), niezadowolona z tego, co ma, niepotrafiąca sięgnąć po to, co jej się marzy, samozwańcza królowa intryg.  

I Aleksiej, syn zamordowanego delegata-wroga cesarza, który postanawia wziąć zemstę we własne ręce, któremu duma nie pozwala myśleć trzeźwo, równie zagubiony i nieporadny jak Rozana.  

Jest jeszcze kilka postaci, które uwielbiam, jedna, z której nie potrafię przestać się śmiać (nie tylko ja zresztą :lol:), i takie, które same mnie niepokoją.


tpiapiac

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#36 » 5 kwie 2012, o 21:46

Mówimy o oryginalnych postaciach, czy kreowanych na podstawie FF? 

 

Jeśli to pierwsze, to lubię postać dziewczyny. Jest bezimienna, pamiętliwa, twarda i jednocześnie krucha. Jest też zakochana, dlatego łatwo wpleść w jej charakter tyle przeciwności. Jest nieszczęśliwie zakochana, toteż jeszcze bardziej uosabiam sobie jej postać. Jest do mnie poniekąd podobna, choć ja nie mam tak uwydatnionych pewnych cech charakteru i moja wewnętrzna skaza z tytułu nieszczęśliwej miłości nie boli na tyle, by doprowadzać do przed-etapów depresji. 

Moja "dziewczyna", jest zakochana w mężczyźnie. Nie byle jakim. Równie przystojnym, co tajemniczym. Dobrym i złym jednocześnie. Zakochanym w niej, ale nie mogącym jej tego powiedzieć. Mężczyźnie równie twardym w swoim postanowieniu, ale jednocześnie jak ona, miękkim, bo nie potrafi się powstrzymywać od uczuć. 

Bo widzicie, moja dziewczyna jest zakochana w nim, naprawdę go kocha i on ją. Ale on odchodzi. Nie, że chce tego.  

On umiera. 

 

Ale jeśli chodzi o FF, to cóż... Stefan. Stefan jest jednocześnie dobry, tajemniczy i niebezpieczny. To taka "trzyosoba", albo ktoś z rozdwojeniem jaźni (rozdwojeniem na dobrego i złego, gdzie zarówno dobry, jak i zły, są tajemniczy XD). Dobry jest dlatego, że potrafi bezgranicznie kochać, przy czym pozostaje wyrozumiały i prawy wobec tego kogo kocha. zły dlatego, ze ukrywa swoją przeszłość, nie dlatego (chociaż także), że się jej wstydzi, przede wszystkim dlatego, że się boi. Boi się samego siebie i tego co drzemie w nim i z czym nie potrafi sobie w pełni poradzić. 

 

Od początku trwania serii książkowej i serialu "The Vampire Diaries" kibicowałem właśnie Stefanowi. Może dlatego, ze w pewnych kwestiach jest podobny do mnie, albo ja do niego. Może dlatego, że jego charakter i niezłomność mi imponują?  

Nie wiem. 

 

To moje dwa typy. w późniejszym okresie będę mógł się opowiedzieć także o Matt'cie. Oryginalnie wymyślonym przeze mnie bohaterze. Który jest lepszą wersją mnie samego, gdyż jasno określa to co ja ukrywam w sobie, ale ma też własne, indywidualne cechy, np. jest przystojny... Nie dzielimy tego. :D


Giwi

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#37 » 5 kwie 2012, o 23:08

Pi@Pi@C temat mówi "ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście" więc Stefan ma się tutaj jak piernik do wiatraka :D 

 

A mogę się zapyta, czemu dziewczyna jest bezimienna? Bo pierwszą rzecz jaką ja osobiście robię, gdy wymyślam bohaterów, to nadaję im imiona :D


tpiapiac

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#38 » 5 kwie 2012, o 23:27

Bohater, którego stworzyłem - odnośnie dyskusji w temacie ff/praca twórcza, jeśli postać kreowana przeze mnie w FF od podstaw (mająca wygląd i jakiś tam charakter zasięgnięty z oryginału książki/serialu) jest dalej poddawana operacjom mojej wyobraźni, to jednak w pewnym sensie jest kreowany przeze mnie. 

 

a dziewczyna jest bezimienna, gdyż nie chciałem, aby miała jakieś konkretne imię. Wolałem, aby każdy kto czyta moją historią utożsamiać ją (i jego, bo też nie posada imienia) z własnym sobą, może potrafiłby wykazać większą siłę empatii i wczuć się w rolę owego bohatera. Na to liczyłem :)


Giwi

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#39 » 5 kwie 2012, o 23:32

Pi@Pi@C pisze:Bohater, którego stworzyłem - odnośnie dyskusji w temacie ff/praca twórcza, jeśli postać kreowana przeze mnie w FF od podstaw (mająca wygląd i jakiś tam charakter zasięgnięty z oryginału książki/serialu) jest dalej poddawana operacjom mojej wyobraźni, to jednak w pewnym sensie jest kreowany przeze mnie. 

 

Niestety nie, ponieważ jej nie wymyśliłeś. Też mogę powiedzieć, że kocham Syriusza Blacka, ale nie mogę powiedzieć, że to mój bohater, nawet jeśli zrobiłam z niego palącego biseksualistę ;D Na czymś go wzoruję - czyli na Syriuszu z serii Potterowskiej - i nie jest to postać przeze mnie stworzona, tylko "lekko" zmodyfikowana :)


tpiapiac

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#40 » 6 kwie 2012, o 00:17

Ależ tak.  

Formalnie nie jest twój (to rzecz oczywista), ale jeśli zbierze się grupa czytelników, którzy pokochają tego bohatera, będą go wiązać z tobą jako autorem :) 

Nie chodzi nam przecież o plagiatowanie, ale o uzewnętrznienie tych cech jakich bohater nie miał, lub skrywał je głęboko, pokazanie ich w sposób, który przypiszemy sobie, a nie autorowi-właścicielowi*  

Jeśli zrobisz z Syriusza biseksualistę, to z pewnością czytając twoje opowiadanie, nie pomyślę o Rowling, ale właśnie o tobie (jako autorze). Ten Syriusz będzie należał tylko do ciebie, w kwestii formalnej wygląda to zupełnie inaczej, ale to chyba nie na tym polega prawda ;p


Giwi

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#41 » 6 kwie 2012, o 00:26

Pi@Pi@C pisze:Ależ tak.  

Formalnie nie jest twój (to rzecz oczywista), ale jeśli zbierze się grupa czytelników, którzy pokochają tego bohatera, będą go wiązać z tobą jako autorem :) 

Nie chodzi nam przecież o plagiatowanie, ale o uzewnętrznienie tych cech jakich bohater nie miał, lub skrywał je głęboko, pokazanie ich w sposób, który przypiszemy sobie, a nie autorowi-właścicielowi*  

Jeśli zrobisz z Syriusza biseksualistę, to z pewnością czytając twoje opowiadanie, nie pomyślę o Rowling, ale właśnie o tobie (jako autorze). Ten Syriusz będzie należał tylko do ciebie, w kwestii formalnej wygląda to zupełnie inaczej, ale to chyba nie na tym polega prawda ;p

 

 

Ja nadal twierdzę, że nawet jeśli zmienisz diametralnie bohatera, co moim zdaniem byłoby czystą głupotą no bo nie pokochałeś/znienawidziłeś go by go zmieniać, nadal nie jest to twój bohater. No ale cóż, to tylko moje zdanie ;P


tpiapiac

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#42 » 6 kwie 2012, o 00:45

Każdy postrzega to inaczej. 

Każdy ma inne zdanie na ten czy inny temat. 

Ja to respektuję i nie wymuszam na nikim słuszności moich racji - nie bierz tego opacznie :)


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#43 » 7 kwie 2012, o 10:13

Potwierdzam słowa Giwi - postacie, na których opierasz swoje opowiadanie i wyjęte z kanonu nie wpasowują się w temat. Choć można je kreować na wiele sposobów, to wciąż mówić o niej jako o "postaci, którą się stworzyło", bo w głównej mierze ten termin odnosi się do własnych tworów wyobraźni. ;)
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
nowokaina
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 87
Zobacz teksty użytkownika:

Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#44 » 18 kwie 2012, o 00:14

Scarlett Kastner. Koszmarnie się przyzwyczaiłam do tej postaci i wszyscy biorą ją za moje alter-ego, głównie z powodu podobnych zainteresowań - chociaż zawód dobierałam jej na zasadzie "znam się trochę, będzie mi łatwiej pisać". 

 

Scarlett jest wampirzycą. Nie lubię wampirów jak jasna cholera... Dlatego uznałam, że napiszę wąpierzowe opowiadanie, aby zobaczyć, czy wyjdzie mi coś zjadliwego. Nie sugerowałam się żadnym ścisłym wampirzym kanonem, Scarlett to konsensus pomiędzy żądnymi krwi potępionymi duszami a udomowionymi pajacykami ze Zmiechrzu. Nie szaleje na widok krwi ("A ty rzucasz się na jedzenie, gdy nie jesteś głodny?"), nie straszne jej poświęcone przedmioty ("Nie mam nic przeciwko bogom i jestem skłonna okazać sympatię każdemu, który do mnie przyjdzie i grzecznie się przedstawi"), nie zabija ludzi, bo jak sama twierdzi, nie ma to sensu - wystarczy poczekać, a sami umrą. Zresztą mordowanie sprawia mnóstwo problemów. Światło słoneczne może ją zabić, podobnie jak dekapitacja, jednak z tym pierwszym ma więcej kłopotów. 

Lubię jej cynizm, realizm i to, że potrafiła się w życiu poradzić za pomocą swoich nie-wampirzych cech, lubię to, że zachowuje się ludzko, bo miałam już dość Wampirów-Potworów kontra Wampirów-Świecących-Rycerzy-Na-Białym-Wilkołaku. 

I lubię jej podejście do mężczyzn.

Jednym z największych odkryć, jakich dokonała Scarlett w czasie swojego drugiego życia, było to, że czasami warto pewnych ludzi walnąć czymś ciężkim w głowy. Nie uszkadzało to żadnego ważnego organu, a i niekiedy mogło pomóc.  

Prezent dla Charliego 

 

 Rozwiń, aby przeczytać
I BELIEVE IN PHIL COULSON.

Awatar użytkownika
Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556
Zobacz teksty użytkownika:

Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#45 » 26 gru 2016, o 23:11

A moim ulubionym bohaterem był, jest i będzie KEVIN (był kiedyś na Minimaxsie, albo czymś podobnym jakiś program o nastoletnich problemach, syrenach, komputerach, Atlantydzie, bla bla i był tam pewien piękny rudowłosy Kevin i tak się zaczęło). 

Kevin na szczęście nigdy nie opuścił kart mojego zeszyciku (jest mój, mój i tylko mój). Ma piętnaście lat (kiedy miałam lat jedenaście wydawało mi się, ze piętnaście lat to już prawie koniec ludzkiego żywota, wiec wydawał mi się taki dojrzały i męski) i chadzał sobie (nie często, bo był zajęty ważnymi sprawami) do Glass Key High (nazwa pewnie miała coś wspólnego z Degrassi). Biedny Kevin był oczywiście piękny i wysoki, i wysportowany, ale smukły, ale nikt go nie lubił bo był "dziwny". A buu. Na lekcjach zawsze przegadywał nauczycieli i nigdy nie podnosił reki (potem, kiedy weszłam w nastolatkowa fazę emo, przestał odzywać się na lekcjach i tylko rzucał książkami i straszył nauczycieli SAMYM SPOJRZENIEM!). Zawsze pakował się w kłopoty ten mój Kevin, palił (i kradł papierosy z supermarketów dla swoich starszych kolegów, to dopiero rebel), pil i brał narkotyki, o których nie wiele jeszcze wtedy wiedziałam, poza tym, ze są bee, fuj, niedobre, wiec objawy ich brania miał dość nietypowe, jak poczerniałe palce i chwilowy paraliż rożnych części ciała. I jejejej, ileż on miał problemow, jego ojciec był wstrętny, bo kazał mu jeść obiady i śniadania, i być miłym dla jego partnerów biznesowych, kiedy przychodzili w gości (a Kevin, oczywiście, nie był, chyba kiedyś nawet kopnął czyjegoś psa), włóczyły się za nim brzydkie dziewczyny, a ładne chodziły z głupimi chłopakami (kiedyś wdał się w bojkę z CALA ZGRAJA takich niedobrych chłopaków, bojka zakończyła się złamanym nadgarstkiem, ale Kevin oczywiście wstał, otrzepał się i poszedł na zajęcia z duma cierpiętnika). Poza tym Kevin miał mnóstwo specjalnych talentów. Widział duchy, czasami widywał przyszłość, umiał się włamać do każdego komputera i oczywiście wykończył wszystkie potwory w świecie W.I.T.C.H super-ekstra-mocą-ognia-której-nie-dorównywał-żaden-inny-żywioł. Ach, wspominałam, że pięknie śpiewał i pisał wiersze? Pod koniec jego istnienia jego ojciec wysłał go do strzeżonej szkoły prywatnej gdzie miał problemy z sadystycznymi nauczycielami (ala Matylda) i ohydnymi obiadami w formie galaretek. I znalazł portal do innego wymiaru. W lesie. Za boiskiem do gry w piłkę... 

 

 

 

 

:facepalm:  

ALE WCIĄŻ GO KOCHAM.  

Wszędzie nosiłam swój notesik z Kevinem, do szkoły, do babci, do cioci, na podwórko, na wakacje, kiedy musieliśmy pisać opowiadania na polski po prostu wyrywałam z niego karteczki i dorabiałam ładny tytuł i o dziwo sypały się szóstki! (Moja wychowawczyni prorokowała mi karierę pisarza, ale potem ukradłam dziennik i zaczęłam sypiać na lekcjach i zmieniła o mnie zdanie.... wiedźma!) 

Czasami bardzo mi go brakuje.


Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość