Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Hołd postaciom, które darzycie szczególnymi względami

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Giwi

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#21 » 3 paź 2009, o 23:28

Mam swoich trzech ulubionych bohaterów i jest to trio Grigori-Mark-Poppy. Grigori powstał pierwszy, chyba jakieś trzy lata temu. Na początku miał być z innego świata, potem stanęło, że będzie sztucznie stworzonym człowiekiem dla ZSRR przez swojego ojca-szalonego-naukowca podczas zimnej wojny. Jest kawałem skurwysyna, woli bić niż pytać, jest nieokrzesany, pali, pije i uważam, że jest zajebisty :D 

Mark miał być postacią drugoplanową, rozwinął się do pierwszo. Najważniejsza jest dla niego córka, jest mądry i spryty - przeciwieństwo i najlepszy (jedyny) przyjaciel Grigoriego. Dopóki jego żona nie oddała jego duszy Lucyferowi w zamian za nieograniczoną magiczną moc, wiódł spokojne życie razem z nią i córką, w jakieś wiosce w Anglii. Teraz szuka, bada, przesłuchuje i zdobywa kontakty. 

Poppy była dzieckiem szczęścia. Urodziła się w Halloween, jej krew przyciąga dziwne stwory a w swoje osiemnaste urodziny poznała Drakulę (prezent od Des :D). Jest urocza i słodka ale kobieta ma jaja i momentami jest z niej kawał skały. Lubię ją, bo posiada dużo moich cech, ale z pewnością nie jest to moja lepsza wersja. 

 

W sumie, lubię wszystkie moje twory. To takie frustrujące, gdy nagle pojawia się kolejna postać, która spycha poprzednie z piedestału...


emigrate

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#22 » 6 paź 2009, o 17:28

Hmmm... Zdecydowanie Szef, bohater "Quo Vadis, Baby?". Szef to nic innego, jak tylko moja wersja Szatana. 

Pomylenie z poplątaniem, chimeryczna postać rozdarta pomiędzy swoim nieludzkim "ja" niemal stereotypowego potwora, który przychodzi, zabija miliony i zadowolony wraca do siebie, a charyzmatycznym, przystojnym mężczyzną, może nieco cynicznym i pozbawionym uczuć, ale obdarzenie Szatana wianuszkiem uczuć byłoby swoistym morderstwem. Moja wizja tego pana lubi kobiety, lubi kontakty z nimi, ale nie zna czegoś takiego, jak "miłość". 

 

Potem będzie Bill Meyer - socjopata osadzony w postapokaliptycznej wizji świata. Typowy efekt uboczny antyutopii. Postać zła, a mimo to wzbudzająca jakieś pozytywne uczucia, czy to z wrodzonej sympatii do zła, czy to z litości. Funkcjonariusz Milicji Myśli, oddany sprawie łowca Buntowników, dodatkowo uzależniony od lekarstw uciszających w nim ludzkie odruchy. Postać w sumie tragiczna, ale póki co pozostawiona sama sobie. Nie dorosłam jeszcze do tego, aby tę jego historię pchnąć do przodu. 

 

A zmoich postaci stricte rpg, to najlepiej wspominam Nathaniela - Wilkołaka, Pomiot Fenrisa, wypaczonego poetę, seksistę i [w głębi duszy] wrażliwego chłopaka, który po prostu chciał, żeby go ktoś pokochał - co skutecznie maskował swoim wybuchowym temperamentem m.in z miłą chęcią korzystając ze swoich wysokich skilli w zastraszaniu i masakrowaniu. 

 

 

Gosh, dopiero teraz zobaczyłam, jak trudno się pisze o sswoich Tworach.


Awatar użytkownika
Saint_Lilith
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 30
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#23 » 11 kwie 2010, o 14:15

Hmm... Nie pamiętam zbyt wielu bohaterów swoich pierwszych opowiadań (z podstawówki... :D ), a jedyne dłuższe, o bardziej zarysowanych postaciach, tworzę w bólach od paru ładnych lat. Ale jednego bohatera tych starych, zaginionych opowiadań pamiętam: gwarek Bonzo :D Stworzyłam go dla młodszego brata, który wtedy uwielbiał gwarki, a wszystkie zwierzaki w grach komputerowych nazywał Bonzo. Ale mój gwarek był wyjątkowy: wleciał przypadkiem przez okno do pokoju małego chłopca i został jego przyjacielem. Jedną z jego przygód było zapoznanie się z zawartością buteleczki z syropem na kaszel, gdy chłopiec leżał chory w łóżku. No i został alkoholikiem chlającym syrop na kaszel. Fajne bajki dla brata pisałam, nie? :lol:  

 

Bohaterami "Księgi upadku" dzielić się nie będę, bo dopiero się tworzą. 

 

W "Królestwie Trójcy" bohaterów jest mnogość, ale mam swoich ulubionych.  

 

Wbrew pozorom lubię Verola, który jednym słowem (dwoma?) jest śmierdzącym tchórzem, od którego niestety wiele zależy - z różnym skutkiem. Na szczęście kiedy on ucieka z pola walki reszta jakoś daje sobie radę (przynajmniej do tej pory). Facet po przejściach, skłócony nawet z sojusznikami. Ale uwielbiam go :twisted: 

 

Uwielbiam Tphäre, bez której główny bohater zgubiłby się we własnym mieście. Nie jest stworzeniem człowiekopodobnym, rządzi nią instynkt, który nieraz ratuje ją z opresji, ale z drugiej strony sprawia, że nie panuje nad sobą i potrafi zaatakować z błahego powodu. Inteligentna i złośliwa, ale moim zdaniem jednocześnie urocza :mrgreen:  

 

Indigo - za to, że wyjawiłam jej tajemnicę już dawno, a nikt tego nie zauważył :lol: Uważnych czytelników ze świecą szukać... :lol:  

 

Toara - czarny charakter. Wcale nie tak czarny, jak się wszystkim wydaje. 

 

Yekk - "Krasnolud. Jeden z osobistych strażników królowej Asbiki. Ma tendencje do zasypiania na warcie, na szczęście rzadko zostaje na niej sam." - nic dodać, nic ująć. 

 

A czy lubię głównego bohatera, Argeta? Zależy kiedy... :twisted:


Awatar użytkownika
arsncmalbm
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 35
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#24 » 11 kwie 2010, o 22:18

Nie mam pojęcia dlaczego, ale z moich opowiadań lubię KRETYNÓW. Nie kretynów w sensie patałachów moralnych, ale osoby, które z przystosowania do życia miały by ocenę ujemną, a głupich pomysłów - najwyższą, jaką można. Może dlatego, że sama jestem kretynką :D  

 

Ze Straconego Czasu & co. lubię (hm, bardzo nawet) Pabla, Olka lubię w drugiej fazie jego niedorozwoju, bo jako świeżozwampirzonezakochane mnie wkurza. Lubię wbrew pozorom Annę-chrześcijankę. Bo jest pocieszna i pairing z nią jest jeszcze bardziej pocieszny i w ogóle. A mogło by się wydawać, że jest za ciepła, za miła, za altruistyczna i fogle, jak dla mnie, bo generalnie wolę badassy. A ją jakoś tak. Jej córeczka jest badassem, a jej nienawidzę XD Może dlatego, że na końcu ona okazuje się bardzo słaba psychicznie, a wieczne-emo-Aleksander wręcz przeciwnie. Lubię przyjaciela Olka, bo jest chodzącym wątkiem komicznym i idealnym kretynem XD Lubię kucharza (!) Pablów, bo jako jedyny wie, co jest grane i ma na tyle oświeceniowe mózgowie, żeby się nie przejmować i oceniać sytuację przez pryzmat odpowiednich zarobków, a nie sukcesywnie ginącej służby XD Chociaż to postać szesnastoplanowa. 

 

Z gniota o Losie bardzo lubię właśnie Los, czarnowłosą główną bohaterkę i takiego jednego blondyna, ale nie będę się rozwodzić, bo prace nad tym są top secret d: 

 

Z Fantaża kocham zombiaka Tomka i pana wampira K. Idealni kretyni XD Jeden głupszy od drugiego. Obowiązkowo ducha i księdza, bo tworzą świetną parę. I Mordehaja (chociaż też postać dwudziestoplanowa, wsponiana tylko przez K., co nie zmienia faktu, że ta idea mi się podoba), ale dlaczego też pozostawię dla siebie, bo to drugie top secret xP 

 

A poza tym ten temat jest chyba z typu "każdy sobie", bo większość z nas nie zna chyba swoich opowiadań nawzajem, więc nie ma o czym dyskutować. Chociaż opisy bohaterów nakłaniają do lektury, hm.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#25 » 11 kwie 2010, o 22:38

Mimo wszystko temat jest sympatyczny, kto nie lubi mówić o swoich postaciach? - poza tym też mówi nieco o nas samych, o naszych gustach, jakie postaci najbardziej lubimy i dlatego, i tak dalej, i tak dalej.  

Poza tym zawsze można tekst z danym bohaterem wrzucić na forum - i problem braku dyskusji rozwiązany :p

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
arsncmalbm
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 35
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#26 » 12 kwie 2010, o 20:01

O ile tekst jest krótki xD I o ile chce się go rozpowszechniać w internecie xD

Ptakuba
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 129
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze postaci

Post#27 » 22 kwie 2011, o 12:47

Macie postacie Legend Eiranu, mojego komiksu, zgodnie z obietnicą z tematu powitalnego. 

 

 

Jak sami... E, a jo, tu praktycznie same kobiety. Jak same widzicie, szkice robione na żółtych kartkach przylepnych raczej od niechcenia (poprawione kontury na tablecie), ale świetnie prezentują te ciekawe osobowości, więc git. 

 

Taeron - główny bohater, jednocześnie jedna z tych postaci, o których wiadomo mniej niż więcej, przy okazji to chyba najbardziej dynamiczna osobowość w opowieści, więc ciężko konkretnie coś o nim mówić. Na powyższym rysunku właściwie najmniej dopracowany (na spółę z Victorią i Ataiem). Na początku był to kompletny Gary Stu, potem trochę zacząłem to poprawiać. Nieco naiwny idealista, cóż, ten wiek. W starciach na cięty język, do których wśród naszych "bohaterów" dochodzi ciągle, zwykle dostaje po dupie. Ale za to ma jedne z najfajniejszych mocy nadnaturalnych, więc można go uznać za fajnego. 

Kayla - młoda, kochająca życie półelfka. Uroczy wygląd, świetna sprawność fizyczna, potężne moce magiczne, intelekt i przyjazny charakter. Jak z tej strony spojrzeć, to można by pomyśleć, że te wszystkie wojny toczą się o nią, ale tylko na pierwszy rzut oka jest takim ideałem. Bo jest wredna do bólu, w walce jak tylko ktoś ją zgarnie do zwarcia to zwykle trzeba ją ratować, a wygląd... Cóż, wystarczy pewne porównanie okolic poniżej szyi z Ishiraią czy Sashą i wychodzi, że jest jedynie urocza. No ale potężne moce magiczne i intelekt jakoś się bronią. 

Revin - ktoś chciał przepaka? Proszę, najokrutniejszy język i najbardziej bajeranckie moce nadnaturalne Eiranu. Rasiści powiedzą, że jego wada to to, że jest czarny, co dla jednych sprawi że postać będzie kompletnie beznadziejna, a dla drugich będzie to pewien element balansu. U normalnych ludzi będzie nieco na odwrót, bo będzie po prostu przepakiem bez wad, za co jedni go pokochają jak Geralta, a inni go znienawidzą jak Eda. Pali też zielsko, ale nie dealuje. Pochodzi ze szczepu wyklętych elfów, a w jakiś sposób to porządny człowiek. Niby ani porządny, ani człowiek, a jednak. 

Gnazz - ta postać ma ciekawą genezę. Najpierw potrzebowałem kogoś kto ma zaatakować jednego bossa od tyłu i zginąć w poświęceniu. Nie chciałem zabijać Revina, więc stworzyłem Gnazza. Potem stwierdziłem, że Gnazz jednak też zbyt fajny, i jednak nie zginie. Teraz mam dodatkową postać, która jak była zupełnie bezpłciowa, tak z czasem zyskała pewien charakter i rolę, a ponadto nie wiem w końcu czy na tego bossa rzucić Revina czy Gnazza, skoro i tak nikt nie zginie. Nie wiem, może zrobię jeszcze kogoś, komu już nie odpuszczę. Gnazz to goblin, który jak najbardziej chce wyłamywać się z tłumu, być inny niż wszyscy. Dlatego, nie dość że jest goblinem podróżującym po ludzkich królestwach z dziwną ekipą poszukiwaczy przygód to... ON STAWIA SOBIE WŁOSY. Jezusmaria, co za buntownik. 

Ishiraia - postać, o której nie mogę mówić za wiele. Wchodzi w drugim tomie i od razu zaczyna przestawiać wszystko do góry nogami. No, przede wszystkim Kayla przestaje być najładniejsza w komiksie, co już jest zaskakującym zwrotem akcji. Ishi pochodzi z rasy Saidirów, co oznacza ni mniej, ni więcej, lecz to, że jest kolejnym przepakiem. Ale u niej tak tego nie widać. 

Eriand - kojarzycie schemat dziadka-czarodzieja, który uczy głównego bohatera wszystkich przydatnych umiejętności i przekazuje mu życiową mądrość? Arcymag Eriand bardzo chciałby takim być. Ale przy uczeniu Taerona magii więcej z tego zrzuca na Kaylę, a jego mądrości życiowe to "smoke weed, bro". No i raczej za taką dobrą postać nie powinien robić ktoś, kto ma nieco mroczne tajemnice. A o tych tajemnicach wszyscy wiedzą i jakoś i tak go lubią. Chociaż jakoś bardziej ukrywa to, że pali marihuanę, niż to że jest nieśmiertelnym liszem. Najwyraźniej uważa, że gorsze u władcy jednego z ważniejszych państw świata jest uzależnienie od używek, niż bycie nieumarłym magiem cienia. Ale najważniejsze jest to, że po prostu zbyt młodo wygląda, żeby być takim dobrym dziadkiem. Biała broda nic a nic nie pomaga. 

O Victorii i Rioko pisać nie będę, bo za dużo by to zespoilowało a i tak one żadnej roli nie mają, jak tylko maskotki. 

Ataio - jego rysunek jest wśród powyższych pierwszy, dlatego wyszedł najgorzej. No bo dwunastolatek wygląda tu doroślej od naszego dziadka-czarodzieja. I jeszcze schrzaniłem tą dłoń. Mimo bardzo młodego jak na maga wieku jest niezwykle biegły w owej sztuce i robi za tajną broń Erianda, ale jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że w całej tej ekipie jest po prostu człowiekiem. Bez korzeni wśród smoków czy innych dziwnych istot, bez nieśmiertelnego podtrzymywanego nekromancją ciała itp. Nikt z podstawowego składu głównych bohaterów go nie lubi. Biedak będzie miał kompleksy w przyszłości. Ale też ogromną moc, więc chyba jakoś przeboleje.


Awatar użytkownika
Valsharaltessem
Użytkownik nieaktywny
Posty: 42
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Nasze postaci

Post#28 » 29 gru 2011, o 15:45

Valsharaltessem Sor'vitiris - moja postać, Fursona, Ego Draconis zwał jak zwał. Przeplata się przez kilka wymyślonych przeze mnie i przyjaciółkę światów, takich jak Kasagia, w której to dzieją się wydarzenia z opowiadań umieszczanych tu przeze mnie.  

 

[center]Valsharaltessem by Khaneaka | Valsharaltessem by Khaneaka | Valsharaltessem by Khaneaka[/center] 

 

Srebrnołuski smok pochodzący z pasma gór Syryjskich, znajdujących się na północny wschód kontynentu Kasagii. Wychowany przez matkę Sylvienrinsth oraz ojca Masalivitrosta jest jednym z dwóch smoków miotu które przeżyły wyklucie, a także bratobójczą walkę tuż po wykluciu. Wpojona przez Masalivitrosta rywalizacja i duma zamieszkała w umyśle oraz sercu smoka zaś spryt odziedziczył po matce. Zniewolony za młodu przez krasnoludy stał się narzędziem pracy oraz obiektem doświadczalnych dla alchemików. Dziesiątki lat pojenia miksturami i truciznami spowolniły wzrost lecz przyczyniły się do rozrostu tkanki mięśniowej gada. Uwolniony i spętany przez Kaygesque zmuszony był podróżować u jej boku jako wierzchowiec o podciętych skrzydłach. Nie pozwalał nad sobą panować ani jej, ani nikomu innemu, lecz zawdzięczając jej wolność potrafił przemóc się i służyć pomocą w razie potrzeby. Przez lata podróży po powierzchni powrócił z drowką do Podmroku gdzie osiedli w zaniedbanej twierdzy jej wujka, gdzie przejęła władzę. Uważany za władcę Cytadeli pełnił rolę generała, stratega, strażnika i szambelana gdy prawdziwa władczyni działała w ukryciu. Nawet podczas lat rutynowych zajęć nie stracił zacięcia i umiłowania do walki, kosztem niewolników dbał o swoją kondycję, szkolił ich do walki, samemu poznając język drowów.  

Antytalent w kwestiach magicznych - bardzo późno opanował sztukę tkania zaklęć, lecz zrobił to tylko podpatrując czyny Kaygesque.  

Posiada jeden specjalny talent - niezwykle szybko, wręcz intuicyjnie uczy się języków, co pozwoliło mu w przeciągu lat opanować dziesiątki jak nie setki dialektów. 

Ten bezlitosny i pełen pychy wojownik jest świadom swojej siły oraz słabości, których w żadnym wypadku nie wyjawia, nawet nieumyślnie. Lojalnie służył Kaygesque do jej samobójczego rytuału, lecz nawet po śmierci był jej oddany oczekując zapowiedzianego powrotu, który trwał aż siedemset lat.

Miniaturki: Bal | Zła ofiara

Mendel

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#29 » 20 sty 2012, o 22:58

Moim ulubionym bohaterem, który był pierwszą wymyśloną przeze mnie postacią jest Frank Thompson. Jest to postać dramatyczna z bolesną przeszłością, która go dręczyła i nie dawała spać po nocach, a wir wydarzeń rzuca go w zupełnie niespotykane sytuacje. Tak polubiłem tego bohatera (i nie tylko ja), że zacząłem korzystać z jego personaliów na PBF-ach, odrobinę tylko go modyfikując, by pasował do realiów danego forum. 

 

W oryginale jednak Frank, to mieszkaniec Nowego Jorku. Ekonomista i makler giełdowy, który przed 11 września normalnie pracował w WTC. Traf chciał, że w chwili zamachu był akurat na mieście i tym sposobem przeżył. Niestety jednak los bywa kapryśny i dlatego zabrał mu kogoś bliskiego, w zamian za jego życie. Jego narzeczona chciała mu rankiem zrobić niespodziankę i dlatego postanowiła go odwiedzić w pracy. Stała się jedną z wielu ofiar, których ciała nigdy nie odnaleziono. 

 

Doznał przez to załamania nerwowego i dlatego wpadł w sidła alkoholizmu, oraz zaczął brać udział w bójkach w Klatce. Trwało to przez dwa lata i przez ten czas próbował dosięgnąć dna, jednocześnie chcąc się wzmocnić i upokorzyć. W końcu, gdy dosięgnął dna, to wybił się i starał na nowo ułożyć sobie życie, a w kolejnych latach wszedł na wyżyny swoich możliwości, odkrywając w sobie nowe umiejętności... 

 

Frank jakiego jednak pamiętam z moich ostatnich opowiadań o nim to idealista, który trochę za bardzo wierzy we własne możliwości i zwykle nie mierzy sił na zamiar. Oprócz tego zwykle nie mógł utrzymać ptaka w spodniach i wykorzystywał każdą nadarzającą się okazję do dobrego spożytkowania czasu z nową partnerką. 

 

Ogólnie mieszanka wszystkich cech, jakie mu dałem: odwaga, heroiczność i spryt, a do tego smutna przeszłość i od mnoga wad, sprawiły, że moi czytelnicy i ludzie na PBF polubili Franka. Był jednocześnie osobą, która w pełni zasługuje na miano bohatera, a jednocześnie pozostawał ludzki i nie taki idealny, dzięki swoim słabostkom. Rycerzyk w lśniącej zbroi, ale z kosmatymi myślami. Mój ulubieniec.


dracjonis

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#30 » 16 lut 2012, o 18:38

Szczerze powiem, że postaci z opowiadań - tych dłuższych i krótszych nie są moimi ulubionymi bohaterami głównie dlatego, że piszę same fanfiki, przynajmniej jak do tej chwili. 

Być może dlatego właśnie, jeśli chodzi o ulubione postaci, mogę się takowymi poszczycić tylko w kwestii rpg. Na pierwszym miejscu, zdecydowanie, jest Zahary David Mitchel Maddison II z riddiculusa (forum rpg, obecnie już nieaktywne, jego dumnym następcą jest muffilato, tam jednak postać o której mówię już nie żyje, gdyż została uśmiercona przez administratora; akcja dzieje się rok po wydarzeniach z riddikulusa). Na drugim miejscu chyba Yuiko z yaoidream. Cóż, i trzecie - Luka z yaoidream.


lori
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 110
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#31 » 21 lut 2012, o 21:05

Najbardziej lubię postaci, które są stworzone "kompletnie". Kiedy ich konstrukcja jest tak pełna, że mówią własnymi słowami, reagują w odpowiednie sposoby; personalnie mogę nie cierpieć ich charakterów, ale pisanie o takich postaciach to sama przyjemność. Nie trzeba wtedy zastanawiać się nad reakcją, wszak słowa "same płyną", zdarzenia nie przysparzają problemów. Poza tym, czuję się jakoś dobrze, kiedy wiem, że nie uginam ich według własnego widzimisię ;)

Awatar użytkownika
Neno
Użytkownik nieaktywny
Posty: 262
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#32 » 22 lut 2012, o 22:10

Odciągałam się od tego tematu, ale niech stracę. xD 

Trochę za dużo rysowałam Eirę, dlatego może ją co nieco opiszę, a więc: kiedyś miała nie mieć imienia, być po prostu "Wiedźmą krwawych gór", ale jednak z czasem uznałam, że imię się też przyda. Rubinowy kolor włosów, oczy barwy złota i śnieżnobiała cera, która w dotyku jest dość zimna, to chyba jej najważniejsze cechy wyglądu. :D Z zachowania to całkowita manipulantka, obojętna na krzywdę innych, byle tylko "coś się działo", czyli po prostu zimna jak lód kobieta, która jest uparta w swych dążeniach na każdym, nawet najmniejszym kroku. Nienawidzi osób, które uważają, że mają nad nią władzę. To od razu skreśla ich życie i jak tylko nadarzy się okazja, upokarza ich całkowicie. Nauczyła się nie ufać ludziom, woli mieć nad nimi władze, ale i nie mieć przez to żadnych obowiązków. Bawią ją prości ludzie, sądzi, że tacy zachowują się jak mrówki, oraz nie warci są straty jej czasu.

[center]Nulla è Reale, Tutto è Lecito.[/center] 

[center]Obrazek[/center]


Awatar użytkownika
szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 386
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#33 » 27 lut 2012, o 23:41

Ulubieni bohaterowie, których stworzyłam, to ci najbardziej charakterystyczni. Na przykład chorzy psychicznie albo źli do szpiku kości. I przeważnie wolę negatywnych niż pozytywnych, nie do końca potrafię dobrze stworzyć postać pozytywną, zawsze wychodzą mdłe i nijakie (przynajmniej wg mnie). Za to prawie zawsze jestem zadowolona z negatywnych, są barwni, mają ciekawe i rozbudowane osobowości i takie postacie najbardziej lubię tworzyć.

Lien

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#34 » 25 mar 2012, o 20:34

Elizabeth z mojego pierwszego bloga. Dziewczyna stała się postacią o mocno zarysowanym charakterze, aż zaczęła się śnić jednej z czytelniczek^^ Lubiłam o niej pisać, bo bardzo szybko nabrała własnych nawyków, poglądów. I była o tyle ciekawa, że określenie czy była postacią negatywną było trudne.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ulubieni bohaterowie, których sami stworzyliście

Post#35 » 25 mar 2012, o 21:56

Mam kilku zdecydowanych ulubieńców spośród własnych postaci, zdążyłam nawet zmienić zdanie i na przykład Vanielle, którą opisywałam na pierwszej stronie tematu, już tak nie lubię, na pewno są ciekawsze i wyrazistsze postaci od niej.  

 

Te postaci pochodzą z "Wrzosa" i jakoś trudno opisać mi je w kilku zdaniach.  

Dragomir, cesarz, mężczyzna bardzo zaborczy, pewien swego, choć jednocześnie nie tak jednowymiarowy i wpasowujący się w archetyp złego władcy absolutnego, bo jak każdy ma słabą stronę, pewne słabe punkty.  

Rozana, dość nieporadna cesarzowa, która by chciała, ale nie może (i to w niej kocham), niezadowolona z tego, co ma, niepotrafiąca sięgnąć po to, co jej się marzy, samozwańcza królowa intryg.  

I Aleksiej, syn zamordowanego delegata-wroga cesarza, który postanawia wziąć zemstę we własne ręce, któremu duma nie pozwala myśleć trzeźwo, równie zagubiony i nieporadny jak Rozana.  

Jest jeszcze kilka postaci, które uwielbiam, jedna, z której nie potrafię przestać się śmiać (nie tylko ja zresztą :lol:), i takie, które same mnie niepokoją.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość