Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Opowiadania bez końca

Dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556

Opowiadania bez końca

Post#11 » 9 wrz 2012, o 16:10

Nietykalni pisze:Moim zdaniem trudno, żeby historia przestała interesować autora, a już na pewno nie mnie. Ba, nawet nauczyłam się zbędne rzeczy wyrzucać, ale i tak jak coś wymyślam, to jak mi się to może nie podobać - w końcu wymyślam tak, żeby było najlepiej.Chyba cieszę się, zę nie doszłam do takiego stanu.


Mnie przestała interesować każda, która do tej pory zaczęłam, zazwyczaj po pierwszym albo drugim rozdziale. Wiem, to dziwaczne, straszne, smutne, tragiczne, ale niestety prawdziwe zjawisko. Ciężkie życie, nie? Najdłuższa historia jaka napisałam miała chyba piec, jeszcze na majlozku. Jest rozpracowana, zaplanowana, każda postać ma swoja własną historie, nawet przechodnie na ulicy i nagle BAM, pewnego dnia wstaje rano i wszystko jest nie tak. Tak własnie, wszystko jest nie tak i nic nie jest nie tak, nie potrafię stwierdzić co mi się nie podoba, ale zdecydowanie COŚ nie gra. I zaczynam od nowa. I tak w kolo do usra... do końca świata. Staram się zachowywać, a potem czytać, żeby MOŻE nauczyć się czegoś ze swoich błędów,ale zazwyczaj... zazwyczaj po tym miesiącu, albo dwóch moje gusta zmieniły się o sto osiemdziesiąt stopni i czytanie takiego gniota mnie przygnębia, jak przygnębia czytanie pamiętnika z pierwszej klasy. Wstyd. Co za wstyd.
Dlatego staram się was takimi nie dokończonymi nie zamęczać. Czasami tylko coś sie wymsknie, jak Tygrysy :D Pewnego dnia wszystko się w mojej głowie ułoży i ustabilizuje i w końcu, W KOŃCU wyjdzie ze mnie coś DOBREGO. A przynajmniej z zakończeniem. ZOBACZYCIE.
(Boże, oby, błagam, oby tak się stało...)

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Opowiadania bez końca

Post#12 » 10 wrz 2012, o 18:57

Ja też niestety bardzo szybko nudzę się każdym pomysłem, bo nie potrafię zazwyczaj pisać pod rozpisany wcześniej plan, wydaje mi się to nudne i albo piszę na żywioł tworząc coś gnitotopodobnego, albo trzymam się wyznaczonych ram i w efekcie umieram z nudów. Problemem dla mnie jest też to, że czasem mam kilka wydarzeń-punktów w całej historii, które mi przychodzą bez problemu - dlatego piszę je wcześniej - i mając je zapisane zupełnie tracę ochotę do wypełnienia powstałych luk. Jestem niecierpliwa i wydaje mi się, że jeszcze nie znalazłam tej "swojej" powieści, którą mogłabym napisać od A do Z, dlatego wciąż się tak miotam.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 337

Opowiadania bez końca

Post#13 » 28 kwie 2013, o 11:13

Lira pisze:Ja też niestety bardzo szybko nudzę się każdym pomysłem, bo nie potrafię zazwyczaj pisać pod rozpisany wcześniej plan, wydaje mi się to nudne i albo piszę na żywioł tworząc coś gnitotopodobnego, albo trzymam się wyznaczonych ram i w efekcie umieram z nudów.

Mam tak samo, z tym, że ja nie bardzo potrafię trzymać się wyznaczonych ram ;) Nawet, jak sobie takowe wyznaczę, to następnego dnia wydają mi się głupie i nieciekawe, i wtedy mam już nowy plan, nowe ramy, które także później wydają się nieciekawe, i tak w kółko. Następnie dochodzę do wniosku, że mój bohater mógłby być niższy, ładniejszy, z innymi cechami charakteru, z inną przeszłością. Właśnie przez takie niezdecydowanie nie mogłam dokończyć opowiadania. Ciągle coś chciałam zmieniać, lecz wszystkie zmiany wydawały mi się niewystarczająco dobre.
Dlatego lubię pisać dłuższe miniatury, prawie zawsze udaje mi się je dokończyć. Przekładając ich długość na wordowskie strony, wyszłoby ich z 5-7. Pewnego razu zaczęłam dłuższe opowiadanie, napisałam kilka stron, potem wymyśliłam wspaniałe zakończenie historii, ale brakowało mi pomysłu na środek. Później już przeszły mi chęci na wymyślanie go, znudziłam się, więc dałam sobie spokój i nie dokończyłam. Nie mam więc żadnego skończonego dłuższego opowiadania, a zaczęłam ich ze cztery, może pięć w całej "karierze". Obecnie już nie bardzo wierzę, że kiedykolwiek uda mi się stworzyć długie, wielowątkowe opowiadanie, więc przestałam się za takie zabierać, przestawiając się na krótsze opowiadania (albo, innymi słowy, dłuższe miniatury) :)
Ach, i taki sam problem mam z "Kołysanką", której dwa rozdziały znajdują się na forum. Jest początek, zakończenie też mam już w głowie, ale jeśli chodzi o środek - kompletna pustka ;[

Marzycielka
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15

Opowiadania bez końca

Post#14 » 21 gru 2016, o 19:14

Piszemy w określonym celu. Myślę, że istota kończenia w pewnym momencie (niekoniecznie blisko obiektywnego rozstrzygnięcia historii) świadczy o osiągnięciu danego celu.
Czasem ma się ochotę napisać jedną scenę, wyrazić określoną rzecz, do czego jest nam potrzebny szkielet z całej reszty historii. Piszemy, ale kiedy interesujący nas element już nastąpi (albo wydaje się nam, że nie uda nam się go osiągnąć), możemy poddać resztę opowiadania. Dla przykładu, jeśli jest to romantyczna historyjka, a nas interesował tylko etap, kiedy Ona jeszcze go nie chciała, nie chce nam się już pisać, co było po Ich udanym zakochaniu.

Czasem zwyczajnie zbyt długie odciągnięcie uwagi od przedmiotu potrafi oziębić w autorze nawet najgorętszy pomysł na historię...
Obrazek
"Cudzysłów sentencji nie czyni" ~ Sartoriusz
"Should you write it in English, it shall not make it any smarter" ~ T. K. Nevermind
:)

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Opowiadania bez końca

Post#15 » 21 gru 2016, o 22:25

Ja też niestety bardzo szybko nudzę się każdym pomysłem, bo nie potrafię zazwyczaj pisać pod rozpisany wcześniej plan, wydaje mi się to nudne i albo piszę na żywioł tworząc coś gnitotopodobnego, albo trzymam się wyznaczonych ram i w efekcie umieram z nudów.

Podepnę się pod post Liry (sprzed 3 lat, ale niech będzie, że należy mi się złota łopata ¯\_(ツ)_/¯). Ostatnio niestety choruję na to samo i jestem tym zresztą bardzo zaskoczona, bo kiedyś nie zdarzało mi się porywać na teksty z łopatą na słońce, kończyłam wszystko, i teksty długie, i krótkie. Obecnie rozpoczęłam parę opowiadań i póki co ich nie kontynuuję - na szczęście nie publikuję ich poza jednym, więc przynajmniej inni nie muszą obserwować, jak parę stron piszę miesiąc lub dwa.
Zastanawiam się, czy to nie kwestia tego, że dość znacząco zmieniły się moje gusta czytelnicze, a zawsze lubiłam pisać to, co interesowałoby mnie jako czytelnika. Zawisłam gdzieś pomiędzy fantastyką a thrillerami i kryminałami, próbując pogodzić to w rozpoczętych tekstach, ale póki co rodzi to same problemy i mocno mnie blokuje.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
i_am
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 353

Opowiadania bez końca

Post#16 » 22 gru 2016, o 09:30

A czy próbowaliście może coś takiego, żeby spisywać wszystkie pomysły, które przychodzą Wam do głowy? Mam na myśli konkretne sceny, konkretne zachowania, konkretny opis jakiejś emocji, itd. Ja jeszcze nie próbowałem, ale mogę sobie wyobrazić, że na takie pomysły wpadamy szybciej i jakby je pozbierać, to mogą być one źródłem inspiracji w chwilach pustki.
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Opowiadania bez końca

Post#17 » 22 gru 2016, o 14:45

i_am pisze:A czy próbowaliście może coś takiego, żeby spisywać wszystkie pomysły, które przychodzą Wam do głowy? Mam na myśli konkretne sceny, konkretne zachowania, konkretny opis jakiejś emocji, itd. Ja jeszcze nie próbowałem, ale mogę sobie wyobrazić, że na takie pomysły wpadamy szybciej i jakby je pozbierać, to mogą być one źródłem inspiracji w chwilach pustki.

To się szczególnie sprawdza, i to nie od dziś, przy tworzeniu poezji. Mam tu na myśli noszenie zawsze przy sobie jakiegoś notesu i pisaka po to, aby w chwili, gdy coś podpatrzymy, na coś wpadniemy, coś wymyślimy, od razu utrwalić. Takie przebłyski "natchnienia" są bardzo ulotne, więc czasem trzeba sobie po prostu jakoś radzić ;)
Matt C.

Awatar użytkownika
i_am
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 353

Opowiadania bez końca

Post#18 » 22 gru 2016, o 17:47

Ross_Rabiaka pisze:
i_am pisze:A czy próbowaliście może coś takiego, żeby spisywać wszystkie pomysły, które przychodzą Wam do głowy? Mam na myśli konkretne sceny, konkretne zachowania, konkretny opis jakiejś emocji, itd. Ja jeszcze nie próbowałem, ale mogę sobie wyobrazić, że na takie pomysły wpadamy szybciej i jakby je pozbierać, to mogą być one źródłem inspiracji w chwilach pustki.

To się szczególnie sprawdza, i to nie od dziś, przy tworzeniu poezji. Mam tu na myśli noszenie zawsze przy sobie jakiegoś notesu i pisaka po to, aby w chwili, gdy coś podpatrzymy, na coś wpadniemy, coś wymyślimy, od razu utrwalić. Takie przebłyski "natchnienia" są bardzo ulotne, więc czasem trzeba sobie po prostu jakoś radzić ;)


Wiesz z doświadczenia? Ja przy poezji nie próbowałem, ale chyba poeksperymentuję. :D
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Opowiadania bez końca

Post#19 » 22 gru 2016, o 17:57

Próbowałam kiedyś i polecam, ale sama nie miałam akurat nigdy problemów z inspiracją, w istnienie weny w moim przypadku nie wierzę.
Moim problemem jest - co tu ukrywać - brak chęci, leń, zwał jak zwał, na to pomogłoby wyrobienie sobie systematyczności w pisaniu codziennym, ale, no... nie chce mi się :mrgreen:
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Opowiadania bez końca

Post#20 » 22 gru 2016, o 18:48

Wiesz z doświadczenia? Ja przy poezji nie próbowałem, ale chyba poeksperymentuję.

Owszem. I powiem Ci, że posiadając tak zebrany budulec słowny, jakby cegiełki wiersza, łatwiej mi było później wymyślać poszczególne tematy poetyckie i wokół nich budować wiersze.
Matt C.

Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość