Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Objętość

Napisanie powieści jest szalenie proste. Napisanie dobrej powieści jest bardzo trudne. Jak pisać opowiadania, tworzyć piękną poezję? Jak szlifować styl, konstruować postaci, angażować czytelnika? Te oraz inne dyskusje, porady oraz rozmowy dotyczące pisarstwa oraz pisania.
Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#1 » 20 paź 2012, o 12:33

I w końcu miałam pomysł na chyba ciekawy problem. Nie do końca wiem, jak zacząć - pomysł na wątek majaczy mi się dość nieśmiało w głowie, a nie do końca chodzi mi o rozmowę o tym, czy wolimy pisać krótko, czy długo - więc może zacznę ogólnym pytaniem.  

Gdy piszecie i macie na dany tekst konkretny pomysł i plan (to pewnie nie dotyczy tekstów pisanych spontanicznie), stawiacie sobie pewien "próg" objętości, do którego dążycie, czy ostatecznie piszecie, piszecie aż dokończycie, bez zwracania uwagi na grubość?  

A co robicie, gdy plany nijak mają się do rzeczywistości, objętość wyjdzie wam zupełnie inna niż zamierzona, na przykład powieść, która miała być kobyłą, wyszła na ilość wystarczającą na określenie jej skromną mikropowieścią - rozciągacie? Gdy opowiadanie rozciągnie się na przykład o trzydzieści stron - tniecie?  

Pewnie jest to tylko sprawa teoretyczna i nie ma problemu, z którym trzeba by się zmierzyć (chyba że z własnym rozczarowaniem :D), dopóki nie można się zmieścić się w limicie podanym odgórnie np. przez konkurs. I co wtedy, gdy tekst nam napuchł lub też nie ma wystarczającej objętości? Poświęcilibyście tekst dla uczestnictwa?

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#2 » 20 paź 2012, o 15:13

Tnę tylko w przypadku limitów (i to są poważne cięcia). W innych przypadkach, różnie, przychylam się w sumie do tego, co kiedyś powiedział Maciej Parowski, czyli że jeśli coś bez problemu da się wyciąć z tekstu, znaczy, że od początku nie powinno tego tam być ;)
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 386
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#3 » 21 paź 2012, o 01:21

Ja jestem zdania, że jakiekolwiek próby kombinowania i zmieniania długości tekstu na siłę tylko mu szkodzą. Raczej nie stawiam sobie progu objętości. Chyba nie miałam jeszcze sytuacji, w której musiałabym skracać; niestety mam tendencję do pisania krótko i zwięźle. Kiedy jednak jest ewidentnie za krótko, staram się rozciągnąć tekst, ale tylko wtedy, kiedy mam dokładny pomysł, jak to zrobić i wiem, że nie wyjdzie z tego masło maślane. Podsumowując: nic na siłę :)

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#4 » 21 paź 2012, o 11:37

Oj, mi często zdarza się pisać konkretnie pod wymogi do konkursów i wychodzi mi często nie tak, jakbym chciała, więc nie wiem, czy w moim przypadku to nie jest błędne koło; rzadko kiedy mam gotowy tekst pasujący do limitu i tematu, który mogę gdzieś użyć. Nie wiem, zazwyczaj mam albo nadto i muszę szukać słów do wyeliminowania, albo mam np. o połowę mniej, niż można, i później czuję się dość niepewnie, wysyłając tekst krótszy niż być powinien.  

Jeżeli nie ma się potrzeby odgórnej, by ciąć/rozbudowywać, to zgadzam się, szkoda ruszać, bo łatwo zniszczyć kompozycję. 

 

Tnę tylko w przypadku limitów (i to są poważne cięcia). W innych przypadkach, różnie, przychylam się w sumie do tego, co kiedyś powiedział Maciej Parowski, czyli że jeśli coś bez problemu da się wyciąć z tekstu, znaczy, że od początku nie powinno tego tam być ;)
Tą zasadą chyba warto kierować się nawet bez pisania pod daną objętość, bo faktycznie lepiej wyciąć zbędne, niż męczyć kogokolwiek czytaniem powtórzeń czegoś kilka razy lub pisaniem opisów-zapychaczy... zresztą jeszcze do niedawna bez sensu lałam wodę w narracji i zdarzało mi się np. n-razy skomentować zachowanie postaci w innych słowach, ale wciąż tym samym sensem, więc odkąd przy poprawkach profilaktycznie wycinałam to, co zbędne, w końcu nauczyłam się pisać oszczędniej :lol: Lubię zwięzłe style.
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#5 » 3 lut 2013, o 23:27

Nigdy w życiu nie pisałam pod wymogi, nigdy. Tak jak na inne rzeczy podczas pisania mam wpływ, to na objętość akurat nie. Wydaje mi się, że to kwestia humoru, pomysłu, generalnie odpowiedniego nastawienia. Czasami dostaję takiego słowotoku, że Office nie nadąża z rejestrowaniem liter, a kiedy już tak się dzieje, to po skończeniu i tak połowę muszę wyrzucić. 

(...) przychylam się w sumie do tego, co kiedyś powiedział Maciej Parowski, czyli że jeśli coś bez problemu da się wyciąć z tekstu, znaczy, że od początku nie powinno tego tam być.
 

Jak najbardziej się z tym zgadzam, choć na dłuższą metę takie katowanie tekstu cięciem lub rozpisywaniem poniektórych scen może nieźle zaburzyć kompozycję.


Moribundus
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#6 » 4 lut 2013, o 18:06

Z mojej perspektywy, jako że piszę wyłącznie poezję, krótsze formy są korzystniejsze artystycznie. Milczenie jest dla wiersza złotem i jednocześnie czymś najpiękniejszym w tego rodzaju sztuce. Tylko w poezji milczenie może być znaczące, a nawet znaczyć więcej niż spisane słowa. W niedopowiedzeniach, niejasnościach, ukrywaniu treści tkwi istota wiersza, a wiąże się to oczywiście z technicznym aspektem krótkości formy. Jest to jednak pojęcie względne - to, co krótkie (w sensie objętości) w rozumieniu prozy, staje się długie w przypadku poezji. 

 

Nawiązując do ograniczeń objętości, jakie są stawiane przez organizatorów rozmaitych konkursów - jest to dla mnie absurdem. Literatury nie ocenia się na podstawie tego, ile stron, czy linijek zajmuje. Podawanie więc tego typu limitów zawsze musi negatywnie wpłynąć na jakość utworów. Jeśli komuś nie chce się czytać - niech nie organizuje zawodów. Oczywistym jest określenie ile utworów należy zgłosić, ale nie wolno wprowadzać limitów objętości.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#7 » 7 lut 2013, o 20:21

Nawiązując do ograniczeń objętości, jakie są stawiane przez organizatorów rozmaitych konkursów - jest to dla mnie absurdem. Literatury nie ocenia się na podstawie tego, ile stron, czy linijek zajmuje. Podawanie więc tego typu limitów zawsze musi negatywnie wpłynąć na jakość utworów. Jeśli komuś nie chce się czytać - niech nie organizuje zawodów. Oczywistym jest określenie ile utworów należy zgłosić, ale nie wolno wprowadzać limitów objętości.
 

Moim zdaniem mają bardzo duży sens właśnie pod kątem konkursów. Bo jak sprawiedliwie ocenić dwa bardzo dobre utwory, jeśli jedno ma pięć stron, a drugie dwadzieścia? Ograniczenie górnego limitu jest miarodajne i sprowadza do tego, że większość uczestników wyśle podobnej długości tekst. Jasne, tu można się kłócić, że dobry, krótki tekst może zwalić z nóg i przebić te dłuższe. Oczywiście, zgodzę się z tym, ale to i tak nie zmienia faktu, że większość przepada za dłuższymi formami, bo można wykazać w nich więcej elementów i zaciekawić czytelnika. Efekt można przewidzieć. :) 

 

 

Z objętością tekstu zazwyczaj nie mam problemu, ponieważ kiedy już przystępuję do pisania wiem, co chcę przez to osiągnąć, jakim językiem napisać i rzadko zdarza mi się rozszerzać tekst o następne akapity. Kiedyś zdarzało mi się przy pisaniu dłuższej formy, ale teraz? Już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam taki problem. :)

Po prostu robię za zły charakter.

Moribundus
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#8 » 9 lut 2013, o 00:00

To interesujące, co piszesz. Kiedy próbowałem sobie odpowiedzieć na pytanie, jak ocenić dwa równie dobre teksty, diametralnie różniące się długością, pomyślałem od razu, że oczywiście krótszy tekst jest literacko lepszy, ponieważ zawiera tyle samo treści i znaczeń, ujętych w mniejszej liczbie słów. Stwierdzam jednak, że byłoby to zero-jedynkowe traktowanie literatury i sprzeczne z poglądem, który wygłosiłem wcześniej, że objętość tekstu całkowicie wymyka się ocenie i nie ma związku z jego estetyczną jakością. Zastanawiam się więc, czy problem długości tekstu nie jest wyłącznie techniczny. Ale nie chcę wyciągać wniosków, ponieważ nie znam dobrze literatury na ten temat.

chriss93

Objętość

Post#9 » 9 lut 2013, o 20:20

Zazwyczaj nie zwracałem uwagi na to, jak pisałem, na ile, ale jednak ograniczenia konkursowe nieraz dawały mi się we znaki i nie byłem w stanie odpowiednio tego skracać, aby tekst nie stał się nie do odczytania. Jak dla mnie ograniczenie sobie z góry ilości tego tekstu nie jest dobrym rozwiązaniem, ważniejsze dla mnie było wyczerpanie głównego wątku, a kiedy coś mi nie pasowało to starałem się to wkomponować w resztę.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#10 » 26 mar 2014, o 17:07

Mam pytanie okołodzienniczkowe, ale w zasadzie też ciekawe, jeżeli chodzi o liczenie objętości same w sobie - gdy liczycie objętość na znaki, uwzględniacie spacje czy nie? Zawsze liczyłam teksty na strony, ewentualnie słowa, a znaki wydawały mi się takim małym "szachrajstwem", gdy się pierwszy raz z takim liczeniem objętości spotkałam, bo w końcu "napisałam dwa tysiące znaków" brzmi lepiej niż "napisałam stronę", a wychodzi na to samo. Są jednak tak powszechnie używane, że chcąc nie chcąc trzeba się do nich przekonać, tylko pytanie - ze spacjami czy bez? :D
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


mythbust
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 8
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#11 » 26 mar 2014, o 17:23

Wszędzie z reguły podaje się ilość znaków ZE spacjami. 

Inaczej - jeszcze nie spotkałem się z podanymi wymogami konkursu czy czegoś tam, gdzie chcieliby x znaków nie licząc spacji. (co nie znaczy, że ich nie ma) 

; P


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#12 » 4 kwie 2014, o 17:29

Hmm... To zależy. Jeżeli porównuję swoje rezultaty do nowych w pliku, to patrzę tylko na strony, objętość optyczną, bo jestem przyzwyczajona do danej czcionki i jego rozmiaru. Jeśli natomiast mam porównywać ilość zapisanego tekstu z kimś lub podać ogółowi społeczeństwa (np. nasze forumowe dzienniczki), to najbardziej miarodajną jednostką będzie ilość zapisanych słów i to bez spacji. Jednak to już jest kwestia estetyczna.
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
burak
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 98
Zobacz teksty użytkownika:

Objętość

Post#13 » 8 lis 2016, o 22:15

Zaciekawił mnie ten temat i dlatego pozwoliłem sobie wyciągnąć go z lamusa. 

Jestem poczatkującym grafomanem ( sorki Grafomanie ) i dlatego nie myślę o udziale w żadnych konkursach z prostego powodu. Nie potrafię pisać na z góry narzucony mi temat i to jeszcze w określonym terminie. 

Piszę, bo ma taką potrzebę. Oczywiście, jak przystało na laika nie mam opracowanego żadnego planu. Zaczynając swoją większą pozycję wiedziałem jedynie o czym chcę napisać i założyłem sobie pewną objętość. Miałem już zaplanowany koniec. Napisałem 5 % tekstu, a gdy go kończyłem obawiałem się: "O czym będę pisał dalej". Kolejne 5% i to samo. Po pewnym czasie doszedłem do wniosku, ze moi bohaterzy zaczynają sami wyznaczać mi kierunek dalszej ścieżki. I tak po sześciu tygodniach zrealizowałem pierwszy etap. Przede mną jeszcze dwa. W trakcie drugiego okazało się, że dołożyłem sobie czwarty etap. I tak to leci. Teraz już mi świta, że po zakończeniu 4 należy mi się dzień odpoczynku przed wyruszeniem na kolejne trzy etapy. 

Gdybym sobie wszystko zaplanował być może nie wystartowałbym w ogóle.  

No cóż, każdy ma swój warsztat. 

:)


Wróć do „Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości