Rangi

Zbiór regulaminów i zasad panujących na forum Artefakty oraz tematy organizacyjne.
szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2002

Rangi

Post#61 » 11 lis 2018, o 19:43

Baza Sokołowska mistrza Hłaski? Chyba świat nieznacznie lepszy z tym opowiadaniem, niż bez?

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 139

Rangi

Post#62 » 12 lis 2018, o 15:30

Nie ma książek moralnych lub niemoralnych. Są książki napisane dobrze lub źle.
Oscar Wilde (Fingal O'Flahertie Wills, 1854-1900)
Tak mówił człowiek o pseudonimie Wilde. Jak każdy człowiek był poddany różnym namiętnościom . W jego wypadku skłonności homoseksualne w tamtym czasie wymagały publicznego ukrywania. Skłonności te wcale nie przyćmiewały jego niewątpliwego talentu twórczego. Każdy twórca czy chce czy nie chce, jest poddany ocenom moralnym, etycznym. Stąd i jego twórczość obarczona jest z konieczności ograniczeniom.Tworząc na zamówienie , lub ze strachu, ewentualnie dla korzyści materialnych może stworzyć np. dobrze napisany tekst. Zupełne rozpasanie etyczne, moralne, sprzyja u twórców skandalizacji języka, formy i treści. By choć tylko trochę można-by było przemknąć się po powierzchni pojęć moralności i etyki - musielibyśmy zahaczyć o filozofię. Porzucić kuglarstwo semantyczne i zagłębić się w Arystotelesa, Cycerona, Kanta, Heideggera. Nawet Szekspira , Bacona i Hugo. Bo jednym zdaniem nie da się tego skwitować.
I gdyby tylko zająć się tak siermiężnym działem "literatury" jakim była "twórczość" realnego socjalizmu musielibyśmy przekopać się przez cuchnące wasalizmem, sprzedajnością, konformizmem, wazeliniarstwem pokłady śmieciowej twórczości, tworzonej głównie na zamówienie polityczne.Ideologiczne.
Czy nie były to często twory zbudowane wg najlepszych zasad warsztatowych? Poprzetykanych wspaniałymi środkami wyrazu poetyckiego, prozatorskiego?
Ależ tak! Były. Ci najemnicy byli często zdolni, utalentowani. I przekupni. Lub strachliwi.
Jednak pod wspaniałością formy , lukrem języka, uniesieniem twórczym, porywającym językiem - kłębiło się robactwo podłości, kłamstwa, hipokryzji i zniewolenia myśli.
Czy w okresie PRL nie było wspaniałych twórców literatury, filmu, muzyki, architetktury itp. ?
Oczywiście, że byli. Ale ci niebłagorodni, niepoprawni politycznie, uczciwi, odważni mieli założony knebel wydawniczy. Czyli musieli zarabiać inaczej na życie. Często w zawodach , których nie chciał wykonywać nawet co poniektóry Jasiek z Konkolewa Dolnego po 5 klasach Podstawowej Wyższej Uczelni.
Wspaniały pisarz science-fiction Lem także w pewnym okresie musiał się ukorzyć przed Wielkim Bratem, cenzurą, autocenzurą i co nieco przygryźć sobie swawolny jezyk. Choć tak jak każdego młodego w początkowym okresie nie ominęło go "ukaszanie komunistyczne". By żyć na wyższym poziomie trzeba było się dostosować. Na odpowiedni pozim bytu zasługiwał on jako płodny i nie tuzinkowy twórca. Zastrzyk "zielonej sałaty" także wymagał odpowiedniej zmiany orientacji i poglądów, przynajmniej oficjalnej.
Pecunia non olet - pieniądz nie śmierdzi (żadna praca nie hańbi, każdy zysk jest dobry). Przypisywane to jest dwóm ludziom : Cesarz Wespazjan, lub Cyceron (Marcus Tullius Cicero, 106 - 43 p. n. e)
Mówiąc o kłamstwie i oszustwie w twórczości realnego socjalizmu oczywiście miałem na myśli piewców kłamstwa na zamówienie , sprzedajnych wyrobników pióra, pieszczochów kinematografii, parających się dezinformacją i manipulacją. Kabotynów sztuki. Po których warto przejechać się jak walcem po szutrowej drodze.

witka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 864

Rangi

Post#63 » 12 lis 2018, o 17:33

Propnuję trzy rangi podobłoczne

- młodszy podchujaszczy
- podchujaszczy
- starszy podchujaszczy klawiaturowy

Wróć do „Organizacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości