Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

[Doctor Who] Język

Stare teksty z działu Fantastyka.
Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

[Doctor Who] Język

Post#1 » 25 wrz 2013, o 22:25

Bezczelnie wykorzystuję przywileje i zasypuję forum dalej. :) To uzależnienie się leczy?

Język

Kocham jest bardzo dziwnym wyrazem, zużytym prawie, płaskim. Źle brzmi w jego ustach, ba, nawet w myślach, a na papierze też wygląda dziwnie. Kocham to tylko sylaby, tylko dźwięki ułożone w odpowiedniej kolejności, drgania cząsteczek, umowne ruchy warg i języka, wprawianie w ruch strun głosowych i nadzieja, że ktoś, być może, zrozumie. Dla niego kocham to nie jest już słowo, ani nie uczucie, nawet nie koncepcja, prędzej fakt dokonany z przylepioną wypłowiałą przez upływ czasu etykietą.

Doktor kocha wiele rzeczy: swoją TARDIS na przykład, albo latające w powietrzu ryby, niespodzianki, paluszki rybne w słodkim sosie i czerwone fezy na głowie. Kocha nowe rzeczy i niebezpieczne przygody, bieganie i uśmiechy na twarzach dzieci. Jest wiele rzeczy, wiele osób i miejsc i wydarzeń, o których mówił właśnie w ten sposób, powtarzając utarty zwrot bez wahania, aż w końcu zużył się i stracił znaczenie, bo przebrzmiał o raz lub wiele razy za dużo.

Nie może jej teraz powiedzieć, że kocha, bo kocham to tylko słowo, którego znaczenie jest błędne, niewystarczające, złe! Nie obejmuje wszystkiego, z całą pewnością nie barwy jej głosu i niepokornych loków, jej wad i zalet, kłótni bez powodu i tego, jak w jej ramionach świat nie wydaje się wirować dookoła tak szybko, a ucieczka staje się wyborem, nie karą. Nawet gallifreyański, język znaczeń i przeciwieństw, czerni i bieli, nie potrafi ująć w słowa niczego, co chciałby powiedzieć, lecz Doktor zna słowo, odpowiednie, jedyne. Powtarza je ciągle, licząc, że ona zrozumie.

- River!
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Tagi:

Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1811

Język

Post#2 » 26 wrz 2013, o 20:23

Nie wiem czemu, ale nie do końca podoba mi się początek tekstu. Wygląda trochę sztywno? Coś mi w nim nie gra, choć bardzo prosto wprowadza w sens całego utworu.
Bardzo przypadło mi do gustu, jak opisujesz jedno słowo pod wieloma aspektami, lecz wciąż przypisując to jednej osobie. Koniec mnie dotknął, wystarczyło jedynie, ponownie, jedno słowo, by ująć to ważne uczucie, którego bohater nie może inaczej wyrazić, a które nie pozostaje zrozumiane. Bardzo, bardzo na plus. :serce:
Po prostu robię za zły charakter.

Capitano L
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 104

Język

Post#3 » 26 wrz 2013, o 21:16

Tematyka: miłość? Niedobrze mi :) Żartowałem oczywiście. Bardzo dobrze oddałaś odczucia Doktora, jego wewnętrzne przemyślenia. A opis języka Władców Czasu...świetny.

Nawet gallifreyański, język znaczeń i przeciwieństw, czerni i bieli(...)

Uwielbiam ten fragment.
Jak się nie ma, co się lubi
To nie lubi się i tego, co się ma


Andrzej Poniedzielski

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Język

Post#4 » 26 wrz 2013, o 22:40

Dziękuję bardzo za komentarze. :serce: Cieszę się, że tekst się podobał. :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Giwi

Język

Post#5 » 28 wrz 2013, o 19:53

Nie wiem co mogę powiedzieć, oprócz tego, że ładny i zgrabny ten fick jest. I miałam wrażenie, że kocham jako słowo powinno być chyba wzięte w cudzysłów ze dwa razy chyba w pierwszym akapicie.

Wróć do „Szuflada fantastyczna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość