[Bakemonogatari] Powitanie zimy

Teksty mające wiele lat, wycofane z forum, porzucone, niepoprawione bądź z innych powodów przeniesione do Szuflady.
Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338

[Bakemonogatari] Powitanie zimy

Post#1 » 5 gru 2011, o 19:11

Napisane dla Mik w ramach szybkiej wymiany przed Mikołajem... Mitologia japońska z odległym echem Bakemonogatari.

Powitanie zimy.

Pojawia się zawsze, gdy pada śnieg. Płynie przez powietrze na jego płatkach, niedościgniona i piękna jak malowany na szybach szron. Cokolwiek robisz, nie dotykaj jej skóry. Nie odmawiaj wstępu do twojego domu, bo z zemsty zmieni cię w lód. Nie odwracaj się do niej plecami – nierozważnych bez wahania zepchnie w przepaść. Nie przyjmuj od niej dziecka, jego ciężar ściągnie na ciebie śmierć. Zaproś ją do swojego ogniska, a rozgrzana jego ciepłem zmieni się w wodę i będziesz mógł odetchnąć z ulgą. Wtedy już nigdy więcej nie zrani cię mróz.

W Japonii zima też potrafi być okrutna. Niemal zawsze przychodzi znienacka, zaraz po krótkiej jesieni, której złote i bordowe liście wciąż jeszcze nie zdążyły opaść z drzew. Kapryśna pogoda zmienia się nagle i w chwilę po pierwszych przymrozkach, spada śnieg, przykrywając puchową kołdrą rośliny, pozwalając naturze na długi, potrzebny do życia sen. Jednak, choć być może zima niesie ze sobą ukojenie, to krok w krok za nią idzie też śmierć.
Tego dnia wiatr wieje od strony gór, silny i mroźny, zupełnie odmienny od słonecznego grudniowego poranka, którym przywitał go grudzień. Meme budzi się z tętniącym bólem głowy, a jego intuicja wręcz krzyczy, że tego dnia po prostu musi się coś stać. Gdy nadchodzi wieczór, szron pokrywa okna powoli, jak naniesiony wprawną ręką artysty szkic. Girlandy lodowych kwiatów pną się po szybach w górę, aż w końcu porwana mozaika przysłania całkowicie zewnętrzny świat. Tylko ciężkie burzowe chmury, przesuwające się szybko ponad horyzontem zwiastują nadchodzącą zamieć. Pierwsze płatki śniegu powoli wirują na wietrze, ciężkie i mokre, zbierają się w małe stosy, później w zaspy. Potem w kilka chwil świat ginie w bezgranicznej bieli.

Tego dnia wiatr wieje od strony gór i w każdym jego podmuchu słychać jej kolejny krok.


Gdy śnieżyca nasila się jeszcze bardziej, Meme zapala świece, tysiące odpalanych od siebie knotów nagle rozbłyska w całym budynku, zamieniając go w idealny obraz nawiedzonego domu z horrorów. Powoli w środku robi się przyjemnie ciepło. Potem przytulne gorąco zmienia się w tropikalny upał i nawet narzucona na ramiona różowa koszula staje się zbyt ciężka. Nastawione na najwyższe obroty grzejniki ciągle pracują, a blask ognia migocze wraz z każdym podmuchem wdzierającego się pomiędzy nieszczelnymi framugami wiatru.

Meme otwiera drzwi jeszcze zanim zabrzmi dzwonek, czy nieśmiałe pukanie do drzwi. Widząc ją na progu nie pyta o nic, bo przecież nic nie ma w tej chwili znaczenia. I tak spodziewał się jej wizyty.
- Yuki-hime - mówi tylko, skłaniając lekko głowę i gestem pozwala jej wejść, a ona wchodzi, nieuchwytna jak zjawa, otoczona obłokiem zamrożonego powietrza. Jej białe kimono muska lekko podłogę i za każdym dotknięciem pozostawia za sobą pęknięte drewno i lód.
Kobieta śniegu pochyla się nad jedną ze świec, zbliża dłonie do płomienia, który powoli roztapia skuwający jej duszę lód. Krople spływają po jej dłoniach jak deszcz. Nie mówi nic. W jej oczach widać tylko nieme podziękowanie, gdy rozpływa się w nicość. Wraz z jej zniknięciem śnieg nagle przestaje padać. Kierunek wiatru się zmienia, mocniejszy podmuch rozpędza chmury i odkrywa pokryte jaśniejszymi plamkami gwiazd niebo.
Yuki-onna odeszła, ale zima wkrótce powróci, tym razem łagodniejsza i bardziej życzliwa dla ludzi.

Śnieżna księżniczka ma kruczoczarne włosy. Jej skóra jest niemal przejrzysta jak lód. Krwistoczerwone usta raz po raz kradną pocałunki, najczęściej wraz z życiem kochanka. Lodowate objęcia nie dają ciepła. Jedyną nagrodą za jej miłość jest śmierć. Wdzięczność jednak to obietnica życia.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Tagi:

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: [M] Powitanie zimy

Post#2 » 8 gru 2011, o 21:32

Wstęp i końcówka pięknie napisane, zauroczyło mnie to zdanie:
Pojawia się zawsze, gdy pada śnieg. Płynie przez powietrze na jego płatkach, niedościgniona i piękna jak malowany na szybach szron.

ale muszę ponarzekać na resztę. Poziom jest bardzo wysoki, zdania brzmią cudnie, dużo ładnych porównań i wyważony styl, ale - ale! - przyzwyczaiłaś nas do perełek, tymczasem to jest dobre. Dobre, nie wybitne, emocje wzbudziły we mnie tylko zdania napisane kursywą, poczułam klimat, w wyobraźni dopisałam sobie resztę. W reszcie zabrakło czaru, który spowodowałby coś więcej niż zachwyt nad technicznymi stronami tekstu.
Ale pierwsze dwa zdania są mistrzowskie, zazdroszczę ;(
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: [M] Powitanie zimy

Post#3 » 8 gru 2011, o 22:20

Tego dnia wiatr wieje od strony gór, silny i mroźny, zupełnie odmienny od słonecznego grudniowego poranka, którym przywitał go grudzień.


Ogólnie, podpiszę się pod Camonkiem. Jest ładne, ale w zasadzie nie tak ładne jak zazwyczaj są Twoje teksty. Pomysł bardzo ciekawy, ale poza tym, nie porwało mnie ani nie zachwyciło. Chyba nas rozpieściłaś za bardzo ;)
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338

Re: [M] Powitanie zimy

Post#4 » 8 gru 2011, o 22:43

Dzięki, dzięki! Jestem przekonana, że nie zauważyłabym, że coś jest nie tak z tym tekstem, więc BARDZO dziękuję. Hmh, nie wiem, co jest ostatnio nie tak z moim pisaniem, ale podejrzewam, że to wina zbyt dużej ilości requestów. Potem się rozdrabniam i, tak jak tutaj, wklejam środek w coś, co zasadniczo mogłoby być całkiem znośnym drabble. (Albo po prostu tak wyszło, też bywa.)

Muszę zacząć pisać więcej z własnej inicjatywy, ech. XD
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1216

Re: [M] Powitanie zimy

Post#5 » 17 gru 2011, o 10:50

Tekst ładny, przyjemny, szczególnie spodobały mi się te wstawki z japońskiej mitologii. Podczas czytania nieco się rozleniwiłam, wprowadziłaś mnie w taki stan błogości, ale to nie to, co zazwyczaj nam serwowałaś.

Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1811

Re: [M] Powitanie zimy

Post#6 » 22 kwie 2012, o 15:58

Po raz kolejny podpiszę się pod słowami przedmówczyń. W porównaniu do innych twoich tekstów, ten jest jedynie dobry, choć opisy są przepiękne. ;)
Po prostu robię za zły charakter.

Augustus
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 40

Powitanie zimy

Post#7 » 8 paź 2013, o 15:04

Ogólnie tekst podoba mi się :) Dopiero końcówka wyjaśnia właściwie o co chodzi. Nie mogę tylko przeboleć, że to miniaturka, choć i tak zostało wyciśnięte z Bakemono tyle, ile się tylko dało. Po prostu zabrakło mi charakterystycznego budynku (Meme przebywający gdzie indziej niż w zniszczonej szkole brzmi mało "prawdziwie"), a brak schematu w stylu "Araragi wpada, ratuje i ma nową członkinię haremu" akurat da się przeżyć. Pomysł, by wykorzystać Yuki-Onna'e jako Osobliwość jest bardzo oryginalny i podoba mi się, chętnie przeczytałbym prequela w nieco dłuższej formie :)

Pozdrawiam.

PolyLuiza
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 19

Powitanie zimy

Post#8 » 29 lis 2014, o 21:59

Przeczytałam z zainteresowaniem, prawda, dobre, bawisz się stylem, osnuwasz nim lepiej niż sam śnieg. Ogólnie opis postaci zimy wciągający, przykuwa uwagę, która stopniowo coraz lepiej sobie radzi z rozumieniem, bo trzeba się przestawić na bardziej poetycką perspektywę. Podobało mi się i jestem na tak dla takich zabiegów i eksperymentów.

Vash The Stampede
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63

Powitanie zimy

Post#9 » 27 lip 2015, o 09:41

Przeczytałem, bo zaciekawiło mnie to zdanie: "Mitologia japońska z odległym echem Bakemonogatari." I nie zawiodłem się. Napisane jest świetnie, ma klimat i jako, że oglądałem wspomniane przez ciebie anime tekst tym bardziej do mnie trafia. Co więcej jakiś czas temu czytałem japońską mitologię i pamiętam legendę o tej kobiecie spychającej ludzi w przepaść. Bardzo dobry tekst na początek dnia, dziękuję :)
a night sky full of cries
hearts filled with lies
the contract--is it worth the price?
a soul pledged to the darkness
now I've lost it, I know I can kill
(the truth is just beyond the Gate)

Wróć do „Szuflada prozatorska (formy krótkie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości