Szept Avalonu

Teksty mające wiele lat, wycofane z forum, porzucone, niepoprawione bądź z innych powodów przeniesione do Szuflady.
Róża Saronu
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 132

Szept Avalonu

Post#11 » 21 sie 2012, o 12:41

Nie spartoliłaś :) Bardzo misię podobało, znacznie bardziej niż prolog, który jest nieco chaotyczny. Nie wiem, czy wstęp do I rozdziału powinien znajdować się akurat w tym miejscu, ale to nie moja broszka :roll:

To był miód, a teraz czas na łyżkę dziegciu.

Dalej operujesz zdaniami pojedynczymi tam, gdzie znacznie lepiej brzmią ich połączenia, np.
Postawny, najprawdopodobniej bardzo wysportowany, oceniając po sylwetce. Z zawadiackim uśmiechem i diabelskim błyskiem w oczach.
Dla Nielsa lato od zawsze było ulubioną porą roku, właśnie przez jego relaksacyjne właściwości.
W kontekście następnego zdania wychodzi na to, że relaksujący jest Niels, nie lato :lol:
A tutaj:
aż trudno było uwierzyć, iż jego mieszkanką była Francuzka
pojawiło się powtórzenie (Ty zaś nie lubisz powtórzeń). O Francuzce można (a nawet wypada) napisać w czasie teraźniejszym, bo podczas rozgrywania się akcji utworu ona nadal mieszka w tym domu.
Interpunkcja też pozostawia wiele do życzenia...

To tyle. Pozdrawiam
Ciocia Dobra Rada :D
Jam narcyz Saronu,
lilia dolin.

Szarl
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 759

Szept Avalonu

Post#12 » 21 sie 2012, o 23:02

Całkiem zgrabnie zapowiadająca się opowieść :). Masz bardzo przyjemny styl. Wprawdzie nie znam się aż tak dobrze na legendach arturiańskich (część kojarzę z dzieciństwa, ojciec mi często czytał opowieści o rycerzach okrągłego stołu do snu, resztę na zasadzie wykorzystania motywów w różnorakich książkach fantasy), ale muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do pogrzebania się w tym temacie ;) .
Pierwszorzędnie opisujesz wrażenia muzyczne bohaterów. Aż zazdroszczę Ci słów, bo nie przypominam sobie, żeby ktoś tak dobrze opisywał doznania muzyczne.
W sumie do jednego mogę się uczepić. Troszkę więcej akcji, bo jakkolwiek opisy masz naprawdę ładnie, to odnoszę wrażenie, że spowalniają Ci fabułę. Ale niewykluczone, że to mylne wrażenie, raptem dwa rozdziały wstawiłaś :).
"I'm not a bitch. I am THE Bitch. And for you I'm Ms. Bitch!"

Pryvian
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 207

Szept Avalonu

Post#13 » 21 sie 2012, o 23:41

Róża - zaraz zajmę się poprawianiem. Dziękuję za wskazanie błędów, moja beta zawsze powtarza, że we dwie nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkiego :).
I uspokoiłaś mnie z tym spartoleniem, za co również bardzo dziękuję.

Szarl pisze:Pierwszorzędnie opisujesz wrażenia muzyczne bohaterów. Aż zazdroszczę Ci słów, bo nie przypominam sobie, żeby ktoś tak dobrze opisywał doznania muzyczne.
W sumie do jednego mogę się uczepić. Troszkę więcej akcji, bo jakkolwiek opisy masz naprawdę ładnie, to odnoszę wrażenie, że spowalniają Ci fabułę. Ale niewykluczone, że to mylne wrażenie, raptem dwa rozdziały wstawiłaś :).

Serio? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Jestem prawdopodobnie najbardziej nieuzdolnioną pianistką w Polsce, ale staram się ćwiczyć właśnie opisy doznań muzycznych po grze. Miło słyszeć, że się opłaciła.
Co do opisów - ostatnio usłyszałam od znajomej, że jest ich tu właśnie za mało. Cóż, postaram się to jakoś wyśrodkować w dalszych częściach.
[center]She's my carer. She cares so I don't have to.[/center]

[center]ObrazekObrazek[/center]

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Szept Avalonu

Post#14 » 23 sie 2012, o 00:17

Zgadzam się z Różą, jest o niebo lepiej niż w prologu. Ładnie budujesz tajemnicę, ale nie ma tu tych irytujących niedopowiedzeń, które wynikały w prologu z braku doprecyzowania. Plus, uwielbiam teksty z wątkiem muzycznym. Sama się nawet za takie nie zabieram, choć nie wiem jak bym chciała, bo nie mam o tym zielonego pojęcia, ale Tobie udaje się to opisywać pięknie i z wyczuciem. Ach, i zaskoczyłaś mnie współczesnymi czasami oraz lokalizacją, ale zdecydowanie było to pozytywne zaskoczenie.
Czekam na więcej :D
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Róża Saronu
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 132

Szept Avalonu

Post#15 » 23 sie 2012, o 17:30

Mnie się akurat bardzo podobają te rozbudowane opisy, o które czepia się Szarl ;) Lekka retardacja podnosi napięcie.
Jam narcyz Saronu,
lilia dolin.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Szept Avalonu

Post#16 » 24 wrz 2012, o 23:49

Ich zadaniem jest łączenie miłością królewny i pastuszków, piękne księżniczki uwięzione w wysokich wieżach, i odważnych rycerzy przybywających im na ratunek.

Nie musiał wtedy codziennie modlić się o wydłużenie doby do czterdziestu ośmiu godziny(...)

Czterdziestu ośmiu godzin lub czterdziestej ósmej godziny (tak w ostateczności).

A raczej lekcja gry na fortepianie, na którą właśnie zmierzał. Szedł nieśpiesznie, rozkoszując się doskonale sobie znanymi i tak ukochanymi widokami, które [s],[/s] wciąż go zachwycały, choć potrafił przywołać je z pamięci o każdej porze dnia i nocy. Śnieżnobiałe ściany domów, zadbane podwórza, na których jasnozielona trawa często ulegała rabatkom pełnym kwiatów.

Tym, co bardziej go zdziwiło były dwie niebieskie plamki światła, które przez chwilę zdawały się tańczyć przed jego oczami oraz słodki, dziewczęcy chichot, który dobiegał nie wiadomo skąd.

Jego jedyną odpowiedzią był blady uśmiech. Nie był przygotowany na taki obrót spraw, poza tym ostatnim, czego pragnął, było sprawianie dodatkowego kłopotu.

Ku szczerości, cała reszta mogłaby zniknął, a on nawet by tego nie zauważył.

W tych czaszach to naprawdę niezwykłe

I troszkę więcej.

Bardzo lubię narrację tak spokojną, subtelną i elegancją, zwłaszcza, gdy towarzyszy jej całe mnóstwo magicznego klimatu i ciepła - nie trzeba wiele więcej, nie trzeba wartkiej akcji, przyciągających wzrok udziwnień, by czerpać przyjemność z lektury. Wydaje mi się, że zrezygnowanie z opisów zabrałoby część tego uroku, choć pewnie trzeba by uważać, by przypadkiem ze "spokojnej" nie przejść niechcący w stronę "powolnej" narracji. Choć najbardziej... ciekawi mnie właśnie akcja; nie mogę odgadnąć ciągu dalszego, twoich dalekosiężnych planów na fabułę, bo choć to opowiadanie jest arturiańskie, wykracza poza interpretacje legend (głównie dzięki obsadzeniu we współczesnych czasach), jakie czytałam, i jest to dla mnie zupełnie nowe pole jako dla czytelnika.
Klimat, właśnie. Najwięcej czaru jest w opisach muzyki, które tworzysz niezwykle, jakby słyszał ją nie tylko bohater, ale słyszałaś i czułaś ty, a potem te uczucia przelewała w słowa. Czuć pewną więź nie tylko na linii bohater-muzyka, ale i autor-muzyka, widać tutaj wiele emocji i to robi największe wrażenie.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

adamentium125
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42

Szept Avalonu

Post#17 » 25 gru 2012, o 19:08

Witaj Pryvian!

Jak na razie przeczytałem tylko prolog, więc do owego prologu się odniosę ; ) Już sam tytuł - "Szept Avalonu" - skusił mnie do zerknięcia okiem, bo zawiera w sobie - według mnie - nutkę tajemnicy, którą mam nadzieję odkrywać z każdym nowym rozdziałem ; ) Ogólnie tekst napisany schludnie i ciekawie (na prawdę wciąga już sam prolog!). Tytuł - kurde... czemu tak przyczepiłem się tego tytułu?! - w sam raz na powieść o historii miłosnej toczącej się w średniowieczu. Jak na razie to tyle... Zabieram się za pierwszy rozdział!

...

Przeczytałem pierwszy rozdział i... nie rozczarowałem się! Bardzo mi się podobało - miód na moje oczy, mógłbym rzec ; ) Jeśli chodzi o stylistykę, to nie wypowiem się, ponieważ sam nie jestem omnibusem w tych sprawach. Z niecierpliwością czekam na dalsze rozdziały!

Pozdrawiam!
A.

Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1811

Szept Avalonu

Post#18 » 5 lut 2013, o 18:41

Jeżeli się powtórzę, to wybacz, ale nie czytałam wszystkich komentarzy, zwłaszcza pod rozdziałem. :)

Tekst podobał mi się. Z początku podchodziłam do tego z dużą rezerwą, po przeczytaniu prologu, gdzie jak dla mnie było dużo niejasności. I o ile byłam w stanie połapać się mniej więcej w szafowanych tytułach i motywach, to zwyczajnie ta pierwsza część Szeptów nie zmiotła mnie z powierzchni ziemi, a jedynie zaciekawiła.
W zasadzie cieszę się, że rozdział traktuje w późniejszych czasach i o innych bohaterach, i to w dodatku nie na Wyspach Brytyjskich, a w Norwegii. Podoba mi się ten pomysł i dlatego szkoda mi, że nie ma tu wstawionych więcej części, Pryvian. Mogłabyś wrócić tu do nas i zaspokoić ciekawość czytelników. :)
Język... Jest dobrze - wyważone opisy, podane emocje, ładnie ujęty temat muzyczny. Jest jednak rzecz, do której sie przyczepię: możesz darować sobie momentami dookreślanie przynależności rzeczy/przymiotów. To i tak wychodzi z kontekstu. :)
Po prostu robię za zły charakter.

agrafka

Szept Avalonu

Post#19 » 11 mar 2013, o 21:47

Świetne. Nic dodać, nic ująć :)

Prosimy pisać bardziej rozbudowane komentarze.

MrTank
Użytkownik zbanowany
Posty: 34

Szept Avalonu

Post#20 » 11 cze 2014, o 19:44

Fajny, tajemniczy i magiczny celtycki klimat z wczesnośredniowiecznej Brytanii. Szkoda że to już koniec. Bo przydałby się ciąg dalszy. Jest kilka błędów, np. niepotrzebne wyrazy z dużych liter, ale jest dobrze.

Wróć do „Szuflada prozatorska (formy krótkie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość