Podróż do "Ziemiańskiej"

Wszelkie formy krótkie prozatorskie. Drabble, miniatury, szorty.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania.

Przydatne definicje
drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Konrad Mazur
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 114
Zobacz teksty użytkownika:

Podróż do "Ziemiańskiej"

Post#1 » 29 gru 2015, o 18:42

[i]"Zna go dobrze Warszawa:

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1821
Zobacz teksty użytkownika:

Podróż do "Ziemiańskiej"

Post#2 » 31 gru 2015, o 00:37

Miałem napisać prośbę o kolejną część, bo zabrakło mi tutaj konkretnego zakończenia. Drugą część znalazłem na twoim blogu i jeszcze bardziej się zdenerwowałem. Tak samo jak tutaj brak wyraźnego zakończenia. Słowo ,,Koniec" nie nadaje się na jakiekolwiek zakończenie urwanego w połowie opowiadania. Oprócz tego, to opowiadanie to beton, który zostanie przeczytany tylko przez zagorzałych fanów literatury lub historii. Zarówno ci pierwsi jak i drudzy zdenerwują się na ciebie z powyższego powodu. Co do tego fragmentu to bardzo mi się spodobał mimo nadmiaru opisów. Ponieważ nie jest to zakończona historia, ciężko jest ją oceniać pod względem fabularnym, a co do ortografii to nie widziałem zbyt rzucających się w oczy błędów. Jeśli chodzi o interpunkcję, to mam z nią takie problemy, że nie nadaję się w żadnym stopniu na sędziego.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Podróż do "Ziemiańskiej"

Post#3 » 1 sty 2016, o 20:36

Fragmentów z założnia nie czytam, więc pozwolę sobie ocenić opowiadanie jako ukończoną całość i zarzucić brak puenty, brak myśli przewodniej, brak czegoś, co pozwala z dużo większym przekonaniem ocenić czy utwór jest dobry, czy nie. Być może większość czytających rzeczywiście uzna, Jak napisał Dural, że "to opowiadanie to beton", ja jednak przeczytałem z zaciekawieniem, razem z narratorem niecierpliwie czekałem na tego kto miał przyjść... w jednym ze swoich opowiadanek żonglowałem motywem z poezji Broniewskiego, zastanawiam się czy nie wrzucić...

Za największą wadę opowiadania uważam niestaranność języka. Jeżeli chcesz ów miły (z mojego punktu widzenia) natrój artystycznego międzywojnia dobrze opisać, wskazany byłby język nieco archaizujący i bardzo, bardzo staranny. Zadanie narzuciłeś sobie tyleż wdzięczne, co niełatwe. Próbować warto...

Konrad Mazur
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 114
Zobacz teksty użytkownika:

Podróż do "Ziemiańskiej"

Post#4 » 2 sty 2016, o 00:31

DuralT pisze:Miałem napisać prośbę o kolejną część, bo zabrakło mi tutaj konkretnego zakończenia. Drugą część znalazłem na twoim blogu i jeszcze bardziej się zdenerwowałem. Tak samo jak tutaj brak wyraźnego zakończenia. Słowo ,,Koniec" nie nadaje się na jakiekolwiek zakończenie urwanego w połowie opowiadania. Oprócz tego, to opowiadanie to beton, który zostanie przeczytany tylko przez zagorzałych fanów literatury lub historii. Zarówno ci pierwsi jak i drudzy zdenerwują się na ciebie z powyższego powodu. Co do tego fragmentu to bardzo mi się spodobał mimo nadmiaru opisów. Ponieważ nie jest to zakończona historia, ciężko jest ją oceniać pod względem fabularnym, a co do ortografii to nie widziałem zbyt rzucających się w oczy błędów. Jeśli chodzi o interpunkcję, to mam z nią takie problemy, że nie nadaję się w żadnym stopniu na sędziego.


Dzięki za Twoją opinię. Mam już taki problem z umieszczaniem właściwych, dla Czytelnika, zakończeń. Nad tym muszę popracować.

Konrad Mazur
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 114
Zobacz teksty użytkownika:

Podróż do "Ziemiańskiej"

Post#5 » 2 sty 2016, o 00:36

szczepantrzeszcz pisze:Fragmentów z założnia nie czytam, więc pozwolę sobie ocenić opowiadanie jako ukończoną całość i zarzucić brak puenty, brak myśli przewodniej, brak czegoś, co pozwala z dużo większym przekonaniem ocenić czy utwór jest dobry, czy nie. Być może większość czytających rzeczywiście uzna, Jak napisał Dural, że "to opowiadanie to beton", ja jednak przeczytałem z zaciekawieniem, razem z narratorem niecierpliwie czekałem na tego kto miał przyjść... w jednym ze swoich opowiadanek żonglowałem motywem z poezji Broniewskiego, zastanawiam się czy nie wrzucić...

Za największą wadę opowiadania uważam niestaranność języka. Jeżeli chcesz ów miły (z mojego punktu widzenia) natrój artystycznego międzywojnia dobrze opisać, wskazany byłby język nieco archaizujący i bardzo, bardzo staranny. Zadanie narzuciłeś sobie tyleż wdzięczne, co niełatwe. Próbować warto...


Dziękuję. Głównym gościem, siedzącym przy stoliku, był Gombrowicz. Bardzo cenię sobie (pod względem literatury) okres fermentów myśli i słowa między 1900 a 1939 rokiem. Staram się dużo czytać na ten temat, czasami coś uda mi się napisać.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Podróż do "Ziemiańskiej"

Post#6 » 2 sty 2016, o 11:12

Konrad Mazur pisze:Głównym gościem, siedzącym przy stoliku, był Gombrowicz.
Tak też myślałem, ale postanowiłem nie psuć sobie dobrego nastroju... ciągle mi ginął w tłumie. W sumie szkoda faceta. "Opętani" to prawdziwie solidna powieść.

Konrad Mazur pisze:Bardzo cenię sobie (pod względem literatury) okres fermentów myśli i słowa między 1900 a 1939 rokiem.
Ja chłonę głównie atmosferę warszawsko-zakopiańską, sarmacko-byronowską, atmosferę czasów końca i początków czegoś, co z mroku się wyłania i rzeczy straszne zapowiada. Wiesz, ja myślę, że oni mimowolnie próbowali jakoś przedłużyć wiek dziewiętnasty, wiek pary i normalności. Wcale nie pragnęli tego, co nadejść miało... dlatego wszystko to nam się dziś tak kuszące i nostalgiczne wydaje.

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości