Tekst usunięty na prośbę autora

Teksty wycofane bądź opublikowane przez użytkowników usuniętych oraz zbanowanych.
Lidia Romańska

Tekst usunięty na prośbę autora

Post#1 » 17 lut 2019, o 11:10

Tekst usunięty na prośbę autora.

Tagi:

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1305
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#2 » 17 lut 2019, o 11:16

Na początek zapraszam tutaj:
viewforum.php?f=81

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#3 » 17 lut 2019, o 11:28

Dopiero zaczynam i dziękuje za cenne uwagi.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#4 » 17 lut 2019, o 12:03

Sporo przecinków by się w Twoim tekście przydało.

Ale takie gwałtowne wyrzucenie emocji ciekawie się czyta, choć szata graficzna czytania nie ułatwia.

Gorgiasz pisze:Na początek zapraszam tutaj:
viewforum.php?f=81
Gorgiaszu, nie odniosłeś wrażenia, że nasza nowa Współforumowiczka właśnie się przywitała, tylko tekst nie w tym miejscu, co trzeba. Tak czy inaczej ciekaw jestem, czy to tylko jednorazowy występ, czy może zechce z nami pogadać. Wolałbym ten drugi wariant, jednak bezduszna statystyka przemawia za pierwszym.

Awatar użytkownika
Vampircia
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 223
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#5 » 17 lut 2019, o 12:48

To bardzo interesujące, bo akurat dzisiaj gadałam ze znajomymi o depresji. Dosłownie przed chwilą. To, co opisujesz wydaje mi się dziwnie znajome i to mnie właśnie przeraża. Ale ciągle sobie powtarzam, że jak zwykle robię z igły widły.
Obrazek

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#6 » 17 lut 2019, o 14:35

Depresja jest ze mną od wielu lat... Znam ją i ona mnie zna....

Dodano po 6 minutach 46 sekundach:
47 odsłon ... I tak świetnie, myślałam że bedą 2... A czy zostanę czy nie, to mało ważne ... Grunt, że chce uporać się z "czarną dziurą", która mnie otacza.

Dodano po 8 minutach 29 sekundach:
szczepantrzeszcz pisze:Sporo przecinków by się w Twoim tekście przydało.

Ale takie gwałtowne wyrzucenie emocji ciekawie się czyta, choć szata graficzna czytania nie ułatwia.

Gorgiasz pisze:Na początek zapraszam tutaj:
viewforum.php?f=81
Gorgiaszu, nie odniosłeś wrażenia, że nasza nowa Współforumowiczka właśnie się przywitała, tylko tekst nie w tym miejscu, co trzeba. Tak czy inaczej ciekaw jestem, czy to tylko jednorazowy występ, czy może zechce z nami pogadać. Wolałbym ten drugi wariant, jednak bezduszna statystyka przemawia za pierwszym.

A gdzie mój tekst powinien być?

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#7 » 17 lut 2019, o 14:47

Lidia Romańska pisze:Depresja jest ze mną od wielu lat... Znam ją i ona mnie zna....
Próbowałaś polubić ;))


Lidia Romańska pisze:47 odsłon ... I tak świetnie, myślałam że bedą 2...
Depresja jest niedobra, a mój żart powyżej nie na miejscu. Gdybyś nie miała depresji waźniejsze by były słowa, nie spojrzenia.


Lidia Romańska pisze:A czy zostanę czy nie, to mało ważne ...
Dla nas ważne. My bardzo lubimy poczytać to, co ktoś pod naszymi arcydziełami napisze :))


Lidia Romańska pisze:Grunt, że chce uporać się z "czarną dziurą", która mnie otacza.
Pisz, pisz, pisz.

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#8 » 17 lut 2019, o 15:00

Vampircia pisze:To bardzo interesujące, bo akurat dzisiaj gadałam ze znajomymi o depresji. Dosłownie przed chwilą. To, co opisujesz wydaje mi się dziwnie znajome i to mnie właśnie przeraża. Ale ciągle sobie powtarzam, że jak zwykle robię z igły widły.

Jak masz wątpliwości co to jest skonsultuj się z kimś kto się na tym zna. Ale wcześniej zrób badania. Służę pomocą ....

Dodano po 5 minutach 1 sekundzie:
szczepantrzeszcz pisze:
Lidia Romańska pisze:Depresja jest ze mną od wielu lat... Znam ją i ona mnie zna....
Próbowałaś polubić ;))


Lidia Romańska pisze:47 odsłon ... I tak świetnie, myślałam że bedą 2...
Depresja jest niedobra, a mój żart powyżej nie na miejscu. Gdybyś nie miała depresji waźniejsze by były słowa, nie spojrzenia.


Lidia Romańska pisze:A czy zostanę czy nie, to mało ważne ...
Dla nas ważne. My bardzo lubimy poczytać to, co ktoś pod naszymi arcydziełami napisze :))


Lidia Romańska pisze:Grunt, że chce uporać się z "czarną dziurą", która mnie otacza.
Pisz, pisz, pisz.

Tak, choruje ... Od wielu, wielu lat. Nie lubię mojej choroby, pewnie to jest problem, nie akceptuje jej...
Staram sie o niej mowić, bo się jej nie wstydzę (choć to uczucie jest mocne w depresji). Dziękuje za wsparcie.

Awatar użytkownika
Bolly
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#9 » 18 lut 2019, o 20:51

Lidia Romańska pisze: Nawet leki nie działają tak jak Ty tego oczekujesz... Przynajmniej u mnie tak jest.

Może masz źle dobrane leki? Niektóre antydepresanty w początkowym okresie ich przyjmowania mogą mieć działanie niemalże odwrotne do zamierzonego, tzn. powodować pogorszenie samopoczucia. Dopiero gdy zostaną włączone "w obieg", zaczynają działać jak powinny. Ale na pewno to wszystko wiesz, bo skoro leczysz się od ponad 14 lat, musiałaś dużo czytać na temat swojej choroby i samego leczenia.

Lidia Romańska pisze:Nie lubię mojej choroby, pewnie to jest problem, nie akceptuje jej...

Jakie są powody twojego zaprzeczania, tego, że nie akceptujesz swojej depresji? Kiedyś wierzono, że melancholia (depresja) jest domeną geniuszy i faktycznie coś w tym jest. Ludziom myślącym ciężej jest zachować równowagę psychiczną w tym okrutnym świecie.

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#10 » 18 lut 2019, o 22:41

Bolly pisze:
Lidia Romańska pisze: Nawet leki nie działają tak jak Ty tego oczekujesz... Przynajmniej u mnie tak jest.

Może masz źle dobrane leki? Niektóre antydepresanty w początkowym okresie ich przyjmowania mogą mieć działanie niemalże odwrotne do zamierzonego, tzn. powodować pogorszenie samopoczucia. Dopiero gdy zostaną włączone "w obieg", zaczynają działać jak powinny. Ale na pewno to wszystko wiesz, bo skoro leczysz się od ponad 14 lat, musiałaś dużo czytać na temat swojej choroby i samego leczenia.

Lidia Romańska pisze:Nie lubię mojej choroby, pewnie to jest problem, nie akceptuje jej...

Jakie są powody twojego zaprzeczania, tego, że nie akceptujesz swojej depresji? Kiedyś wierzono, że melancholia (depresja) jest domeną geniuszy i faktycznie coś w tym jest. Ludziom myślącym ciężej jest zachować równowagę psychiczną w tym okrutnym świecie.

Człowiek chory często zaprzecza, to takie nasze mechanizmy obronne. No wiesz, chciałabym być zdrowa, a nie chora, tym bardziej, że mam rodzinę- męża i syna. Geniusz? Hmm, ciekawe, ale myśle, że jeżeli o mnie chodzi to do geniusza mi daleko....

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#11 » 19 lut 2019, o 17:52

Co do normalności ogółu. Byłem w jednej z poliklinik wojskowych na zachodzie Polski (Pomorze) z kolegą - lekarzem, u jego kolegi - psychiatry. ( Major). Kolega poszedł coś załatwić, a mój nowy znajomy przyjmował pacjentów. Na niektórych wrzeszczał od samych drzwi. Ci albo kulili się ze strachu, lub wydzierali się na lekarza. Niektórzy zachowywali spokój. Do innych stosował przymilność i Wersal. Spytałem o co tu chodzi. Wyjaśnił, że obserwuje pacjentów od samego wejścia i takie ma metody diagnozowania osobowości, stanu schorzenia. Spytałem go, czy to normalna, wzorcowa metoda. Spytał mnie czy wg. mnie on sam jest normalny. Wykpiłem się żartem. On zaś poważnie wyjaśnił mi, że ludzi zupełnie normalnych - nie ma na świecie. Pojęcie "normalności" jest względne. On zaś ma ten luksus, że ma prawo (?) klasyfikacji innych. Spytałem go, czy czasami nie czuje się jak Stwórca. Upychający ludzkie dusze do pudełek z napisem "wariat", "normalny", itp. Odpowiedział, że nie ma to również specjalnie wielkiego znaczenia. Ci którzy przychodzą głównie po pigułki, już przestali walczyć (sami nie wypiszą sobie recepty). A ci, którzy próbują się wyrwać z pętli lęku, depresji – właściwie są już zdrowi. Tylko potrzebują na to trochę czasu.
///To powtórka komentarza z innego postu, ale uważam, że można robić wszystko, by pomóc innemu człowiekowi. Nawet 44 razy powtarzać.///

Awatar użytkownika
Alchemik
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1241
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#12 » 23 lut 2019, o 05:06

Nigdy nie mierzyłem się z depresją. Nie miałem pojęcia co to takiego. Do czasu, kiedy straciłem nogę pod kołami pociągu. Długo się goiła. Ponad rok. I w tym czasie byłem raczej pobudzony. Nauczyłem się chodzić o kulach, na jednej nodze. Szpanowałem, że mogę być szybszy od dwunogich.
Dziwne, ale depresja dopadła mnie, dopiero wtedy, gdy uzyskałem artefakt nogi. To sinusoida w czasie.
Związana raczej z marnym bytem. Potrafię wyzwalać się poprzez twórczość, bo na szczęście mam talent.
Zapracowałem na niego przez żmudne podnoszenie kwalifikacji.
A depresja?
Zdaję sobie z niej sprawę, choć jak to depresja pozbawia mnie woli przeciwdziałania.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1747
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#13 » 23 lut 2019, o 07:33

Co do tekstu: nie jest to mistrzostwo warsztatu, wiele do doszlifowania, ale na pewno jest sensowy i przydatny, bo wielu osobom trudno zrozumieć, co czuje chory na depresję.
Kilka technikaliów:
Najpierw piszesz ''trudno to nazwać chorobą'', a potem ''ta choroba'' - zdecyduj się, już pomijając to, że depresja to choroba, więc pierwsze stwierdzenie jest dla mnie bez sensu.
Dużo wielokropków do wyrzucenia, niemal wszystkie są zbędne - nabijają tylko puste znaki. Poza tym przed wielokropkami nie stawiamy spacji.
kiedy na swojej drodze spotkałam kogoś, kto bardzo obniżył wiarę w moje możliwości.
raczej kogoś, kto obniżył moją wiarę we własne możliwości albo zachwiał moim poczuciem wartości - twoje sformułowanie brzmi nieco niezgrabnie.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#14 » 23 lut 2019, o 16:41

Alchemik pisze:Nigdy nie mierzyłem się z depresją. Nie miałem pojęcia co to takiego. Do czasu, kiedy straciłem nogę pod kołami pociągu. Długo się goiła. Ponad rok. I w tym czasie byłem raczej pobudzony. Nauczyłem się chodzić o kulach, na jednej nodze. Szpanowałem, że mogę być szybszy od dwunogich.
Dziwne, ale depresja dopadła mnie, dopiero wtedy, gdy uzyskałem artefakt nogi. To sinusoida w czasie.
Związana raczej z marnym bytem. Potrafię wyzwalać się poprzez twórczość, bo na szczęście mam talent.
Zapracowałem na niego przez żmudne podnoszenie kwalifikacji.
A depresja?
Zdaję sobie z niej sprawę, choć jak to depresja pozbawia mnie woli przeciwdziałania.

Współczuje, bardzo

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#15 » 23 lut 2019, o 16:48

Lidia Romańska pisze:Współczuje, bardzo
Ty nie współczuj. Ty ruszaj na spacer po Forum.

Podobno najważniejsze nie szkodzić. Dlatego w sprawach depresji Szczepan ma niewiele do powiedzenia i niewiele mówi. W innych sprawach Szczepan też ma mało do powiedzenia, ale lubi gadać (pisać), bo to poprawia samopoczucie. Czy na Twoją dolegliwość okaże się pomocne? Tego nie wiem, ale spróbuj. Lepiej nie będzie, ale może będzie weselej. ;))

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#16 » 23 lut 2019, o 16:52

szczepantrzeszcz pisze:
Lidia Romańska pisze:Współczuje, bardzo
Ty nie współczuj. Ty ruszaj na spacer po Forum.

Podobno najważniejsze nie szkodzić. Dlatego w sprawach depresji Szczepan ma niewiele do powiedzenia i niewiele mówi. W innych sprawach Szczepan też ma mało do powiedzenia, ale lubi gadać (pisać), bo to poprawia samopoczucie. Czy na Twoją dolegliwość okaże się pomocne? Tego nie wiem, ale spróbuj. Lepiej nie będzie, ale może będzie weselej. ;))

Myśle o usunięciu konta, bo może faktycznie moje opisy nie są typowo literackie i faktycznie chyba tutaj nie pasuje. Ktoś dobrze zwrócił mi uwagę, że może tutaj nie powinnam o tym pisać.... Jak usunąć konto?

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#17 » 23 lut 2019, o 17:27

Pisać możesz, tym bardziej, że chyba wiesz, o czym piszesz. Tym, co napisałem powyżej, kierowała chęć pogadania, a o sprawach depresji (również doświadczam podobnych przypadłości) nie rozmawia mi się najlepiej.

Drugi koniec kija - jeżeli jesteś osobą wrażliwą, wejście do jakiejś ostrej dyskusji, a takie na każdym forum nie są wyjątkiem, może zakończyć się lawiną emocji bardzo nieprzyjemnych, dlatego jedynie sugeruję. Mojej sugestii, aby pogadać w jakimś inny temacie, nie traktuj jako panaceum na wszystkie dolegliwości naszego wspolnego świata.

Trzeci koniec kija jest taki, że cisza na Artefaktach i cisza na innych forach. Chciałoby się pogadać o dupie Maryni, ale ludzie (z Marynią włącznie) gadać nie chcą.

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#18 » 23 lut 2019, o 18:24

Edytować można ale usunąć komentarz już nie. Szkoda.

Awatar użytkownika
Bolly
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Tak było z depresją

Post#19 » 23 lut 2019, o 20:27

Yyy... Czemu zacytowałaś swój pierwszy wpis?

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#20 » 23 lut 2019, o 22:02

Bolly pisze:Yyy... Czemu zacytowałaś swój pierwszy wpis?


Musiałam coś kliknąć przez pomyłkę, teraz nie mogę tego usunąć.

Wróć do „Archiwa (krótkie formy prozatorskie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości