Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Spragnieni szarych dusz

Miejsce spoczynku wierszy opublikowanych kilka lat temu.
Awatar użytkownika
i_am
użytkownik nieaktywny
Posty: 359
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#1 » 18 kwie 2013, o 20:13

Spragnieni szarych dusz

siedzę nad brzegiem życia
i karmię łabędzie

dziś okruchy smutku
na przystawkę

danie główne
specjalność szefa kuchni
bochenek śmierci

a na deser dzbanek
porzeczkowych łez

odleciały
a ja jestem szczęśliwy


Nie jestem pewien, co sądzić o tym wierszu, więc opinie pozostawiam Wam.
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Blue
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 109
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#2 » 18 kwie 2013, o 21:28

Wiersz mi się podoba w dość nietypowy sposób - zaskakuje mnie balansowanie na krawędzi banału i to, jak zgrabnie umiesz z tego wybrnąć. "Siedzę na brzegu życia" - ociera się o tą granicę... ale te łabędzie! Taki inny, miły akcent. Nie leży mi właściwie tylko druga strofa, bo tam nie ma takiego zaskoczenia, są za to "okruchy smutku", które zbyt mocno, moim zdaniem, przypominają sławne "Okruchy życia". W trzeciej lekki dysonans powoduje wspaniale groteskowy "bochenek śmierci" - widać, że umiesz bawić się konwencjami :)

Całość tchnie smutkiem w taki niemal niezauważalny sposób. Myślę, że to całkiem udany, chociaż dość abstrakcyjny, obraz poetycki myśli samobójczych i tęsknoty za normalnym życiem. Szkoda mi tylko biednych łabędzi.
I need the shade of blue that rips your heart out. You don't see that type of blue around here.
― Cath Crowley, Graffiti Moon

Awatar użytkownika
i_am
użytkownik nieaktywny
Posty: 359
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#3 » 18 kwie 2013, o 21:59

No tak, jak tak teraz na to spojrzałem, to faktycznie, okruchami się nie popisałem, więc będę musiał je przemyśleć. Co prawda od nich zaczął się ten pomysł na dalsze rozwinięcie wiersza.

Właściwie... taki był cel. Jak tak spojrzeć na moje wiersze, to ten dość mocno odstaje, widocznie musiałem spróbować czegoś innego. Przeczytałaś i nie umarłaś, więc chyba aż takie tragedii nie ma.
Dziękuję za opinię. :)

PS. Dodam jeszcze, że na początku były gołębie, ale nie zgadzało mi się to z brzegiem życia. I byłoby to sto razy nudniejsze. Łabędzie to jednak łabędzie! :D
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

adamentium125
użytkownik nieaktywny
Posty: 42
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#4 » 18 kwie 2013, o 22:39

A ja spróbuję zabawić się w krótką interpretację utworu (wers po wersie) i mam nadzieję, że nie popełnię nadinterpretacji ; )

Zacznę od tytułu:

Spragnieni szarych dusz


Cały utwór czytałem chyba z pięć razy i do tej pory nie za bardzo wiem, jak tytuł ma się do całego wiersza. Mimo wszystko jednak to określenie podoba mi się - może kiedyś je rozgryzę.

Pierwsza strofa:

siedzę nad brzegiem życia
i karmię łabędzie


Już od samego początku "stanie nad brzegiem życia" dało mi do zrozumienia, że podmiotem lirycznym jest starszy człowiek, który wspomina swoje życie. Same łabędzie są natomiast wspomnieniami, które podpływają, a za chwilę odpływają od brzegu.

Druga, trzecia i czwarta strofa:

dziś okruchy smutku
na przystawkę

danie główne
specjalność szefa kuchni
bochenek śmierci

a na deser dzbanek
porzeczkowych łez


Możliwe, że podmiot liryczny odnosi się do kilku wspomnień, ale słowo "dziś" użyte w drugiej strofie, może wskazywać bardziej, że chodzi o jedno konkretne wydarzenie, bardzo smutne w dodatku. Być może chodzi o chorobę, a następnie o śmierć bliskiej osoby. Na szczęście w czwartej strofie przychodzą łzy oczyszczenia ze smutku - wynika to z tego, że podmiot liryczny "serwuje" łzy na deser, a w dodatku ów łzy są porzeczkowe (w żadnym wypadku nie są to łzy smutku).

Piąta strofa:

odleciały
a ja jestem szczęśliwy


Wspomnienia jak każde inne odchodzą w chwilowe zapomnienie, by później móc je znowu odszukać i znowu wspominać. Piąta, a zarazem ostatnia strofa, jest potwierdzeniem, tego, że wyżej wymienione łzy nie były łzami smutku. Podmiot liryczny deklaruje się jako osoba szczęśliwa, być może wspomnienia o zmarłej osobie były bardzo miłe.

Nie będę oceniał wiersza z perspektywy budowy, użycia (tutaj nieużycia) rymów, et cetera. Zostanę przy zwykłym podobał mi się lecz katharsis nie miałem, hehe ; )

Awatar użytkownika
i_am
użytkownik nieaktywny
Posty: 359
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#5 » 19 kwie 2013, o 09:53

Nie do końca to miałem na myśli, ale może jeszcze powstrzymam się od interpretacji (chyba że bardzo chcesz, podzielę się na PW). Na pewno nie miałem na myśli starego człowieka; to ja jestem tutaj podmiotem lirycznym. :)

Co do katharsis... Nie uważam, żeby każdy wiersz musiał Ci je zapewniać. Niektóre z nich mają po prostu przynosić odrobinę rozrywki, a niektóre dać do myślenia. W tym przypadku chciałem, żeby wiersz pokazywał, że można być szczęśliwym.
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5347
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#6 » 20 kwie 2013, o 23:34

Co sądzę o tym wierszu? Podoba mi się. Lubię pozorny minimalizm twoich wierszy, łączy je oszczędność w słowach przy jednoczesnej mnogości myśli oraz znaczenia ukrytego pod pojedynczymi sformułowaniami. Ten jest faktycznie ciekawym obrazem melancholii, nieco jakby... wyważonym, eleganckim i w pewien sposób spokojnym, tak to odbieram. Nie ma tu desperacji - jest sam smutek, gorycz i tęsknota za zwykłym życiem. Najbardziej podoba mi się uniwersalność tego obrazu, jedyne, co jest określone, to uczucia, nie sama postać podmiotu.

Spragnieni szarych dusz. Może po prostu pragnienie zwykłego życia, pozbawionego problemów, które dręczą podmiot liryczny?
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
i_am
użytkownik nieaktywny
Posty: 359
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#7 » 21 kwie 2013, o 11:57

Camenne pisze:Ten jest faktycznie ciekawym obrazem melancholii, nieco jakby... wyważonym, eleganckim i w pewien sposób spokojnym, tak to odbieram. Nie ma tu desperacji - jest sam smutek, gorycz i tęsknota za zwykłym życiem. Najbardziej podoba mi się uniwersalność tego obrazu, jedyne, co jest określone, to uczucia, nie sama postać podmiotu.

Tak naprawdę kluczem jest ostatni fragment.
i_am pisze:odleciały
a ja jestem szczęśliwy

Chodzi o to, że tego smutku, tej melancholii już nie ma. To wszystko odleciało z łabędziami (swoją drogą, to właśnie one są "spragnione szarych dusz", czyli smutku).

Chciałem też uświadomić tym, którzy siedzą w depresjach czy innych smutkach, że wystarczy tylko zaserwować łabędziom wszystko, co nas trapi i pozwolić im odlecieć.
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5347
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#8 » 21 kwie 2013, o 12:53

Czyli wiersz jest o odskoczniach, tutaj łabędziach, które mogą ogonić wielki smutek? Mi odpowiada, to ładne sedno.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
i_am
użytkownik nieaktywny
Posty: 359
Zobacz teksty użytkownika:

Spragnieni szarych dusz

Post#9 » 21 kwie 2013, o 12:56

Nawet nie odgonić. Po prostu wziąć go na siebie i odlecieć. Kto wie, może jakby naładować okruszki jakimiś smutkami, to wtedy człowiek by się ich pozbył? Cam, jesteś chętna, żeby spróbować? :D
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Wróć do „Szuflada poetycka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości