Robin Hobb

Dyskusje o konkretnych pisarzach i ich książkach.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: Robin Hobb

Post#21 » 13 wrz 2011, o 22:07

Poświęcenie, tęczowe domy, ogólnie "wszyscy jesteśmy równi", ogrody... Bardzo podobał mi się klimat tych rozdziałów, taki ciepły mimo wydarzeń, coś zupełnie innego niż rozdziały z zimnej, niedostępnej Koziej Twierdzy.

O, przypomniałam sobie. Imiona i nazwy własne (tj. nazwy miast, krajów itp.) zupełnie nie w moim stylu, wolę już wymyślone w stylu noianhfiusdbfnc. Zawsze źle mi się kojarzyły, pewnie przez opowiadanka "fantaZy", których był wysyp po popularności Paoliniego. I przy okazji polskie odpowiedniki często brzmią kiepsko/kiczowato. I tak blogowo ;]
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: Robin Hobb

Post#22 » 13 wrz 2011, o 22:12

Ja się po pewnym czasie przyzwyczaiłam i znalazłam w tym pewien urok. Choćby w tym, na ile imiona postaci je określają i jak się odnoszą do ich rzeczywistego charakteru. Acz Bastard to Bastard xD Przynajmniej nie ma aż takiego kompleksu jak Snow xD
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: Robin Hobb

Post#23 » 13 wrz 2011, o 22:17

No cóż, Władczy moim zdaniem powinien nazywać się Idiota-Z-Kompleksem-Wyższości, ot :D Ale reszta imion rzeczywiście pasuje do charakterów postaci.

A, zapomniałabym!
[center]Ja jeszcze uwielbiam Błazna i księżną Cierpliwą (chyba pojawia się w drugim tomie dopiero? Ale myślę, że ją też polubisz :D)[/center]
Cierpliwa już jest, jak na razie przeraża mnie, Błazen zresztą podobnie. Są to akurat te dwie postaci, co do których nie wiem, czego się spodziewać, jak np. po Konsyliuszu i Władczym od razu wiedziałam, że będą knuć, a że Szczery będzie wspierać Bastarda, tak oni są dla mnie zagadką, nawet jeżeli w jakiś sposób pomagali chłopakowi.
Może przez to, że jedno jest aż zbyt chaotyczne, a drugie zimne, blade, nie ma zapachu i mówi zagadkami... Brakuje tylko sparklowania! :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338

Robin Hobb

Post#24 » 18 kwie 2016, o 12:30

(Ayyy, Lir pięć lat spóźniona z kubkiem kawy w ręce, BYWA.)

Zapałałam do Hobb ostatnio straszną miłością i czytam, co tylko mi w ręce wpadnie, więc pomyślałam, że odkopię temat. Bo, pomocy, odnowione wydania Maga wciągnęły mnie w to piekło. Chociaż na początku nie do końca odpowiadał mi styl Hobb, który mozolnie opisuje detale i wszystkie myśli bohatera, rozwlekając się nad jego problemami emocjonalnymi przez wieczność... Tak mniej-więcej w połowie Złotoskórego byłam na tyle zakochana w postaciach, że przestałam to zauważać. A potem nastąpił ten straszny kataklizm, który został nazwany zupełnie niewinnie Fool's Quest i, matko, nie wiedziałam, co się stało. Wolałabym już chyba czytać tę serię zanim wyszedł początek tej ostatniej trylogii, bo ten paskudny cliffhanger mnie wykończy.

W sumie głównym plusem są tutaj według mnie postacie. Od Ślepuna, przez Ciernia, Brusa, Pokrzywę... Wszyscy mają swoje miejsce w tej opowieści.
 Rozwiń, aby przeczytać
Nawet Sikorka przestała mnie irytować, chociaż to pewnie dlatego, że w końcu umarła, W KOŃCU.
I nawet Bastard ostatnio jakoś mniej się użala nad sobą, a bardziej nad własną sytuacją. Różnica jest, chociaż zapewne niewielka. :D

Teraz kończą mi się Żywostatki i rozważam sens życia aż do premiery trzeciej części Bastarda i Błazna. Ktoś poplacze ze mną? :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Wróć do „Strefa autorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość