Robin Hobb

Dyskusje o konkretnych pisarzach i ich książkach.
Awatar użytkownika
Euverris H'ané
Użytkownik nieaktywny
Posty: 84
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#11 » 11 sty 2010, o 14:17

Sama chętnie bym sobie całą odświeżyła, ale raz, że własny mam tylko trzeci tom, a w bibliotece za nic uświadczyć nie mogę pierwszego, a dwa, że w zasadzie to i nie bardzo czas mam, esz, esz. Ale jak przeczytasz, to ja będę bardzo, bardzo wdzięczna za potwierdzenie albo wymienienie innego tomu. ^^

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#12 » 25 mar 2011, o 11:02

Chcąc kupić na allegro coś Hobb, zamotałam się, bo krążę po stronach i krążę, a jak są spisy innych cykli, to nigdzie nie ma spisu trylogii skrytobójcy - który tom był pierwszy? :)

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#13 » 27 mar 2011, o 19:39

1. Uczeń Skrytobójcy 

2. Królewski Skrytobójca 

3. Wyprawa Skrytobójcy :)

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Maya
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 104
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#14 » 21 kwie 2011, o 08:09

Przyznam, że czytnęłam zaledwie pierwszą część. Ale wciągnęła machinalnie, w tym Bastardzie, Błaźnie, Książę Śmiałym jest coś takiego, co... ugh. No, po prostu chce się więcej! Co fantasy robi z ludźmi :D.
[to shut a dream stage inside of you] 

KEINE SCHMERZEN!


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#15 » 11 wrz 2011, o 14:47

Właśnie skończyłam czytać "Ucznia skrytobójcy". Z początku bardzo sceptycznie podchodziłam do tej książki, a pierwszego tomu trylogii, do której zbierałam się od dawna, bo znowu rozminęłam się ze swoimi wyobrażeniami, jak może wyglądać treść, ale nie powiem, bym się w jakiś sposób rozczarowała. Dość specyficzna dla mnie narracja (nie tylko pierwszoosobówka, za którą nie przepadam, ale też przeważały "podsumowania" zdarzeń, do których czuję coś na kształt uprzedzenia po Austen i jej "Dumie...") sprawiła, że na początku szło mi dość topornie, ale... końcowe strony ze świetną intrygą i księciem Szczerym tak mnie zachwyciły, że nazwałabym "Ucznia..." jedną ze swoich ulubionych książek :)  

Co do bohaterów, również nie lubiłam Sikorki, co więcej nienawidziłam od początku Władczego (zabiłabym kurwiego syna), a jeszcze bardziej niż Bastarda lubiłam Ciernia, Ketriken, Rusiska i w końcu Szczerego (kolejność ma znaczenie). A rozdziały z Królestwem Górskim naprawdę, naprawdę szalenie mi się podobały, cudne! :D 

I koniecznie w tym tygodniu biegnę wypożyczyć tom II.  

(W międzyczasie pora na Conana i niewiasty mdlejące mu w ramionach :lol: )


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#16 » 11 wrz 2011, o 15:37

Aaaa! Też nie znoszę Sikorki xD No i Władczego, to oczywiste. A Bastard czasami tak strasznie mnie irytował, że plasował się wśród tych nielubianych. Ja jeszcze uwielbiam Błazna i księżną Cierpliwą (chyba pojawia się w drugim tomie dopiero? Ale myślę, że ją też polubisz :D)
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#17 » 11 wrz 2011, o 16:50

Sikorka była po prostu butno-głupia, a to połączenie, którego szczerze nie znoszę. No i ten jej marynarzyk, jeżeli tak bardzo lubiła Bastarda, czemu wymagała od dwa lata młodszego chłopaka, żeby wykonał pierwszy krok? Zrobiło mi się szczerze żal Bastarda, niechby ją kuźnica wzięła :| 

 

Od Władczego mniej nienawidziłam nawet Konsyliusza, a to już coś :D Swoją drogą dobrane rodzeństwo z jednej matki, siebie warci, ot co.  

 

A jeszcze było mi tak szkoda Rusiska i Gagatka... :<


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#18 » 13 wrz 2011, o 21:50

Uch, nie, Konsyliusza nie znosiłam chyba na równi z Władczym. Znaczy, do żadnego z nich nie da się żywić sympatii, ale to, co robił Konsyliusz... Miałam ochotę krzyczeć na Bastarda, żeby coś zrobił i żeby nie dawał się tak traktować :lol: 

Oj, i Rurisk, on był taki sympatyczny. I to było takie irytujące, bo wydawało się, że wszystko będzie dobrze, a tu, uch...

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#19 » 13 wrz 2011, o 21:54

Właśnie byłam pewna, że po rozmowie z Bastardem wymyślą proste i bezkrwawe wyjście z sytuacji, ale niestety :| Jedyny minus w całej książce to to, co się stało z Rusiskiem, naprawdę.  

Ale samym Królestwem Górskim, tą kulturą, zachowaniem ludzi i panujących będę się zachwycać jeszcze dłuższy czas, tak czuję :) 

 

Ha, wtedy był ten moment, gdy Bastard mnie irytował, rozumiem - Magii uczyli się nieliczni, elita, ale to nie powód, by dać się łatwo manipulować Konsyliuszowi. Bastard ogólnie jest nieco jak kurek na wietrze, ale cóż, przynajmniej dynamiczna postać :lol:


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#20 » 13 wrz 2011, o 22:00

Oj tak, to jest strasznie irytujące, jak łatwo czasem daje się zmanipulować, a innym razem jest uparty jak osioł, oczywiście akurat kiedy nie trzeba... Ale to prawda, przynajmniej jest dynamiczny i bardziej "żywy" :D 

 

Właśnie byłam pewna, że po rozmowie z Bastardem wymyślą proste i bezkrwawe wyjście z sytuacji, ale niestety
 

Taki wariant Martina :lol: 

 

Hm, to z Królestwa Górskiego było to, że Królowa jest Poświęceniem dla swojego ludu?

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#21 » 13 wrz 2011, o 22:07

Poświęcenie, tęczowe domy, ogólnie "wszyscy jesteśmy równi", ogrody... Bardzo podobał mi się klimat tych rozdziałów, taki ciepły mimo wydarzeń, coś zupełnie innego niż rozdziały z zimnej, niedostępnej Koziej Twierdzy. 

 

O, przypomniałam sobie. Imiona i nazwy własne (tj. nazwy miast, krajów itp.) zupełnie nie w moim stylu, wolę już wymyślone w stylu noianhfiusdbfnc. Zawsze źle mi się kojarzyły, pewnie przez opowiadanka "fantaZy", których był wysyp po popularności Paoliniego. I przy okazji polskie odpowiedniki często brzmią kiepsko/kiczowato. I tak blogowo ;]


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#22 » 13 wrz 2011, o 22:12

Ja się po pewnym czasie przyzwyczaiłam i znalazłam w tym pewien urok. Choćby w tym, na ile imiona postaci je określają i jak się odnoszą do ich rzeczywistego charakteru. Acz Bastard to Bastard xD Przynajmniej nie ma aż takiego kompleksu jak Snow xD
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Robin Hobb

Post#23 » 13 wrz 2011, o 22:17

No cóż, Władczy moim zdaniem powinien nazywać się Idiota-Z-Kompleksem-Wyższości, ot :D Ale reszta imion rzeczywiście pasuje do charakterów postaci. 

 

A, zapomniałabym!

[center]Ja jeszcze uwielbiam Błazna i księżną Cierpliwą (chyba pojawia się w drugim tomie dopiero? Ale myślę, że ją też polubisz :D)[/center]
Cierpliwa już jest, jak na razie przeraża mnie, Błazen zresztą podobnie. Są to akurat te dwie postaci, co do których nie wiem, czego się spodziewać, jak np. po Konsyliuszu i Władczym od razu wiedziałam, że będą knuć, a że Szczery będzie wspierać Bastarda, tak oni są dla mnie zagadką, nawet jeżeli w jakiś sposób pomagali chłopakowi. 

Może przez to, że jedno jest aż zbyt chaotyczne, a drugie zimne, blade, nie ma zapachu i mówi zagadkami... Brakuje tylko sparklowania! :D


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Robin Hobb

Post#24 » 18 kwie 2016, o 12:30

(Ayyy, Lir pięć lat spóźniona z kubkiem kawy w ręce, BYWA.) 

 

Zapałałam do Hobb ostatnio straszną miłością i czytam, co tylko mi w ręce wpadnie, więc pomyślałam, że odkopię temat. Bo, pomocy, odnowione wydania Maga wciągnęły mnie w to piekło. Chociaż na początku nie do końca odpowiadał mi styl Hobb, który mozolnie opisuje detale i wszystkie myśli bohatera, rozwlekając się nad jego problemami emocjonalnymi przez wieczność... Tak mniej-więcej w połowie Złotoskórego byłam na tyle zakochana w postaciach, że przestałam to zauważać. A potem nastąpił ten straszny kataklizm, który został nazwany zupełnie niewinnie Fool's Quest i, matko, nie wiedziałam, co się stało. Wolałabym już chyba czytać tę serię zanim wyszedł początek tej ostatniej trylogii, bo ten paskudny cliffhanger mnie wykończy. 

 

W sumie głównym plusem są tutaj według mnie postacie. Od Ślepuna, przez Ciernia, Brusa, Pokrzywę... Wszyscy mają swoje miejsce w tej opowieści.

 Rozwiń, aby przeczytać
Nawet Sikorka przestała mnie irytować, chociaż to pewnie dlatego, że w końcu umarła, W KOŃCU.
I nawet Bastard ostatnio jakoś mniej się użala nad sobą, a bardziej nad własną sytuacją. Różnica jest, chociaż zapewne niewielka. :D 

 

Teraz kończą mi się Żywostatki i rozważam sens życia aż do premiery trzeciej części Bastarda i Błazna. Ktoś poplacze ze mną? :D

Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Wróć do „Strefa autorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość