Strona 2 z 2

Re: Jane Austen

: 3 cze 2011, o 13:58
autor: Cam
Aa, ff.net, w zasadzie się nie dziwię, po angielsku można znaleźć ff do wszystkiego. Myślałam, że może coś polskiego, ale w sumie u nas ciężko znaleźć cokolwiek do mniej popularnych fandomów, co dopiero do Szekspira :)

Re: Jane Austen

: 6 sie 2012, o 23:19
autor: Corriente
I boleję nad tym głęboko, bo czasem są naprawdę świetne książki, do których by można pisać i pisać, a tu klapa. Nawet jeśli można gdzieś opublikować swój tekst, to przez tę małą popularność maleje szansa, że ktoś ten tekst przeczyta, a już zwłaszcza po polsku ;)

Jane Austen

: 22 sie 2012, o 19:22
autor: whatsername
Nie mogę zdzierżyć tej pani :( Z jej dzieł przeczytałam "Rozważną i romantyczną", "Dumę i uprzedzenie" i "Opactwo Northanger", z których tylko to ostatnie było znośne i przyjemnie mi się z tym spędzało czas. Zaczęłam też "Emmę", ale... tutaj już poległam. Nie doczytałam. Momentami jej styl jest ciężki do strawienia, fabuła nieco oklepana. Jedyne, za co wg mnie można jej bić brawo, to świetne kreowanie ponadczasowych postaci. ;)

Jane Austen

: 23 sie 2012, o 00:45
autor: Lira
Nie zgodzę się, że Austen ma oklepaną fabułę, będę jej bronić! Ona w zasadzie taki typ fabuły narzuciła następującym po niej pisarzom romansów, więc należy jej się trochę szacunku z tego tytułu. xD Northanger Abbey w szczególności było przełomowe.  

 

Osobiście nie jestem jej wielką fanką, ale lubię czasem poczytać, zwłaszcza w oryginale. Nie jest to zbyt wymagająca lektura, tego typu książki można czytać tonami i tak też kiedyś robiono, o ile dobrze kojarzę.


Jane Austen

: 8 wrz 2013, o 19:09
autor: whatsername
whatsername pisze:Nie mogę zdzierżyć tej pani :( Z jej dzieł przeczytałam "Rozważną i romantyczną", "Dumę i uprzedzenie" i "Opactwo Northanger", z których tylko to ostatnie było znośne i przyjemnie mi się z tym spędzało czas. Zaczęłam też "Emmę", ale... tutaj już poległam. Nie doczytałam. Momentami jej styl jest ciężki do strawienia, fabuła nieco oklepana. Jedyne, za co wg mnie można jej bić brawo, to świetne kreowanie ponadczasowych postaci. ;)
 

 

JA TO KIEDYŚ NAPISAŁAM? Och, fak.  

Cofam, acz nie wszystko. :D Styl momentami ciężkawy, elementy fabuły powtarzają się (takie czasy, cóż. Posag, posag, posag, córa na wydaniu, fajny mężczyzna kręci się obok...), ale: postacie nadal na plus, humor również na plus (Pan Bennet :serce:); doczytałam w końcu Emmę i jak już gdzieś pisałam, pod koniec się rozkręca, pomimo tego, że to, z kim Emma na końcu będzie, było wiadome od samego początku; Perswazje są świetne i żałuję, że nie dorwałam ich w łapki jako pierwszych. 

Tym, co pomogło mi popatrzeć na te książki nieco przychylniejszym okiem jest... film. Zakochana Jane. Wylałam na nim może łez i nieco pomógł mi on zrozumieć twórczość Austen. :D