George R.R. Martin

Dyskusje o konkretnych pisarzach i ich książkach.
Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#11 » 19 cze 2011, o 21:42

Nie wiem, kto Ci to powiedział. Polski przekład jest całkiem w porządku.
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Ingvar
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#12 » 19 cze 2011, o 21:48

Powiedziała mi to osoba znająca biegle angielski i mówiąca po ludzku, zajmująca się również tłumaczeniami książek. :)
Demos Kratos Kvtos v Kakos.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#13 » 19 cze 2011, o 21:50

Ja przeczytałam całą "Pieśń Lodu i Ognia" po polsku i moja znajomość książki w żaden sposób na tym nie ucierpiała :P Chociaż pewnie najnowszy przeczytam po angielsku, bo nie będzie mi się chciało czekać na tłumaczenie.
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#14 » 19 cze 2011, o 21:59

Faktycznie to nowe polskie wydanie z okładką serialową nie jest najlepsze, nie wiem, jak z samym tłumaczeniem, ale nawet pod względem błędów jest kiepsko, literówki, dziwne zapisy dialogów, cyrki z akapitami, ugh, jakby nikt tego nie czytał drugi raz. Dlatego mam zamiar sięgnąć po stare wydania dalszych tomów :D

Awatar użytkownika
Naseilen
Kocioł z Gundestrup
Posty: 191
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#15 » 3 lip 2011, o 21:55

A taka będę, a pochwalę się, o: 

Obrazek 

tak wyglądał G.R.R. Martin w Poznaniu 

Obrazek  

i jeszcze pomazał mi książkę! :D


Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#16 » 3 lip 2011, o 22:33

Jaki dziadzio ;D

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#17 » 3 lip 2011, o 22:55

Rybak! :D

Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#18 » 3 lip 2011, o 23:02

Brakuje tylko wędki, kaloszy, trochę wody, trochę ryb, kawałka pomostu i takiego zielonego, składanego krzesełka ;D 

Naseilen, zazdroszczę w każdym razie! Pamiętaj - winter is coming C:


Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#19 » 6 lip 2011, o 15:49

Rooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooobb, coś Ty narobił! - reakcja na pewien moment w Nawałnicy mieczy.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#20 » 6 lip 2011, o 20:21

Chyba wiem, o który Ci chodzi... "Faceplam - facebook - facedesk"
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#21 » 20 lip 2011, o 00:03

Gdyby nie DA, pewnie bym już skończyła Starcie, ale trudno :D  

 

Swoją drogą czy tylko mnie irytuje ten podział "dobrzy - Starkowie" i "źli - Lannisterowie"? Może nie narzucony przez Martina (choć dobra, nad tym bym się zastanawiała poprzez to, jak zaczął pierwszy tom), ale jednak, coś takiego wszędzie widzę :S Czy tylko ja uważam Starków za wielkich przegranych?


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#22 » 20 lip 2011, o 02:26

Ja się z Tobą zgadzam. Starkom udało się spieprzyć wszystko, co tylko dało się spieprzyć, a wszystko, co stracili, stracili na własne życzenie. Co do Lannisterów, powiem tak - pojawiające się później rozdziały z punktu widzenia Cersei nie poprawiły mojego zdania o niej, chyba wręcz przeciwnie, pozwalają mi nią szczerze gardzić. Jeśli weźmiemy samą GoT, to tu rzeczywiście Lannisterowie są "źli" i to nie zależy od punktu widzenia (naprawdę wtedy jedynym lubialnym Lannisterem jest Tyrion, reszta to po prostu sk..., nie licząc Myrcelli i Tommena - i tutaj to rzeczywiście nie wychodzi od punktu widzenia, ale od ich charakteru). Nie potrafię się do końca zgodzić z tym, że Starkowie są "dobrzy", choć rzeczywiście się tak uważa. Są prawi, honorowi, ale czy dobrzy...? Myślę, że bardziej surowi i na swój sposób prości, a przez to naiwni. A z momentem wyruszenia na południe stają się po prostu słabi. I na tle wiecznie knujących Lannisterów, Littlefingera, Varysa, czy nawet Roberta, ta surowa prostota może być mylona z dobrocią.  

Dla mnie także Starkowie nie byli nigdy "dobrą" stroną, tylko przegraną. I, swoją drogą, taka jest istota Pieśni Lodu i Ognia. Jeśli ktoś zaczyna dzielić strony na "dobre" i "złe" to ewidentnie nie rozumie, co się w tych książkach dzieje. Są tam wygrani, przegrani i wciąż walczący ;) 

W GoT w sumie trudno mi było określić moje sympatie, oprócz tego, że oczywiście szczerze nie znosiłam Lannisterów, a poprzez Dany i w ogóle przez smoki polubiłam Targaryenów. Ale moi ulubieńcy pojawili się później - Tyrellowie, którzy może wyglądają na bandę słodkich różyczek, ale żadne z nich takie nie jest i Martellowie, którzy są najbardziej egzotycznym i póki co tajemniczym Rodem (właściwie takim jak ich zawołanie „Niezachwiani, Nieugięci, Niezłomni”, ale bez Starkowej naiwności oraz generalnej głupoty heroicznej, za to z wieloma interesującymi urozmaiceniami), a na dodatek mają Żmijowe Bękarcice, które nie są tym rodzajem bękartów, które płaczą nad swoim losem xD. 

 

A poza tym, to zawsze strasznie denerwowała mnie Cat i to, że wszyscy ją pokazują jak matkę idealną i wzór dla wszystkich matek. Może nie jestem jakąś specjalną fanką Jona (a jeśli teoria R+L=J się nie sprawdzi, to wrócę do momentu, kiedy Jon zupełnie mi zwisał i jak dla mnie mogli go zjeść Inni), ale nie podobało mi się już to, jak go traktowała. Bo była zupełnie irracjonalnie zła na Jona za to, że się urodził, traktowała go jak ścierwo, podczas gdy tak naprawdę powinna być wściekła na Neda. To nie była wina Jona, że się urodził, to nie była jego wina, że mąż ją zdradził. I gdyby Cat naprawdę była taką prawdziwą, dobrą matką za jaką wszyscy ją uważają, zrozumiałaby to i zajęła się nim, a ona traktuje Jona mniej więcej tak, jak Tywin traktuje Tyriona.

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#23 » 20 lip 2011, o 14:03

Wiesz, mi się wydaje, że gdyby Martin opisał pierwszy tom z perspektywy Lannisterów, automatycznie byliby inaczej odbierani. Tak to mamy z góry "narzuconych" głównych bohaterów - Starków, biednych ludzi z północy, którzy nie lubią intryg, ale zostali wplątani wbrew swojej woli, dosłownie "ojej".  

A w sumie trudno się dziwić Lannisterom, zabrnęli tak wysoko, że albo będą walczyć o swoje, albo zginą, mają się podłożyć jak Starkowie? Nie są aż tak naiwni :D 

 

A poza tym, to zawsze strasznie denerwowała mnie Cat i to, że wszyscy ją pokazują jak matkę idealną i wzór dla wszystkich matek. Może nie jestem jakąś specjalną fanką Jona (a jeśli teoria R+L=J się nie sprawdzi, to wrócę do momentu, kiedy Jon zupełnie mi zwisał i jak dla mnie mogli go zjeść Inni), ale nie podobało mi się już to, jak go traktowała. Bo była zupełnie irracjonalnie zła na Jona za to, że się urodził, traktowała go jak ścierwo, podczas gdy tak naprawdę powinna być wściekła na Neda. To nie była wina Jona, że się urodził, to nie była jego wina, że mąż ją zdradził. I gdyby Cat naprawdę była taką prawdziwą, dobrą matką za jaką wszyscy ją uważają, zrozumiałaby to i zajęła się nim, a ona traktuje Jona mniej więcej tak, jak Tywin traktuje Tyriona.
O to to. Przestałam ją lubić w dokładnie tym momencie, gdy wyszła jej pogarda w stosunku do Jona. Nie lubię go, okej, ale czy to jego wina, że oficjalna wersja brzmi "Ned pojechał na wojnę, wrócił z bachorem"? Powinna mieć pretensje do Neda, nie dzieciaka, które najmniej tu zawiniło, ale nie, Cat jest tak wspaniałą matką, że gnoi wszystko, czego nie urodziła. 

W tym wypadku Cersei już jest lepsza, suka suką, ale zrobi wszystko dla swoich dzieciaków :D


Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#24 » 20 lip 2011, o 15:37

RZYGAM FREYAMI!

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: George R.R. Martin

Post#25 » 20 lip 2011, o 16:02

Dosadnie! :D

Wróć do „Strefa autorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość