George R.R. Martin

Dyskusje o konkretnych pisarzach i ich książkach.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: George R.R. Martin

Post#21 » 20 lip 2011, o 00:03

Gdyby nie DA, pewnie bym już skończyła Starcie, ale trudno :D

Swoją drogą czy tylko mnie irytuje ten podział "dobrzy - Starkowie" i "źli - Lannisterowie"? Może nie narzucony przez Martina (choć dobra, nad tym bym się zastanawiała poprzez to, jak zaczął pierwszy tom), ale jednak, coś takiego wszędzie widzę :S Czy tylko ja uważam Starków za wielkich przegranych?
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: George R.R. Martin

Post#22 » 20 lip 2011, o 02:26

Ja się z Tobą zgadzam. Starkom udało się spieprzyć wszystko, co tylko dało się spieprzyć, a wszystko, co stracili, stracili na własne życzenie. Co do Lannisterów, powiem tak - pojawiające się później rozdziały z punktu widzenia Cersei nie poprawiły mojego zdania o niej, chyba wręcz przeciwnie, pozwalają mi nią szczerze gardzić. Jeśli weźmiemy samą GoT, to tu rzeczywiście Lannisterowie są "źli" i to nie zależy od punktu widzenia (naprawdę wtedy jedynym lubialnym Lannisterem jest Tyrion, reszta to po prostu sk..., nie licząc Myrcelli i Tommena - i tutaj to rzeczywiście nie wychodzi od punktu widzenia, ale od ich charakteru). Nie potrafię się do końca zgodzić z tym, że Starkowie są "dobrzy", choć rzeczywiście się tak uważa. Są prawi, honorowi, ale czy dobrzy...? Myślę, że bardziej surowi i na swój sposób prości, a przez to naiwni. A z momentem wyruszenia na południe stają się po prostu słabi. I na tle wiecznie knujących Lannisterów, Littlefingera, Varysa, czy nawet Roberta, ta surowa prostota może być mylona z dobrocią.
Dla mnie także Starkowie nie byli nigdy "dobrą" stroną, tylko przegraną. I, swoją drogą, taka jest istota Pieśni Lodu i Ognia. Jeśli ktoś zaczyna dzielić strony na "dobre" i "złe" to ewidentnie nie rozumie, co się w tych książkach dzieje. Są tam wygrani, przegrani i wciąż walczący ;)
W GoT w sumie trudno mi było określić moje sympatie, oprócz tego, że oczywiście szczerze nie znosiłam Lannisterów, a poprzez Dany i w ogóle przez smoki polubiłam Targaryenów. Ale moi ulubieńcy pojawili się później - Tyrellowie, którzy może wyglądają na bandę słodkich różyczek, ale żadne z nich takie nie jest i Martellowie, którzy są najbardziej egzotycznym i póki co tajemniczym Rodem (właściwie takim jak ich zawołanie „Niezachwiani, Nieugięci, Niezłomni”, ale bez Starkowej naiwności oraz generalnej głupoty heroicznej, za to z wieloma interesującymi urozmaiceniami), a na dodatek mają Żmijowe Bękarcice, które nie są tym rodzajem bękartów, które płaczą nad swoim losem xD.

A poza tym, to zawsze strasznie denerwowała mnie Cat i to, że wszyscy ją pokazują jak matkę idealną i wzór dla wszystkich matek. Może nie jestem jakąś specjalną fanką Jona (a jeśli teoria R+L=J się nie sprawdzi, to wrócę do momentu, kiedy Jon zupełnie mi zwisał i jak dla mnie mogli go zjeść Inni), ale nie podobało mi się już to, jak go traktowała. Bo była zupełnie irracjonalnie zła na Jona za to, że się urodził, traktowała go jak ścierwo, podczas gdy tak naprawdę powinna być wściekła na Neda. To nie była wina Jona, że się urodził, to nie była jego wina, że mąż ją zdradził. I gdyby Cat naprawdę była taką prawdziwą, dobrą matką za jaką wszyscy ją uważają, zrozumiałaby to i zajęła się nim, a ona traktuje Jona mniej więcej tak, jak Tywin traktuje Tyriona.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: George R.R. Martin

Post#23 » 20 lip 2011, o 14:03

Wiesz, mi się wydaje, że gdyby Martin opisał pierwszy tom z perspektywy Lannisterów, automatycznie byliby inaczej odbierani. Tak to mamy z góry "narzuconych" głównych bohaterów - Starków, biednych ludzi z północy, którzy nie lubią intryg, ale zostali wplątani wbrew swojej woli, dosłownie "ojej".
A w sumie trudno się dziwić Lannisterom, zabrnęli tak wysoko, że albo będą walczyć o swoje, albo zginą, mają się podłożyć jak Starkowie? Nie są aż tak naiwni :D

A poza tym, to zawsze strasznie denerwowała mnie Cat i to, że wszyscy ją pokazują jak matkę idealną i wzór dla wszystkich matek. Może nie jestem jakąś specjalną fanką Jona (a jeśli teoria R+L=J się nie sprawdzi, to wrócę do momentu, kiedy Jon zupełnie mi zwisał i jak dla mnie mogli go zjeść Inni), ale nie podobało mi się już to, jak go traktowała. Bo była zupełnie irracjonalnie zła na Jona za to, że się urodził, traktowała go jak ścierwo, podczas gdy tak naprawdę powinna być wściekła na Neda. To nie była wina Jona, że się urodził, to nie była jego wina, że mąż ją zdradził. I gdyby Cat naprawdę była taką prawdziwą, dobrą matką za jaką wszyscy ją uważają, zrozumiałaby to i zajęła się nim, a ona traktuje Jona mniej więcej tak, jak Tywin traktuje Tyriona.
O to to. Przestałam ją lubić w dokładnie tym momencie, gdy wyszła jej pogarda w stosunku do Jona. Nie lubię go, okej, ale czy to jego wina, że oficjalna wersja brzmi "Ned pojechał na wojnę, wrócił z bachorem"? Powinna mieć pretensje do Neda, nie dzieciaka, które najmniej tu zawiniło, ale nie, Cat jest tak wspaniałą matką, że gnoi wszystko, czego nie urodziła.
W tym wypadku Cersei już jest lepsza, suka suką, ale zrobi wszystko dla swoich dzieciaków :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1216

Re: George R.R. Martin

Post#24 » 20 lip 2011, o 15:37

RZYGAM FREYAMI!

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: George R.R. Martin

Post#25 » 20 lip 2011, o 16:02

Dosadnie! :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: George R.R. Martin

Post#26 » 20 lip 2011, o 16:28

Jest czym rzygać - Freyowie niedługo zaludnią całe Westeros :lol:. Ale to zdradzieckie gnidy, nie da się ukryć.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1216

Re: George R.R. Martin

Post#27 » 20 lip 2011, o 16:44

ZNISZCZĘ ICH!

Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1216

Re: George R.R. Martin

Post#28 » 20 lip 2011, o 19:28

Kocham czarne ametysty ;D

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: George R.R. Martin

Post#29 » 27 sty 2012, o 20:09

Hmmm, właśnie tak mnie tknęło, chyba nie doczytałam dokładnie - zima dotyczy tylko Westeros, tak? Essos nie dotyka? Czy jednak tak?
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: George R.R. Martin

Post#30 » 5 lut 2012, o 16:21

Lai, zapomniałam odpisać - wydaje mi się, że tak. W Westeros hulają Inni, a w Essos przyglądają się i śmieją :D


Już jakiś czas temu przeczytałam pierwszą część "Nawałnicy mieczy", z napisaniem komentarza miałam poczekać, aż dokończę drugą część, ale tą męczę przez sesję, mam nadzieję przeczytać zaraz po niej. Lubię Martina, dynamiczność fabuły i prosty styl, który jest bardzo dobrym uzupełnieniem wartkich wydarzeń i barwnych postaci, ale wydaje mi się, że mimo wszystko "Starcie królów" podobało mi się dużo bardziej. Myślę, że to kwestia kontynuacji wydarzeń - Starkowie mnie zawiedli, byłam rozczarowana głupotą Robba (to tylko upewnia mnie w tym, że Starkowie zawsze chcą dobrze, a wychodzi, jak wychodzi, przez co szkodzą nie tylko sobie) i irytującą Cat, wątki Lannisterów i wojny spokojniejsze, jak gdyby cisza przed burzą, za to pojawili się Tyrrelowie.
Nie brakowało ciekawych wątków - zwłaszcza Jona (choć go nie lubię) był naprawdę świetny, chyba najlepszy, tak samo Aryi, a Jaime wreszcie został ukazany od innej strony (od początku wiedziałam, że nawet w Lannisterach skurwysyństwo jest zbudowane na czymś pozytywnym, ha!). Nie muszę dodawać, że lubię Lannisterów?
Nie mogę się doczekać, aż zobaczę wszystkie wydarzenia w formie scen serialu :serce:
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Strefa autorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość