S. Meyer

Dyskusje o konkretnych pisarzach i ich książkach.
Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ostatnio przeczytane książki

Post#11 » 28 lut 2010, o 20:54

Ale tak czy siak on pozostał zimny - fuj. 

 

Ha, nad problemem krwiobiegu zastanawiałam się kilka lat temu, gdy czytałam o jednej książce Rice (dopiero ostatnio widziałam ją w księgarni :roll2: ), w której jeden jedyny wampir mógł się kochać - jakim cudem? Zupełne no ideas.  

Tworzymy teorie, jak się Belli i Edkowi udało? :D Mogą wyjść intrygujące rzeczy! 

I ciekawe, czy Meyer w ogóle o tym pomyślała.


Awatar użytkownika
Euverris H'ané
Użytkownik nieaktywny
Posty: 84
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ostatnio przeczytane książki

Post#12 » 28 lut 2010, o 21:00

Meyer napisała jedynie o tym, że ciało wampirzycy się nie zmienia, więc ona zajść w ciążę nie może, ale ciało Dzwonka się zmienia - więc Dzwonek jest ciężarny. I na tym skończył się wyjaśnienia.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ostatnio przeczytane książki

Post#13 » 28 lut 2010, o 21:02

Z tego, co widziałam, z wszelakich mglistych wyjaśnień, jakie dawała, to ona chyba najpierw coś wymyśla, a kiedy już jej ktoś zada pytanie, to zastanawia się, jak to coś działa. Jej słownik języka ojczystego nie zawiera słowa "research", więc generalnie... jej wyjaśnienia nie są zazwyczaj satysfakcjonujące. Są głupie. Chociażby samo świecenie. Jeśli struktura skóry Eddkinsa przypominała diament (generalnie tyle z tego bełkotu pojęłam, że komórki są supertwarde i wytrzymałe), to raczej powinien rozszczepiać każde światło, a nie tylko słoneczne. 

 

 

Euterpe pisze:Meyer napisała jedynie o tym, że ciało wampirzycy się nie zmienia, więc ona zajść w ciążę nie może, ale ciało Dzwonka się zmienia - więc Dzwonek jest ciężarny. I na tym skończył się wyjaśnienia.
 

Dokładnie. Edka w ogóle nie wyjaśniła - ani jakim sposobem dostał wzwodu, ani skąd miał własną spermę.

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Euverris H'ané
Użytkownik nieaktywny
Posty: 84
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ostatnio przeczytane książki

Post#14 » 28 lut 2010, o 21:09

Bo po co coś tłumaczyć, jeśli można po prostu to napisać i się cieszyć, że ładnie wygląda, no nie? Grupa docelowa zakochanych nastolatek i tak nie będzie się nad tym rozwodzić, to po co biedna kobieta sobie głowę łamać będzie?

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Ostatnio przeczytane książki

Post#15 » 28 lut 2010, o 21:37

Cóż, może Edek ma pompkę do penisa? Ale cudownej spermy i tak nic nie wytłumaczy.  

 

W zasadzie Meyer ogólnie mnie załamuje, nie tylko jako twórczyni gniota, ale niektóre wywiady, które udzieliła, są osłabiające; poza tym, gdybym starała się wciskać ludziom ciemnotę, przynajmniej byłabym konsekwentna. 

Chociażby jej sławne twierdzenie, że nie wie nic o wampirach - sama później stwierdziła, że jej wampiry piją krew jak u Anne Rice, poza tym jako absolwentka literatury angielskiej zetknęła się przynajmniej z Drakulą.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#16 » 28 lut 2010, o 21:58

Właściwie to... nie. Tu jest fragment jej wywiadu dla Entertainment Weekly (wzięte z forum Twilight Sucks!, kopalni głupich wywiadów ze SMeyer oraz skarbca dziwnych grafik): 

 

Have you read Bram Stoker's Dracula? 

No, but it's on the list. I should've read that one a long time ago, but right now I can't read any vampire novels. I tried, after I wrote Twilight, to read The Historian, because it was the big thing that summer. But I can't read other people's vampires. If it's too close [to my writing], I get upset; if it's too far away, I get upset. It just makes me very neurotic. 

 

Więc, nie, nie zna nawet Draculi. Z Rice jest też w ogóle dziwna sprawa, bo ona raz twierdzi, że czytała jej książki, innym razem, że nie. Generalnie, wydaje mi się, że ona słabo zna kanon. Pewnie wygooglała słowo "wampir", tak samo jak Belka xD

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Euverris H'ané
Użytkownik nieaktywny
Posty: 84
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#17 » 28 lut 2010, o 22:01

Jakim cudem ona w ogóle te swoje studia skończyła? o.O 

Może gdyby przeczytała trochę o wampirach, zanim te swoje coś zaczęła pisać, Edek by nie świecił i byłoby to jadalne? Chociaż... Nie, na pewno nie.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#18 » 28 lut 2010, o 22:11

Ja właśnie też się zastanawiam. Szczególnie, że na anglojęzycznych forach narzekają na to, że książka jest beznadziejna pod względem językowym.  

 

Ja myślę, że problemem jest ona sama. Ona po prostu uważa, że to, co napisała jest przegenialne! Nieważne, że to jedna wielka fabularna luka, nieważne że jej postaci są beznadziejne, nieważne jest... właściwie nic.  

Podrzucam Wam próbkę jej przekonaniu o własnym geniuszu. Tak to wygląda cały czas...: 

 

Tw Staff: Reading Twilight it came to me the story of Westley and Buttercup. Is Bella and Edward love, True Love like theirs? 

 

Stephenie: Actually Bella and Edward love story is better than them. When I was in college I wrote a l paper from a feminist perspective (it’s an easy way to write) on the princess bride so I am little biased. The problem I have with Westley and Buttercup is Buttercup is an idiot and it doesn’t bother anyone, all that matters is that she’s beautiful, that is her only value. At the end she redeems herself a bit, but the female characters are very weak in that story. Westley is brave and smart and fights, Buttercup is just beautiful, it’s her only thing: her brain means nothing, her personality means nothing to him, they have the kind of love where they can’t leave without each other. It’s not a great example to me. I couldn’t find one who was a really good comparison to me, I mean, Elizabeth Bennet and Mr.Darcy’s it’s pretty good, except you should think that if either one of them dies the other one will carry on bravely, and Romeo and Juliet were kind of idiots, they didn’t know each other very well. And Anna Of Green Gables and Gilbert Blythe (Anna dai capelli rossi), but they are much more like Jacob and Bella, they’re friend they get the nerves of each other a lot. I didn’t find out yet a Bella and Edward love story that really satisfied me that way.

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Euverris H'ané
Użytkownik nieaktywny
Posty: 84
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#19 » 28 lut 2010, o 22:15

Ona porównuje Edka do pana Darcy'ego? o.O Albo do Gilberta? *pada*  

Okej, już wiem, po kim Bella jest taka umysłowo zacofana. 

 

Czytałam drugi albo trzeci tom po angielsku, nie pamiętam. Z angielskiego orłem nie jestem i nigdy nie byłam, ale nawet dla mnie poziom angielszczyzny był, noo... Koledzy w rozprawkach pisanych przed lekcją tworzą dłuższe i bardziej złożone zdania. -.-


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#20 » 28 lut 2010, o 22:20

Ma kobieta tupet. Tak nieograniczony bezkrytycyzm jest aż dziwny, ma zupełnie zakłamany obraz własnej osoby i tego, co napisała :roll2: Załamujące. 

 

Swego czasu tłumaczyłam pierwszy rozdział Breaking Down - miałam do czynienia już wcześniej z tekstami po angielsku, może niezbyt wieloma, ale od razu rzuciło mi się w oczy naprawdę ubogie słownictwo, rzadko kiedy musiałam korzystać ze słownika. Ale większą zbrodnią niż jej styl jest to, co ona wymyśla, dajcie spokój :D


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#21 » 28 lut 2010, o 22:26

Ale jej poglądy też są fascynujące... 

 

I couldn’t find one who was a really good comparison to me, I mean, Elizabeth Bennet and Mr.Darcy’s it’s pretty good, except you should think that if either one of them dies the other one will carry on bravely
 

Czyli, że jak? Jak się kogoś bardzo kocha, to całkowicie dojrzałym i słusznym jest po śmierci tej osoby iść się powiesić? o.O

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#22 » 28 lut 2010, o 23:07

Może żyje w słodkim, różowym świecie z jednorożcami i puchatymi, różowymi wiewiórkami i wierzy w miłość do końca życia? Nie powiem, byłoby to nawet urocze, gdyby nie to, że to dorosła kobieta, która powinna już swoje w życiu przejść i nie wierzyć we wszystko, co słodkie i idealne :|> Ale powiedzmy sobie szczerze, jak dla mnie ta wielka, niekończąca się i przesadna rozpacz Belli po odejściu Edka była... wręcz żenująca. Wyszła z niej zdesperowana, słaba osóbka, jakby nie dość beznadziejna była wcześniej; rozumiem cierpienie po utracie miłości, ale wszystko ma swoje granice i wszystko można robić z klasą, tutaj nie wyszło. 

 

A czytał ktoś Intruza? Jakie toto jest?


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#23 » 1 mar 2010, o 20:52

Nie, nie czytałam, jakoś nie mam ochoty... 

 

Kurczę, a najśmieszniejsze jest to, że w sumie jak obejrzałam film Zmierzch (bo Nju Muna jeszcze nie widziałam), to miałam co do Belki zdecydowanie mniej negatywne podejście. Właściwie była w miarę w porządku. Ale w książce... o matko jedyna! Głupie to to, puste, płytkie i w dodatku robiące za wieczną męczennicę. Wszystkich traktuje z wielkopańską łaską, łącznie ze swoim ojcem, i tylko za Edkiem-psychopatą biega z wywieszonym jęzorem, bo on jest tak "boleśnie piękny". No ludzie, SMeyer naprawdę stworzyła cudowny wzór do naśladowania...

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#24 » 2 mar 2010, o 22:49

Wzór dla nastolatek - aspołeczna niedojda, dla której godnym zainteresowania jest pijący krew trup, który to ciągle płacze, jaki jest zły, niedobry i w ogóle be. Wiesz, masa dziewczyn się utożsamia z Bellą - aż strach się bać. Tak samo ideał mężczyzny się zmienił - masz, co zrobiła z ludźmi jedna książka :p  

 

Nju Muna też nie oglądałam, kiedyś przyjdzie czas na zabawę w nielegalny downloading.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: S. Meyer

Post#25 » 2 mar 2010, o 22:57

Niepijący, Onku, niepijący! ;P 

Fakt, ideał mężczyzny promowany przez Zmierzch także jest zatrważający. Na samym początku, zanim Belka wygooglała sobie wampiry, Edek zachowywał się jak kompletny psychol. Naprawdę, bałabym się do niego podejść, a co dopiero dać się zaciągnąć do lasu. Potem za to stał się zaborczy i despotyczny, co nie przeszkadzało mu w ciągłym zawodzeniu, jakim to on jest złym potworem. No ludzie... Jak nastolatki będą leciały na takich typów, to psychopaci będą mieli złote lata o.O

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Wróć do „Strefa autorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość