Andrzej Sapkowski

Dyskusje o konkretnych pisarzach i ich książkach.
Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Andrzej Sapkowski

Post#1 » 12 kwie 2009, o 11:37

AS polskiej fantastyki, autor między innymi kultowego Wiedźmina, cyklu husyckiego i zapowiadanej Żmiji. Co o nim sądzicie, co sądzicie o jego twórczości?  

Ja tradycyjnie - wypowiem się po tym, jak ktoś weźmie na ruszt ten temat, bo zauważyłam, że najczęściej tematy, które zakładam, a w których na wstępie podaję swoje zdanie, leżą w ogóle nieruszane, więc wolę być zapobiegliwa :D


Awatar użytkownika
Ishie
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#2 » 12 kwie 2009, o 22:04

No patrz, nie wypowiedziałaś się, a i tak cisza. :D 

Ja pana Sapkowskiego lubię, nawet bardzo, bardzo, ale tylko za sagę o wiedźminie. Uwielbiam Geralta, nigdy nie lubiłam Yen, bo paskudzie jednej zazdrościłam jak cholera i zawsze chciałam być Ciri, bo miałam chyba tyle lat co ona, kiedy to czytałam po raz pierwszy. Zakochałam się w jego świecie po uszy i chyba nigdy z niego nie wyjdę.  

 

Jeśli jednak chodzi o trylogię husycką, to są to jedne z najnudniejszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Nie lubię panującego w nich klimatu - ten okres historii kompletnie mi nie leży - i całość za bardzo mi zalatuje Sienkiewiczem, którego ze szczerego serca nie znoszę. Jedyne, co z tego pamiętam, to bronienie wozu i śledzie, nie pytajcie, nie wiem. :|>  

 

Jako pisarza czczę i szanuję, bo rozsławił polską fantastykę poza granice naszego kraju, a to już niemałe osiągnięcie. ;)


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#3 » 12 kwie 2009, o 22:37

Ishie pisze:No patrz, nie wypowiedziałaś się, a i tak cisza. :D
Bo cały dzień na forum chyba nikogo nie było, jajeczny szał i te sprawy :) 

 

Ja Sapkowskiego cenię chociażby za to, że udowodnił, że Polak potrafi, w końcu przetłumaczyli go na nie pamiętam już ile obcych języków, zawsze polska fantastyka wyszła poza nasz mały, ciasny kraj. Ale dodatkowo naprawdę uwielbiam Wiedźmina, pierwsza z moich lektur fantastyki, kocham, mam przeogromny sentyment i nawet mimo że czytałam tyle lat temu, dalej znajduję przyjemność w powtarzaniu sobie kolejnych tomów, co jest niezwykłe, bo zazwyczaj takie czy inne książki traciły dla mnie na wartości wraz z wyrabianiem się gustu, bądź co bądź ;) Za postaci, świat i styl, nic chyba tak mnie nie wciągnęło, do żadnych innych bohaterów tak się nie przywiązałam, nawet za humor, nieco wiejski i nieco żenujący, a który ma u niego pewien urok, chociaż momentami drażnił. 

I lubię sagę husycką, mniej dynamiczna, bardziej rozwlekła, dużo miejsca na czar historii i klimat, Szarlej, urok magii i ukrywania się przed Inkwizycją - dla mnie to wszystko ma smaczek :) 

+ opowiadania, czytałam wszystkie; Sapkowski po prostu ma styl przechodzący od poziomu dobrego do bardzo dobrego i dobre pomysły, ot.  

(I muszę dorwać Rękopis znalezione w Smoczek Jaskini, nie wypada się nie zapoznać, nie?)


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#4 » 12 kwie 2009, o 23:05

i zawsze chciałam być Ciri, bo miałam chyba tyle lat co ona, kiedy to czytałam po raz pierwszy.
 

Ja tak samo xD!  

 

Ja twórczość Sapkowskiego naprawdę uwielbiam. Saga o Wiedźminie to było moje pierwsze polskie fantasy i w ogóle drugie, bo zaraz po Tolkienie. I niewiele spotkałam książek z tego podgatunku fantastyki, które by Wiedźminowi dorównywały, zarówno z polskich jak i zagranicznych. Wciągająca fabuła, wartka akcja i świetni bohaterowie (no tylko Geralt się spsuł w pewnym momencie, bo tylko smęcił) sprawili, że powracam do niej co jakiś czas, tak samo jak do Władcy Pierścieni, a to z mojej strony dla książki nie lada wyróżnienie ;).  

 

Trylogia husycka zaś bardzo mi się podobała, wręcz byłam nią zachwycona, chociaż ma zdecydowanie inny charakter niż Wiedźmin i zdarza się, że miejscami jest rozwlekła. Po pierwsze, jestem pełna podziwu dla Sapkowskiego, bo odwalił naprawdę kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o podłoże historyczne. W książce pojawił się nawet zamek z mojej rodzinnej miejscowości, który został przez husytów spalony (ta, nie on pierwszy i nie ostatni). Poza tym ja naprawdę lubię czasy wojen husyckich i w szkole strasznie mnie wkurzało, że na historii tak się je bezczelnie pomija. Po drugie, świetnie wplecione w to historyczne tło wątki fantastyczne - magia ludowa i "uczona", sabat, danse macabre, nie mówiąc już o alchemikach z Pragi. Kocham!  

Nie przeczę jednak, że trylogia husycka ma kilka wad - podstawowe są dwie - Reynevan (który irytował mnie prawie cały czas z niewielkimi przerwami) oraz Jutta (która wkurzała mnie absolutnie za każdym razem, kiedy się pojawiła). Nie mówiąc już o tym, że ogólnie zakończenie tego wątku miłosnego było żywcem zerżenięte z Krzyżaków. SPOILER (bo a nóż widelec trafi się ktoś, kto nie czytał, a chce...) Jutta (Danusia) ledwie uwolniona od porywaczy umiera, zaś Reynevan (Zbyszko) znajduje spokój u mniej wyrafinowanej, acz swojskiej Elenczy (Jagienki), która się w nim zawsze podkochiwała. Brzmi znajomo... END OF SPOILER. No i rozwiązanie wątku Birkarta, które jest mniej więcej tak żenujące jak koniec Biafry czy Achaji u Ziemiańskiego. Ale poza tym to jak dla mnie cud, miód i orzeszki :) 

 

Rękopis znaleziony w Smoczej Jaskini to w ogóle przydatna pozycja. Nawet na maturze mi pomogła xD 

 

A Żmiję przeczytam, bom ciekawa co tam Sapek namiesza w wojnie w Afganistanie :)

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#5 » 2 mar 2010, o 21:00

Żmiję wydano już jakiś czas temu, może ktoś zdążył przeczytać?  

 

NEWSWEEK: Napisał pan kolejną powieść i znów bez wiedźmina - skończył już pan z tą postacią? 

Andrzej Sapkowski: Skończyłem nie postać, lecz precyzyjnie zaplanowaną pracę pisarską, dokładnie w tym momencie, w którym miała zostać zakończona. Cóż można dodać po zakończeniu? Dalszy ciąg? Poważny autor i dorosły mężczyzna tak nie postępuje. Nadto, szanuję polskiego czytelnika i wiem, że w odróżnieniu od czytelnika anglosaskiego nie lubi być karmiony cyklem do przesady. Amerykańscy fani fantasy mogą w nieskończoność czytać cykl, którego akcja ogranicza się do wędrówki i zabijania trolli. Trzydziesty szósty tom z serii o zabijaniu trolli, a jakby ich zapytać, o czym dalej chcieliby poczytać, powiedzą, że jeszcze o zabijaniu trolli. (...) 

To wszystko przez muzę, proszę pana. Przelatywała nad moim osiedlem. Przelatująca muza jak gołąb, czasem coś upuści. Jednemu gówno na beret, innemu natchnienie. W postaci pomysłu na książkę. Prezentów od muz nie lekceważy się. 

 

Newsweek: Wymyślił pan w ten sposób początek cyklu podobnie jak opowieści o wiedźminie? 

Andrzej Sapkowski: Nie. "Żmija" to zamknięta całość. Standalone, jak określają to Anglosasi. Żadnych dalszych ciągów.(...) 

 

Newsweek: Początek pana najnowszej powieści przypomina jednak mocną literaturę sensacyjno-wojenną spod znaku, powiedzmy, Toma Clancy'ego. 

Andrzej Sapkowski: Początek i owszem. To zabieg świadomy, wzorowany na hollywoodzkim paradygmacie scenariuszowym. Tak jak u Alfreda Hitchcocka: rozpoczynać od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma rosnąć. Jak we współczesnym kinie akcji: zaczyna się od ostrej strzelaniny, żeby zatrzymać widza w kinie, żeby nie wyszedł. To prawda, że w "Żmii" ten realistyczny i naturalistyczny wojenny początek mało przypomina klasyczną fantasy, ale, powtarzam, to tylko początek, uwertura.

 

 

Nie powiem - kusi i intryguje, ale jednak najwyżej średnio interesuje mnie Afganistan, czy na prawdę warto? W jakim stopniu pojawiają się elementy świata fantasy?


Awatar użytkownika
Ingvar
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#6 » 23 mar 2010, o 21:51

Miałem raz okienko między zajęciami i zaszedłem do empiku, zdążyłem przeczytać ok 30 stron. Wspomniana w wywiadzie strzelanina jest rzeczywiście niezła. Widać, że to napisał AS. Ale, póki co, szkoda mi wydawać 32 złote na chudą książkę wydaną w dodatku na papierze toaletowym.
Demos Kratos Kvtos v Kakos.

Awatar użytkownika
Saint_Lilith
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 30
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#7 » 7 kwie 2010, o 14:50

z Sapkowskiego przeczytałam jedynie Rękopis - kto nie czytał niech czym prędzej nadrobi! - i Sagę husycką, którą wielbię i chyba zrobię jej ołtarzyk u siebie w domu. Nawet jej wady dla mnie są zaletami. No bo kto powiedział, że głównego bohatera trzeba lubić? Albo że "złoczyńca nr 1" musi zginąć w jakiś wyjątkowy sposób? A ten język, husyci... Ach, mogę czytać bez końca! 

 

A Wiedźmina nie czytałam, bo w żadnej bibliotece nie mogę znaleźć pierwszej części ;( ale mój kolega ma i w wakacje go ograbię z całości :mrgreen:


Aranea

Re: Andrzej Sapkowski

Post#8 » 7 kwie 2010, o 17:17

Ja połknęłam całą sagę Wiedźmina i byłam zauroczona, urzeczona, zachwycona i jeszcze tyle pozytywne "ona" ile można wymyślić ;) Do trylogii dopiero się przymierzam, to się nie wypowiem, ale wszyscy mnie zapewniają, że się nie zawiodę.  

Przeczytałam również jego mniej znany esej o królu Arturze - Świat Króla Artura. Maladie. Praca ciekawa, nie powiem, dostarcza wielu informacji, jednocześnie wciąga i bawi, co tekstom naukowym nieczęsto się zdarza. Natomiast mini powieść (patrz drugi człon tytułu) uśmiechu na ustach nie wywołała. Z całym szacunkiem jakim pisarza darzę - ten tekst był jedną wielką paplaniną o niczym. Sapkowski opisał losy drugoplanowych bohaterów legndy Tristana i Izoldy, gdzie te "losy" to nic innego jak miłosne perypetie, przypominające polskie seriale. Ale może nie jestem wystarczająco dojrzała, by czytać takie teksty jednym tchem i nie męczyć się. Wciąż potrzebuję porywającej akcji, lub długich, metafizycznych wywodów(ale błagam, nie miłosnych!)


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#9 » 7 mar 2011, o 13:52

Widzieliście nowe wydanie Sagi? :shock: Jak zobaczyłam w empiku, aż przystanęłam z wrażenia, pamiętam. Są BOSKIE. 

Tutaj zdjęcie wszystkich 7: http://img12.allegroimg.pl/photos/orygi ... 1486555291


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#10 » 7 mar 2011, o 18:33

Naaah, ja wolę moje. Wszystkie pierwsze wydania :D Wiesz, te robią pod grę i jednak trochę to przykre, że przez to na ani jednej okładce nie uświadczysz Yennefer czy Ciri :lol: A za to jest Triss... ugh!
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Neno
Użytkownik nieaktywny
Posty: 262
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#11 » 7 mar 2011, o 20:05

Okładki z pierwszego wydania są najlepsze! :D Chociaż i te z edycji kolekcjonerskiej nie są też złe. 

Ale żadna okładka nie przebije "Pani jeziora" z pierwszego wydania, oraz sceny z nią związanej xD

[center]Nulla è Reale, Tutto è Lecito.[/center] 

[center]Obrazek[/center]


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#12 » 7 mar 2011, o 21:22

Taaak :D  

W ogóle te "białe" wydania były ogólnie śliczne, wszystkie miały świetne rysunki, leżała mi ta kreska. I ten pachnący paapier <3


Awatar użytkownika
Szarl
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
Posty: 859
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#13 » 7 mar 2011, o 22:02

Myślałam, że tylko ja mam zboczenie na punkcie wąchania papieru :D
"I'm not a bitch. I am THE Bitch. And for you I'm Ms. Bitch!"

Awatar użytkownika
Neno
Użytkownik nieaktywny
Posty: 262
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#14 » 7 mar 2011, o 22:50

Nieee, każdy tak ma!! xD 

Jak jest lektura nowa, to pędem do mojej antycznej biblioteki szkolnej, gdzie książki są zapakowane w brązowy papier, a kartki żółciutkie. :D 

 

Poza tym to pierwsze wydanie okładek było naprawdę dobrze zrobione. Kiedyś to się szukało po księgarniach, bo Wierzy Jaskółek nigdzie nie było. :<  

Potem po wyjściu Wiedźmina na PC wchodziło się do Empiku i stała tam cała szafka ze wszystkimi tomami na każdej półce.

[center]Nulla è Reale, Tutto è Lecito.[/center] 

[center]Obrazek[/center]


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Andrzej Sapkowski

Post#15 » 7 mar 2011, o 22:55

Hm, w przemyskich księgarniach nigdy mi się nie zdarzyło, by nie było kompletnej sagi, a w sumie Wiedźmina kupowałam jakieś 5 lat temu, jeszcze w 1 gimnazjum :D To nie lada wyczyn, zazwyczaj musiałam sobie książki zamawiać.  

 

 

Szkoda mi, że saga husycka jest dość kiepsko wydana, nie chodzi nawet o okładki, ale jakość, papieru, kleju... :? Cieniutki papier, nieprzyjemny w dotyku i chyba w ogóle bez książkowego zapachu, o ile dobrze pamiętam, bleh. I choć zawsze pilnuję grzbietów, tak w dwóch pierwszych mam połamane w kilku miejscach :<


Wróć do „Strefa autorów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości