Pejzaż [Arcypióra 2014]

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
Posty: 1083

Pejzaż

Post#31 » 30 kwie 2016, o 22:26

Świetny tekst - dobrze napisany, a do tego dialog miedzy bohaterami nakłaniają do przemyśleń. :) Gorgiaszu, co jak co, ale pisać to Ty umiesz ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Tagi:

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 841

Pejzaż

Post#32 » 1 maja 2016, o 10:34

„matrycę” naszej rzeczywistości
Ja tutaj zawsze odwołuję się do "Brzytwy Ockhama". Myślę, że szukamy bardzo głęboko, kopiemy, pętlimy, a to musi być przecież niezwykle prosty model. Bo gdyby był skomplikowany, wszystko by się sypnęło jak domek z kart. Ciekawa jestem, czy twoja matryca była prosta, oczywiście nie dosłownie. Tak samo jest z elektroniką. Im więcej zmiennych, elementów i bajerów, szybciej to wszystko szlag trafia. Dlatego jestem bardzo ciekawa w jakiej formie widziałeś matrycę rzeczywistości? Drzewa? Ostatnio czytałam ponownie kwantową teorię wielu światów i ja się w tym aktualnie gubię. Na tym etapie mojej wiedzy empirycznej, ona mnie przestaje przekonywać. Teoria pozostanie tylko teorią, dopóki się jej nie dowiedzie. Wtedy stanie się faktem. Poza tym, patrząc na choroby w rodzinie Everetta, możnaby się pokusić o przykry wniosek, jestem od tego daleka wszakże. Niestety, jako egocentryk, chcę się umiejscowić w konkretnym miejscu w świecie, w czasoprzestrzeni, bez zastanawiania się, czy ja z analogicznej rzeczywistości, gdzieś tam, nie umieram na żółtą febrę. Niemniej rachunek prawdopodobieństwa mówi, że każdy wariant jest możliwy. Tylko, że gdzie tutaj prostota? I gdyby tak było faktycznie, to by znaczyło, że jesteśmy tylko bohaterem gry komputerowej. A kości, czaszki, słone łzy i krew, nie istnieją. Od dziecka miewam sen. W tym śnie występują trzy elementy. Stołek barowy, taki okrągły, czarny, winda i formularz. W tym śnie, ja najpierw jadę windą, potem wchodzę do pomieszczenia, nigdy go nie umiałam określić, czy to był bar, czy sala konferencyjna. Teraz, jako dorosła osoba, już bardziej skłonna jestem stwierdzić, że to była sala konferencyjna. I siadam na tym stołku i dostaję formularz, opasły, właściwie to wygląda jak bardzo gruba książka. Tam mam setki wariantów życia, jak w grze komputerowej, wybór rodziny, płci, wyglądu, potem setki innych rzeczy do zaznaczenia, w tym rodzaj śmierci. To, co zapamiętałam od dziecka, że zaznaczyłam w formularzu, sprawdziło się bardzo dokładnie. Już wszystko, co zapamiętałam jest za mną. Nie wiem, czy to moja dziecięca wyobraźnia? Można się pokusić o teorię materializacji myśli, żyjąc z założeniem, że to się zdarzy, zdarza się. Kolejna niewiadoma, one się mnożą, jak grzyby po deszczu. Trudno mi to orzec, ale na podstwie tego snu, na podstawie analizy religii, teorii fizyków i mojej najzwyklejszej ludzkiej intuicji, chcę wierzyć, że nie ma mnie nigdzie indziej, niż tutaj, gdzie jestem ;))
Ale posiłkując się słowami pięknej piosenki Beatlesów "Let it be", o której wspominałeś...Niech tak będzie...
Jak ma być ;))

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 879

Pejzaż

Post#33 » 1 maja 2016, o 19:40

Karen pisze:Świetny tekst - dobrze napisany, a do tego dialog miedzy bohaterami nakłaniają do przemyśleń. :) Gorgiaszu, co jak co, ale pisać to Ty umiesz ;)

Dziękuję Karen za te słowa. Nie zasłużyłem.

Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
Posty: 1083

Pejzaż

Post#34 » 1 maja 2016, o 20:05

Nie przesadzaj z tą skromnością. ;) Czytałam na PP (tam mam nick Sithori) Twoje "Przejścia" (wybacz cudzysłów - piszę z komórki) i bardzo podobał mi się ten bajkowy klimat w połączeniu z przekazem tekstu, który pod względami technicznymi też wypada dobrze. Powinieneś go tutaj dodać. :) Zresztą muszę w końcu skomentować tam Twój utwór. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 879

Pejzaż

Post#35 » 2 maja 2016, o 21:09

Ad. Anna Nazabi
Ja tutaj zawsze odwołuję się do "Brzytwy Ockhama".

Bardzo jej nie lubię. Zbyt często sprowadza się do wylewania dziecka z kąpielą i służy jako usprawiedliwienie i parawan dla lenistwa umysłowego, obawą przed zmianami (wszelkiego rodzaju) i zwykłej głupoty. Aczkolwiek należy o niej pamiętać i mieć w pogotowiu.

a to musi być przecież niezwykle prosty model.

Dowolne założenie.

Bo gdyby był skomplikowany, wszystko by się sypnęło jak domek z kart.

Niekoniecznie. Brak odpowiedniej skali porównawczej oraz związanego z tym braku określenia stopnia komplikacji. Gdyż, chcąc nie chcąc, jest on antropomorficzny, więc może (nie musi) okazać się bezwartościowym z innego punktu widzenia. Nawet to, co jest skomplikowane dla jednej osoby, nie musi być takim dla kogoś innego. I to, co było skomlikowane wczoraj, jest prostym dzisiaj.

Ciekawa jestem, czy twoja matryca była prosta, oczywiście nie dosłownie.

Nie potrafię tego określić. Zresztą byłoby to bezwartościowe w szerszym pojęciu, jako całkowicie subiektywne.

Tak samo jest z elektroniką. Im więcej zmiennych, elementów i bajerów, szybciej to wszystko szlag trafia.

Owszem, ale można powiedzieć, że jest to tylko niedoskonałość technologiczna.

Dlatego jestem bardzo ciekawa w jakiej formie widziałeś matrycę rzeczywistości?

To jest sedno opisu sprzed lat, a właściwie wyrwany z szerszego kontekstu najistotniejszy fragment, bardzo niedoskonałe, ale nie umiem zwerbalizować tego lepiej (rzecz się działa na górskim szlaku, jako zaplanowane i przygotowane doświadczenie, aczkolwiek z całkowicie nieprzewidzianym skutkiem):
(...)I wtedy stało się coś dziwnego. Niespodziewanie i bez żadnego preludium. Najpierw otaczający mnie świat jakby zastygł, znieruchomiał i ucichł. Najlepiej pamiętam tę ciszę, bo to nie był brak dźwięków, tylko samoistny, niezależny i najsilniej w tym momencie odczuwany byt. Świat się zmienił, ale nie potrafię powiedzieć jak. A ja odczułem, że nie mam dokąd iść, że nie mogę iść, nie mogę, nie potrafię się ruszyć. Właściwie nic nie mogę zrobić, jestem tylko biernym obserwatorem niby znanego, ale obcego mi świata. Po chwili (dokładnego czasu nie jestem w stanie podać) uświadomiłem sobie, iż nie jest to wrażenie tylko psychiczne czy mentalne; nie mogę fizycznie ruszyć ani nogą, ani ręką. Głową zdaje się nie próbowałem. Byłem dosłownie skamieniały. Zatrzymany kadr. I wtedy pojawił się strach. To zresztą była zupełnie inna jego postać, niż ta, którą znamy z codziennego życia; może nawet to słowo, opierające się przecież na wrażeniach odbieranych zmysłami jest tutaj nieodpowiednie, ale nie mam lepszego. I przez ten powiedzmy strach, który szybko zlał się w jedno odczucie z otoczeniem obcym, nieprzyjaznym ale raczej nie wrogim (nie wiem jak to lepiej przedstawić; uczucia i pejzaże jeśli nawet łączą się ze sobą, to tylko w poezji, a to w żadnej mierze nią nie było) widziałem wszystko dokładniej niż zawsze, jakby gdyby ktoś zaostrzył i podkreślił wszystkie kontury otaczających rzeczy łącznie z oddalonymi wierzchołkami gór, gasząc przy tym nieco kolory, oscylujące teraz w stronę szarości.(...)

Teoria pozostanie tylko teorią, dopóki się jej nie dowiedzie. Wtedy stanie się faktem.

A używałaś kiedyś telefonu komórkowego? Obrazek

Nie wiem, czy to moja dziecięca wyobraźnia?

Nie sądzę; w każdym razie to bardzo interesujące.

Można się pokusić o teorię materializacji myśli,

Można. Z pierwotnej etymologii odnośnych określeń, myśli, słowa i zdarzenia (elementy) świata przejawionego (naszej rzeczywistości) są tożsame.

chcę wierzyć, że nie ma mnie nigdzie indziej, niż tutaj, gdzie jestem

A to już Twój wybór, Twoja decyzja i Twoje podejście do zagadnienia. Oczywiście, masz do tego pełne prawo.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 841

Pejzaż

Post#36 » 3 maja 2016, o 09:39

Właściwie nic nie mogę zrobić, jestem tylko biernym obserwatorem niby znanego, ale obcego mi świata

Byłem dosłownie skamieniały. Zatrzymany kadr. I wtedy pojawił się strach

widziałem wszystko dokładniej niż zawsze, jakby gdyby ktoś zaostrzył i podkreślił wszystkie kontury otaczających rzeczy


Bardzo podobne zjawiska, łącznie z brakiem możliwości poruszenia się, występują w przypadku paraliżu sennego.
Dziwne to jest, bo nie czytałam o przypadku jego wystąpienia, nagle i gdy człowiek jest całkowicie zbudzony. Ale pisałeś, że to było jakieś zaplanowane doświadczenie, więc może ...

Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
Posty: 1083

Pejzaż

Post#37 » 3 maja 2016, o 22:39

Paraliż senny występuje, gdy jest się przytomnym, ale zaraz po przebudzeniu - sama zaliczyłam kilka razy, ciekawe doświadczenie poza pierwszym razem, kiedy prawie się ze... ze strachu. ;) Aczkolwiek nie wiem, czy Gorgiasz miał na myśli paraliż, czy po prostu takie ''znieruchomienie z wrażenia''.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 841

Pejzaż

Post#38 » 3 maja 2016, o 23:43

Paraliż senny występuje, gdy jest się przytomnym

To nie ulega wątpliwości.
Aczkolwiek nie wiem, czy Gorgiasz miał na myśli paraliż, czy po prostu takie ''znieruchomienie z wrażenia''

To wie tylko Gorgiasz:), niemniej gdybym miała pokusić się o wniosek na podstawie samego opisu, nie dostrzegłabym znieruchomienia z wrażenia. Oczywiście możnaby je połączyć ze strachem, gdyby było to znieruchomienie w sensie negatywnym, ze względu na szok na przykład. Widzę coś złego, nieruchomieję. Znieruchomienie ze strachu, może wyostrzyć zmysł słuchu na przykład. Tutaj pojawia się brak jakiegokolwiek dźwięku, a więc jest reakcja na ciszę. Ale nie to jest moim zdaniem kluczowe. Również nie to, że znieruchomienie z wrazenia możnaby połączyć z reakcją na zastany obraz rzeczywistości. Piękno gór, przyrody. Tutaj jest raczej, w moim odczuciu opisana reakcja jak stan wewnętrzny, a raczej jego uświadomienie sobie, wyostrza zmysły, jako pierwotną reakcję obronną na coś. Przy paraliżu sennym często występuje uczucie strachu, sama napisałaś, niestety bardzo często osoba go doświadczająca, znów zasypia, co upatruje jako jedyną metodę wyjścia z sytuacji. Trudno więc odpowiedzieć, co by się działo, gdyby. Znieruchomienie z wrażenia mamy również wtedy, gdy najpierw zmysłami odbieramy rzeczywistość, potem reagujemy znieruchomieniem. Tutaj było całkiem na odwrót.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 879

Pejzaż

Post#39 » 5 maja 2016, o 19:53

To troszkę nie tak. Może w skrócie przedstawię tło i genezę. Byłem w górach. Wyjątkowo bez towarzystwa. Wieczorem stwierdziłem, że dobrze znam wszystkie okoliczne szlaki i nie mam dokąd iść; wpadłem więC na pozornie dość banalny pomysł: jutro stanę w miejscu skąd wychodzi najwięcej szlaków i ścieżek, nie mówiąc o możliwościach chaszczowania, z powziętym silnym postanowieniem będącym pierwszym i ostatnim w tej sytuacji aktem wolicjonalnym, że nie narzucam sobie niczego, nie podejmuję żadnej świadomej decyzji, nie zakładam żadnego planu, celu, nie ustalam trasy wędrówki, mogę iść dokądkolwiek, cały świat do mnie należy a ja jestem absolutnie wolny, niczym nie skrępowany i będę w pełni z tej wolności korzystał. Założenia były mniej więcej takie, choć ten sporządzony po latach opis, bez wątpienia nie jest do końca precyzyjny, a na pewno pozbawiony odczucia radości, jaką wówczas odczuwałem, gdyż pomysł wydał mi się wspaniały.
Nazajutrz w świetnym nastroju udałem się w wybrane miejsce, poganiany niecierpliwością szybko zrelaksowałem, ustaliłem, że teraz mogę iść dokąd naprawdę chcę – nie istnieją żadne plany, mapy, szlaki, cele, zamiary, godziny powrotów, warunki atmosferyczne etc – słowem, żadne ograniczenia. Nic mnie nie krępuje, nic nie wyznacza granic. Wreszcie będę korzystał z prawdziwej wolności.

No i nastąpiło, co wyżej.

witka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 624

Pejzaż

Post#40 » 12 lip 2016, o 12:55

Zaurozyła mnie ta proza.

Wróć do „Wyróżnione”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość