Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Ostatnie stado hipopotamów [Arcypióra 2014]

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Miesiąca
Posty: 945

Ostatnie stado hipopotamów

Post#11 » 27 sty 2015, o 13:34

W wyjaśnieniach nie wstawiam nigdy „drugiego dna” (w odróżnieniu od tekstu „literackiego”); staram się tylko wyjaśnić niejasną kwestię i odpowiedzieć na postawione pytania – jak najlepiej potrafię, w miarę swoich możliwości. Nigdy nikogo nie traktuję jako „ignoranta” (jak byłeś łaskaw to określić), lecz wyłącznie jako partnera w dyskusji; jak również odpowiadając na pytania do głowy mi nie przyszło i nie przyjdzie z kogokolwiek „ironicznie żartować”.

Tagi:

mirek13

Ostatnie stado hipopotamów

Post#12 » 27 sty 2015, o 13:57

Toteż pisałem, że jestem człekiem małej wiary i podłej proweniencji. Ja bym tak zrobił! Poczekasz na moje przemyślenia, czy nie wkurzać cię więcej? Istnienie takich ludzi jak Ty przywraca moją wiarę w prostolinijność połączoną z erudycją. Nie do siebie odnosiłem drugie dno interlokutora, ale tyle razy mnie doświadczono. Tylko konwalie pozostają. A na poważnie; jako historyk (ale przecież ogólny) muszę dotrzeć do informacji, które zasygnalizowałeś w komentarzach. Wtedy mogę się wypowiadać. Jeśli chcesz. I wcale nie musisz być kulturalno - miły. I tak nie doszlusuję dzięki wikipedii do tego poziomu. Mogę tylko o walorach czytelniczych. Żesz, znowu muszę wykazać pokorę!

Circe
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 102

Ostatnie stado hipopotamów

Post#13 » 27 sty 2015, o 14:28

Twój poprzedni tekst czytało mi się przyjemnie, ale przy tym chyba już moja niewiedza dała o sobie znak i to dość boleśnie. :D Nie powiem, miło się czytało te piękne słowa, jakie tu powypisywałeś, ale czytając miałam wrażenie, że to wycinek z jakiegoś większego dzieła. Tak jak w poprzednim przypadku postaci nie trzeba było przedstawiać, tak tutaj zabrakło mi jakiegoś... wstępu. Czegoś co by mnie mogło wprowadzić w klimat i trochę zrozumieć, co czytam.
Komentuję, chociaż nie mam za dużo do powiedzenia, gdyż uważam, że autor powinien znać opinię każdego, nawet przypadkowego czytelnika. :) Zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi "Koniec świata".
Moim zdaniem jeśli tekst trzeba tłumaczyć czytelnikowi, to oznacza, że albo jest on zaadresowany do wąskiego grona pasjonatów danej tematyki, albo brak mu podstawy, na której czytelnik mógłby budować swoje wyobrażenie. :)
Problem with that world is that intelligent people are full of doubts while the stupid ones are full of confidence...
Charles Bukowski

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Miesiąca
Posty: 945

Ostatnie stado hipopotamów

Post#14 » 27 sty 2015, o 18:46

ale czytając miałam wrażenie, że to wycinek z jakiegoś większego dzieła.

Nie. Napisałem wprawdzie inne opko, do którego to stanowi pewne nawiązanie i może być traktowane jako ciąg dalszy, ale nie jest to kwestia istotna dla jego odbioru.

uważam, że autor powinien znać opinię każdego,

Jak najbardziej. Bardzo się cieszę, że komentujesz.

Moim zdaniem jeśli tekst trzeba tłumaczyć czytelnikowi, to oznacza, że albo jest on zaadresowany do wąskiego grona pasjonatów danej tematyki, albo brak mu podstawy, na której czytelnik mógłby budować swoje wyobrażenie.

To nie tak. Jest to próba przedstawienia w zbeletryzowanej formie pewnych teorii - w tym wypadku z pogranicza teologii i filozofii – i to w sposób, który byłby akceptowalny dla czytelników bez "specjalistycznego" przygotowania. Być może się nie udało.

Dziękuję za wyrażoną opinię.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 162

Ostatnie stado hipopotamów

Post#15 » 29 sie 2015, o 23:49

Biegnące etiudą poranka stado hipopotamów, potwierdziło moje przekonanie, wzmacniając je gasnącym blaskiem zachodu ostatniego dziś Słońca, odbitego w drżących lustrach kałuż jutrzejszego deszczu.

To zdanie jest strasznie niezrozumiałe. Masz w nim błąd imiesłowowego równoważnika zdania.
Pomysł na opowiadanie niezły, ale wykonanie... :(

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Miesiąca
Posty: 945

Ostatnie stado hipopotamów

Post#16 » 3 wrz 2015, o 14:26

Dziękuję za wyrażoną opinię.

Pan de Monium
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29

Ostatnie stado hipopotamów

Post#17 » 11 lis 2015, o 21:07

Raczej nie trafię w punkt, bo tekst jest eklektyczny, ale miejscami unosi. Mogłem przez moment poczuć się jak ktoś kto otwiera lodowkę i dźwiga bagaż mądrości eonów i kogoś kto ma taką świadomość ( może autor) któremu przeplataja się epoki kozystając z dobrodziejstw współczesnosci. Było kilka fragmentów i zdań które i dla mnie były smacznym kąskiem. np misa bez wnetrza,jakaś jednostronność. Można powiedzieć że kuli nie widać :) tylko koło. Myślę ze dla uczonych i oczytanych erudytów jest ten tekst. Synchroniczność to koncepcja Junga.
(...)Gerwazy na to słowo pobladnął, pochylił się i ciała połową wygięty naprzód stanął, zwisł na jednej nodze, jak głaz lecący z góry zatrzymany w drodze.

Pan de Monium
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29

Ostatnie stado hipopotamów

Post#18 » 11 lis 2015, o 21:27

Przychodzi mi na myśl człowiek który zamknął się w wieży z kości słoniowej (używając metafory rozszyfrowywanej, jakoś rozumianej) lub używając koanu: zamknął się od zewnątrz :) Sory, że nie wyłuszczam poszczególnych zdań, ale pamiętam co czytałem, to że wiedza jest wspomnieniem i to nie dla każdego oraz to, że słowa w jakiejś rzeczywistości jakby dosięgają rzeczy materialnych, daje określoność co jakże ułatwia poruszanie się w świecie niewirtualnym.
(...)Gerwazy na to słowo pobladnął, pochylił się i ciała połową wygięty naprzód stanął, zwisł na jednej nodze, jak głaz lecący z góry zatrzymany w drodze.

eka
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23

Ostatnie stado hipopotamów

Post#19 » 14 sie 2016, o 16:40

Biegnące etiudą poranka stado hipopotamów, potwierdziło moje przekonanie, wzmacniając je gasnącym blaskiem zachodu ostatniego dziś Słońca, odbitego w drżących lustrach kałuż jutrzejszego deszczu.


No... taki początek zmusza do galopu każdy umysł, znakomite opko, Gorgiaszu.
Ale o tym wiedziałeś, zanim jeszcze ten komentarz się pojawi.
:)

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Ostatnie stado hipopotamów

Post#20 » 22 sty 2017, o 20:35

Jak ja lubię takie teksty. Już kiedyś go czytałem i niedokończyłem. Dziś miałem okazję przeczytać go ponownie.
Połączenie i niejednokrotnie przeciwstawienie, religii i filozofią, oraz historii dawnej ze współczesną, bardzo dużo dało mi do myślenia. Tekst naprawdę skłaniający do refleksji nad własnym życiem i sensem człowieczeństwa, pewnych nurtów w działaniu ludzkości i wszechobecnym otoczeniu techniki, w wyniku czego straciliśmy pewne umiejętności niezbędne w wiekach minionych.
Dziękuję za napisanie tego tekstu. Smaczny był, na tyle, że zapomniałem o kolacji na talerzu.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Wyróżniona proza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość