Maskarada

Wyróżnione teksty z 2016 roku.
szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2007

Maskarada

Post#21 » 26 lut 2016, o 22:23

Dawno nic Gorgiaszowego na forach się nie pojawiło. Pomyślałem, że Autorowi inkaust się skończył, ale przecież Jemu farb palety, nie inkaustu, potrzeba.

Kim jest pasażer? Miałem trochę łatwiejsze zadanie, niż inni. Swego czasu na priv wspomniałeś o Prouście, więc też drogą na poły sennych skojarzeń załapałem szybko. Nie czytałem Mistrza Marcela i co tu dużo gadać - pożałowałem.

Chaotyczny jesteś. Nie wykładasz swojego spojrzenia jasno i prosto. To co namalowałeś, przypomina impresjonizm, ten polski, dla mnie najcenniejszy, który zachowując technikę, odrzucił impresję chwili na rzecz przesłania. A napisałeś ciekawie i dyskusja pod opowiadaniem takoż interesująca, jednak kiepsko się czyta, kiedy ciąży głowa. Przeczytam jeszcze raz, bo widzi mi się, że warto.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1071

Maskarada

Post#22 » 27 lut 2016, o 20:54

Nie czytałem Mistrza Marcela i co tu dużo gadać - pożałowałem.

Do nadrobienia. :mrgreen:

To co namalowałeś, przypomina impresjonizm,

To wspaniale; Prousta również odbieram jako impresjonistę, a w końcu to opko ma coś z fanfiku, więc jak najbardziej koreluje.

A napisałeś ciekawie i dyskusja pod opowiadaniem takoż interesująca,

Cieszę się. :)

Przeczytam jeszcze raz, bo widzi mi się, że warto.

Będzie mi bardzo miło. Dzięki za lekturę.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 163

Maskarada

Post#23 » 28 lut 2016, o 15:25

Gorgiasz pisze:A konkretnie, jaką dziedzinę masz na myśli?

Chodziło mi o te systemy mistyczne, teologiczne o których pisałeś, jeśli znasz jakąś ciekawą lekturę, chętnie się z nią zapoznam, a jeśli znasz coś na temat fizyki kwantowej, ale nie dla fizyków, ujętej bardziej od strony filozoficznej, też przeczytam.

Gorgiasz pisze:Proust w swoim dziele również w szerokim zakresie odwołuje się do dzieciństwa.

Tym chętniej przeczytam.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2007

Maskarada

Post#24 » 28 lut 2016, o 19:17

Piotrek84 pisze:a jeśli znasz coś na temat fizyki kwantowej, ale nie dla fizyków, ujętej bardziej od strony filozoficznej, też przeczytam.
Banesh Hoffmann "Niezwykła historia kwantów". Chcąc krótko scharakteryzować, można rzec: poezja nieoznaczoności.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 163

Maskarada

Post#25 » 28 lut 2016, o 20:21

szczepantrzeszcz pisze:Banesh Hoffmann "Niezwykła historia kwantów". Chcąc krótko scharakteryzować, można rzec: poezja nieoznaczoności.

Właśnie zakupiłem na Allegro, dzięki za podpowiedź.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1071

Maskarada

Post#26 » 29 lut 2016, o 09:26

Ad. Piotrek84
Chodziło mi o te systemy mistyczne, teologiczne o których pisałeś, jeśli znasz jakąś ciekawą lekturę, chętnie się z nią zapoznam, a jeśli znasz coś na temat fizyki kwantowej, ale nie dla fizyków, ujętej bardziej od strony filozoficznej, też przeczytam.

Właśnie głównie od fizyków, ale poniższe pozycje nie zawierają aparatu matematycznego, są pisane w formie zbeletryzowanej, więc się nie przerażaj. Obrazek
Michio Kaku - „Hiperprzestrzeń
Michio Kaku - „Wszechświaty Równoległe”
David Deutsch - „Struktura Rzeczywistości”
Paul Davies – Bóg i nowa fizyka”
„Duch w atomie” - w oprac. P.C.W. Daviesa i J.R. Browna (zbiór wywiadów z czołowymi fizykami kwantowymi)
Nie-fizycy, to raczej o tym nie piszą, zawłaszcza z sensem, z jednym (znanym mi) wyjątkiem. Wspaniała książka, która zresztą w swoim czasie była wielkim bestselerem w skali światowej i jest szczególnie godna polecenia: „Tao Fizyki” - Fritjof Capra. Można też przeczytać jego inną pozycję: „Punkt zwrotny”.

Daleki Wschód
Indie
Podstawowe teksty źródłowe to przede wszystkim:
- „Jogasutry” - Patańdżali (ściślej: przypisywane Patańdżalemu). Jest kilka przekładów; zdecydowanie najlepszy z obszernymi komentarzami (praktycznie kwintesencja systemu) Leona Cyborana, wydany w Bibliotece Klasyków Filozofii PWN pod tytułem „Klasyczna Joga Indyjska”
- Bhagavatgita (są różne tłumaczenia, polecałbym Stanisława Franciszka Michalskiego lub Wandy Dynowskiej)
W sposób bardziej współczesny, ale przez to bardziej komunikatywny wszelkie książki (nie było ich wiele w sumie kilkanaście, różne wydania). W sieci też się coś znajdzie:
- Śri Ramana Mahariszi
- Nisargadatta Maharaj
- Swami Vivekananda (Wiwekananda)
- Paramahansa Yogananda (Jogananda)
- Mishra
- Jogo Rama Czaraka (to pseudonim angielskiego pisarza Wiliama Atkinsona)
Oprócz tego warto poczytać zeuropeizowanego Jiddu Krishnamurti, skąd przejście do teozofii; polecam lekko pisane /ale chyba trudno dostępne, o ile wiem były wydawane przede wszystkim w Madrasie(Indie) w latach pięćdziesiątych, w tym dwutomowa antologia poezji indyjskiej, czyli wybór najciekawszych tekstów i hymnów starożytności/ książki Anny Besant oraz filozofię Rudolfa Steinera (były współczesne wydania). Dalej możemy iść w jedną stronę do Junga, a w drugą do Teilharda de Chardin czy Anthony de Mello (cykl „Modlitwa Żaby”, „Przebudzenie”. „Minuta Mąrości”)
A sama filozofia: są dwie (uznawane za najlepsze w skali światowej); pierwsza cieszy się większym uznaniem.
- Sarvepalli Radhakrishnan „Filozofia Indyjska” (monumentalne dwa tomy)
- Erich Feauwallner – Historia Filozofii Indyjskiej (dwa tomy)
Należy też pamiętać o Zen. Jest sporo pozycji. Dla mnie najlepsze to: Seung Sahn „Strzepując popiół na Buddę”, Philip Kapleau „Trzy filary Zen”, źródłowa „Księga Błękitnej Skały”.
Natomiast chińska jego odmiana, jest ciekawie omówiona przez Beatę Szymańską - „Chiński Buddyzm Chan”.
No i taoizm:
Tao Te King (Ching) = Lao Tsy (jest kilka przekładów, bardzo różniących się od siebie; mnie najbardziej odpowiada Tadeusza Żbikowskiego). Szersze lub węższe jej omówienia pochodzą od tłumaczy.

W swoim czasie zachwyciła mnie Christina Thomas „Tajemnice”; w uproszczeniu można powiedzieć, współczesne, praktyczne przedstawienie pewnych aspektów mistycyzmu, bez zbędnej nadbudowy i ideologii.

Kabalistyka.
Tutaj należy zachować szczególną ostrożność. W sieci jest wiele materiałów bardzo różnej jakości. W skrajnej postaci dochodzimy do paranoicznej czerwonej nitki na ręku Madonny.
Znane są mi dwie (bardzo różne, naświetlające problematykę z innych stron) pozycje, które moim zdaniem, są niezbędną lekturą:
- „Kabała” - Charles Mopsik
- „Tajemnice Kabały” - Marc Alain Quaknin
Można jeszcze przeczytać ”Praktyczna Kabała” Charlesa Fieldinga, ale jest na niższym poziomie.
Również dobre jest aktualnie hasło „Kabała” w Wikipedii (jako ogólna orientacja).
Istniueją trzy podstawowe teksy źródłowe (oraz czwarty, można powiedzieć fundamentalny, którego głośno się nie wymienia)
- Księga Jecirah (Sefer Jecirah ; Sepher Jezirah i parę innych pisowni). Najlepszy polski przekład (ze znakomitymi objaśnieniami) – Mariusza Prokopowicza.
W sieci można znaleźć angielski, interlinearny Aryeha Kaplana, a także ciekawe Wynna Westcotta.
- Sefer haBahir .O ile wiem, nie ma tłumaczenia polskiego. W sieci jest angielskie.
Obie te pozycje mają niewielką objętość. W odróżnieniu od Zoharu (Księga Blasku), która jest olbrzymia. Nie ma tłumaczenia całości na polski. Ale jej lektura jest nużąca (nie polecam). Najciekawsze fragmenty oraz ogólne omówienie znajdziemy w pięknie wydanej księdze Ireneusza Kani „Opowieści Zoharu”/”O Kabale i Zoharze”. Szczególnie polecam.
Czwartym źródłem, a właściwie „bazowym” punktem odniesienia jest Tora czyli Stary Testament.
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że bez znajomości alfabetu hebrajskiego i przynajmniej podstawowych zasad gematrii, wniknięcie w istotę kabały jest niemożliwe.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 163

Maskarada

Post#27 » 29 lut 2016, o 12:07

Gorgiaszu, toż to potrzeba lat na przestudiowanie tego kompendium, które przedstawiłeś, ale no cóż powoli będę brał się do roboty. :shock:

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1744

Maskarada

Post#28 » 5 lut 2017, o 21:17

Przeczytałem, skłoniło mnie do refleksji. Nie wiem co więcej dodać, wasza dyskusja była bardzo ciekawa.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Proza 2016”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości