Toksykologia fal elektromagnetycznych

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
mistrzyni tortur przy użyciu narzędzi dentystycznych
Posty: 1083

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#41 » 11 maja 2016, o 17:27

A szkoda, bo ja lubię pełne wersje. :)
Jeśli chodzi o uczucia - to nie, nie podejmowałam się gry na ''dwa fronty''. Ale zdarzyło się lokowanie uczuć w kimś, kto okazał się beznadziejnym wyborem, ale wtedy byłam nastolatką, a nie dojrzałą kobietą, która jeszcze do końca nie jestem. :twisted:
Właśnie zabrakło mi podkreślenia tego, co teraz napisałeś - może gdzieś to było w tekście, ale nie odczułam porządnie tego, że kochała również męża. Zresztą trudno zawrzeć wszystko w tak krótkiej treści. ;)
EDIT: jest takie powiedzenie, które mniej-więcej brzmi tak, że jeśli kocha się dwie osoby i nie wie się, którą wybrać, to należy wybrać tę drugą, bo gdyby się tak naprawdę kochało tą pierwszą, to nie zakochałoby się w tej drugiej. ;p
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Tagi:

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 215

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#42 » 15 cze 2016, o 19:02

Ponieważ powtarzać się nie lubię, to i też uprzejmie się przypominam :)
http://postscriptum.net.pl/viewtopic.ph ... sc&start=0
Tam również zostałam przez Autora porównana do takiej pani, która chodzi sobie z patykiem w łapce i wyszukuje gniazda os, by następnie, gdy już owo gniazdo znajdzie, do tego bibulastego zwitka wetkać swój patyk...
Podobnie zachowuje się "Szalona Gerda" z obrazu Hieronima Boscha :D
<3 decznie :)

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1446

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#43 » 23 sty 2017, o 07:40

Mirek, w jednym miejscu masz: krainę elfów, zamiast krainę Trolli.

Tekst jest świetny, przeczytałem go trzeci raz, ale dopiero teraz skomentuję. Lubię takie głębokie i nieszczęśliwe historie. Ta jest najbardziej tragiczna, bo puentą jest zapomnienie i zobojętnienie. Czasami trzeba przeczytać taki tekst, by zastanowić się nad własnym życiem i sensem uczuć, które nas w nim oplatają.
Dziękuję, mirku, za możliwość przeczytania takiego tekstu na naszym forum. Niech dinozaury dalej trwają.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 155

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#44 » 23 sty 2017, o 08:00

DuralT pisze:Niech dinozaury dalej trwają.


Zgadzam się z Tobą Dural. Pomimo porywczego temperamentu u Mirka, jego teksty są przeważnie diabelnie dobre. Zapewne jedno wynika z drugiego i można, a nawet trzeba to uszanować.

mirek13

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#45 » 23 sty 2017, o 08:56

Panowie uprawiają nekrofilię literacką?
Susan żyje. I ku jej nieszczęściu Mark, też.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1446

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#46 » 23 sty 2017, o 09:03

Oj tam, nie straszna dziewica, bo lepsza martwica.
Odświeżamy w związku z nadchodzącymi arcypiórami ;)
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

mirek13

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#47 » 23 sty 2017, o 09:18

Brzmi jak głos zza światów.

Ile jeszcze grobów przekopiesz, Dural?

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1446

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#48 » 23 sty 2017, o 09:56

Dostałem brązową łopatkę, zamierzam się teraz starać o srebrną, a zakończyć ma złotej, platynowej lub nawet rodowej, albo diamentowej. Czyli tak, jeszcze dużo tekstów odkopię i wyciągnę stare truchła i kości paru tyranozaurów.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4464

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#49 » 23 sty 2017, o 10:26

Dlaczego grobów? ;)) Tekst ma rok, nie zdążyła go pokryć porządna warstewka kurzu, a nawet jeżeli, to bym na to nie pozwalała, bo tekst jest dobry i warty czytania, niezależnie od tego, kiedy powstał czy został opublikowany.

Wszelkie podobieństwo do osób i wydarzeń jest przypadkowe

Wiadomo ;))
Życie to najlepszy pisarz nie bez powodu.

Mirku, może byś wprowadził Gorgiaszowe poprawki? Bo tekst ma trochę potknięć i zupełnie niepotrzebnie, bo to takie drobnostki, które wymieść można z tekstu w parę chwil, a będzie się lepiej prezentował. Bo że sam w sobie jest dobry, to wiesz z pewnością sam.

Mi właściwie jest żal Susan - wtrącę swoje trzy grosze do dyskusji o jej wyborze, bo widzę, że taka tu była. Z tego względu, że ta historia jest tragiczna w swoim wydźwięku i nie do końca wyproszona przez żadną ze stron - Susan prawdopodobnie nie spodziewała się tego, że pokocha kogoś, kogo nie powinna, mając poukładane i, wydaje się, udane życie z mężem i dziećmi. Czasem nawet dobry instynkt samozachowawczy zawodzi. Takiego zaćmienia rozsądku można współczuć, tym bardziej, że wszystko napędzała też nie tylko miłość, ale również potrzebę pomocy i ratunku, którą ciężko powstrzymać, nie wywracając wnętrzności na zewnątrz. Trudno jest mi zrozumieć, że Susan tchnęło coś do rozpoczęcia tej znajomości, mogła też wycofać się w wielu rozsądnych momentach, ale tego nie zrobiła, a jeszcze trudniej jest mi źle oceniać jej potrzebę kontynuowania relacji. Bo w pewnym momencie jaki właściwie miała wybór? Nie było mniejszego zła. Rozsądek podpowiadałby porzucenie Marka, skupienie się na mężu i rodzinie, tylko jaka osoba porzuciłaby kogoś, kogo bez pomocy prawdopodobnie zjadłby własny nałóg? Obraz w pewnym momencie jest pełen mętnej szarości, nie ma tu ani czerni, ani bieli. I, choć trudno akceptować takie wybory jak wybór Susan - potępianie jest zrozumiałe - jednocześnie można zrozumieć, jak i współczuć.
Ciekawe, jak ta historia się potoczyła, gdyby Susan nie wyjechała. Podejrzewam, że ten zbieg okoliczności - awans - uratował w pewien sposób oboje.

Dodano po 28 sekundach:
Ach, i szalenie podoba mi się tytuł.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

mirek13

Toksykologia fal elektromagnetycznych

Post#50 » 23 sty 2017, o 10:39

Camm, ta historia została poprawiona i wpleciona w dalszy ciąg. Gorgi ją ma.
Zostały dodane imiona, miejsca i wyszlifowana jest językowo.
Niektórzy tu publikują rozdziały książek. Jakoś nie mam ochoty i cienki Bolek jestem z promowaniem samego siebie.
Niech sobie żyje w trzewiach mojego kompa, a Twoje uwagi prześlę Susan. O ile już ich nie czyta.
A czy zmądrzeje?
Nie znaju.

Wróć do „Wyróżnione”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość