Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Maja czeka nagroda książkowa - powieść ''W imię dziecka'' autorstwa Iana McEwana!

Obrazek

Marcelek

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
Awatar użytkownika
Toyer
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 290

Marcelek

Post#21 » 24 sty 2018, o 21:44

Tu się pojawia filozoficzne pytanie od kiedy człowiek staje się człowiekiem. Są zwolennicy tego że już w chwili poczęcia zyskuje swoje człowieczeństwo. Przeciwnicy uważają że do n-tego (na pamiętam którego) tygodnia jest to po prostu embrion jeszcze bez cech człowieka. I o to toczy się cały spór.

Podałeś właściwą definicję ale trzeba by rozpatrywać każą sprawę indywidualnie. Np. Zagrożenia życia matki przy porodzie, co wtedy życie za życie? Czy ciężka choroba dziecka, którego życie będzie polegało tu tylko na cierpieniu( Mówię tu o skrajnych przypadkach kiedy dziecko rodzi się roślinką bez kontaktu ze światem). I jest przez całe swoje krótkie życie uzależniony od innej osoby, samemu nie okazując uczuć. Dla matki to nie wyobrażalne cierpienie patrzeć na własne dziecko, i brak możliwości poprawiania jego stanu. Do tego opieka 24/7, naprawdę jest to przygnębiające. Ostatnio rozmawiałem z kimś o takiej sytuacji.

Temat zawsze będzie budzić kontrowersje. bo w końcu chodzi o życie które jest najcenniejszą wartością jaką posiada człowiek.

Tagi:

Awatar użytkownika
ensamheten
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76

Marcelek

Post#22 » 24 sty 2018, o 22:10

Palmer pisze:A czym jest aborcja? Jak byście ją zdefiniowali, bo przecież tylko głupcy rozmawiają o czymś czego nie potrafią zdefiniować.

Najlepsza definicja, zgodna z rzeczywistością jest taka:
aborcja jest to zabicie osobnika należącego do gatunku homo sapiens (czyli człowieka) w fazie prenatalnej.

Poetycko można by dodać: zanim zobaczy choć promień słońca i twarz własnej matki.

Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy, prawda? :)


IMO nie ma sensu o tym dyskutować, tak samo jak nie idzie debatować nad istnieniem Boga, ale kusi mnie, by wtrącić swoje trzy grosze (mam nadzieję, że forumowicze nie wezmą mi tego za złe :torba: )

"Zabicie człowieka w fazie prenetalnej"... Można żonglować terminami - "płód", "zlepek komórek", "galaretka", "zarodek"; "aborcja", "usunięcie", "zabieg" i tak dalej. Każde słowo ma własny ładunek. Język tworzy rzeczywistość. Co więcej, próbując definiować, brniemy w nieskończoność. Zaraz trzeba też wyjaśnić, co to jest "człowiek", kiedy się zaczyna itd. Idąc logiką "prenatalną", można powiedzieć, że stosunek przerywany to też zabicie człowieka w fazie prenatalnej, bo by przecież powstał i się narodził, gdyby plemniczek połączył się z komórką. Granica zapłodnienia jest równie arbitralna, jak granica wyjścia z macicy.

Choćbyśmy nie wiem jak się zapierali, życie ludzkie nie ma jednej, absolutnej wartości. Są tylko pewne umowne zasady, konstrukty społeczne, które przyjmujemy w naszej cywilizacji albo odrzucamy. Banał, ale wszystko jest względne. Nawet imperatywy w stylu "nie zabijaj".

Kogo uratowałbyś z pociągu pędzącego do Auschwitz, gdybyś mógł wybrać tylko jedną osobę? 90-letniego starca, czy pięcioletnią dziewczynkę? A dylemat wagonika? Decyzje o tym, komu żyć, a komu umierać, zapadają codziennie w szpitalach i zakładach opieki paliatywnej.

Stawiamy życie kilkutygodniowego zarodka przeciw zrujnowanemu życiu tej dziewczyny i być jej otoczenia, nie mówiąc już o marnej egzystencji niechcianego dziecka. Dla mnie rachunek jest prosty. W sytuacji, gdy płód nie czuje bólu, a co dopiero świadomości własnego istnienia, nie widzę podstaw, by odmówić aborcji. Oczywiście, gdybym był demonem Laplace'a i posiadał wiedzę nieskończoną, mógłbym przewidzieć wszystkie konsekwencje i możliwe ciągi wydarzeń i może wtedy zmieniłbym zdanie. Ale nikt nie jest stuprocentowym utylitarystą. Życie Twojej rodziny jest dla ciebie cenniejsze, niż 100 przechodniów na ulicy. Czy atrakcyjna dziewczyna nie powinna się powstrzymać od związku z równie atrakcyjnym chłopakiem, jeżeli złamie to serce pięciu innym, zakochanym w niej? :D Jak zmierzyć wartość cierpienia, bilans zysków i strat? Nasze narzędzia poznawcze są niedoskonałe i nigdy perfekcji nie osiągną.

Człowiek to tylko śmieszna, mała istotka, która na potrzeby życia z innymi musi przyjmować takie lub inne fikcje i kompromisy. Od egoizmu można uciec tylko częściowo.
För några är ensamheten icke en omständighet som de ha råkat i, utan en egenskap.

Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 162

Marcelek

Post#23 » 24 sty 2018, o 22:49

Pitolisz... :D
Jakbyś NIC nie wiedział o świecie. Otóż, plemnik czy komórka jajowa NIE SĄ nowymi bytami, nowymi osobnikami gatunku homo sapiens, zaś zarodek/płód (granica jest dość płynna) JEST nowym osobnikiem tego gatunku.

Prawda?
Ja tu o biologii, ścisłych definicjach, a Ty o "wydajach-mi-się"... :D

Awatar użytkownika
ensamheten
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76

Marcelek

Post#24 » 24 sty 2018, o 23:00

Ale co ci da biologiczna definicja z punktu widzenia etyki? :D Dla mnie spieranie się o to, czy to człowiek czy nie, to tylko ślizganie się po powierzchni, tak samo jak spory w stylu "czy homoseksualizm jest chorobą" etc. Jest, nie jest - to nie załatwia sprawy. Dalej trzeba się zmierzyć z dylematem, czy można tego "człowieka" "zabić", czy nie, a jeśli tak, to kiedy?
För några är ensamheten icke en omständighet som de ha råkat i, utan en egenskap.

Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 162

Marcelek

Post#25 » 24 sty 2018, o 23:06

Czy człowieka można zabić?
Hm... Jeśli jest ohydnym zbrodniarzem, to chyba tak, można, można, nawet trzeba. :)

Awatar użytkownika
Nuria
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 378

Marcelek

Post#26 » 29 sty 2018, o 12:33

Ostatnie zdanie "Nareszcie była wolna."...bym odpuściła.
Niech czytelnik sam zadecyduje, czy wolna, czy nie.
Tak chętnie wszyscy, szczególnie "parafianie", za nią decydowali to i teraz niech zadecydują, pomogą.
Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.
Ciągle mam przeświadczenie, że w moich / odległych/ czasach mieliśmy większą wiedzę o seksie, o zapłodnieniu , narodzinach. Dzisiaj ci, którzy powinni edukować po prostu "olewają " temat, a młodzi mają wiedzę zaczerpniętą" z filmów porno w internecie, lub obciachowych opowiadań rówieśników.
W Twoim opowiadaniu widzę małą niekonsekwencję, niby dziewczyna nie miała bladego pojęcia o "tych" sprawach, a wiedziała, że jest coś takiego jak test ciążowy.
W takich tematach nigdy nie będzie jednego zdania, ale choć rozbieżne, powinny być rozsądne.
Nie mam monopolu na rację.

Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 162

Marcelek

Post#27 » 29 sty 2018, o 13:08

Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.


Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała."

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :)

Dodano po 22 sekundach:
Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.


Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała."

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :)

http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/

Dodano po 18 sekundach:
Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.


Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała."

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :)

Dodano po 22 sekundach:
Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.




http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/


Dodano po 26 sekundach:
Coś tu edycja szwankuje, albo ja coś źle robię. :)

Awatar użytkownika
Briala
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 175

Marcelek

Post#28 » 29 sty 2018, o 13:45

Palmer, nie życzę sobie, żebyś urządzał pod moim tekstem jakieś polityczne/wierzeniowe wycieczki. Masz coś do kogoś, to idź na PW.

Awatar użytkownika
Nuria
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 378

Marcelek

Post#29 » 29 sty 2018, o 14:04

Palmer, nie wiem czy zauważyłeś, co napisałam na końcu komentarza, a mianowicie:
"W takich tematach nigdy nie będzie jednego zdania, ale choć rozbieżne, powinny być rozsądne."

Nie wylatuj tu z Ikonowiczem, niech sobie siedzi w kanałach razem z zakonnicami. Przepraszam Autorkę za prywatę...już od teraz zamilknę.
Nie mam monopolu na rację.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1671

Marcelek

Post#30 » 29 sty 2018, o 14:18

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.


Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała."

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :)

Dodano po 22 sekundach:
Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.


Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała."

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :)

http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/

Dodano po 18 sekundach:
Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa.


Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała."

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :)

Dodano po 22 sekundach:
Palmer pisze:




http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/


Dodano po 26 sekundach:
Coś tu edycja szwankuje, albo ja coś źle robię. :)

Źle robisz oraz do tego wychodzisz z całkowitą prywatą i nadinterpretacją. Jako moderator nalegam byś zaprzestał ataków na innych użytkowników forum. Pragnąłbym zauważyć, że prowadzące dom samotnej matki zakonnice, bardzo rzadko wypowiadają się na temat aborcji i antykoncepcji, ponieważ same na własne oczy widzą, ile zdrowia kosztuje samotne matki, utrzymanie dziecka. Prosiłbym o przerwanie prywat i zajęcie się konstruktywnym komentowaniem tekstów.
Brialo jeszcze raz gratuluję świetnego tekstu, odzew pod nim i emocje jakie wywołuje, świadczą o aktualności jego treści.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Wyróżniona proza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość