Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Kwietnia czeka nagroda książkowa - powieść ''Książę Mgły" - Carlos Ruiz Zafon!

Proza marca: Złodziej wspomnień - prolog | Poezja marca: cztery pory odpustów

Zapraszamy do udziału w zabawie komentatorskiej „Piórko”!
Rozruszajmy forum na wiosnę!

Obrazek

Wirtualne kozy

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1656

Wirtualne kozy

Post#11 » 24 mar 2018, o 20:15

Herbatka, konfitury (truskawkowe oczywiście) i Marianowe opowiadanie na sobotni wieczór to jest to, czego właśnie potrzeba.

W dolinie była maleńka wioska, której mieszkańcy utrzymywali się trochę z rolnictwa, trochę z pracy w lesie, a trochę z niczego.
Boskie, po prostu boskie!

Robić i zrobić... jedna literka, a różnica zasadnicza. Bardzo ładnie o tym napisałeś. Podobno dobrymi chęciami coś tam wybrukowano, ale nie wiem co. Nie było mnie przy tym :))

Tagi:

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 411

Wirtualne kozy

Post#12 » 25 mar 2018, o 10:04

szczepantrzeszcz pisze:Herbatka, konfitury (truskawkowe oczywiście) i Marianowe opowiadanie na sobotni wieczór to jest to, czego właśnie potrzeba.

W dolinie była maleńka wioska, której mieszkańcy utrzymywali się trochę z rolnictwa, trochę z pracy w lesie, a trochę z niczego.
Boskie, po prostu boskie!

Robić i zrobić... jedna literka, a różnica zasadnicza. Bardzo ładnie o tym napisałeś. Podobno dobrymi chęciami coś tam wybrukowano, ale nie wiem co. Nie było mnie przy tym :))



Dziękuję Szczepan za miły komentarz.
Jeśli chodzi o konfitury, to wolę takie z węgierek. :smile:

Wróć do „Wyróżniona proza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość