Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Maja czeka nagroda książkowa - powieść ''W imię dziecka'' autorstwa Iana McEwana!

Obrazek

Syrenada [Arcypióra 2012]

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
damakarro
Zdobywca Artefaktu 2012
Posty: 530

*** [tekst zbyt głęboki, by nadać mu tytuł]

Post#11 » 23 sie 2012, o 17:14

Lailerosse pisze:Będę musiała przemianować potem tekst na "Syrenadę", podoba mi się ten tytuł, sama na pewno bym na niego nie wpadła :D


Cieszę się, Lailerossa, że podoba Ci się tytuł.

I już samo to, że nadasz temu opowiadaniu taki właśnie tytuł będzie dla mnie wystarczającym oddaniem honoru. :))
A odwdzięczenie się pozostawiam losowi. Zawsze bowiem znajdzie się coś by oddać przysługę. Ale od razu powiem, że nie jestem wymagająca. I na pewno nie będę Cię prosiła o wymyślanie tytułu. ;)

Gratuluję Ci tak wspaniałego opowiadania. :)
,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Tagi:

Awatar użytkownika
Gawędziarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 57

*** [tekst zbyt głęboki, by nadać mu tytuł]

Post#12 » 23 sie 2012, o 17:20

Już kilka razy zabierałem się do skomentowania tego tekstu, ale jakoś nie mogłem ubrać w słowa, to co działo się w mojej głowie po przeczytaniu. Syreny zawsze były i będą ciekawymi bohaterami. Mają w sobie coś tajemniczego. Coś co przyciąga. Niestety tym razem przyciągnęły nieszczęście. Twoje opowiadanie jest poruszające, nostalgiczne, a zakończenie fantastycznie rozładowuje nagromadzone napięcie. Motyw kamienia jest ciekawy, ale z tego co wiem, to marynarze uważają, (albo uważali) że kobieta na statku przynosi pecha. Z pechogennym opalem się nie spotkałem, ale to może wina mojej ignorancji wobec tematu.

"Syrenada" - moim zdaniem lepszego tytułu nie da się wymyślić. Zresztą, nie tytuł jest ważny, ale treść, która w tym wypadku jest fenomenalna!

GloomyBear
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 57

Syrenada

Post#13 » 29 sie 2012, o 14:47

Wydaje mi się, że wszyscy już powiedzieli to co można o tym tekście. Jest dobry. Nie za długi, nie za krótki. Przypomina mi trochę coś jakby połączenie disneyowskiej Małej Syrenki z wizją syren w Piratach z Karaibów. No i tu właśnie pojawia się pewien... Dysonans. Tak jakby. Bo zupełnie nie wiem jak wpisuje się Twoja syrenka i jej koleżanki w obraz syrenek przedstawiany w różnych historiach. Syreny generalnie chyba są już od mitologii po większość legend stworami nikczemnymi i zastanawiam się, czy Twoja bohaterka jest wyjątkiem, czy może syreny w tej historii zachowują się inaczej? Brakuje mi wyjaśnienia tego, bo jeżeli posługujesz się znanym motywem, to trzeba mieć świadomość, że on niesie ze sobą pewne... "konsekwencje". To znaczy, to tak jakby napisać historię o Orku w której ten Ork płakałby nad zabitym dzieckiem, ale nie wyjaśniając tego, czy to ten ork jest wyjątkowy, czy może wszystkie Orki w tych realiach są dobre i uczuciowe. Mam nadzieję, że wypowiadam się jasno? Nie jestem pewna. W każdym razie, to jedyny zarzut jaki bym miała wobec tej historii. Reszta super, naprawdę. :)

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Syrenada

Post#14 » 29 sie 2012, o 16:28

damakarro: Proś o cokolwiek xD W granicach moich zdolności. Robię na przykład świetnego kurczaka słodko-kwaśnego, ale wątpię, żeby dotarł pocztą ;P

Gawędziarzu, ja w sumie spotkałam się z historią o pechogenności opalu, bo w dzieciństwie byłam sfiksowana m.in. na punkcie kamieni szlachetnych. Wiązało się to z epidemią Czarnej Śmierci w Wenecji - podobno mieszkańcy spostrzegli, że opal zaczyna błyszczeć, gdy osoba się zarazi, a mętnieje, gdy umrze. Prawdy pewnie w tym niewiele, ale stąd się wzięło, że przynosi nieszczęście :)

Gloomy Bear: Wiesz, ja myślę, że aktualnie obraz syren jest zdecydowanie rozmyty poprzez popkulturę. Oprócz Arielki mamy dziesiątki syrenek typu pani z "Plusk!", z jakiegoś serialu, w którym śpiewają, że świat jest wielką muszlą i masy innych mediów skierowanych do małych dziewczynek. Z drugiej strony masz te bardziej klasyczne syreny, które nie są zbyt miłe i pewnie jest gdzieś też i trzecia strona (zauważ, że syrenka z Piratów ostatecznie nie wydawała się tak okrutnym stworzeniem, jak swoje siostry, a też nie wiemy, czy była w tym wyjątkowa, czy one też były zdolne do uczuć).
Więc moja syrenka, to moja interpretacja syrenki. Miałam nadzieję, że widać wyraźnie, że nie jest człowiekiem, nie ma jako takich ludzkich odruchów, choć najwyraźniej zaczyna je adaptować. A co do jej inności na tle innych syren:

W przeciwieństwie do swoich sióstr, które zadowalały się wabieniem ludzi na skały, po czym z radosnym chichotem znikały z powrotem pod wodą, by bawić się z konikami morskimi, Shaxxi lubiła przeszukiwać szczątki statków. Oczywiście, syreny nie protestowały, gdy przynosiła im rozmaite błyskotki znalezione na pokładach, lecz równocześnie uważały, iż marnuje czas, a kilka nawet zarzuciło, że daje zły przykład młodszym.

Więc coś tam jest, że tak powiem, na rzeczy ;)
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

GloomyBear
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 57

Syrenada

Post#15 » 29 sie 2012, o 19:25

No, ale właśnie przez to, że jest rozmyty byłam ciekawa jak to wygląda w Twoim świecie, bo po prostu było to dla mnie niejasne. Zrozumiałym jest, że bohaterka wyłamuje się ze społeczeństwa generalnie, przeczytałam ten fragment, ale właśnie w zacytowanym przez Ciebie fragmencie pojawia się dla mnie niejasność. Mianowicie to stwierdzenie "wywabiały na skały" sugerowałoby, że jej siostry to te krwiożercze syreny, które nęcą marynarzy by ich pożreć... W takim razie inność Shaxxi jest dużo bardziej radykalna niż w wypadku gdyby jej siostry po prostu bawiły się z konikami morskimi prawda? O to mi chodziło, że w sumie nie wiem, czy ona jest bardzo inna czy tylko trochę inna, a od tego z kolei zależeć będzie jak bardzo będzie wyalienowana i o ile dziwniejsze będą jej odczucia względem umierającego mężczyzny.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Syrenada

Post#16 » 29 sie 2012, o 19:51

Hm, hm, to już wiem, skąd Lirze wzięło się to o zjadaniu xD Ale nie, w zasadzie nie chodziło o zjadanie. Dla nich to jest po prostu rodzaj gry, zabawy dla zabicia czasu, dla nas się wydaje okrutna, ale dla nich to tylko gra. Zauważ, że Shaxxi nie do końca pojmuje ludzką śmierć ani ludzi w ogóle, a przecież jako jedyna tutaj w ogóle się z nimi bezpośrednio styka, więc jej siostrom musi być naprawdę bardzo wszystko jedno. Są trochę jak dzieci wyrywające nóżki pająkom - ani nie dociera do nich cierpienie stworzenia, ani się nim nie przejmują, a nie ma kto ich skarcić i powiedzieć, że to nieładnie. Masz rację, powinnam to była doprecyzować :)

Btw, a propos syren (tych już ogólnych) i piersi... Hej, a może nie służą im do karmienia młodych, tylko stanowią wabik na ludzkich samców! :D
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

GloomyBear
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 57

Syrenada

Post#17 » 29 sie 2012, o 20:06

Btw, a propos syren (tych już ogólnych) i piersi... Hej, a może nie służą im do karmienia młodych, tylko stanowią wabik na ludzkich samców!

Zawsze tak uważałam!

damakarro
Zdobywca Artefaktu 2012
Posty: 530

Syrenada

Post#18 » 2 wrz 2012, o 09:08

Lailerosse pisze:damakarro: Proś o cokolwiek xD W granicach moich zdolności. Robię na przykład świetnego kurczaka słodko-kwaśnego, ale wątpię, żeby dotarł pocztą ;P


Wiesz, sam kurczak pewnie i nie dotrze do mnie pocztą, ale przepis na pewno. I nie pogniewałabym się gdybyś się nim ze mną podzieliła. :)

Zakaz offtopu. Prywatne sprawy można prowadzić na PW.
,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Syrenada

Post#19 » 3 wrz 2012, o 22:17

To jak tylko będę miała go w zasięgu rąk, to Ci podeślę pm-em :D

Zakaz offtopu. Prywatne sprawy można prowadzić na PW.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 337

Syrenada

Post#20 » 14 wrz 2012, o 00:30

Pewnie już nie napiszę nic nowego, ale nie mogę tego nie skomentować.
Właściwie to do końca miałam nadzieję, że Shaxxi uratuje tego drugiego mężczyznę, że jakimś cudem opatrzy mu ranę i pomoże dotrzeć na ląd. Syreny zawsze kojarzyły mi się z dobrymi istotami, które ratują tonących ludzi, a ten tekst zburzył moją wizję :D I bardzo dobrze zresztą! Syrena, która z jakichś powodów dotrzymuje rozbitkowi towarzystwa aż do śmierci, ale jednak udaje, że nie rozumie jego próśb o pomoc, czekając spokojnie na jego śmierć, jest zdecydowanie bardziej fascynująca. Piszesz powyżej, że to rodzaj gry, że Shaxxi nie pojmuję ludzi ani ich cierpienia. Tu nasunęło mi się skojarzenie ze stworzeniem, które nie jest zwierzęciem, ale człowiekiem do końca też nie. Czymś pomiędzy, co aż się prosi, żeby to zgłębić. Bo pomimo tego, że nie uratowała drugiego mężczyzny, to obudziła w sobie ludzki odruch i okazała mu dobroć, pozwalając myśleć, że jego ukochana przeżyła oraz że on sam umiera w jej ramionach.
Bardzo mi się podoba taka interpretacja syreny. Piękna, klimatyczna miniatura, jestem pod wrażeniem.

Wróć do „Wyróżniona proza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość