piosenka na długie powroty [Arcypióra 2014]

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na poezję miesiąca oraz corocznych wyborach poezji roku.
wojbik
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 191

piosenka na długie powroty [Arcypióra 2014]

Post#1 » 15 gru 2014, o 08:06

piosenka na długie powroty

a przy najbliższej okazji wpadniemy jeszcze do baru
Mexico City w ostatnim kręgu amsterdamskiego piekła
gdzie podobno wszystko ma barwę kurewskiej czerwieni
i jest miękkoróżowe jak Floydzi albo policzki zimą

wpadniemy do baru Mexico City
gdzie Camus przewidział ostateczny upadek i zobaczymy
kilka innych rzeczy których nie ma już w Google Maps
w żadnym najlepszym z możliwych światów
i na żadnej osi czasu

znowu nadłożymy drogi rozbijemy kilka
trudnych związków frazeologicznych i może
zejdziemy z powrotem mówiąc patrz
cholera a jednak

tuż przed ostatnią prostą zrobimy sobie
ognisko z lampek choinkowych
zupę z ziemi i trawy jak dzieci a na drugie będą pulpety z szyszek

tuż przed ostatnią prostą nim zacznie nam brakować czasu na amen
ale jak coś to ciągle mam prawo jazdy
trochę forsy i potrafię zrobić sztuczne oddychanie

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1041

piosenka na długie powroty

Post#2 » 15 gru 2014, o 10:18

- „patrz cholera a jednak” znowu napisałeś piękny wiersz. Jak Ty to robisz (pytanie durne i retoryczne)? Dwie ostatnie zwrotki są wspaniałe i wzruszające. Te pulpety z szyszek zostaną mi chyba na zawsze w głowie (często siedzę pod sosnami i szyszki wiszą nade mną, patrzą na mnie, turlają pod nogami; będę je przerabiał na pulpety – co się mają marnować), a ognisko z lampek choinkowych na najbliższe tygodnie; chyba w tym roku nie zobaczę choinki, będę widział tylko ognisko. Trzecia zwrotka też przemawia silnie, wizualizując kawał przeszłości, ale trochę mi zgrzyta „frazeologicznych” - nie ze względu na znaczenie lecz formę, to znaczy długość tego słowa, która zakłóca rytm. I jeszcze w kwestii rytmu: „Floydzi albo policzki” - zamiast „albo” dałbym „lub”, jakoś jedna sylaba lepiej mi tutaj współgra z całością frazy.

I ten fragment
kilka innych rzeczy których nie ma już
w Google Maps w żadnym najlepszym z możliwych światów
i na żadnej osi czasu

tak bym rozpisał:

kilka innych rzeczy których nie ma już w Google Maps
w żadnym najlepszym z możliwych światów
i na żadnej osi czasu

InfraRedSubZeral
Użytkownik zbanowany
Posty: 593

piosenka na długie powroty

Post#3 » 15 gru 2014, o 13:34

Dziwny wiersz. Prawdziwy. Niektóre jego elementy, takie, jak np. ostatnia prosta, kojarzą mi się z tą babą z ciemnymi włosami a la lata 30-ste, do połowy ucha (która bywała kiedyś w mieszkaniu nr. 21 w słynnym budynku 33, w Warszawie), i która ustawia różne rzeczy, np. sztućce w zlewie i ołówki na stole przeciwstawnie. Elementy te kojarzą się także z jej tzw. Rucholem, który przychodził do niej, do mieszkania 21. Elementy te, kojarzą mi się także tym, co wspomniani państwo robią. A m.in. wchodzą "sposobem pewnym" do cudzych domów, bez zaproszenia, bardzo szkodząc właścicielom i jeżdżą pewnymi trasami, m.in. po to, żeby.... losować mieszkające przy tych trasach osoby.

Ale wracając do Twojego wiersza; zupa z trawy i ziemi przywodzi na myśl wielki głód w Chinach, podczas którego zupę z trawy niektórzy jedli. Co Cię zainspirowało do napisania tego textu? O ile to nie tajemnica oczywiście :)

A propos sztucznego oddychania; czy chodzi o kogoś, kto jest ratownikiem medycznym, czy też o kogoś, kto ukończył kurs pierwszej pomocy?

i zobaczymy
kilka innych rzeczy których nie ma już
w Google Maps w żadnym najlepszym z możliwych światów
i na żadnej osi czasu

Chodzi o rzeczy, których w Google Maps nie ma, a w rzeczywistości są i można je zobaczyć, jeśli się o nich wie, czy też o pozostałości po tym, co zostało zniszczone?
________
Ludzie są stworzeni do tego, by pożądać

wojbik
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 191

piosenka na długie powroty

Post#4 » 15 gru 2014, o 19:43

Gorgiaszu, dziękuję, że poświęciłeś czas na przeczytanie, skomentowanie tekstu i udzielenie cennych wskazówek. Serio, dawno nie czułem się tak dobrze. Zaraz siądę trochę nad budową, parę rzeczy tu zgrzyta istotnie.

zupa z trawy i ziemi przywodzi na myśl wielki głód w Chinach

Prawdę powiedziawszy, myślałem tutaj o mniej drastycznej zabawie małych dzieci w gotowanie czy coś.

Co Cię zainspirowało do napisania tego textu? O ile to nie tajemnica oczywiście :)

To, że nie mając nawet trzydziestki czuję się za stary na wszystko.

A propos sztucznego oddychania; czy chodzi o kogoś, kto jest ratownikiem medycznym, czy też o kogoś, kto ukończył kurs pierwszej pomocy?

Chciałem "sztucznemu oddychaniu" nadać nieco metaforyczne znaczenie. Wyszło jak zwykle.

Chodzi o rzeczy, których w Google Maps nie ma, a w rzeczywistości są i można je zobaczyć, jeśli się o nich wie, czy też o pozostałości po tym, co zostało zniszczone?

Chodzi o rzeczy, których nie ma już nigdzie, nigdy nie będzie ponownie i pozostają tylko w głowach czy coś stanowiąc ideał, symbol, cokolwiek.

Pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarze.

mirek13

piosenka na długie powroty

Post#5 » 15 gru 2014, o 22:59

Jakbyś nie przywalił jakąś k... czy ch.... , to byś był chory ( o ile mnie pamięć nie myli). A poza tym bardzo mi się podoba. I jeśli mam się trzymać tej konwencji to napiszę; właściwie to ch.. wie dlaczego mi się podoba.

wojbik
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 191

piosenka na długie powroty

Post#6 » 15 gru 2014, o 23:21

E, ograniczam (kogo ty okłamujesz, wojbik).

Dziękuję, że wpadłeś i bardzo się cieszę, że przypadł do gustu. Miałem co do niego trochę wątpliwości.

Pozdrawiam ciepło.

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1543

piosenka na długie powroty

Post#7 » 15 gru 2014, o 23:23

mirek13 pisze:Jakbyś nie przywalił jakąś k... czy ch.... , to byś był chory ( o ile mnie pamięć nie myli). A poza tym bardzo mi się podoba. I jeśli mam się trzymać tej konwencji to napiszę; właściwie to ch.. wie dlaczego mi się podoba.


Mirek, za ten komentarz masz mój głos w przyszłym plebiscycie na Komentatora Miesiąca! :-D

wojbiku, chyba jeszcze nigdy nie skomentowałam żadnego Twojego wiersza, co nie znaczy, że ich nie czytuję. Ja po prostu nie wiem, co o nich napisać; szczerze, nawet nie potrafię powiedzieć, czy mi się podobają, czy nie, i dlaczego tak, a nie inaczej.
Ten utwór źle mi się czytało ze względu na przerzutnie; nie potrafiłam wgryźć się w tekst, wczuć się. Nie do końca też wiem, czy kupuję Twój styl pisania; taki bardzo brutalny, realistyczny - realistyczno-brutalny. Jak lubię taką prozę, tak nie przepadam za takową poezją. Czasami czuję się tak, jakbyś nie dawał mojej wyobraźni pola do popisu, swobody interpretacji.
Są tacy, którzy to lubią, lecz ja raczej się do nich nie zaliczam. Oczywiście nadal będę wpadać i czytać nowości, a jak coś mi się spodoba, to spróbuję dać znać. :D
Pozdrawiam!
where does everybody go when they go?

InfraRedSubZeral
Użytkownik zbanowany
Posty: 593

piosenka na długie powroty

Post#8 » 16 gru 2014, o 11:19

Prawdę powiedziawszy, myślałem tutaj o mniej drastycznej zabawie małych dzieci w gotowanie czy coś.

Autor swoje, a podświadomość swoje ;) W połączeniu z babą z włosami do połowy ucha, a la lata 30-te i jej tzw. Rucholem, kojarzy mi się z brakiem pracy i obrzydliwym głodem.

Co Cię zainspirowało do napisania tego textu? O ile to nie tajemnica oczywiście :)

To, że nie mając nawet trzydziestki czuję się za stary na wszystko.

Też mi się zdarzało czuć w ten sposób. Z perspektywy czasu, powiem Ci, że najlepsze, co można zrobić, to owo specyficzne uczucie spokojnie kontemplować. No chyba, że towarzyszy mu zniechęcenie. Zniechęcenie należy zdecydowanie zwalczyć.

A propos sztucznego oddychania; czy chodzi o kogoś, kto jest ratownikiem medycznym, czy też o kogoś, kto ukończył kurs pierwszej pomocy?

Chciałem "sztucznemu oddychaniu" nadać nieco metaforyczne znaczenie. Wyszło jak zwykle.

Nie rozumiem tej metafory. Co miałeś na myśli?

Pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarze

Pozdrawiam również.
________
Ludzie są stworzeni do tego, by pożądać

wojbik
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 191

piosenka na długie powroty

Post#9 » 16 gru 2014, o 20:30

Fajnie, że wpadasz często, whatsername. Doceniam to. Może innym razem coś Ci się spodoba.

Autor swoje, a podświadomość swoje ;) W połączeniu z babą z włosami do połowy ucha, a la lata 30-te i jej tzw. Rucholem, kojarzy mi się z brakiem pracy i obrzydliwym głodem.

Moża to też i tak rozumieć. Jeśli w ten sposób tekst bardziej do Ciebie trafia, to proszę bardzo.

Sztuczne oddychanie miało pokazać, że pe-el uważa, iż potrafi zadbać o kogoś. Tylko dzięki temu, plus wymienione wcześniej.
Nie lubię tłumaczyć swoich tekstów zbytnio, bo czuję wtedy, że nie wypaliły, ergo mam nadzieję, że to lapidarne wyjaśnienie rozjaśniło nieco mój zamysł.

Pozdrawiam ciepło.

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1960

piosenka na długie powroty

Post#10 » 16 gru 2014, o 21:36

mirek13 pisze:Jakbyś nie przywalił jakąś k... czy ch.... , to byś był chory

To jest twój znak rozpoznawczy. Gdy po raz pierwszy czytałam twoje wiersze, zniechęcały mnie wulgaryzmy. Już się trochę przyzwyczaiłam.

Pierwszy raz nie odczułam braku interpunkcji i nie gubiłam się w sensie wersów.

wojbik pisze:gdzie Camus przewidział ostateczny upadek

Lubię gdy w twoich wierszach pojawia się ktoś znany.

Gorgiasz pisze: wizualizując kawał przeszłości, ale trochę mi zgrzyta „frazeologicznych”

A mnie nie zgrzyta

wojbik pisze:zejdziemy z powrotem mówiąc patrz

Czy tu w zamyśle ma być „zejdziemy się”, czyli wrócimy do siebie?

wojbik pisze:tuż przed ostatnią prostą nim zacznie nam brakować czasu na amen
ale jak coś to ciągle mam prawo jazdy

Czy te dwa wersy łączą się ze sobą sensem?
W każdej strofie dwa pierwsze wersy łączą się ze sobą, jakby były częścią jednego zdania, a w ostatniej nie za bardzo. Albo w ogóle nie łączą się ze sobą albo ja tego nie widzę. Jeżeli nie łączą się to mnie brakuje tego połączenia, czyli dodatkowego wersu.

Wróć do „Wyróżniona poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość