Dziewczyna z czerwonym szalikiem [Arcypióra 2012]

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na poezję miesiąca oraz corocznych wyborach poezji roku.
damakarro
Zdobywca Artefaktu 2012
Posty: 530

Dziewczyna z czerwonym szalikiem [Arcypióra 2012]

Post#1 » 1 gru 2012, o 07:15

Ponieważ wciąż sypią mi się spod długopisu obrazy dziewczyn, postanowiłam zrobić z nich pewien mały zbiór. :)

Z serii ,,Dziewczyny,,

Dziewczyna z czerwonym szalikiem


Na pustym placu zabaw
skrzypiały pod nogami
białe obłoki.

W wełnianej dłoni szukałaś
oparcia
tuląc policzek
do mego ramienia.

W szalonym biegu
szalik twój czerwony goniłem
pod czarnymi piórami
na wietrze falujący.

Gdy cię zamknąłem
w czułym objęciu
na koronie twych rzęs
niebo zawiesiło
lodowe kryształki.

Nim namiętność rozpłynęła się
w naszych ustach
poczułem smak czekolady
z pobliskiej kawiarni.
,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Bless
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 45

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#2 » 1 gru 2012, o 17:17

Delikatne. To już drugi Twój tekst, który czytam i przez to stwierdzam, że masz bardzo delikatny styl. Opisujesz łagodnie, lekko. I przyczepiasz się (nienegatywnie, oczywiście) do tych odczuć, sytuacji, które są ciepłe. Ciepłe, jak ogień w kominku zimą - taki obraz mi powstał, gdy myślałam stylu, który prezentujesz w tych dwóch tekstach. Teraz wejdę sobie w szczegóły. Tak, jak przy ostatnim tekście zwróciłam uwagę na zaimki, tak tutaj uderzyło mnie jedynie "na koronie twych rzęs". To dlatego, że ogólnie nie lubię "twych", "mych". Może to jedynie moje prywatne zboczenie. W swoich ocenach - to raczej złe - zawsze biorę je pod uwagę. Nawet, jeśli w danym tekście inaczej się nie dało.
Dobra, pomijając już te zaimki - do których się czepiam (negatywnie, oczywiście) - to:
"Pod czarnymi piórami" - nie podoba mi się. Chociażby dlatego, że nie odnajduję podstaw, by te "czarne pióra" nagle w tekście się znalazły. Rozumiem, że chodzi o pióra kruków, wron, itp. Cała sytuacja pewnie dzieje się jesienią albo zimą z czym te ptaki są utożsamiane, jednak... po co one, tak nagle, znikąd?
Teraz "niebo zawiesiło". Chodzi o śnieg, tak? Dobra, śnieg spada z nieba (odkrycie! xD), ale dlaczego akurat "niebo"? Chodzi mi o sam obraz poetycki. Jak to widziałaś. Mój obraz poetycki w ogóle jest bardzo skrzywiony, za co przepraszam. Może i nie powinnam się wypowiadać o delikatnych i ciepłych tekstach (gdy sama czytują o zjadaniu brudu spod paznokci), ale muszę wiedzieć, dlaczego akurat to "niebo zawiesiło"? I czemu tak wszystko opisujesz na domyślanie się? Z tym "opisywaniem na domyślanie się" to całkiem ciekawy temat, bo, gdy młodzi ludzie przychodzą na warsztaty, to bardzo często widać u nich właśnie tendencje do - albo używania metafor jak im się podoba, albo do nie używania ich wcale. Zeszłam z tematu. Dlaczego nie napisałaś, po prostu:
"tuliłem cię
czułym objęciem
śnieg
zwisł na twoich rzęsach"
Nie piszę teraz, że tak musi być (bronię Cię Boże, byś kogokolwiek naśladowała czy zmieniała swój styl). Interesuje mnie tylko, skąd u Ciebie taka mania do metafory, o. I nie pytam tego ze złośliwości czy, żeby pokazać Ci, jaka zła jesteś (tekst mi się podobał), tylko z czystej ciekawości.
Chciałam jeszcze spytać, czy pisząc jakiś tekst, piszesz o własnych przeżyciach, czy jest to dla Ciebie jakiś obraz, który powstał w Twojej głowie. Osobiście często piszę teksty, które opisują mnie, moje myśli (przez co mam wielki problem ze stworzeniem więcej niż dwóch postaci w jednym opowiadaniu). Jak jest z Tobą?
"Nosił szubienice nie na karku, ale w oczach."

Awatar użytkownika
i_am
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 353

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#3 » 1 gru 2012, o 18:18

Akurat słuchałem tego, gdy czytałem Twój wiersz: http://www.youtube.com/watch?v=jSvxE5eIUIQ
Uważam, że trafiony utwór w zestawieniu z Twoim wierszem. :)

Cóż, bardzo mi się podobało. Szczególnie ten kontrast pomiędzy zimą, która otacza zakochanych a ich gorącą miłością. I czytając tak całość dobrnąwszy do ostatniej zwrotki czuje się jak gdyby to był sen, ta ich miłość, a zapach z kawiarni go przerwał, jakby podmiot liryczny powrócił do rzeczywistości.

A, nasunęła mi się jeszcze taka myśl... Pierwsza, druga i czwarta strofa bardzo pasowałyby do relacji typu córka-ojciec, a nie kobieta-mężczyzna. Wtedy, oczywiście, ten drugi typ mógłby zaistnieć, ale byłaby ta dwuznaczność i tajemnica, której nie zdradzasz. Jeśli będziesz chciała kiedyś poprawiać ten wiersz (i jeśli masz w zwyczaju to robić), spróbuj, może coś z tego wyjdzie.

Aha, Bless, ja widzę te czarne pióra jako nieszczęście, które czyha na czerwony szalik, czyli po prostu miłość. To właściwie również dość popularne zjawisko: czarne pióra -> kruki -> nieszczęście, czasami też cmentarz. I to akurat bardzo mi się spodobało, bo nie jest powiedziane wprost, o co chodzi. Chyba że moja interpretacja jest błędna, ale cóż... Trudno! ^^
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

damakarro
Zdobywca Artefaktu 2012
Posty: 530

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#4 » 2 gru 2012, o 09:22

Bless :)

Interesuje mnie tylko, skąd u Ciebie taka mania do metafory, o. I nie pytam tego ze złośliwości czy, żeby pokazać Ci, jaka zła jesteś (tekst mi się podobał), tylko z czystej ciekawości.
Chciałam jeszcze spytać, czy pisząc jakiś tekst, piszesz o własnych przeżyciach, czy jest to dla Ciebie jakiś obraz, który powstał w Twojej głowie. Osobiście często piszę teksty, które opisują mnie, moje myśli (przez co mam wielki problem ze stworzeniem więcej niż dwóch postaci w jednym opowiadaniu). Jak jest z Tobą?


Nigdy bym nie pomyślała, że ktoś może spojrzeć na moje metafory jak na manię. Czy ja wiem czy one takie właśnie są? Maniakalne? Nie wiem. Ja tego tak bynajmniej nie czuję. Ja już po prostu tak piszę i wiem, że niektórym moim czytelnikom to bardzo się podoba.
Przeważnie wszystkie moje wiersze to obrazy rodzące się w głowie. Czasem są to fragmenty życia innych osób jakby chociaż w wierszach ,,Gdzie jesteś,, lub ,,Puls cierpienia,, które możesz znaleźć w tym dziale. Zapewne jest w gdzieś w tych moich wierszach odzwierciedlenie, chociażby minimalne, moich własnych myśli, uczuć, pragnień, przeżyć. Ale jest to zrobione raczej nieświadomie. :) Myślę, że każdy poeta odbija siebie w tych wierszach. Bo jakby nie było zawsze wkłada w nie część swojej duszy, wyobraźni i serca. :)

i_am :)

Uwielbiam Yirumę. W szczególności utworek ,,Kiss the rain,, :)

Wiesz, stanęłam po Twojej stronie i spróbowałam spojrzeć na swój wiersz Twoją interpretacją. I powiem ci, że nawet bardzo mi się spodobała.
A prawda jest taka, że...

I czytając tak całość dobrnąwszy do ostatniej zwrotki czuje się jak gdyby to był sen, ta ich miłość, a zapach z kawiarni go przerwał, jakby podmiot liryczny powrócił do rzeczywistości.


Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie użyłam słowa zapach tylko smak. Jak myślisz czym i w czym poczuł ten smak czekolady? ;)

Aha, Bless, ja widzę te czarne pióra jako nieszczęście, które czyha na czerwony szalik, czyli po prostu miłość. To właściwie również dość popularne zjawisko: czarne pióra -> kruki -> nieszczęście, czasami też cmentarz. I to akurat bardzo mi się spodobało, bo nie jest powiedziane wprost, o co chodzi.


A pomyślelibyście, że pod czarnymi piórami ukryłam po prostu czarne włosy. Tak włosy. Wiem, że czasem na długie włosy mówiono pióra. Nawet na moje. :)
Porównanie czerwonego szalika do miłości jest po prostu niesamowite. Wspaniałe. :)
A ja z początku chciałam dać zielony. :D

Chyba że moja interpretacja jest błędna, ale cóż... Trudno! ^^


Nie ma błędnych interpretacji. Jest tylko inne spojrzenie. Za które Ci i_am pięknie dziękuję. I Tobie Bless. :)

Cieszę się, że wiersz wam się podoba.
,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Awatar użytkownika
i_am
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 353

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#5 » 2 gru 2012, o 13:08

damakarro pisze:Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie użyłam słowa zapach tylko smak. Jak myślisz czym i w czym poczuł ten smak czekolady?


Mogłaś tego nie mówić, bo to takie trochę... fuuu! xd

damakarro pisze:A ja z początku chciałam dać zielony.

Zielony też by pasował! W zestawieniu z moją interpretacją piór byłby nadzieją na lepsze jutro. ;)
damakarro pisze:Nie ma błędnych interpretacji.

Jest tylko inne spojrzenie. Za które Ci i_am pięknie dziękuję. I Tobie Bless.


Skoro tak twierdzisz - niech będzie. :)
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

damakarro
Zdobywca Artefaktu 2012
Posty: 530

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#6 » 2 gru 2012, o 15:37

i_am pisze:
damakarro pisze:Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie użyłam słowa zapach tylko smak. Jak myślisz czym i w czym poczuł ten smak czekolady?


Mogłaś tego nie mówić, bo to takie trochę... fuuu! xd


Może rzeczywiście niezbyt trafnie to ujęłam, ale czy smak czekolady w ustach dziewczyny jest naprawdę fuu? ;)

Zobacz, nawet zielony szalik obudził w Tobie jakieś skojarzenie. :)

Ech...
,,Nie my, lecz nasza wrażliwość tu winna. Jesteśmy takimi, jakimi nas stworzono,,

Awatar użytkownika
i_am
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 353

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#7 » 4 gru 2012, o 20:48

Wiesz, tak naprawdę zależy czy dziewczyna przypadkiem nie jadła zupy cebulowej na obiad, bo to mi właśnie przyszło na myśl. ^^
I potser no seré el teu amic,
ni tindré res a veure amb si ets o no ets feliç.

Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1216

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#8 » 10 gru 2012, o 16:47

Po pierwsze bardzo podoba mi się pomysł stworzenia zbioru skupiającego się na dziewczynach, oby pojawiło się więcej wierszy na ich temat! Po drugie utwór szalenie delikatny i zimowy, i chyba właśnie przez to dostrzegam w nim rodzaj pewnej antytezy, bo zima jest zazwyczaj sroga, nie subtelna jak w tym wierszu, choć sam w sobie kręci się wokół dziewczyny z czerwonym szalikiem. Wydaje mi się, że dzięki takiemu połączeniu utwór posiada swoisty czar.
Choć nigdy nie byłam fanką zimy, ostatnio zaczęłam doceniać jej uroki (oczywiście nie te dotyczące niekursujących autobusów i okropnej pluchy!). Uwielbiam skrzypiący śnieg, rumieńce i czerwone szaliki - ogółem żywe kolory kontrastujące z chłodną bielą, dlatego uważam twój wiersz za... uczuciowy, a przez to po prostu ciepły. Mam nadzieję, że to co napisałam, jest w miarę do ogarnięcia xd.
Dodatkowo lubię mieć do czynienia z podmiotem, którym okazuje się facet. I choć może wydawać się to nieco niewiarygodne, bo w końcu autorką jesteś ty, to tak jakby jest to potwierdzeniem tego, że mężczyźni umieją postrzegać świat w równie czuły i romantyczny sposób co płeć przeciwna (w co oczywiście nigdy nie wątpiłam, znam sporo takich facetów).

FantaSmaGoria
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 33

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#9 » 8 mar 2013, o 20:35

Wiersz, koncepcja na stworzenie całego cyklu i w ogóle sam zamysł na plus, ale wykonanie tchnęło grafomanią nieco - nie obraź się, jedynie opisuję własne odczucia.

Zastosowałaś inwersje, które tylko nadają utworowi cech archaicznych - nie robi to utworowi dobrze, wręcz przeciwnie.
Niekonsekwencja w stosowaniu interpunkcji - jeżeli wieńczysz strofki kropką, dobrze jeśli stosujesz interpunkcję wszędzie.
Przerzutnie też mi się nie podobają, ale to już raczej osobiste zboczenie.

Pisz i pracuj, bo źle nie jest i czyta się całkiem miło.

Duśka
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 203

Dziewczyna z czerwonym szalikiem

Post#10 » 9 mar 2013, o 12:06

Grafomania to chyba za duże słowo.

Co do inwersji się zgodzę, ale to moje osobiste odczucie i miłość do współczesnych wierszy, które stronią od tego typu zabiegów. Tak samo z interpunkcją. Wiadomo, jeśli chcesz wstawić jeden dwukropek, nie musisz całego wiersza otulać interpunkcją, jednak jeśli pojawia się więcej znaków, wypada już zastosować wszędzie :)

Ja nadmiaru metafor nie lubię.

I jak powiedziała Fanta, nie jest źle :)
[center]"Wiemy wszystko o wszystkim
Ale nikt nas nie pyta o zdanie"[/center]

Wróć do „Wyróżniona poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość