Flaszka

Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby prozatorskie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Regulamin forum
Zaczynasz poznawać światy własnej twórczości? Masz ciekawe wizje? Malujesz otoczenie metaforami? A polonistka nie nauczyła cię właściwie nic, jeśli chodzi o właściwe przelanie myśli na papier? Znasz zasady języka polskiego, lecz nie zawsze je stosujesz poprawnie?
Ten dział jest dla ciebie!
Nie martw się, nawet Hemingway od czegoś zaczynał. Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby literackie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Hawkins006
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 4

Flaszka

Post#1 » 12 lut 2018, o 22:56

Siedzę sam, butelka na stole. Czekam na moich przyjaciół, mieli się dzisiaj zjawić. O! Są! Ktoś nadchodzi. To cierpienie!
- Podejdź cierpienie, mój przyjacielu, towarzyszu, druhu. Napijmy się razem!
Sadzam gościa obok w fotelu, wyciągam dwa kieliszki i nalewam nam obojgu.
- Wypijmy Twoje zdrowie cierpieniu. Wiem, że nigdy mnie nie opuścisz. Napijmy się!
Wypiłem kieliszek pierwszy i drugi…
A co to? To smutek. Wychodzę mu na spotkanie.
- Witaj smutku, przyjacielu. Znamy się już od lat tak wielu. Chodź, napijesz się z nami.
Posadziłem go na kanapie, tuż obok siebie. Wyciągnąłem trzeci kieliszek i polałem nam wszystkim.
- Pijemy Twoje zdrowie smutku! Już od tak dawna mi towarzyszysz, nie opuszczasz. Twoje zdrowie!
Wypiłem kieliszek pierwszy, drugi i trzeci…
W ten zjawia się ona, przyjaciółka ma najbliższa – samotność.
- O samotności, ty moja kochana! Zawsze byłaś przy mnie w najtrudniejszych momentach życia. Chodź! Niech Cię uściskam. Usiądź napij się z nami.
Posadziłem ją naprzeciw siebie. Wyciągnąłem czwarty kieliszek i nalałem nam wszystkim.
- Moja ty samotności, odkąd pamiętam byłaś mi najbliższą towarzyszką. Tuliłaś mnie i wspierałaś, gdy potrzebowałem czyjegoś wsparcia. Za naszą przyjaźń, twoje zdrowie!
Wypiłem kieliszek pierwszy, drugi, trzeci i czwarty…
Podczas, gdy tak sobie siedzieliśmy, ktoś jeszcze podszedł do nas. Była to pustka. Znaliśmy się krótko, lecz więź nas łączyła szczególna. Lekko już chwiejnym krokiem wychodzę ją powitać.
- Przysiądź się do nas pustko, jeszcze tylko nam Ciebie tutaj brakowało. Chodź, usiądź obok mnie, napij się z nami.
Usiadłem i pokazałem by przy mnie usiadła. Wyciągnąłem kolejny kieliszek i polałem nam wszystkim, po czym wstałem.
- Nawet nie wiecie jak się cieszę, że tak tu wszyscy razem siedzimy, moi przyjaciele. Pragnę wznieść teraz toast za was wszystkich, aby nasza przyjaźń trwała!
Wypiłem kieliszek pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i piąty…
Wódka się skończyła.
Posiedzieliśmy tak z przyjaciółmi przez mement, po czym zbliżyli się do mnie. Cierpienie położyło swą dłoń na moim ramieniu, Smutek poklepał mnie po plecach, Pustka głaskała mnie po głowie, a Samotność usiadła mi na kolanach i patrzyła w oczy. Są przy mnie moi przyjaciele jakaż błogość i spokój przy nich. Do tego jeszcze alkohol krążący w mych żyłach. Zasnąłem…
Obudziłem się dnia następnego, lecz nikogo przy mnie nie było. Zapytałem:
- Gdzie jesteście moi przyjaciele?!
Nagle poczułem ich wszystkich w sobie…

Tagi:

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1694

Flaszka

Post#2 » 20 lut 2018, o 17:39

Hawkins006 pisze:Siedzę sam, butelka na stole. Czekam na moich przyjaciół, mieli się dzisiaj zjawić. O! Są! Ktoś nadchodzi. To cierpienie!
- Podejdź cierpienie, mój przyjacielu, towarzyszu, druhu. Napijmy się razem!
Sadzam gościa obok w fotelu, wyciągam dwa kieliszki i nalewam nam obojgu.
- Wypijmy Twoje zdrowie cierpieniu. Wiem, że nigdy mnie nie opuścisz. Napijmy się!
Wypiłem kieliszek pierwszy i drugi…
A co to? To smutek. Wychodzę mu na spotkanie.
- Witaj smutku, przyjacielu. Znamy się już od lat tak wielu. Chodź, napijesz się z nami.
Posadziłem go na kanapie, tuż obok siebie. Wyciągnąłem trzeci kieliszek i polałem nam wszystkim.
- Pijemy Twoje zdrowie smutku! Już od tak dawna mi towarzyszysz, nie opuszczasz. Twoje zdrowie!
Wypiłem kieliszek pierwszy, drugi i trzeci…
W ten zjawia się ona, przyjaciółka ma najbliższa – samotność.
- O samotności, ty moja kochana! Zawsze byłaś przy mnie w najtrudniejszych momentach życia. Chodź! Niech Cię uściskam. Usiądź napij się z nami.
Posadziłem ją naprzeciw siebie. Wyciągnąłem czwarty kieliszek i nalałem nam wszystkim.
- Moja ty samotności, odkąd pamiętam byłaś mi najbliższą towarzyszką. Tuliłaś mnie i wspierałaś, gdy potrzebowałem czyjegoś wsparcia. Za naszą przyjaźń, twoje zdrowie!
Wypiłem kieliszek pierwszy, drugi, trzeci i czwarty…
Podczas, gdy tak sobie siedzieliśmy, ktoś jeszcze podszedł do nas. Była to pustka. Znaliśmy się krótko, lecz więź nas łączyła szczególna. Lekko już chwiejnym krokiem wychodzę ją powitać.
- Przysiądź się do nas pustko, jeszcze tylko nam Ciebie tutaj brakowało. Chodź, usiądź obok mnie, napij się z nami.
Usiadłem i pokazałem by przy mnie usiadła. Wyciągnąłem kolejny kieliszek i polałem nam wszystkim, po czym wstałem.
- Nawet nie wiecie jak się cieszę, że tak tu wszyscy razem siedzimy, moi przyjaciele. Pragnę wznieść teraz toast za was wszystkich, aby nasza przyjaźń trwała!
Wypiłem kieliszek pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i piąty…
Wódka się skończyła.
Posiedzieliśmy tak z przyjaciółmi przez mement, po czym zbliżyli się do mnie. Cierpienie położyło swą dłoń na moim ramieniu, Smutek poklepał mnie po plecach, Pustka głaskała mnie po głowie, a Samotność usiadła mi na kolanach i patrzyła w oczy. Są przy mnie moi przyjaciele jakaż błogość i spokój przy nich. Do tego jeszcze alkohol krążący w mych żyłach. Zasnąłem…
Obudziłem się dnia następnego, lecz nikogo przy mnie nie było. Zapytałem:
- Gdzie jesteście moi przyjaciele?!
Nagle poczułem ich wszystkich w sobie…


Zapamiętaj proszę pewne zalecenie: Nie używaj więcej niż dwóch wykrzykników na tysiąc słów. Zbyt dużo tych znaków psuje odbiór tekstu. Do tego stosuj w dialogach zamiast dywiz półpauzy lub pauzy. Na naszym forum wcięcia tworzy się poprzez komendy: p /p oraz akapit i /akapit w nawiasach kwadratowych, spacje z programu tekstowego nie działają.

Czas na nakreślenie błędów:

Hawkins006 pisze:- Wypijmy Twoje zdrowie cierpieniu.

Cierpieniu źle brzmi. Może: - Wypijmy Twoje zdrowie, moje drogie cierpienie.

Hawkins006 pisze: Usiądź napij się z nami.

Usiądź, napij się z nami.
Dwa czasowniki w zdaniu oddzielamy przecinkiem.

Hawkins006 pisze:- Moja ty samotności, odkąd pamiętam byłaś mi najbliższą towarzyszką.

- Moja ty samotności, odkąd pamiętam, byłaś mi najbliższą towarzyszką.

Hawkins006 pisze:Podczas, gdy tak sobie siedzieliśmy, ktoś jeszcze podszedł do nas.

Bez przecinka przed gdy.

Hawkins006 pisze:Usiadłem i pokazałem by przy mnie usiadła.

Usiadłem i pokazałem, by przy mnie usiadła.
Prócz tego powtórzenie usiadłem i usiadła.

Hawkins006 pisze:- Nawet nie wiecie jak się cieszę, że tak tu wszyscy razem siedzimy, moi przyjaciele.

- Nawet nie wiecie, jak (bardzo) się cieszę, że tak tu wszyscy razem siedzimy, moi przyjaciele.

Hawkins006 pisze:Posiedzieliśmy tak z przyjaciółmi przez mement, po czym zbliżyli się do mnie.

Literówka. Moment.

Ogólnie to masa powtórzeń, w szczególności czasowników i pochodnych od nich: pić i siadać. Gdy mamy z nimi do czynienia w tak krótkim tekście, to jest to szczególnie widoczne.

Miłego pobytu na forum! Skomentuj parę tekstów i sam spróbuj wyłapać u innych błędy, a szybciej się nauczyć jak ich nie popełniać.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 467

Flaszka

Post#3 » 21 lut 2018, o 11:21

Błędy pokazał Ci już DuralT, dlatego o nich już nie wspomnę.
Sam temat jest ciekawy choć powszechnie znany alkoholikom (i nie tylko) i ciekawie opisany.

Jak napisał poprzednik, pisz dalej. :smile:

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1808

Flaszka

Post#4 » 9 kwie 2018, o 20:36

Hawkins, Dural wykonał kawał solidnej roboty. Popraw i zabierzcie ten tekst ze scholatorium. Uważam, że jest naprawdę dobry.

DuralT pisze:Ogólnie to masa powtórzeń, w szczególności czasowników i pochodnych od nich: pić i siadać.
Z jednej strony Autor mógłby na powtórzenia rzucić okiem i co nieco zmienić, ale z drugiej... facet wali gorzałę do lustra, więc musi się powtarzać. Picie do lustra tak ma.

DuralT pisze:Gdy mamy z nimi do czynienia w tak krótkim tekście, to jest to szczególnie widoczne.
Jest, ale ja bym poszedł dalej i w miarę zmniejszania się zawartości krwi w spirytusie, uczynił narrację odrobinę (bez przesady) bardziej bełkotliwą. Fragment po przebudzeniu musiałby być wtedy dłuższy, nieco filozoficzny, najlepiej pisany nienaganną polszczyzną. Kontrast byłby lepiej odczuwalny, a faza zespołu dnia następnego lepsze by dostała słowo.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1694

Flaszka

Post#5 » 9 kwie 2018, o 21:02

Jeśli autor o to poprosi, to mogę przenieść tekst.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1808

Flaszka

Post#6 » 9 kwie 2018, o 21:07

DuralT pisze:Jeśli autor o to poprosi, to mogę przenieść tekst.
Najpierw korekta, akapity i dywizy. W tym stanie lepiej nie pokazywać :))

Wróć do „Scholarium prozatorskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość