Dandys flow

Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby prozatorskie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Regulamin forum
Zaczynasz poznawać światy własnej twórczości? Masz ciekawe wizje? Malujesz otoczenie metaforami? A polonistka nie nauczyła cię właściwie nic, jeśli chodzi o właściwe przelanie myśli na papier? Znasz zasady języka polskiego, lecz nie zawsze je stosujesz poprawnie?
Ten dział jest dla ciebie!
Nie martw się, nawet Hemingway od czegoś zaczynał. Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby literackie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
wonderchild
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 17

Dandys flow

Post#1 » 30 mar 2017, o 20:19

Mój pierwszy napisany tekst, coś pomiędzy felietonem a esejem. Nie jest idealny, miejscami leję wodę no i oczywiście "niczego nie odkrywam". Miejscami może być niezrozumiały, więc strzelajcie pytaniami. Wrzucam do ocenki pod kątem techniki etc., po więcej odsyłam do tematu z zaproszeniami na stronki ;)


Czuję się dandysem, rzecz jasna nie współczesnym, bo raczej mijam się z elegancją w sposobie bycia. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że pomimo wiejskiej jowialności, często przejawiam się chamstwem, co jest dość paradoksalnym zjawiskiem.

Tak, żyję podobnie, jak XIX-wieczni artyści, którzy buntowali się przeciwko życiu mieszczaństwa. Może to niezbyt rozsądne, przecież łatwiej iść przetartymi ścieżkami i żyć bardzo przyziemnie. Heh, nie. Nie chcę schodzić z chmur i chodzić po ziemi, to oklepane. Mam dość płynięcia z prądem, przecież każdego leszcza wyłowi dorosłość, samodzielność i obowiązki, a ja wolę budować swój statek i krzyczeć „ahooj z tym wszystkim". Nie lubię upraszczać i działać według konwenansów.

Na obecną chwilę określiłbym się jako „poszukiwacz problemów". Nie wiem, czy takie działanie ma jakikolwiek sens i czy nauczy mnie radzenia sobie z nimi w przyszłości, ale daje mi to satysfakcję. Zwyczajny dzień, a ja potrafię pokłócić się, z kim tylko się da, nie odzywać się i stwarzać samemu sobie konfliktowe sytuacje. I codziennie szukam nowych wyzwań, żeby tylko znaleźć źródło drobnej frustracji.

Gdzie tutaj mój dandyzm? Nie uciekłem od miasta, uciekłem od wiejskiej prostoty. Nie mam styczności z „klubami”, nie podążam za pseudośmiesznymi trendami, nie szukam autorytetów w celebrytach, nie mam stylóweczki bojownika spod remizy. To dość śmieszne, bo stwarzam pozory bycia „the special snowflake". Moja chęć wyjątkowości doprowadziła do tego, że przestaję być sobą, bo przecież każdy młody człowiek do tego dąży.

Często myślę o zawróceniu, ale ogranicza mnie unikanie populistycznych tematów, przez co moje kontakty z innymi są średnie. Czuję, że muszę wyhamować, sam sposób myślenia jest ważny i nie muszę tak uparcie epatować moimi poglądami. Chyba postawiłem sobie poprzeczkę zbyt wysoko, a ja to nie Artur Partyka.

To moja wyimaginowana droga, która wiedzie za miasto, pod górkę, jednak koniec końców prowadzi na szczyt. Mogę wiele stracić, odrzucając sposób życia innych ludzi. Być może potrzebuję kogoś, kto będzie chciał iść tą ścieżką razem ze mną. Obawiam się tylko, że ta wędrówka będzie samotna, w końcu nikt nie chciałby zostać pustelnikiem wśród gór.

Czy będzie mi dane znaleźć swoje miejsce? Nie wiem. Tak jak i nie wiem, czy ktoś za mną podąży. Może nawet nie przecieram nowych szlaków, tylko nieświadomie sam za kimś idę. Wiem, że omijam przy tym „mieszczaństwo” i jestem gotów wyjść naprzeciwko szarakom, rzucić się pod prąd. Nie jestem przy tym ani czarną owcą, ani czarnym koniem. Jestem indywidualistą i dandysem.

19.01

Tagi:

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4942

Dandys flow

Post#2 » 30 mar 2017, o 20:55

To dość śmieszne, bo stwarzam pozory bycia „the special snowflake".

To jest ciekawe, że zwróciłeś na to uwagę, bo właśnie syndrom płatka śniegu przyszedł mi do głowy, gdy zaczęłam czytać. Tak naprawdę wiele można podpiąć pod to pojęcie i to niesłusznie, bo jest tak, jak napisałeś - bardzo łatwo stworzyć pozory szukania unikatowości na siłę. Każdy szuka własnej drogi i robi to na swój sposób - pewnie nieraz błądząc po drodze, czasem szukając na siłę, a może też drepcząc po cudzych śladach ;))

Ta próba pióra całkiem sympatyczna. Masz nawet przyjemny styl, według mnie pasujący do formy felietonów o podobnej treści, do szlifowania, wiadomo, ale ma w sobie obiecującą lekkość. Zwróć uwagę na warsztat - masz widoczny problem z powtórzeniami różnej maści, widoczna jest zaimkoza - dużo "mój", "mnie". Sporą część zaimków można wyeliminować, tym bardziej, że wiadomo, że piszesz o sobie, więc nie musisz wielokrotnie doprecyzowywać siebie jako podmiotu.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Scholarium prozatorskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość