Hetman

Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby prozatorskie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Regulamin forum
Zaczynasz poznawać światy własnej twórczości? Masz ciekawe wizje? Malujesz otoczenie metaforami? A polonistka nie nauczyła cię właściwie nic, jeśli chodzi o właściwe przelanie myśli na papier? Znasz zasady języka polskiego, lecz nie zawsze je stosujesz poprawnie?
Ten dział jest dla ciebie!
Nie martw się, nawet Hemingway od czegoś zaczynał. Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby literackie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42

Hetman

Post#1 » 1 year temu (22 kwie 2017, o 17:51)

# OPIS: fantasy dla nastolatków.

Hetman

I

Bitwę przyszło im stoczyć na kamienistej pustyni. Roiło się na niej od głębokich bruzd i stromych wzniesień. Na horyzoncie — jak za mgłą — leżało odległe pasmo górskie.
Hetman zatrzymał się na krawędzi urwiska. Spojrzał w dół i już wiedział, że wszystko jest stracone.
Mark miał zaledwie osiemnaście lat. Od kiedy wstąpił do szkoły oficerskiej, upierał się, że zostanie dowódcą królewskiej armii. Przydomek "Hetman" szybko do niego przyległ.
Teraz na twarzy malował mu się ból. Jego wojska, upragnione wojska, szły prosto na rzeź. Wcześniej wydał rozkaz rozdzielenia oddziału na dwa. Miało to być genialne posunięcie. Chciał zablokować drogę. W tym miejscu przejście było z jednej strony ogrodzone ścianą urwiska, a z drugiej wąwozem. Połowa oddziału bez problemu dała by radę bronić się tu przez pewien czas. Reszta ludzi miała przejść wąwozem i zaatakować wroga od tyłu. Ale, po wejściu na skarpę, zobaczył, że wąwóz jest ślepy.
— Cholera, ty durniu! — zrugał się za głupotę.
Złapał się za włosy i szarpnął za nie, jakby karząc się.
Stał tam jeszcze przez chwilę, obserwując jak wroga armia bez pośpiechu zbliża się do jego pozycji. Jednak nie załamał się, myślał jak wyjść z tej sytuacji obronną ręką.
Nagle wykrzyknął:
— Do wąwozu!
Żołnierze odwrócili się i patrzyli jakby nie wierząc swoim uszom.
— Do wąwozu! Już! — wykrzyknął ponownie i zaczął zbiegać z urwiska.
Oddział broniący przejścia cofnął się i wbiegł w dół. Po dłuższej chwili Hetman dołączył do nich.
Kapitan podszedł do Marka i spytał:
— Łączymy się z resztą oddziału?
— Nie, czekamy tu — odparł Hetman.
— Tu? Tu Czarni mają nas jak w pułapce!
— Właśnie, to oczywiste, że nikt nie próbowałby tu się kryć — powiedział Mark, jakby z uśmiechem. — Ściągnąć mi tu drugą część oddziału! I każ im być cicho!
Hetman ustawił oddział pod ścianą, tak aby nie było go widać z góry. Wąwóz skręcał, więc od strony wejścia też nie dało się ich zobaczyć.
Któryś żołnierz powiedział jakby do siebie, ale tak aby wszyscy słyszeli: "Dowódca zrobił z nas mięso armatnie".
Mark popatrzył na niego z kamienną twarzą, ale nic nie powiedział. Jednak dobrze go zapamiętał.
Nie musieli długo czekać, aż kapitan wróci z resztą oddziału. A chwilę później usłyszeli szczęk zbroi żołnierzy przechodzących nad wąwozem. Hetman zerknął zza ściany wąwozu. Tamci szli na wprost. "Czyżby się udało?" — pomyślał.
— Szyk bojowy — wydał cicho rozkaz i wyjął miecz.
Poczekał jeszcze. Teraz nie miało znaczenia, czy uderzy w koniec, czy w środek kolumny. Zaskoczenie było po jego stronie.
Ruszyli, z początku truchtem. Gdy ujrzeli wyjście w wąwozu zaczęli biec. Czarni ciągle szli. Przez chwilę zdawało się, że nie spostrzegą ludzi w wąwozie. Gdy zorientowali się, że ktoś na nich szarżuje, ledwie zdążyli wyciągnąć miecze.
Oddział Marka z impetem wpadł na Czarnych, roztrzaskując część żołnierzy tarczami o ścianę skarpy. Następnie rozdzielili się na dwie grupy i walczyli po obu stronach.
Po chwili oddział wroga rozsypał się.
— Stop! — wykrzyknął ktoś stojący na skarpie.
W jednym momencie walka ustała. Żołnierze leżący na ziemi zaczęli wstawać.
— Czerwoni wygrywają!
Mark uśmiechnął się i odgarnął spocone włosy z twarzy.

Tagi:

Ewelina

Hetman

Post#2 » 1 year temu (22 kwie 2017, o 20:28)

Proza strategiczna. No, kiedyś trzeba było znać różne metody podejścia przeciwnika.
To taki zalążek, jakby scena wyrwana z całości.

Tak mi się skojarzyło z waleczną Kris Longknife - to była bohaterka ( o dziwo polubionej przeze mnie) fantastyki, była galktyczną wojskową, właśnie zaimponowała mi strategiczną myślą, wolą walki i hartem ducha.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 332

Hetman

Post#3 » 1 year temu (24 kwie 2017, o 18:36)

Też lubię tematykę wojen, bitew, miecze i te sprawy, także podobało mi się :)
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

Awatar użytkownika
ensamheten
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76

Hetman

Post#4 » 1 year temu (25 kwie 2017, o 01:35)

W miarę poprawnie napisane, miejscami tylko pozmieniałbym nieco szyk wyrazów w zdaniach. Wynotowałem sobie na szybko kilka uwag odnośnie całego tekstu:

Między ścianą urwiska a wąwozem było ciasne przejście.

Nie mogę sobie tego zwizualizować. Jest ściana urwiska, a w dole jest wąwóz, tak? To gdzie to przejście?
Ale może to tylko kwestia mojej tępoty spatialno-przestrzennej xD

— Jak mogłem o tym nie pomyśleć? — powiedział do siebie.

Sztucznie trochę.

Mark miał zaledwie osiemnaście lat. Od kiedy wstąpił do szkoły oficerskiej, upierał się, że zostanie dowódcą królewskiej armii. Przydomek "Hetman" szybko do niego przyległ.

Osiemnastoletni hetman? To kiedy on wstąpił do tej szkoły oficerskiej? Jako piętnastolatek?

Nie rozumiem do końca konwencji. Najpierw żołnierz mówi dowódcy, że będzie miał ich na sumieniu, co sugeruje walkę "na poważnie". A potem na końcu jest jakieś "stop" i koniec zabawy. To oni walczą na serio czy to jakieś manewry?
För några är ensamheten icke en omständighet som de ha råkat i, utan en egenskap.

andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42

Hetman

Post#5 » 1 year temu (25 kwie 2017, o 17:25)

Dziękuję wszystkim za uwagi :)

A co do pytań:

ensamheten pisze:Jest ściana urwiska, a w dole jest wąwóz, tak? To gdzie to przejście?

Podobnie jak na szlaku w górach: góra, płasko (przejście), przepaść. Widzę, że muszę podrasować ten opis.

ensamheten pisze:
— Jak mogłem o tym nie pomyśleć? — powiedział do siebie.

Sztucznie trochę.

To ma być dla nastolatków, dlatego wulgaryzmu nie użyłem. Pomyślę, jak to urealnić.

ensamheten pisze:Osiemnastoletni hetman? To kiedy on wstąpił do tej szkoły oficerskiej? Jako piętnastolatek?

Nie rozumiem do końca konwencji. Najpierw żołnierz mówi dowódcy, że będzie miał ich na sumieniu, co sugeruje walkę "na poważnie". A potem na końcu jest jakieś "stop" i koniec zabawy. To oni walczą na serio czy to jakieś manewry?


To będzie wyjaśnione w II rozdziale. Na razie powiem tyle, że jest to egzamin w szkole oficerskiej. Jak przegrają to mogą nie zdać egzaminu. Więc dla bohaterów jest to realne zagrożenie, ale nie śmiercią :) Ta cześć specjalnie wprowadza "niedopowiedzenie", aby zaskoczyć czytelnika. W następnej części już jasno będzie to przedstawione.

Awatar użytkownika
ensamheten
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76

Hetman

Post#6 » 1 year temu (26 kwie 2017, o 13:20)

Ok, dzięki za wyjaśnienia, teraz rozumiem :)

ensamheten pisze:
— Jak mogłem o tym nie pomyśleć? — powiedział do siebie.
Sztucznie trochę.

To ma być dla nastolatków, dlatego wulgaryzmu nie użyłem. Pomyślę, jak to urealnić.

Może:
Jak mógł o tym nie pomyśleć?!

albo:
Jak mógł nie wziąć tego pod uwagę? Rugał siebie w myślach za swoją głupotę.

Ja bym użył mowy pozornie zależnej albo jakoś to sparafrazował, bez używania czasownika "powiedział". Ale to tylko moja luźna propozycja.
För några är ensamheten icke en omständighet som de ha råkat i, utan en egenskap.

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 480

Hetman

Post#7 » 1 year temu (27 kwie 2017, o 18:14)

andy pisze:Któryś żołnierz podszedł do niego i powiedział z wyrzutem:
— Wiesz, że jak zorientują się, że tu jesteśmy, to będziesz miał nas wszystkich na sumieniu?

Od kiedy to żołnierz mówi do dowódcy per ty?

Poczekam na ciąg dalszy :smiley:

andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42

Hetman

Post#8 » 1 year temu (27 kwie 2017, o 20:44)

Marian pisze:
andy pisze:Któryś żołnierz podszedł do niego i powiedział z wyrzutem:
— Wiesz, że jak zorientują się, że tu jesteśmy, to będziesz miał nas wszystkich na sumieniu?

Od kiedy to żołnierz mówi do dowódcy per ty?


Niesubordynowany :) Możliwe że podrasuję ten fragment.

Marian pisze:Poczekam na ciąg dalszy :smiley:


W przygotowaniu...

andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42

Hetman

Post#9 » 1 year temu (29 kwie 2017, o 21:00)

Edytowałem tekst zgodnie ze wszystkimi (prawie) sugestiami.

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Hetman

Post#10 » 1 year temu (15 maja 2017, o 17:57)

Już przygotowałem sobie listę rzeczy do wytknięcia i... po lekturze komentarzy stwierdzam, że czepiać się nie mam do czego. Wszystko zostało już pokazane przed Przedmówców.
Historia ciekawa, "Hetman" przywodzi mi na myśl "cudowne dziecko", któremu większość rzeczy idze jak po maśle. Ale jest to postać tak skonstruowana, że nie widzę rażącej "sztampy". Natomiast sam wynik walki był trochę do przewidzenia.
Czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam,
Graf
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Wróć do „Scholarium prozatorskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość