Człowieczeństwo

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

blackrose
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#1 » 19 lip 2017, o 19:44

Przeciągnęłam się niedbale na kanapie i szeroko ziewnęłam. Ogień w kominku już dogasał, więc trzeba było znaleźć cieplejsze miejsce. Gdy zgrabnie zeszłam z kanapy, skierowałam się do kuchni, by coś zjeść. W pomieszczeniu był Marek, który przerwał przygotowywanie jedzenia, kiedy mnie zobaczył. Pogładził mnie czule po głowie i uśmiechnął się najpiękniejszym uśmiechem, jaki kiedykolwiek u niego widziałam. Kochałam go tak mocno, że mogłabym oddać za niego życie.  

-Cześć kotku, pewnie jesteś głodna, co? - powiedział.  

Oczywiście miał rację. Otworzył lodówkę i wyjął moje ulubione danie. Ten mężczyzna zawsze wiedział, czego mi trzeba. Podał mi miskę z jedzeniem i wyszedł do salonu. Zjadłam pospiesznie, by znów znaleźć się w pobliżu ukochanego. Miałam wychodzić już z kuchni, gdy przed moimi oczami ukazała się ona – Agnieszka. Była ona córką Marka z pierwszego małżeństwa i nienawidziłam jej z całego serca. Zawsze targała mnie za uszy i kopała, gdy tylko jej tata nie widział. Najgorsze jednak były jej krzyki. Potrafiła wrzeszczeć całą noc, kiedy nie mogła zasnąć, i cały dzień, kiedy coś jej się nie podobało. Najgłośniej krzyczała wtedy, kiedy robiłam coś, czego ona nie chciała. Potrafiła dawać mi absurdalne zadania, a gdy ignorowałam ją i szłam do innego pokoju, ona krzyczała tak długo, aż nie zasnęła.   

Udało mi się szybko ją ominąć i pobiec do Marka. Przy nim nie odważyła się nawet powiedzieć mi nic niemiłego, bo widziała, jak on mnie kocha. Była zazdrosna, lecz wiedziała, że Marek nigdy się mnie nie pozbędzie. Wtuliłam się w jego męskie ciało i zasnęłam, gdy on czule głaskał mnie po głowie.  

Następnego dnia coś się zmieniło. Rano nie czekało na mnie śniadanie, a ogień w kominku nie trzaskał wesoło, jak zwykle. Agnieszka przestała mi dokuczać i siedziała wyraźnie z czegoś zadowolona, choć na jej twarzy było mnóstwo szram. Nagle przestałam cokolwiek widzieć i zaczęłam się dusić. Przez foliowy worek słyszałam niewyraźny głos Marka. Mówił, że nie spodziewał się tego po mnie, że to była przesada, że to nie miało prawa się stać. Chciałam zapytać co, lecz zaczynało powoli brakować mi powietrza.   

Chlust. Nie wiadomo kiedy znalazłam się w wodzie. Przez całe ciało przeszedł mi dreszcz zimna i przerażenia. Zaczęłam się szarpać z foliowym workiem, jednocześnie starając się nie pójść na dno. Po chwili byłam już wolna, choć wciąż znajdowałam się na środku rzeki. Gnał mnie prąd, uniemożliwiając mi wzięcie oddechu. W pobliżu pojawiła się wysepka, więc podpływając, wdrapałam się na nią. Spojrzałam za siebie i zobaczyłam oddalających się mężczyznę i dziecko, którzy tak długo byli moją rodziną. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak mnie potraktowali.  

Wieczorem zakradłam się pod mój dom. Stanęłam pod drzwiami i czekałam. Po kilku minutach wyszedł Marek, w ręku trzymał worek ze śmieciami, tak sam, z jakim jeszcze niedawno walczyłam. Myślałam, że ucieszy się na mój widok, lecz ten bardzo się rozzłościł. Krzyknął, że nie potrzebuje w domu kogoś, kto krzywdzi mu dziecko. I wtedy zrozumiałam. Przez szparę zamykających się drzwi ujrzałam Agnieszkę ze szramami na twarzy i zrozumiałam, co ta dziewczynka zrobiła. Zaczęłam krzyczeć i tłumaczyć, że jestem niewinna, lecz on kopnął mnie tylko i zatrzasnął drzwi.   

No tak, przecież ludzie nie rozumieją kotów.  


Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#2 » 20 lip 2017, o 12:56

Serdeczna prośba od OP: Proszę zatroszczyć się o wcięcia akapitowe. Zrobić to można w oknie forumowego edytora tekstu, poprzez wybranie komendy: [p] [/ p]( bez spacji) przed fragmentem, który ma być akapitem. 

Ułatwi to znacznie lekturę tekstu. 

Pozdrawiam serdecznie, 

Graf 

 

Dodano po 17 godzinach 8 minutach 21 sekundach: 

Dziękuję za wstawienie akapitów. 

Ciekawy tekst. Miejscami miałem chwile zatrzymania, musiałem wrócić do początku zdania, by je zrozumieć. Ale ogólnie czytało się nieźle.  

Mam jednak wrażenie, że za bardzo przyspieszasz akcję w momencie, kiedy narrator zasypia w ramionach Marka. Trochę bym ten opis przedłużyl, dodał szczegółów, bo np ten wyskakujący znikąd worek foliowy zpełnie zbił mnie z pantałyku. 

Zaskakujące natomiast jest ostatnie zdanie. Nie domyśliłbym się, że opowiadanie snuje kot. 

Pozdrawiam, 

Graf

"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1481
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#3 » 20 lip 2017, o 13:10

Bardzo smutna historia. Obrazek

blackrose
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#4 » 20 lip 2017, o 14:36

Grafoman pisze:Dodano po 17 godzinach 8 minutach 21 sekundach: 

Ciekawy tekst. Miejscami miałem chwile zatrzymania, musiałem wrócić do początku zdania, by je zrozumieć. Ale ogólnie czytało się nieźle.  

Mam jednak wrażenie, że za bardzo przyspieszasz akcję w momencie, kiedy narrator zasypia w ramionach Marka. Trochę bym ten opis przedłużyl, dodał szczegółów, bo np ten wyskakujący znikąd worek foliowy zpełnie zbił mnie z pantałyku. 

Zaskakujące natomiast jest ostatnie zdanie. Nie domyśliłbym się, że opowiadanie snuje kot. 

Pozdrawiam, 

Graf

 

 

Bardzo dziękuję za odpowiedź! Rzeczywiście odniosłam to samo wrażenie, kiedy spojrzałam na tekst dzisiaj. Co trzeba, to poprawię :)


Awatar użytkownika
Marian
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 707
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#5 » 20 lip 2017, o 15:07

No, ciekawy tekst. Co prawda, domyślałem się, że to kocia opowieść, ale zakończenie mnie zaskoczyło. 

Niestety, często tak kończy się ludzka "miłość" do zwierzęcia. 

Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 334
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#6 » 20 lip 2017, o 20:02

Dobre opowiadanko, trochę smutne. Ta dziewczynka sama podrapała sobie twarz?

blackrose
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#7 » 21 lip 2017, o 23:00

Głodzia pisze:Dobre opowiadanko, trochę smutne. Ta dziewczynka sama podrapała sobie twarz?
 

Tak, miałam nadzieję, że wynika to z tekstu, ale czasem ciężko spojrzeć obiektywnie. Dziękuję bardzo :) Smutne, ponieważ nie lubię standardowych happy endów, wolę pozostawić czytelnika w stanie zadumy nad czyimś losem. Mam nadzieję, że mi to wychodzi, a jeśli nie - jeszcze mam czas, by to poprawić :)


Awatar użytkownika
dauxerre
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#8 » 23 sie 2017, o 09:50

Bardzo dobrze skrojony tekst. Puenta zaskakująca, smutna. Pisałaś, że wolisz pozostawić czytelników w stanie zadumy nad czyimś losem. 

Zdecydowanie Ci się udało. Myślę, że tekst ten dobrze obrazuje obecną sytuację, gdy zwierzęta (nie tylko koty) są wyrzucane, czasem nawet, ot, bez powodu, bo się znudziły. Szokujący i straszny widok. 

 

... ale Agnieszki to nie takie złe kreatury, sama jestem jedną i Agnieszki to takie dobrze czyniące potworki :D


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#9 » 23 sie 2017, o 10:39

Ponure.  

 

Ludzie (chyba) nie rozumieją kotów, chociaż kilka razy odniosłem wrazenie, że koty nie tylko rozumieją ludzi, ale potrafią z tej wiedzy czynić użytek. 

 

Dobrze napisane, chociaż drobna kosmetyka by nie zaszkodziła.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6434
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#10 » 23 sie 2017, o 11:32

Tekst miejscami zgrzyta, mógłby być zgrabniej napisany - brakuje mu szlifu, więc polecam wprowadzenie korekty kosmetycznej - ale pierwsze skrzypce gra tu tematyka, a ta jest ponura i dająca do myślenia, i to ona skupia na sobie najwięcej uwagi, jeżeli chodzi o odbiór.  

To na pewno realny problem; moje pokolenie właśnie zaczyna baby boom i już słyszałam parę podobnych historii o znajomych znajomych, gdzie zwierzę zniknęło z domu, bo rzekomo jest agresywne wobec domownika w pieluchach (choć w trochę milszych okolicznościach, bo o topieniu/zabijaniu nie słyszałam, ale nie wątpię, że to się zdarza). Szkoda, że najczęściej mało kto myśli, że czasem to nie wina samego kota czy psa, tylko dziecka, któremu pozwala się na ciągnięcie zwierzęcia za ogon, przygniatania go, bicia zabawkami etc. A to, mam wrażenie, jest bardzo częste. Zgroza.


Iwa
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 18
Zobacz teksty użytkownika:

Człowieczeństwo

Post#11 » 27 sie 2017, o 17:27

Trzyma w napięciu. Aż się trochę zdenerwowałam...tekst nie pozwala pozostać obojętnym. Też zwróciłam uwagę na niesamowity przeskok od zaśnięcia w ramionach do worka. Dużo bólu i smutku. Ale podoba mi się :)

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Zdzisław i 4 gości