Ktoś inny wymaga litości

Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby poetyckie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Regulamin forum
Zaczynasz poznawać światy własnej twórczości? Masz ciekawe wizje? Malujesz otoczenie metaforami? A polonistka nie nauczyła cię właściwie nic, jeśli chodzi o właściwe przelanie myśli na papier? Znasz zasady języka polskiego, lecz nie zawsze je stosujesz poprawnie?
Ten dział jest dla ciebie!
Nie martw się, nawet Hemingway od czegoś zaczynał. Tutaj możesz opublikować swoje pierwsze próby literackie. Pamiętaj, że nawet złoto ma swoją próbę, więc warto się sprawdzić.
Kasia Koziorowska
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 16

Ktoś inny wymaga litości

Post#1 » 1 mar 2018, o 10:03

Dorzucam kolejny tekst, przed chwilą sklecony...

***

Ktoś inny wymaga litości


Życie uderza Ci do głowy, od dawna nic nie pojmujesz.
Gołymi rękoma drzesz ziemię, znajdziesz tam coś
należącego do Niego. Tym razem wyświadczono Ci
przysługę, wskazano ostatnią drogę. Kolej, do której musisz
wsiąść bez biletu. Bez wiedzy, bez skrupułów zajmujesz miejsce
i nie masz prawa głosu. Głosu, który brzmi jak
błaganie straceńca, westchnienie pokutnika,
wrzask niemowlęcia. I choć słońce będzie zalewać Ci oczy
zardzewiałym blaskiem, wykorzystasz daną Ci
szansę milczenia. Pogubisz wszystkie cętki, które ofiarowano Ci
na dalszą podróż. Pojmiesz, że Miłość ma jakąś tam
przyczynę. Utracona, potargana,
boleśnie wykrzywiona - wbrew Jego woli
weźmie Cię za rękę i uprzedzi przed nieskończonością.
I będziesz jedynie stawiał malutkie kroczki,
które nie mają dziś znaczenia. Będziesz drobił w miejscu,
czekając na ostatni gest. Rozczulisz się nad sobą,
choć ktoś inny wymaga litości. Wybierzesz najbliższy koniec
świata, podzielisz się łupem z innymi. Będziesz się skarżył,
obwiniał piękno, ale On nie da Ci
innego wyjścia. Opuści Cię, ale wiesz, że wróci,
gdy usłyszy Twój zbolały krzyk. Gotowy Cię poprzeć,
wydostać z opresji. I choć z Twych ust uleci ostatnia
obietnica, On będzie tuż-tuż, gotów pochwycić.
I zamknie w pudełku, do którego nie ma
wstępu. Wierutna prawda objawi Cię się słońcem,
które od dawna trawi nieuleczalny rak.
Rak, który toczy Twoje nieokrzesane oczy.
I nie będziesz miał nic ponad nowo narodzone dziecko nocy.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1736

Na pastwę czasu

Post#2 » 1 mar 2018, o 14:16

 ! Wiadomość z: DuralT
Kasiu, na naszym forum kolejne publikacje dodajemy w osobnych tematach.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Scholarium poetyckie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość