Podejrzany współlokator 2

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż objętość dopuszczalna przez skrypt, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).

Awatar użytkownika

Autor tematu
Andy And
miecz
miecz
Posty: 331
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#1 » 16 gru 2020, o 19:59

Następnej nocy postanowił zaczekać na powrót gnoja, jak nazwał go w myślach i od początku śledzić jego nocne poczynania. Czekał długo, nawet nie domyślał się, że jego współlokator tak późno wraca z drugiej zmiany. Zasypiając po dwudziestej drugiej był pewien, że Robert zjawia się wkrótce po jego zaśnięciu, dlatego zostawiał drzwi otwarte. Niestety jak się okazało, było to bardzo nieostrożne, bo tę część hotelu zamieszkiwali wolni strzelcy. Przybysze z różnych stron Polski, zatrudniani czasem na bardzo krótko w Odlewni, nierzadko podejrzane typy. Pecha miały samotne kobiety i panienki, bo na początku je tam kwaterowano, dopiero po jakimś czasie przenoszono do skrzydła rodzinnego. Część dla rodzin była bezpieczniejsza. Nowy współlokator widocznie zdążył już znaleźć sobie jakieś nocne zajęcie, które zabierało mu to tyle czasu. Było już dobrze po północy, kiedy usłyszał jego kroki na korytarzu. Ktoś go odprowadzał, bo słyszał męskie głosy pod drzwiami. 

– Jeszcze mi jakieś towarzystwo po nocach zacznie przyprowadzać – pomyślał. – Niedoczekanie jego. 

Po wejściu do pokoju gość przebrał się do spania w swój brudny dres, bo rzadko kiedy prał sobie cokolwiek. No i zaczęła się jazda. Nocny festiwal smaków ruszył, zanurzanie brudnych pazurów w słoik po słoiku i puszka po puszce, mlaskanie, pociąganie nosem, wycieranie rękawem usmarowanych ust, aż do zaspokojenia. Wydawało się, że nie zrobi już niczego bardziej obrzydliwego, a jednak…zrobił coś nowego, co przepełniło czarę wściekłości gospodarza. Niespodziewanie ten obmierzły typ zajął się higieną. Marek był w szoku. Gość najnormalniej pod słońcem zaczął myć swoje zgniłe zęby jego szczoteczką. Tą samą, którą tak długo i pieczołowicie dobierał, odwiedzając wiele sklepów. Specjalnie profilowana i z miękkim włosem. Gnojek szorował je, uprzednio nałożywszy sobie porcję wybielającej pasty. Spoglądał przy tym cały czas w lustro obserwując efekty tego szorowania. Chyba nie był z nich zadowolony, bo robił to długo, powtarzając wielokrotnie nakładanie pasty i przeglądanie się w lustrze. Pasta miała ogromny napis na tubie „wybielająca”, zapewne myślał, że wybieli jego czarno-brunatne zęby. Niestety mylił się. Widząc, że pasta i szorowanie nie daje rady zmienić ich zabarwienia, zakończył ten etap higieny. Przeszedł do radykalniejszego, czym wzbił Marka na wyżyny zdziwienia i wściekłości. Idiotyzm Roberta był niewyobrażalny. Z maszynki do golenia, oczywiście nie należącej do niego, wyjął żyletkę i zaczął nią skrobać te swoje zgliszcza zębów. On naprawdę próbował usunąć czerń próchnicy z nich. Marek zdał sobie sprawę, że ten chłopak jest infantylnym prymitywnym durniem, który może stać się dla niego problemem. Musiał zrewidować swój stosunek do niego. Nigdy nie rozmawiał z nim na tematy wymagające głębszej analizy rzeczywistości, więc nie zdawał sobie sprawy z płytkości rozumowania przybysza i jego zezwierzęcenia. Teraz zaczęła ta układanka przybierać jakiś logiczny kształt. „Czarny chleb i czarna kawa” słowa tej więziennej piosenki zabrzmiały mu w uszach i już wiedział dlaczego Robert nie ruszał chleba, był nim przejedzony. Zanim dotarł do Śremu musiał trochę czasu spędzić w puszce. 

- Tylko dlaczego ruszał puszki? – wysilił się jeszcze na czarny humor. 

– Puszki na straty, szczoteczka do wyrzucenia, żyletka do wymiany – pomyślał.  

Może i straty materialne nie były wielkie, ale psychiczne ogromne. Po kolejnych nieudanych próbach wyskrobania próchnicy żyletką, znalazła się ona w maszynce z powrotem i maszynka poszła w ruch, zaczęło się golenie rzadkiego i miękkiego zarostu z pryszczatej twarzy intruza, bo od tej pory Marek zaczął traktować Roberta jak nieobliczalnego intruza. Na ten moment w głowie gospodarza zapanował ogromny mętlik, cisnęły mu się różne rozwiązania. Ciągnęło go, żeby wstać spuścić łomot chamowi i wyrzucić go na zbity pysk z pokoju w środku nocy. Jednak postanowił odpuścić. Dał sobie czas na obmyślenie planu dalszego działania z tym typem.

Andy And 

 

"A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."


Tagi:


TylkoJestemOnaA
miecz
miecz
Posty: 325
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#2 » 16 gru 2020, o 20:19

Przeczytane..Jako przeciętny odbiorca określić mogę - opowiadanie mnie bawi i ciekawi:) pozdrawiam
Agata

Awatar użytkownika

Autor tematu
Andy And
miecz
miecz
Posty: 331
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#3 » 16 gru 2020, o 20:24

Dziękuję. Z punktu widzenia przeciętnego czytelnika może i zabawne, ale gdybyś dowiedziała się, ze masz myć zęby tą samą szczoteczką wspólnie z Robertem, to już chyba nie byłoby takie zabawne ;))
Andy And 

 

"A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."



TylkoJestemOnaA
miecz
miecz
Posty: 325
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#4 » 16 gru 2020, o 20:26

Niewiedza bywa błogosławieństwem ;)
Agata

Awatar użytkownika

Autor tematu
Andy And
miecz
miecz
Posty: 331
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#5 » 16 gru 2020, o 20:28

O tak! "Czego oczy nie widzą ,o to serce nie boli"
Andy And 

 

"A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."



verbena
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1850
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#6 » 16 gru 2020, o 20:32

Marek to najwyraźniej bardzo cieriwy człowiek. Gdybyto na mnie trafiło, nie trwałoby to tak długo... ;) Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika

Autor tematu
Andy And
miecz
miecz
Posty: 331
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#7 » 16 gru 2020, o 20:42

Marek jest cierpliwy i przez to bardzo skuteczny...nerwusie ;). Postępuje jak prawdziwy myśliwy i nie chce spłoszyć zwierzyny, bo Robert w końcu stanie się jego zwierzyną. Nie odpuści mu swoich strat materialnych. Pomagał mu finansowo prawie cały miesiąc, a to był duży wydatek z jego budżetu. A w gębę zawsze zdąży mu dać.
Andy And 

 

"A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."



verbena
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1850
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#8 » 17 gru 2020, o 08:09

Jestem spokojnym ludziem, ale przy takich numerach szybkim i równie skutecznym ;) Ten cały Robert... wyjątkowy egzemplarz, doprawdy... :)

Awatar użytkownika

D.M.
miecz
miecz
Posty: 258
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#9 » 20 gru 2020, o 21:10

Przeszedł do radykalniejszego, czym wzbił marka na wyżyny zdziwienia i wściekłości. Idiotyzm Roberta był niewyobrażalny.
 

Powinno być "Marka" dużą literą. 

 

„ Czarny chleb i czarna kawa” słowa tej więziennej piosenki zabrzmiały mu w uszach i już wiedział dlaczego Robert nie ruszał chleba, był nim przejedzony.
 

Zbędna spacja po otwierającym cudzysłowie. 

 

Jak zwykle, nie wymieniam konkretnie uwag o przecinkach; to może być kwestią stylu autorskiego. 

 

Co do treści, to z zainteresowaniem czekam na ciąg dalszy. I powiem, że, moim zdaniem, trzeba było jeszcze poprzedniej nocy wyjaśnić Robertowi, jakie rzeczy w jego zachowaniu są niedopuszczalne.


Awatar użytkownika

Autor tematu
Andy And
miecz
miecz
Posty: 331
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#10 » 20 gru 2020, o 21:17

Faktycznie, to przeoczenia oczywiste. Dzięki za ich spostrzeżenie.
Andy And 

 

"A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."



Melibea
rapier
rapier
Posty: 435
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#11 » 27 gru 2020, o 17:01

Szkoda, że fragment jest taki krótki. Ledwie zaczęłam czytać, a tu już... koniec ;-) 

 

Andy And pisze:Niestety jak się okazało, było to bardzo nieostrożne, tę część hotelu zamieszkiwali single, często podejrzane typy.
 

Określenie "single" zupełnie nie pasuje mi do klimatu tekstu - jest jakby nie z tej "bajki", a przez to rzuca się w oczy.

Melibea

Awatar użytkownika

Autor tematu
Andy And
miecz
miecz
Posty: 331
Zobacz teksty użytkownika:

Podejrzany współlokator 2

Post#12 » 27 gru 2020, o 20:06

Melibea pisze:Szkoda, że fragment jest taki krótki. Ledwie zaczęłam czytać, a tu już... koniec ;-) 

 

Andy And pisze:Niestety jak się okazało, było to bardzo nieostrożne, tę część hotelu zamieszkiwali single, często podejrzane typy.
 

Określenie "single" zupełnie nie pasuje mi do klimatu tekstu - jest jakby nie z tej "bajki", a przez to rzuca się w oczy.

 

To fakt, mnie też to określenie jakoś nie pasowało, miało być tymczasowe. Zapomniałem o tym, a Ty mi przypomniałaś. Nie pasowało dlatego, bo w tamtym okresie nawet nie istniało takie określenie na osoby nie posiadające partnerów. Skorygowałem cały ten fragment.

Andy And 

 

"A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."


Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości