Początek cz.1

Teksty niespełniające wymogów regulaminu.
Wiktor
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 5

Początek cz.1

Post#1 » 25 lut 2017, o 14:07

Rok 2023
Niezależny prezydent wybrany zaledwie dwa lata wcześniej wraz z jednym z najlepszych rządów w historii Polski doprowadzili ją do rozwinięcia technologicznego na poziomie ,,państw zachodu”. Rząd starał się prowadzić politykę pokoju. Lecz popularna zasada głosi chcesz pokoju szykuj się na wojnę ta maksyma przyświecała twórcą projektu rozmieszczenia na terenie Polski wyrzutni przeciwrakietowych. Niespełna rok później w tragicznych okolicznościach zginął prezydent, minister spraw wewnętrznych, obrony narodowej. W państwie rozpoczęło się istne pandemonium. Skrajna opozycja, z której ,,pochodził” minister MSW, twierdziła że do wypadku doszła za udziałem osób trzecich. Śledztwo trwało miesiącami przesłuchano dziewięćdziesięciu dwóch świadków, sprawdzono dziewiętnaście kamer choćby było na nich zarejestrowane tylko kilka sekund z przejazdu prezydenckiej limuzyny. Śledztwo prowadzone ponad półtora roku wykazało bezsprzecznie że był to jedynie nieszczęśliwy wypadek. Oblodzona droga w połączeniu z nadmierną prędkością kierowcy, agenta BORu, który nie wziął pod uwagę że ulica nie została należycie odśnieżona. W międzyczasie wybrano oczywiście nowego prezydenta jego kandydaturę zachwalał jego partyjny szef ,,przywódca” skrajnej lewicy. Lud postanowił , i lud wybrał od tej pory za sprawą prezydenta słuchającego tępo swojego byłego szefa Polska stała się krajem odizolowanym, wróciły czasy paszportów na każdej granicy. Wyrzutnie przeciwrakietowe zostały przebudowane do nowej zaczepnej roli, nie lepiej było w innych krajach. Między Rosją, a Ameryką rozgorzała na dobre druga zimna wojna. W Polsce i innych krajach Europy zaczęły powstawać schrony przeciwatomowe, bo przecież nie wiadomo co przyjdzie do głowy narwanemu prezydentowi Rosji jeśli owsianka będzie za gorzka. Tym bardziej że stosunki między Europą a Rosją były napięte od 2015 roku kiedy to nałożone zostały na Rosję sankcje. Niestety pewnego dnia nastąpiło to czego tak bardzo obawiali się ludzie w całej Europie.




Rok 2029
Piotr szedł właśnie do pracy w jednej z kieleckich fabryk zbrojeniowych których to kompleks dawał zatrudnienie dla większości ludzi z powiatu. Dawniej prężnie rozwijał się tu przemysł High-tech, lecz w ostatnich latach w związku z napiętą sytuacją między Europą, a Rosją na którą zostały nałożone kolejne sankcje za całkowite przejęcie Ukrainy większość pieniędzy była przeznaczana na dozbrajanie żołnierzy, policji oraz ludności cywilnej, sam Piotr miał colta 1911 na amunicję cal.45. Dookoła Piotra było pełno ludzi, pełno ludzi mających rodziny matek, ojców. Gdy zawyły syreny ostrzegające przed bombardowaniem, świat zwolnił. Piotr zobaczył że na ulicę wybiegają żołnierze, to nie były ćwiczenia. Wiedział co robić. Wyjął pistolet i strzelił w powietrze. Większość ludzi schyliła się, dzięki czemu mógł zorientować się gdzie znajduje się wejście do schronu. Gdy tylko je spostrzegł puścił się biegiem przez tłum nadal oszołomionych ludzi. Tylko niewielka część zorientowała się o prawdziwej intencji Piotra i także zaczęła biec w stronę schronu. Gdy byli kilka kroków od drzwi, zobaczyli je. Dwie rakiety spadały po paraboli na miasto. Idealny czas ataku. Ludzie idą do pracy. Większość zginie, jeśli nie od samych bomb to od wywołanego przez nie promieniotwórczego podmuchu. Potem błysnęło światło i usłyszał ogłuszający grzmot. Dobiegł właśnie do drzwi. Stały otworem, a za nimi oddział żołnierzy z długa bronią. Gdy Piotr i kilkanaścioro ludzi wpadli do środka nastała ciemność i ogłuszająca cisza.
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty.(A. Sapkowski)

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Początek cz.1

Post#2 » 25 lut 2017, o 15:03

Wiktorze, polecam twojej uwadze dział "Scholarium prozatoskie", bo widać, że to pierwsze próby literackie.

Wybacz tego typu łapankę, ale myślę, że nieco ci może to uzmysłowi pewne problemy tekstu. O stylu trudno się wypowiedzieć, bo to króciutki fragment, więc skupię się na czymś innym. Od uświadomienia sobie wad można przejść do ich eliminowania, więc mam nadzieję, że ci to pomoże.

W spoilerze opisałam drobiazgi:
 Rozwiń, aby przeczytać
Niezależny prezydent wybrany zaledwie dwa lata wcześniej wraz z jednym z najlepszych rządów w historii Polski doprowadzili ją do rozwinięcia technologicznego na poziomie ,,państw zachodu”.

W jaki sposób dokonał takiej transformacji państwa? ;)) Rzucasz strasznymi ogólnikami.

Lecz popularna zasada głosi chcesz pokoju szykuj się na wojnę ta maksyma przyświecała twórcą projektu rozmieszczenia na terenie Polski wyrzutni przeciwrakietowych.

"twórcom"

Niespełna rok później w tragicznych okolicznościach zginął prezydent, minister spraw wewnętrznych, obrony narodowej.

Jakich tragicznych okolicznościach? Bo może to być cokolwiek, od Smoleńska 2.0 do wybuchu vaillanta. Wiem, że odpowiedź na to pytanie pada później, ale mógłbyś doprecyzować, bo taka enigmatyczność i oszczędność w informowaniu nie jest dobrym zagraniem.

Śledztwo prowadzone ponad półtora roku wykazało bezsprzecznie że był to jedynie nieszczęśliwy wypadek.

prowadzone przez ponad półtora roku.

Kurcze, takie deja vu z wypadku prezydenckiej limuzyny.

W Polsce i innych krajach Europy zaczęły powstawać schrony przeciwatomowe, bo przecież nie wiadomo co przyjdzie do głowy narwanemu prezydentowi Rosji jeśli owsianka będzie za gorzka.

Byłoby właściwiej napisać, że powrócono do budowy schronów, bo przecież jakieś już w Polsce są, to nie jest nowość.


A to już jest bardziej problematyczne:
Wyjął pistolet i strzelił w powietrze. Większość ludzi schyliła się, dzięki czemu mógł zorientować się gdzie znajduje się wejście do schronu.
Z tego, co można wywnioskować z tekstu, Piotr jest na otwartym powietrzu, idzie do fabryki, pewnie znajduje się na jakimś placu. Strasznie abstrakcyjnie zachowanie - wystrzeliwanie w powietrze to raczej trik filmowy i to troszkę głupiutki. O ile to nie był Manhattan, to trudno mi uwierzyć, by na tym placu/drodze były takie tłumy, by Piotr nie mógł się zorientować, w którą stronę dać nogę (mimo wszystko takie tereny są dobrze oznaczone i tabliczki z kierunkiem ewakuacji powinien widzieć bez problemu). Mało tego, musiał wystrzelić z broni, by ludzie mu odsłonili widok.
Zresztą to po prostu chamski pomysł - wyją syreny, ludzie nie wiedzą, co się dzieje, powinni ewakuować się do schronu i to jak najszybciej, a już sam brak zorientowania opóźnia przecież ich reakcję. Ktoś ogarnięty powinien ryknąć, że trzeba szybko ewakuować się do schronu, a mimo to bohater, który szybko orientuje się, co trzeba zrobić, stwierdza, że strzeli z broni - a niech ludzie spanikują jeszcze bardziej. Z pewnością zdążą w porę uciec przed wybuchem.

Gdy tylko je spostrzegł puścił się biegiem przez tłum nadal oszołomionych ludzi.

Też średnie zachowanie przy ewakuacji.


Mógłbyś ogólnie przybić piątkę Strikowowi, bo i tematyką, i narracją przypomina to jego tekst. Pewnie takie uroki political fiction.
Póki co - skup się na treści, na tym, co chcesz przekazać i opowiedzieć. Zastanów się, czy wszystkie zachowania mają sens. Na pewno treść będzie lepiej odbierana, jeżeli wykluczysz nielogiczne akcje bohaterów.
Masz też problem z interpunkcją, ogólnie niektóre zdania nie posiadają żadnego potrzebnego przecinka, ale to mógłbyś szybko poprawić, gdyby ktoś ci pokazał palcem, gdzie je wstawić. Treść to troszkę trudniejszy orzech do zgryzienia, więc na niej skup się na początku.
Wytrzymałości i weny życzę.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1743

Początek cz.1

Post#3 » 25 lut 2017, o 20:08

Wiktor pisze:Rok 2023
Niezależny prezydent wybrany zaledwie dwa lata wcześniej wraz z jednym z najlepszych rządów w historii Polski doprowadzili ją do rozwinięcia technologicznego na poziomie ,,państw zachodu”.

Zacznę od linku: viewtopic.php?f=10&t=32
Ogólnie rzecz biorąc, postaraj się, by gdy masz dwa czasowniki w zdaniu, oddzielić je przecinkami.

Wiktor pisze:Rząd starał się prowadzić politykę pokoju. Lecz popularna zasada głosi chcesz pokoju szykuj się na wojnę ta maksyma przyświecała twórcą projektu rozmieszczenia na terenie Polski wyrzutni przeciwrakietowych.

Nie zasada, ani maksyma, lecz sentencja łacińska autorstwa Wegecjusza: Si vis pacem, para bellum lub w innej wersji: Qui desiderat pacem, praeparet bellum.
Znów przecinki. Ogólnie połączyłbym to całkiem inaczej np.
Rząd starał się prowadzić politykę pokoju, lecz popularna sentencja głosząca: Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny, sprawdziła się i w tym przypadku, powodując powstanie projektu rozmieszczenia na terenie Polski wyrzutni przeciwrakietowych.

Wiktor pisze:Niespełna rok później w tragicznych okolicznościach zginął prezydent, minister spraw wewnętrznych, obrony narodowej.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej, tak się powinno to zapisywać.

Wiktor pisze:Skrajna opozycja, z której ,,pochodził” minister MSW, twierdziła że do wypadku doszła za udziałem osób trzecich.

Teraz zagadka, wobec kogo ta opozycja była skrajna? Niezależnego prezydenta, którego przymiotnik nam mówi, że nie był powiązany z rządem RP? Czy może wobec rządku RP, który to dopuszcza na jedno z najważniejszych stanowisk w państwie, kogoś z opozycyjnej partii? Zdarzały się przypadki ministrów, nie związanych z partią rządzącą, ale byli to ludzie niezależni, najczęściej byli rektorzy uczelni.

Wiktor pisze:Śledztwo trwało miesiącami przesłuchano dziewięćdziesięciu dwóch świadków, sprawdzono dziewiętnaście kamer choćby było na nich zarejestrowane tylko kilka sekund z przejazdu prezydenckiej limuzyny.

Przecinki!

Wiktor pisze:Śledztwo prowadzone ponad półtora roku wykazało bezsprzecznie że był to jedynie nieszczęśliwy wypadek.

Znów to samo, przed "że" stawiamy przecinek, oraz oddzielamy nimi części zdania z niezależnymi czasownikami.

Wiktor pisze:Oblodzona droga w połączeniu z nadmierną prędkością kierowcy, agenta BORu, który nie wziął pod uwagę że ulica nie została należycie odśnieżona.

Jak wyżej.

Wiktor pisze: W międzyczasie wybrano oczywiście nowego prezydenta jego kandydaturę zachwalał jego partyjny szef ,,przywódca” skrajnej lewicy.

Partyjny szef "przywódca" skrajnej lewicy... uprościłbym to, lub urozmaicił, zmieniając na np. politycznego rywala. Przed "jego" przecinek, drugie "jego" zmieniłbym na coś innego, bo masz powtórzenie.

Wiktor pisze: Lud postanowił , i lud wybrał od tej pory za sprawą prezydenta słuchającego tępo swojego byłego szefa Polska stała się krajem odizolowanym, wróciły czasy paszportów na każdej granicy.

Pierwszy przecinek jest zbędny. Ogólnie zdanie powinieneś przeredagować, ponieważ traci ono sens merytoryczny i czytelnik się w nim gubi.

Wiktor pisze:W Polsce i innych krajach Europy zaczęły powstawać schrony przeciwatomowe, bo przecież nie wiadomo co przyjdzie do głowy narwanemu prezydentowi Rosji jeśli owsianka będzie za gorzka.

"Bo przecież" argumentacja godna trzylatka, proponuję zastąpić słowem: "ponieważ nigdy"
Ogólnie denne to, tak, że odechciewa się czytać. Przeredaguj to zdanie, na spokojnie, ponieważ jego dalsza część pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza, w sensie składniowym.

Wiktor pisze:Tym bardziej że stosunki między Europą a Rosją były napięte od 2015 roku kiedy to nałożone zostały na Rosję sankcje.

Przecinki!

Wiktor pisze:Niestety pewnego dnia nastąpiło to czego tak bardzo obawiali się ludzie w całej Europie.

Prezydent Rosji dostał za gorzką owsiankę na swoje pierwsze śniadanko.




Rok 2029
Wiktor pisze:Piotr szedł właśnie do pracy w jednej z kieleckich fabryk zbrojeniowych których to kompleks dawał zatrudnienie dla większości ludzi z powiatu.

Przecinki. Przeredagowałbym trochę to zdanie, ale nie jest to tak bardzo konieczne, jak w pozostałej części tekstu.

Wiktor pisze:Dawniej prężnie rozwijał się tu przemysł High-tech, lecz w ostatnich latach w związku z napiętą sytuacją między Europą, a Rosją na którą zostały nałożone kolejne sankcje za całkowite przejęcie Ukrainy większość pieniędzy była przeznaczana na dozbrajanie żołnierzy, policji oraz ludności cywilnej, sam Piotr miał colta 1911 na amunicję cal.45.

Rozbiłbym to na dwa zdania, przecinek, nie przed "a Rosją", lecz po. Również przecinek przed "za" i przed "większość", bo kończysz wtrącenie.

Wiktor pisze: Dookoła Piotra było pełno ludzi, pełno ludzi mających rodziny matek, ojców.

Domagam się twojej polisy ubezpieczeniowej bym, mógł cię pozwać za dostanie jakiejś choroby oczu, po przeczytaniu tego zdania. Nie wiem jak to poprawić, ja bym to zakopał w zonie nad brzegiem Prypeci, lub gdzieś w Three Mile Island, w każdym razie miejscu dobrze zabezpieczonym sarkofagiem cementowo-ołowianym.

Wiktor pisze:Gdy zawyły syreny ostrzegające przed bombardowaniem, świat zwolnił.

Chyba "czas" zwolnił, nie świat.

Wiktor pisze: Piotr zobaczył że na ulicę wybiegają żołnierze, to nie były ćwiczenia.

Przecinek przed że.

Wiktor pisze:Piotr zobaczył że na ulicę wybiegają żołnierze, to nie były ćwiczenia. Wiedział co robić. Wyjął pistolet i strzelił w powietrze. Większość ludzi schyliła się, dzięki czemu mógł zorientować się gdzie znajduje się wejście do schronu. Gdy tylko je spostrzegł puścił się biegiem przez tłum nadal oszołomionych ludzi. Tylko niewielka część zorientowała się o prawdziwej intencji Piotra i także zaczęła biec w stronę schronu. Gdy byli kilka kroków od drzwi, zobaczyli je.

To jest tak bezsensowne, że aż mnie głowa rozbolała. Albo twój bohater jest agentem wroga, albo socjopatycznym mordercą chcącym zwiększyć straty ludzkie, po stronie polaków (?) w trwającej wojnie.


Wiktor pisze:Dwie rakiety spadały po paraboli na miasto.

Czyli z daleka nie zostały wystrzelone, skoro spadają po paraboli (widzisz moment przełamania zakrzywienia).

Wiktor pisze:Idealny czas ataku. Ludzie idą do pracy. Większość zginie, jeśli nie od samych bomb to od wywołanego przez nie promieniotwórczego podmuchu.

Albo z powodu psychopaty zaczynającego naparzać ze swojego colta w środku tłumu, siejąc panikę i uniemożliwiając ludziom dotarcie do schronu. Już wiem co będę robił w takich przypadkach. Muszę sobie kupić jakąś pukawkę. :twisted:

Wiktor pisze: Potem błysnęło światło i usłyszał ogłuszający grzmot. Dobiegł właśnie do drzwi.

To jednak daleko od nich musiało mieć epicentrum, że zdążył to wszystko zobaczyć i usłyszeć, przed wejściem do schronu i do tego (przypuszczalnie) przeżyć.
Stały otworem, a za nimi oddział żołnierzy z długa bronią. Gdy Piotr i kilkanaścioro ludzi wpadli do środka nastała ciemność i ogłuszająca cisza.

Kto stał otworem? Bunkry, panie oficer, czy może rakiety? Nie? To chyba jednak były okute ołowiem drzwi do schronu, o których brak mowy w tekście. Yey ;)
A ciemność i ogłuszająca cisza nastały, bo zapomnieli zamknąć tych drzwi i ich fala uderzeniowa zmiażdżyła.


Yup. Gdyby ten tekst trafił do Scholarium, to nie pastwiłbym się tak nad nim. Wola autora, ponieważ dodatkowo, komentarze, które "nabił" były krótkie i zadziałały mi na nerwy. Wiem, że przypuszczalnie nie mogłeś się doczekać publikacji i okrzyknięcia "geniuszem", ale chyba coś nie wyszło, popracuj nad tym i kolejne części dodaj już do właściwego działu, stworzonego dla początkujących autorów.

Jeszcze jedna prośba: zmień tytuł, bo "Początek cz.1" nie jest najlepszym zachęceniem do lektury, a do tego nie otagowałeś swojej publikacji, więc to zrób.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Publikacje nieregulaminowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość