Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i tasiemce innej maści.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble".

Przydatne definicje
drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż 25000 tysięcy znaków ze spacjami, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).
Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1496

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#1 » 15 maja 2017, o 23:24

Ukryta zawartość
To forum wymaga zarejestrowania i zalogowania się, aby zobaczyć ukrytą zawartość.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Tagi:

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1042

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#2 » 16 maja 2017, o 13:47

Dobrze się czytało, wciągające, budzi zainteresowanie. Najlepszy fragment – gdy wychodzi ze szpitala (od „Dni były ciężkie”).

Mijali praktycznie same magazyny.

Zgrzytnęło mi „praktycznie”. Zresztą, są w tym miejscu po raz pierwszy – skąd więc wiedzą, że to na pewno magazyny? Określenie „praktycznie” kojarzy się z doświadczeniem, wiedzą praktyczną, której im brakuje.
Może: Mijane budynki wyglądały jak magazyny. Dzielnica zdawała się być opuszczoną.

Powybijane szyby w oknach i pomazane graffiti ściany wskazywały, że nikt od dawna nie użytkował tych budynków.

Zamieniłbym „budynków” na „obiektów”. Budynki są przed i po .

Urządzenie trzasnęło kilka razy, po czym wydobyło z siebie przeciągły pisk, podobny do dźwięki, jaki wydaje rysująca po tablicy kreda. Nieprzyjemny dźwięk był na tyle głośny, że obaj mężczyźni skrzywili się mimowolnie.

„podobny do dźwięku
I „dźwięk” się powtarza.
Może tak:
Urządzenie trzasnęło kilka razy, po czym wydobyło z siebie przeciągły pisk, podobny do dźwięku, jaki wydaje rysująca po tablicy kreda; był on na tyle głośny, że obaj mężczyźni skrzywili się mimowolnie.

Budynek był stosunkowo nieduży, więc Konrad nie spodziewał się labiryntu krętych korytarzy, którymi kluczyli dobre pięć minut zanim dotarli do kolejnych grubych metalowych drzwi.

Budynek był stosunkowo nieduży, więc Konrad nie spodziewał się labiryntu krętych korytarzy, którymi kluczyli dobre pięć minut, zanim dotarli do kolejnych grubych metalowych drzwi.

Po obu stronach drzwi stali dwaj pielęgniarze, zarówno nieruchomością, jak i nieskromną posturą przypominający kolumny.

„nieruchomość” nie brzmi dobrze, jest zresztą terminem wieloznacznym. Zastąpiłbym ją bezruchem.

Oprócz nich w pomieszczeniu była jeszcze jedna osoba. Przy jednym ze stolików siedział starszy, na oko sześćdziesięciopięcioletni, mężczyzna.

„jedna” - „jednym”: powtórzenie

- Panowie z policji? Czy coś się stało? – zapytał mężczyzna, wyraźnie zaniepokojony wizytą funkcjonariuszy.

„mężczyzna” niepotrzebny.

Naprawdę, panowie, chętnie bym pomógł, chociaż nie rozumiem, po co policja odkopuje sprawę sprzed trzydziestu lat – stwierdził beztrosko, jakby rozmawiali o kradzieży samochodu a nie o serii morderstw.

Naprawdę, panowie, chętnie bym pomógł, chociaż nie rozumiem, po co policja odkopuje sprawę sprzed trzydziestu lat – stwierdził beztrosko, jakby rozmawiali o kradzieży samochodu, a nie o serii morderstw.

Chociaż przesłuchiwany mężczyzna starał się zachować pozorny spokój, to nie dało się nie zauważyć, że zaczął nerwowo wiercić się na krześle i rozglądać na boki, jakby myślał o ucieczce z pomieszczenia.
- Naprawdę? Powiedziałem coś takiego? Bo nie pamiętam – zmieszał się.

Cztery razy „się”.
Może:
Chociaż przesłuchiwany mężczyzna usiłował zachować pozorny spokój, to można było zauważyć, że zaczął nerwowo wiercić się na krześle i rozglądać na boki, jakby myślał o ucieczce z pomieszczenia.
- Naprawdę? Powiedziałem coś takiego? Bo nie pamiętam – mruknął zmieszany.

Scena wyprowadzenia Kruszczaka zbyt lapidarna. Można by dodać trochę dramatyzmu, emocji, szarpaniny a wyprowadzanym, nerwów policjantów, że go zabierają etc.

Jednak mężczyzna, którego przyszło mu przesłuchiwać był o wiele bardziej przerażający, bo całkiem możliwe, że zupełnie świadomie popełnił zbrodnię.

Jednak mężczyzna, którego przyszło mu przesłuchiwać, był o wiele bardziej przerażający, bo całkiem możliwe, że zupełnie świadomie popełnił zbrodnię.

Pierwszy raz od niepamiętnych czasów obudziła się wyspana. Co bardziej niezwykłe, nie czuła się obolała i potłuczona od spania w szpitalnym łóżku.

„wyspana” - „spania”: powtórzenie
Może: Pierwszy raz od niepamiętnych czasów obudziła się wyspana. Co bardziej niezwykłe, nie czuła się obolała i potłuczona po nocy spędzonej w szpitalnym łóżku.

Wzrok potrzebował kilku minut, żeby przywyknąć do dziennego światła.

Minut – to chyba przesada.

Widząc, że się obudziła, odłożył książkę na bok i wstał.

Usunąłbym „na bok”.

Znów walczyła z samą sobą, chociaż nie wiedziała, o co tym razem – czy o ostatnie okruchy nadziei czy o możliwość poddania się.

Znów walczyła z samą sobą, chociaż nie wiedziała, o co tym razem – czy o ostatnie okruchy nadziei, czy o możliwość poddania się.

Czuł, jak strach zaciska mu niewidzialną pętle na szyi.

pętlę

- Nie, nie, nie – jęknął cicho mężczyzna, potrząsając głową tak mocno, że dawno nie strzyżone siwe włosy opadły mu na czoło.

niestrzyżone

ale wyglądało na to, że jak do tej pory nikt nie wyruszył jego śladem.
Dzielnica była typowo przemysłowa. Wzdłuż drogi stały wyłącznie magazyny. Większość budynków mocno nadgryzł czas. Powybijane szyby, dziurawe dachy i obdrapane z tynku ściany, które w wątpliwy sposób zdobiło graffitti wskazywały na to,

Pierwsze „na to” wypadałoby usunąć.

Powybijane szyby, dziurawe dachy i obdrapane z tynku ściany, które w wątpliwy sposób zdobiło graffitti wskazywały na to, że już od dawna ich nie używano.

Powybijane szyby, dziurawe dachy i obdrapane z tynku ściany, które w wątpliwy sposób zdobiło graffitti, wskazywały na to, że już od dawna ich nie używano.

Wiedział co ma robić.

Wiedział, co ma robić.

Dostrzegł go dopiero, gdy ten poruszył się, wzburzając zasłonę ciemności.

Dostrzegł go, dopiero gdy ten poruszył się, wzburzając zasłonę ciemności. (spójnik złożony)

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#3 » 16 maja 2017, o 13:54

Odniosę się do treści,bo błędy wyłapał już Gorgiasz.
Po pierwsze gratuluję przełamania zastoju! :)
Rozdział mi się podoba, wczułem się w klimat. Scena ucieczki ze szpitala nie wiem czemu wywołała u mnie lekkie drżenie. Ten nienaturalny sen, o którym wiesz, że jest dziełem kogoś, za kim nie przepadasz i jest on najprawdopodobniej kimś nie z tego świata... Brrr. I jeszcze ten ktoś ma nad tobą władzę...
Podobała mi się też scena przesłuchania, jak i reszta historii. Cekawe, co z tego wyniknie.
Czekam na ciąg dalszy!
Pozdrawiam,
Graf
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1496

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#4 » 16 maja 2017, o 16:01

Dzięki, Graf. :)
I dziękuję Gorgiaszu za cenne uwagi. :) W wolnej chwili poprawię tekst.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1742

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#5 » 21 maja 2017, o 11:00

Teraz to już sam nie wiem co myśleć, zapowiada się ciekawie do potęgi n-tej. Ucięłaś w idealnym momencie by pobudzić wyobraźnię czytelnika. Ciekawi mnie rozwijający się wątek mordercy-lekarza, przypuszczalnie opętanego. Czy to on jest na tej fotografii? Czy jego pacjentem była matka Alicji?
Czekam na ciąg dalszy.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1496

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#6 » 21 maja 2017, o 13:49

Raz jeszcze - dzięki Dural za pozytywną opinię. :D Mam nadzieję, że ciąg dalszy wyjdzie mi równie interesująco. :mrgreen:
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#7 » 1 lip 2017, o 20:49

odparł Stefan spokojnym, niemal beztroskim tonem jakby mówił o wakacyjnym wyjeździe, a nie serii morderstw

stwierdził beztrosko, jakby rozmawiali o kradzieży samochodu, a nie o serii morderstw

Mnie jednak trochę rażą te zdania, bo mam wrażenie, jakby to było powtórzenie.
Tak jak robił zawsze, skulił się w kącie przy oknie, ani na chwilę nie spuszczając czujnego spojrzenie z drzwi

Spojrzenia.

To bez wątpienia jeden z najlepszych rozdziałów Ali! Ciekawa jestem, kogo zobaczyła na zdjęciu - może swojego ojca?
Lecę czytać dalej.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1496

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#8 » 2 lip 2017, o 18:33

Dzięki za miły komentarz, Echo. Za owe nieszczęsne 2 zdania wezmę się przy poprawkach.
Cieszę się, że Ci się podobało :) Mam nadzieję, że to zmobilizuje mój mózg, bo właśnie próbuję się ogarnąć do pisania, a to zawsze mi opornie idzie po długiej przerwie - musi zaskoczyć i wtedy już samo się pisze :kuku:
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Beh
Użytkownik zbanowany
Posty: 35

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#9 » 18 lip 2017, o 16:34

Przeczytałam sumiennie wszystko do tego momentu. Aby nie mnożyć komentarzy powiem ogólnie: wciągnęło. :D
Błędy wyłapali Poprzednicy, więc dublować nie będę. Wszystkie rozdziały interesujące. Historia się rozwija.
Tylko ostatnio jakoś Zakrzewskiego mało...
Życzę weny!
Beh
„Nie wiadomo dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu."
M. Bułhakow

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1496

Alicja w Krainie Czarów - rozdział XI

Post#10 » 18 lip 2017, o 18:58

Dziękuję, Beh, za podbudowującą opinię :) Mam nadzieję, że na dniach uda mi się opublikować rozdział XIII.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Proza: opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości