Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Kwietnia czeka nagroda książkowa - powieść ''Książę Mgły" - Carlos Ruiz Zafon!

Proza marca: Złodziej wspomnień - prolog | Poezja marca: cztery pory odpustów

Zapraszamy do udziału w zabawie komentatorskiej „Piórko”!
Rozruszajmy forum na wiosnę!

Obrazek

Ptasia opowieść II

Długa proza (powyżej 10 stron) publikowana w częściach: fragmenty powieści, długie opowiadania i tasiemce innej maści.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie.
Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).
Dla tekstów wieloczęściowych, w treści każdej części należy dodać odnośniki do opublikowanych części: pierwszej, poprzedniej i następnej (jeżeli jest dodana). Służy to ułatwieniu czytelnikom dotarcia do reszty tekstu.
Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 330

Ptasia opowieść II

Post#1 » 1 cze 2017, o 14:08

W nocy myślałem tylko o tym, jakim tchórzem byłem. Podsycałem żal do siebie samego. Nienawidziłem tego kim byłem i tego, że nie potrafiłem sprostać temu do czego zostałem stworzony.
W końcu doszedłem do wniosku, że odkąd zostałem sam, przestałem żyć. Tak bardzo się bałem, że utknąłem w miejscu. Paraliżowała mnie obawa przed nieznanym i przed porażką.
Rano, w akcie desperacji, niezdarnie wyszedłem z dziupli. Ostrożnie przesuwałem się po gałęzi.
Poczułem swoją marność. Wypełniły mnie strach i panika. Zaciskałem dziób, czując, że gdy tylko go otworzę, z gardła wyrwie mi się bolesny pisk. Byłem tak długo niezauważany, iż niemal uwierzyłem, że nie jestem wart istnienia.
Czy zrobiłoby to komuś różnicę, gdybym teraz zginął? Czy zauważono by moją nieobecność?
„Ja bym się przejął”, usłyszałem, „Jesteś wart więcej niż ci się wydaje”.
Osłupiałem.
— Kto… — zacząłem, ale zrozumiałem, że to chyba przemówił do mnie mój wierny towarzysz. Moje drzewo. Mój dom.
„Dlaczego teraz? Dlaczego nie wcześniej?”, pomyślałem.
No właśnie…
— Dlaczego… dopiero teraz…?
— Zamknąłeś się w sobie. — usłyszałem.
Trochę się zirytowałem. Zabrzmiało to jak oskarżenie.
— Nie denerwuj się — powiedział, wprawiając mnie jednocześnie w zaskoczenie i złość — Czego pragniesz?
To pytanie zbiło mnie z tropu.
— Właściwie, czego ty ode mnie chcesz? Najwyraźniej czytasz mi w myślach, więc po co pytasz? — zapytałem z nutą wyrzutu w głosie.
Odniosłem wrażenie, że się zaśmiał. Coś zapulsowało w gałęzi, na której siedziałem, a chociaż nie było wiatru, dąb zatrzeszczał.
— Spróbuj tego dokonać. Jeśli ty będziesz szczęśliwy, ja także.
Otworzyłem dziób, zamierzając dowiedzieć się, co wspólnego ma jego szczęście z moim, ale zawołał:
— Oho! Ktoś tu idzie i chyba dobrze wiesz, kto!
Zerknąłem szybko w dół, na ziemię i zachwiałem się. Chcąc złapać równowagę zacząłem machać skrzydłami, jednak nie uchroniło mnie to przed upadkiem. Leżałem w trawie, stękając. Na myśl, że nie będę mógł wrócić na drzewo, wpadłem w panikę.
Kręciło mi się w głowie, widziałem niewyraźnie, ale odgłos zbliżających się kroków był znajomy.
Zauważył mnie dość szybko, chociaż z początku patrzył w górę, na dziuplę. Moje skrzeczenie i nieporadne próby wstania były wystarczającym kierunkowskazem.






Część poprzednia

Część następna

/ Z "Ptasiej opowieści" tworzę książkę. Za wszystkie opinie, dotyczące obu fragmentów, dziękuję :) /
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

Tagi:

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#2 » 1 cze 2017, o 14:10

Krótka prośba od OP: Proszę umieścić link do poprzedniej części tekstu. Zrobić to można w oknie forumowego edytora tekstu, poprzez wybranie komendy: [czesc-poprzednia ]link [ /czesc-poprzednia] (bez spacji). :)
Do tekstu wrócę wkrótce.
Weny życzę!
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 330

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#3 » 1 cze 2017, o 14:15

Dzięki! Zrobione! :)
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

Awatar użytkownika
Toyer
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 288

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#4 » 1 cze 2017, o 15:29

Tutaj bardziej czuję negatywny stan ptasiego bohatera. Głos drzewa interpretuje jako wewnętrzna mowę świadomości. Taką rozmowę ze samym sobą.
Chociaż ptaszek chyba na zawsze stracił swój obecny dom, będzie w końcu mógł dać krok do przodu. Odciąć się od przeszłości i zacząć nowe życie
Czyli można powiedzieć, że jedno ptasie pragnienie się spełni. W końcu będzie mógł przebywać w obecności chłopca.

Jestem ciekaw co będzie dalej:)

Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 330

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#5 » 1 cze 2017, o 21:30

Ten głos to bardziej Bóg, chociaż może być też świadomość ptaka (człowieka), co do woli Boga, tzn że w głębi wiemy czego dla nas chce Bóg: szczęścia, radości, duchowego spokoju, spełnienia, miłości, wszystkiego, co dobre. My sami niby o tym wiemy i sami też tego pragniemy, ale jak widać, bywa, że wpadamy w stany, które skutecznie nam to utrudniają. Ale w końcu musi się pojawić jakiś promyk nadziei. W końcu żaden stan nie trwa wiecznie.
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1651

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#6 » 2 cze 2017, o 10:13

Świetny pomysł z drzewem... ten Bóg taki trochę... neoplatoński.

Dwie drobne uwagi:

Trochę się zirytowałem. Zabrzmiało to jak oskarżenie.
Zamieniłbym kolejność zdań. Człowiek o obniżonym poziomie koncentracji gotów zrozumieć, że owa irytacja zabrzmiała, jak oskarżenie.

Coś zapulsowało w gałęzi na której siedziałem,
Przed "na" potrzebny przecinek.


...i dwie uwagi, wcale nie takie drobne.

Dywizy zamień na pauzy bądż półpauzy.

Nie zostawiaj niewciętych akapitów.

Dobry tekst, jak dobre wino, doprasza się o dobrą formę... lepiej wchodzi do głowy :))

Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 330

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#7 » 2 cze 2017, o 12:08

Dzięki :D
Nie wiem jak się robi w tym edytorze te pauzy/półpauzy. -.-
A z tymi niewciętymi akapitami to chodzi ci, że gdzieś brakuje wcięć czy o (nie wiem jak to powiedzieć) te słowa pojedyncze, co się przeniosły linijkę niżej? (np. "Mój dom" - "dom" jest w osobnej linijce, a powinien być też akapit żeby wyrównać?)
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1651

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#8 » 2 cze 2017, o 21:43

Jakie śliczne półpauzy. Lepiej, dużo lepiej.
Przez chwilę myślałem, że chcesz wstawiać pauzy w edytorze artefaktowym. Nie wiem jak, zapewne nie jest to możliwe w sposób prosty. Jeżeli chodzi o wcięcia, miałem na myśli takie przypadki, jak ten:
Głodzia pisze:Dlaczego teraz? Dlaczego nie wcześniej?
No właśnie…
Po prostu znacznik akapitu wstawiłaś na końcu i wcięcia nie ma, a wydaje mi się, że być powinno. W kwestii akapitów miałem dyskusję z Depakiniarzem w temacie: Prośba o ocenę korekty. Generalnie chodzi o to, aby nie mnożyć akapitów.

Przyjemnego pisania życzę.

Awatar użytkownika
Głodzia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 330

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#9 » 2 cze 2017, o 22:05

Bo chciałam w artefaktowym xD
Fakt, jest bardziej przejrzyście, dzięki.
No dobra, a mógłbyś mi wskazać, gdzie jeszcze według ciebie te wcięcia powinnam zrobić?
Niebo nad jej głową było tak nieprzeniknione, tak niewyobrażalnie głębokie i bezkresne, że poczuła się malutka i nic nieznacząca.
______________________________
Enya <3
Leo Rojas <3

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1651

Ptasia opowieść (ciąg dalszy)

Post#10 » 3 cze 2017, o 18:30

Zauważyłem w akapitach zaczynających się od:
Odniosłem wrażenie, że się zaśmiał. Coś zapulsowało...

Otworzyłem dziób, zamierzając dowiedzieć...

Zerknąłem szybko w dół, na ziemię i zachwiałem...

Zauważył mnie dość szybko, chociaż z początku...

Wróć do „Proza: teksty wieloczęściowe”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość