Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Złodziej wspomnień - rozdział I

Długa proza (powyżej 10 stron) publikowana w częściach: fragmenty powieści, długie opowiadania i tasiemce innej maści.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie.
Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).
Dla tekstów wieloczęściowych, w treści każdej części należy dodać odnośniki do opublikowanych części: pierwszej, poprzedniej i następnej (jeżeli jest dodana). Służy to ułatwieniu czytelnikom dotarcia do reszty tekstu.
Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1312

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#1 » 3 kwie 2018, o 21:22

Ukryta zawartość
To forum wymaga zarejestrowania i zalogowania się, aby zobaczyć ukrytą zawartość.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Tagi:

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#2 » 4 kwie 2018, o 09:24

Nie wiedziała, czemu obudziła się taka podenerwowana.
"Dlaczego", nie "czemu".

Delikatna pieszczota palców przesuwających się w tę i z powrotem od nadgarstka, aż do zakończeńpaznokci.
Om nom nom, smaczna spacja :D
Może "końca" paznokci? Czy paznokcie mają zakończenie?

Delikatna pieszczota palców przesuwających się w tę i z powrotem od nadgarstka, aż do zakończeńpaznokci. Po dłuższej chwili te same palce wsunęły się między jej palce, zamykając dłoń w mocnym uścisku.

— Ja... Ja nie wiem. — Westchnęła, zrezygnowana. — Naprawdę nic nie pamiętam.
— Wiedziała, że Michał jej nie wierzy.
Z jednej strony była na niego zła, a z drugiej rozumiała — sama by sobie nie uwierzyła.

Tu zbędny enter.

— Rok to czasem za mało na żałobę — skwitował psychiatra. — Czy była z nimi mocno związana?
Z ojcem nie. Był alkoholikiem. Jak sama mówiła, po jego śmierci poczuła tylko ulgę. Za to Julię traktowała jak siostrę.

A tu nie ma myślnika.

— Oczywiście, proszę pytać.—– Psychiatra uśmiechnął się życzliwie.

Tu i myślnik, i dywiz.

Otwieram posiedzenie ławy oburzonych! Rozdział jest krótki i skończył się, zanim zdążyłam się zaczytać.
Widzę znajome klimaty, fajnie, że znowu zagłębiasz się w sprawy szpitala psychiatrycznego, zaburzeń/chorób, bo Alę bardzo lubiłam i było mi żal, że porzuciłaś tekst. Póki co za wcześnie, by coś mówić o pomyśle, bo tak naprawdę nie wiemy, jak sytuacja Wiktorii się rozwinie, ale na pewno będę czytać dalej.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1312

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#3 » 4 kwie 2018, o 18:27

Dzięki, Cam :kocham: poprawki już wprowadzone.
Co do długości rozdziału, to proszę nie gryźć! Weź pod uwagę, że tak jak już pisałam, prolog to pierwszy fragment I rozdziału, ale dodałam go osobno jako prolog, bo chciałam się zmobilizować, żeby szybciej napisać resztę :kuku:
A więc spokojnie, kolejne rozdziały będą miały około 3,5k wyrazów co najmniej. Ten z prologiem w wordzie ma 3664 :P I w takich ''częściach'' jak na razie mi się najwygodniej pisze. :D
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Miesiąca
Posty: 944

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#4 » 4 kwie 2018, o 19:48

Przeczytałem też prolog. Pozwolę sobie zauważyć, że czarna dziura w pamięci dziewczyny po wypiciu butelki wina, nie jest niczym dziwnym, raczej standard, więc jeśli mówimy o wprowadzeniu elementu tajemniczości, to w moim przekonaniu – się nie udało.
Muszę stwierdzić, że wspomniany prolog bardziej mi odpowiada zarówno pod względem treści (bo zupełnie nie wiadomo co będzie dalej i pole domysłów pozostaje otwarte) jak i formy. Tutaj dialogi są nazbyt grzeczne, akademickie, za mało w nich emocji, wzburzenia, również tło (sceneria) nie jest zbyt wyraziste. Nie wiemy dokładnie kiedy dzieje się akcja, ale ściany z odpadającymi strupami farby i umywalka z grubą warstwą kamienia wskazują mniej więcej na lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku, albo czasy wojenne. Obecnie szpitale wyglądają jednak inaczej (akurat wczoraj byłem w takim jednym, to jestem na bieżąco). Reakcja Wiki (mały szantażyk?) na zachowanie chłopaka wydaje się niezbyt prawdopodobna i nienaturalna. Jego reakcja – też nijaka. Mam wrażenie, że (na tym etapie rozwoju fabuły) pozostało jeszcze sporo niewykorzystanych możliwości.

znaleźć tą iskrę skojarzenia, która rozjaśni wspomnienia.

Zbędny wewnętrzny rym.

Dłuższą chwilę walczyła z ciężkimi powiekami, które same leciały w dół przy każdej próbie otworzenia szerzej oczu.

Napisałbym: otwarcia oczu.

— Co się stało? — zapytała, teraz już łagodniej, w myślach przeklinając siebie za niewyparzony język. Często najpierw mówiła, a dopiero później myślała. A przecież wiedziała, że Michał zawsze się martwił. O wszystkich, a o nią, to już w ogóle. Tylko o sobie jakoś zapomina — dodała w myślach.
— Zemdlałam? Upadłam? — próbowała odgadnąć, gdy dalej milczał. — No powiedz, co się stało! Bo ja nic nie pamiętam.
— Podcięłaś sobie żyły. — Ledwo go usłyszała. Głos miał tak zmęczony, jakby każde słowo kosztowało go nadludzki wysiłek. Mówił zachrypniętym szeptem, tak cichym, że z początku nie była pewna, czy dobrze usłyszała. W pierwszej chwili wciąż jeszcze niedowierzała, w drugiej osłupiała, sparaliżowana szokiem. Poczuła się, jakby świat ją spoliczkował.

Za dużo końcówek „ła”. Dalej też.
„nie dowierzała”

Z trudem wstał z krzesła, opierając się o ramę łóżka. Na pierwszy rzut oka było widać, że ledwo stał na nogach.

„wstał – stał”: powtórzenie. Może: ledwo trzymał się na nogach.

Zawsze zażarcie walczyła, żeby postawić na swoim, ale w życiu spodziewałby się, że kiedykolwiek zagra tak nieczysto i wyciągnie jego brudy na wierzch.

Chyba powinno być „ale w życiu nie spodziewałby się”.

Trochę przydługie, siwe włosy, szeroki uśmiech i opięty pasiastym swetrem brzuch wystający spomiędzy połów rozpiętego fartucha budowały wrażene poczciwego wujaszka.

„wrażenie”

biurko i dwa krzesła

Psychiatra usiadł w fotelu

Sprzeczność: miały być tylko dwa krzesła i biurko, a tu nagle - fotel.

— Rozumiem. — rzucił pośpiesznie doktor dla potwierdzenia, że cały czas słucha,

— Rozumiem — rzucił pośpiesznie doktor dla potwierdzenia, że cały czas słucha,

— Nie ma problemu.

— Jasne, nie ma problemu!

Te frazy brzmią nieco dziwnie (nienaturalnie) w ustach siwego lekarza.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1312

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#5 » 4 kwie 2018, o 20:36

Przeczytałem też prolog. Pozwolę sobie zauważyć, że czarna dziura w pamięci dziewczyny po wypiciu butelki wina, nie jest niczym dziwnym, raczej standard, więc jeśli mówimy o wprowadzeniu elementu tajemniczości, to w moim przekonaniu – się nie udało.

Hmmm, patrzę i patrzę, i nie widzę, żebym jasno gdzieś określiła, ile wypiła dokładnie. Jej myśl, że Michał będzie zły, to był niejako plan, że wypije pewnie sama całą, ale pytanie czy dokończyła tą butelkę zanim ''zasnęła'' ;) Ale OK, masz rację - skoro wzbudza to wątpliwości, to zmienię na coś bardziej neutralnego - może jedno piwko czy coś w tym stylu.

również tło (sceneria) nie jest zbyt wyraziste. Nie wiemy dokładnie kiedy dzieje się akcja, ale ściany z odpadającymi strupami farby i umywalka z grubą warstwą kamienia wskazują mniej więcej na lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku, albo czasy wojenne. Obecnie szpitale wyglądają jednak inaczej (akurat wczoraj byłem w takim jednym, to jestem na bieżąco)

OK, wprowadzę drobne zmiany, bo pewnie i trochę przekoloryzowałam :kuku:, ale do końca się z Tobą nie zgodzę, bo ja kilka razy w tygodniu bywam w szpitalach i szczerze, nawet w obrębie jednej jednostki leczniczej - naszego UCK - na jednym terenie stoi i super-hiper-nowoczesny budynek i takie, które scenerią przypominają ubiegły wiek i całkiem nieźle by się sprawdziły jako miejsce akcji jakiegoś horroru klasy C :D
BTW, sam Netflix w prologu daje chyba wskazówkę, że to jest ''tu i teraz'' :D

Co do kosmetyki - poprawię, a co do kwestii dialogowych - przemyślę.
Dziękuję za poświęcenie czasu i wyczerpujący komentarz, Gorgi :kocham2:
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Miesiąca
Posty: 944

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#6 » 4 kwie 2018, o 20:57

BTW, sam Netflix w prologu daje chyba wskazówkę, że to jest ''tu i teraz'' :D

Rzeczywiście, masz rację, tylko ja nie bardzo wiedziałem co to jest Netflix (musiałem sprawdzić teraz w Wikipedii), założyłem, że marka papierosów i nie zwróciłem już uwagi, że później pada hasło oglądania serialu.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1312

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#7 » 4 kwie 2018, o 22:50

Tak właśnie pomyślałam, że może po prostu nie używasz Netflixa i temu podobnych tworów.
Ok, większość Twoich sugestii wprowadzona. :) Wino wyrzucone, okropna umywalka też. :kuku: Dobranoc!
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Eneriston
Zdobywca Artefaktu 2017 i Komentator Miesiąca
Posty: 249

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#8 » 8 kwie 2018, o 00:28

Dobrze napisane, przyjemnie się czytało, ale rzeczywiście nie porwało tak jak prolog - będę wyczekiwać kontynuacji, bo jestem ciekawa, jak się to wszystko rozwinie. I obietnica dłuższych rozdziałów też jest zachęcająca. :D
Przy okazji chciałam pochwalić również tytuł, przypadł mi do gustu!
Granice mojego języka są granicami mojego świata.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1312

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#9 » 8 kwie 2018, o 11:44

Dziękuję za komentarz i poświęcony czas Ener! :kocham:
Jednak ten rozdział zapewne powędruje do szuflady, bo wstępnie postanowiłam wrócić i kontynuować moją poprzednią opowieść - pewnie pod tym właśnie tytułem, bo mi też się spodobał (na forum stara wersja wisi jako Alicja w Krainie Czarów). Na razie jestem na etapie czytania wszystkich dotychczas napisanych rozdziałów i zapisywania sobie uwag i pomysłów zmian/poprawek, bo chciałabym to zmienić tak, żeby było bardziej kryminalne niż horrorowate, ale rozdziałów jest 13, więc muszę to dobrze rozkminić, żeby nie walnąć dziury w fabule, a zarazem, żeby opko nie straciło swojego klimatu :D
Chyba nie miałaś okazji go czytać, bo zaczęłaś się udzielać, jak ja przerwałam jego pisanie.
PS. Co do prologu, to całkiem możliwe, że wykorzystam go do Alicji, bo wydaje mi się, że to całkiem dobry fragment na początek, który wzbudza ciekawość.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Złodziej wspomnień - rozdział I

Post#10 » 8 kwie 2018, o 11:49

Karen, a wiesz, że ja pomimo to Ci ten rozdział skomentuję? A później każdy rozdział Alicji z osobna. Pomimo tego, że wiele z nich zawiera już moje komentarze, to i tak wstawię nowe, ze względu na zmieniające się podejście do literatury.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Proza: teksty wieloczęściowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość