"Łzy życia"

Długa proza (powyżej 10 stron) publikowana w częściach: fragmenty powieści, długie opowiadania i tasiemce innej maści.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie.
Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).
Dla tekstów wieloczęściowych, w treści każdej części należy dodać odnośniki do opublikowanych części: pierwszej, poprzedniej i następnej (jeżeli jest dodana). Służy to ułatwieniu czytelnikom dotarcia do reszty tekstu.
Krzytawy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 37

"Łzy życia"

Post#1 » 2 tygodnie temu (8 wrz 2018, o 14:41)

Rozdział 5

Ralf i Maria postanowili wspólnie odebrać Benjamina z dworca kolejowego.
Byli rozradowani i mieli nadzieję, że ich jedynak nie wie jeszcze o swojej nominacji.
Chcieli być tymi, którzy jako pierwsi poinformują syna o jego sukcesie. Zwykle czekali na powrót młodzieńca z treningu na placu przed gmachem dworca kolejowego czy nawet na parkingu, kawałek dalej. Tym razem pofatygowali się jednak na peron pierwszy na długo przed planowym przyjazdem InterCity. Gadali jak najęci, dając upust podnieceniu i poruszając jedynie pozytywne rodzinne wspominki z udziałem Bena. Wszelkie animozje małżeńskiej pary zdały się pójść na zawsze w niepamięć.
Euforia rodziców utalentowanego sportowca była uzasadniona. Oprócz radości odczuwanej w związku z nominacją jedynaka byli świadomi, iż awans ten oznaczał nieliche dotacje, będące wprawdzie bez znaczenia dla dobrze sytuowanych państwa Storch, oznaczające jednak pierwszy poważny zarobek ich dziecka. I z tego powodu także byli dumni. Praktyka Ralfa zapewniała ogromne dochody i w gruncie rzeczy Maria nie musiała pracować jako nauczyciel akademicki. Mogła siedzieć w domu i wydawać nadmiar pieniędzy, nie troszcząc się dłużej o wykształcenie swoich studentów. Ale ona chciała kontynuować pracę nauczyciela, a Ralf to rozumiał i popierał.
Przełomową rolę grały natomiast korzyści wynikające z intensywnej i profesjonalnej opieki oraz mecenatu nad Benem wszelkich guru związanych z piłką nożną. Treningi z najlepszymi z najlepszych miały stać się udziałem ich dziecka jeszcze w tym miesiącu!
Ralf i Maria byli na bieżąco z aktualną polityką w sporcie młodzieżowym.
Stagnacja w piłce nożnej w kraju w ostatnich latach i znaczący rozwój tej dyscypliny wśród innych, dotąd mniej liczących się nacji, spowodowały nagły wzrost troskliwej opieki Niemieckiego Związku Piłki Nożnej nad utalentowanym narybkiem. Znacznie podniesiono subwencje na rzecz intensywnego rozwoju potencjalnych następców zblazowanych piłkarzy– milionerów, dawno sytych chwały i pieniędzy, których motywacja zatraciła gdzieś po drodze siłę przebicia. Fenomen ten zaczął się objawiać coraz częstszym brakiem powodzenia na międzynarodowej arenie sportowej. Na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w 1998 roku nastąpiła pierwsza poważna klapa. Dalszymi dowodami regresu było niezakwalifikowanie się reprezentacji Niemiec do ubiegłorocznej olimpiady w Australii. No a (również ubiegłoroczne) Mistrzostwa Europy ostatecznie pokazały, jak źle jest z niemiecką piłką nożną; już w czerwcu dwa tysiące czwartego roku reprezentacja Niemiec odpadła z dalszych rozgrywek. Nie zdołała się nawet przedrzeć przez grupowe zmagania kwalifikacyjne. Zaraz po tym kolejnym sportowym niewypale, ze zdecydowaną aktywnością zabrano się za forsowanie młodszego pokolenia piłkarzy.
Lepszego momentu – na jakościowy awans oraz wykorzystanie niebagatelnych umiejętności Benjamina Storcha– jego ambitni rodzice nie mogli sobie wymarzyć.

Wróć do „Proza: teksty wieloczęściowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość