Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble".

Przydatne definicje
drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż 25000 tysięcy znaków ze spacjami, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).
Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1668
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#1 » 30 wrz 2018, o 13:13

Ukryta zawartość
To forum wymaga zarejestrowania i zalogowania się, aby zobaczyć ukrytą zawartość.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Tagi:

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1175
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#2 » 1 paź 2018, o 13:11

Bardzo ciekawe (akcja, element tajemnicy) i dobrze napisane. Przeczytałem z zainteresowaniem.

— No dobrze, może zaczniemy, skoro Alicja już dołączyła — doktor Olszewska zabrała głos, jednak Ala nawet nie zwracała na nią uwagi.

— No dobrze, może zaczniemy, skoro Alicja już dołączyła. — Doktor Olszewska zabrała głos, jednak Ala nawet nie zwracała na nią uwagi.

Pomimo to koszmar trwał nadal.

Zastanawiam się, czy określenie „koszmar” jest właściwe. Przecież ma ono znaczenie negatywne, groźne, a ujrzeć swoją matkę, nawet nie w realnym świecie, to doznanie raczej przyjemne.

— A ja z własnego doświadczenia mogę odradzić podcinanie sobie żył.

Usunąłbym „sobie”.

Alicja ostrożnie opuściła nogi i powoli wstała, żeby nie zbudzić współlokatorek skrzypieniem starego materaca.

Materace raczej nie skrzypią, tylko to, na czym leżą; sprężyny na przykład.

Zbyszek miał oryginalną osobowość, co było widać już na pierwszy rzut oka. Pierwsze, co go wyróżniało,

„pierwszy – pierwsze”: powtórzenie

— Nic mi nie jest. Poobijałam się i tyle. Nie ma o czym gadać. — próbowała uciąć temat.

— Nic mi nie jest. Poobijałam się i tyle. Nie ma o czym gadać — próbowała uciąć temat.

W takiej sytuacji nawet delikatne promienie zachodzącego słońca, które wpadały do pokoju przez niedomknięte żaluzje stanowiły zbyt intensywny bodziec dla oczu.

W takiej sytuacji nawet delikatne promienie zachodzącego słońca, które wpadały do pokoju przez niedomknięte żaluzje, stanowiły zbyt intensywny bodziec dla oczu.

— Zrozumiesz w swoim czasie. Na razie się kuruj — Karim wstał z krzesła.

— Zrozumiesz w swoim czasie. Na razie się kuruj. — Karim wstał z krzesła.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1668
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#3 » 2 paź 2018, o 07:10

Gorgiasz pisze:Bardzo ciekawe (akcja, element tajemnicy) i dobrze napisane. Przeczytałem z zainteresowaniem.

Miło mi to słyszeć, szczególnie, że cenię sobie Twoją opinię. :)

Dziękuję za wypunktowanie błędów i zgrzytów. Poprawki wprowadzę w wolnej chwili, pewnie na dniach. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2293
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#4 » 6 paź 2018, o 09:38

Zamiar popełnienia korekty stoi w opozycji do chęci przeczytania. To chyba dobrze. Twój tekst budzi zainteresowanie. Teraz się cieszę, że wcześniej prawie nie zagladałem do przygód Alicji. Dziękuję bardzo za miłą szatę graficzną. Lektura wchodzi letko ;))

Nieco uwag i sugestii.

Karen pisze:minęła dobra chwila, zanim jej wzrok przyzwyczaił się
W takich przypadkach "jej" można zawsze wyrzucić.

Karen pisze:Na środku przestronnej sali ustawiono dziesięć krzeseł — wszystkie były zajęte, również Ala siedziała na jednym z nich.
To, że Ala siedziała, można ująć osobnym zdaniem i pozwolić sobie na dodatkowy element opisu.

Karen pisze:— Chciałabym, żeby nie bolało — wyjaśniła zawstydzona blondynka.
Pogubiłem się. Nie potrafię ustalić, kto to powiedział. Zapewne chodzi o Gosię, jednak na tym etapie Szczepan, czytelnik-na-raty (w podeszłym wieku) nie załapał dostatecznie mocno, że Gosia jest blondynką. :))

Karen pisze:Zamrugała kilkakrotnie, czekając, aż wzrok przywyknie do ciemności. Po chwili z mroku zaczęły wyłaniać się zarysy mebli.
Proponuję wyrzucić "Po chwili". Wtedy meble będą się wyłaniać z mroku wolniej, a wyobraźnia czytelnika zacznie efektywnie pracować. Ciekaw jestem, co myślisz o takiej propozycji.

Karen pisze:Ale jak widać niektórzy mieli problemy z czytaniem ze zrozumieniem
Kiepsko brzmi. Zdanie wyje o eufonię. "Ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem" będzie lepiej.

Karen pisze:Wyszła z łazienki, ale na zewnątrz czekało na nią tylko zaskoczenie.
I znowu wyrzuciłbym "na nią". Samo "zaskoczenie" lepiej wpisze się w nastrój i potem, "jej się przesłyszało" nie będzie przeszkadzać.

Karen pisze:Pomimo różnicy pokoleń wynoszącej ponad pół wieku
No nie bardzo. Pół wieku to różnica lat. W przeliczeniu na generacje wychodzi jakieś dwa przecinek zero siedem pokolenia. :))

Karen pisze:Uśmiechnęła się pod nosem.
Brak wcięcia.

Karen pisze:Alicja drgnęła nerwowo,
Akapit

Karen pisze:Jedyne, co zdążyła dostrzec, zanim z powrotem odpadły w dół, to dwie rozmazane sylwetki pochylające się nad jej łóżkiem. Chciała spróbować jeszcze raz, ale zanim zdążyła, ciemność pochłonęła ją ponownie.
"Jej - ją". Zamiast "jej łóżkiem" wystarczy "łóżkiem"

Karen pisze:Uśmiechnęła się pod nosem. No tak, mogła się tego spodziewać. Od kiedy wnuczka kupiła Zbigniewowi smartfona i nauczyła go surfować po internecie, to pół dnia spędzał z nosem
Powtórzone "nosem". Za drugim razem można napisać "z nochalem" albo "z twarzą".

Karen pisze:którzy już na stałe zaanektowali symbol władzy ludu — pilot od TV.
Piękne.

Karen pisze:Żebyś wiedziała — stwierdziła Alicja. I miała przeczucie, że nie był to ostatni raz.
Drobiazg, ale ważny. Jeżeli kończysz fragment, to "Miała przeczucie, że nie był to ostatni raz." w osobnym akapicie bez "i".

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1668
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#5 » 6 paź 2018, o 11:01

Cieszę się Szczepanie, że tekst zainteresował. :kocham3: Z uwagami w sumie się zgadzam, przysiądę i wprowadzę w wolnej chwili, zapewne jutro. :)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1797
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#6 » 12 paź 2018, o 18:18

Zacznę od tego jak bardzo podoba mi się nowa wersja. Jest zabawniejsza od poprzedniej, znacznie bardziej zagmatwana i wprawiająca czytelnika w osłupienie.

Teraz czas na błędy, głównie interpunkcyjne. Wszelkie te uwagi są jedynie sugestiami:
Karen pisze: Szok sprawił, że na chwilę zapomniała o oddychaniu i dopiero, kiedy zaczęło brakować jej tlenu, gwałtownie wciągnęła powietrze, ściągając tym samym uwagę wszystkich obecnych.

Usunąłbym przecinek przed kiedy, ponieważ łączy się ono ze słowem dopiero, a przed nim znajduje się spójnik.

Karen pisze:Poza tym, byli na oddziale zamkniętym, gdzie nie odbywały się takie zajęcia.

Przed byli również usunąłbym przecinek.

Karen pisze:— To częsty problem. — Lekarka kiwnęła głową ze zrozumieniem. — Powiedz nam proszę coś więcej.

Oddzieliłbym "proszę" od reszty zdania przecinkami, jako wtrącenie.

Karen pisze: Dopiero, kiedy trochę ochłonęła, zauważyła pojedynczy snop światła wpadający z korytarza przez uchylone drzwi.

To co w pierwszej uwadze.

Karen pisze: Ale jak widać niektórzy mieli problemy z czytaniem ze zrozumieniem — stwierdziła Alicja.

Dałbym przecinek po widać.

Karen pisze: Zanim zdążyła zrozumieć co się dzieje, ciemność całkowicie ją pochłonęła.

Po zrozumieć przecinek.

Karen pisze:Ta babka naprawdę musi nienawidzić swojej pracy — pomyślała Ala, widząc z jaką pogardą i jawnym obrzydzeniem kucharka patrzy na pacjentów.

Po widząc przecinek.

Karen pisze:— Ale teraz na TV Trwam lecą „Sanktuaria polskie”. To ważniejsze, niż te twoje głupie telenowele!

Usunąłbym przecinek po najważniejsze.

Karen pisze:W sumie, to pomimo niechęci do tandetnych brazylijskich telenowel, podzielała zdanie zwariowanych staruszek i z dwojga złego wolała już oglądać wypudrowanych przystojniaków, niż słuchać przynudzania o zabytkowych kościołach.

Uważam, że przecinek pomiędzy "W sumie" a "to" jest zbędny.

Karen pisze:Wiedziała, że wszystko, co wtedy widziała i słyszała można by wytłumaczyć chorobą.

Po słyszała przecinek.

Karen pisze:Alicja uważnie przysłuchiwała się rozmowie — a raczej na tyle uważnie, na ile pozwalał jej umysł zasnuty ciężką mgłą leków nasennych.

Wydaje mi się, że sformułowanie "na ile" jest niepoprawne. Mogę się jednak mylić.

Karen pisze:Próbowała otworzyć oczy, żeby zobaczyć kto stał przy jej łóżku, ale powieki miały ciężar ołowiu.

Po kto dałbym przecinek.

Ogólnie to jest świetnie i czekam na kolejne części!
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1668
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#7 » 12 paź 2018, o 23:09

DuralT pisze:Zacznę od tego jak bardzo podoba mi się nowa wersja. Jest zabawniejsza od poprzedniej, znacznie bardziej zagmatwana i wprawiająca czytelnika w osłupienie.
[...]
Ogólnie to jest świetnie i czekam na kolejne części!


Ojojoj, jak mi miło! :kocham2: :kocham: :kocham3:

A sugestie na spokojnie przejrzę jeszcze raz w weekend i wprowadzę. :) Dzięki za poświęcony czas!
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Kawka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 682
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#8 » 20 paź 2018, o 10:10

Podoba mi się. Lepiej niż "ale" brzmiałoby lecz.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5287
Zobacz teksty użytkownika:

Oblicza szaleństwa, rozdział II

Post#9 » 22 maja 2019, o 13:02

Kręcone czarne włosy, drobna figura i delikatne dziewczęce rysy twarzy – były do siebie tak podobne, że można by omyłkowo wziąć je za siostry, a nie matkę i córkę.
Tutaj wkradł ci się dywiz zamiast myślnika.

Alicja zmarszczyła brwi. Nic z tego wszystkiego nie rozumiała. O co tutaj chodziło? Co to za spotkanie?
Brakuje wcięcia akapitowego.

W takim razie lina odpada. Nie polecam, paskudny sposób — odezwał się mężczyzna siedzący po prawej stronie Małgosi. Wyglądał na mniej więcej czterdzieści lat. Typ biznesmena — dokładnie ogolony, garnitur, krawat, skórzane buty. Jednak coś nie pasowało Ali w tym obrazku. Był nienaturalnie blady, wręcz kredowobiały. Po dłuższej chwili dostrzegła coś jeszcze – granatowy siniec wokół szyi, który wystawał nieco ponad kołnierzyk koszuli. — Gdybym miał zrobić to jeszcze raz, wybrałbym tabletki. Duża ilość środków nasennych i alkohol robią swoje — dodał po chwili namysłu. Zauważył, gdzie patrzyła Alicja i pośpiesznie zapiął koszulę na ostatni guzik. Przyłapana na gorącym uczynku, odruchowo uciekła spojrzeniem w bok.
Tu też + nie ma myślnika.

Tak, im dłużej nad tym myślała, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że to wszystko sprawka przyjaciółki. To byłoby dla niej [Gosi] typowe. [Ala]Postanowiła wrócić do sali i sprawdzić, czy dziewczyny nie ma w łóżku.

Podmiot ci się zmienia, a nie zaznaczasz tego w żaden sposób. Niby można bazować na podmiocie domyślnym, ale tu raczej trzeba dookreślić.

Przystanęła, podnosząc wzrok na żarówkę nad swoją głową. Ta jeszcze przez chwilę mrugała, po czym zupełnie zgasła. Otoczyła nieprzenikniona czerń.
Tu to samo.

Całkiem możliwe, że wszystkie spały – na nocnej zmianie nie było w tym nic dziwnego, stwierdziła Alicja.
Tutaj myślnik zamiast przecinka, skoro wybrałaś taki zapis myśli.

Zanim zdążyła zrozumieć, co się dzieje, ciemność całkowicie ją pochłonęła.
To jedno określenie jest dość sztampowe, niby bzdurka, ale mogłabyś się zastanowić nad czymś innym.

Poczuła ciepły powiew oddechu na karku. Ktoś stał tuż za nią. Wtedy już nie wytrzymała napięcia — zareagowała instynktownie i rzuciła się biegiem przed siebie. Byleby dotrzeć do dyżurki pielęgniarek, która jawiła się jej jako bezpieczna przystań. Już prawie była u celu, kiedy niespodziewane szarpnięcie za ramię pociągnęło ją do tyłu. Straciła równowagę i runęła na plecy. Zanim zdążyła zrozumieć, co się dzieje, ciemność całkowicie ją pochłonęła.
***

Punkt czternasta sale chorych opustoszały i pacjenci ruszyli do świetlicy na obiad. Jeśli Ala miałaby określić, gdzie skupiało się życie towarzyskie na oddziale zamkniętym, to obstawiałaby właśnie stołówkę. Powodem takiego stanu rzeczy był nowiutki i jednocześnie jedyny na całym oddziale telewizor. Nowoczesny płaski ekran podwieszony do sufitu tworzył ostry kontrast z tapetą w okropne zielono-żółte paski i PRL-owskich mebli, których stan i wiekowość budziły podejrzenie, że zwinięto je z wystawki pod śmietnikiem w szlachetnym celu cięcia szpitalnych kosztów.
Alicja niechętnie podeszła do okienka, żeby odebrać obiad.

Halo, nieładnie tak nie wyjaśniać, co się stało, tylko przeskoczyć w ten sposób. Ty wredny człowieku :D

Uśmiechnęła się pod nosem. No tak, mogła się tego spodziewać. Od kiedy wnuczka kupiła Zbigniewowi smartfona i nauczyła go surfować po internecie, to pół dnia spędzał z nosem przyklejonym do wyświetlacza. Jak nietrudno się domyślić, najbardziej wciągnął go popularny portal społecznościowy z twarzą i książką w nazwie. Dodał do znajomych całą rodzinę i przyjaciół, a za misję obrał sobie muzyczną edukację najbliższych.
Brakuje wcięcia.

Alicja parsknęła pod nosem. W sumie to pomimo niechęci do tandetnych brazylijskich telenowel, podzielała zdanie zwariowanych staruszek i z dwojga złego wolała już oglądać wypudrowanych przystojniaków, niż słuchać przynudzania o zabytkowych kościołach. Jej też się w końcu coś od życia należy, no nie?
To samo.

I niestety miała rację. Westchnęła z rezygnacją. Naprawdę nie miała ochoty na tę rozmowę, ale Gosia nie byłaby sobą, gdyby przemilczała całą sprawę.
I tu.

Alicja drgnęła nerwowo, wyrwana z zamyślenia. Pan Zbigniew, jak przystało na starszego gentelmena, nie hańbił się przekleństwami, więc jeśli już klął, należało to traktować jako sygnał alarmowy. Dziewczyny podążyły wzrokiem za spojrzeniem emeryta.
I tutaj.
Albo dżentelmen, albo gentleman, czy masz w pół spolszczone, pół nie.

Później była już tylko ciemność.
I znowu ciemność! Ala zauważalnie często mdleje, może powinnaś zwrócić na to uwagę. Można odnieść wrażenie, że używasz to jako sposobu na uniknięcie opisywania dalszych części wydarzeń, których nie chciałabyś wymyślać.

Alicja uważnie przysłuchiwała się rozmowie — a raczej na tyle uważnie, na ile pozwalał jej umysł zasnuty ciężką mgłą leków nasennych. Pomimo to niewiele rozumiała z usłyszanych słów. Próbowała otworzyć oczy, żeby zobaczyć kto stał przy jej łóżku, ale powieki miały ciężar ołowiu. Jedyne, co zdążyła dostrzec, zanim z powrotem odpadły w dół, to dwie rozmazane sylwetki pochylające się nad jej łóżkiem. Chciała spróbować jeszcze raz, ale zanim zdążyła, ciemność pochłonęła ją ponownie.
Brak wcięcia.

Chciała spróbować jeszcze raz, ale zanim zdążyła, ciemność pochłonęła ją ponownie.
Ciemność! :D

Dopiero po dłuższej chwili zdała sobie sprawę, że usłyszany głos nie był częścią snu. Niechętnie wyściubiła nos spod kołdry i kilkakrotnie zamrugała, żeby przyzwyczaić wzrok do dziennego światła.
Wcięcie.

Na krześle przysuniętym do łóżka siedział nieistniejący chłopak.
To "nieistniejący" może za szybko? Zaraz potem wyjaśniasz, dlaczego Ala wiedziała, że jest duchem/przywidzeniem.

Jestem Karim. — Wyciągnął do Ali rękę, ale zignorowała przywitanie, więc szybko ją opuścił. — Wiem, że robię nieco nieprzyjemne pierwsze wrażenie, ale nie jestem aż taki zły. Serio! — Wyszczerzył zęby w chytrym uśmiechu.
Myślnik na początku.


Barrrrdzo dobrze czytało mi się pierwszy fragment, poza tym absurdalność tego snu i jego niepokojący klimat bardzo przypadły mi do gustu. Dalsze sceny też są napisane zgrabnie i lekko, i też ciekawe, ale tamta jest moim zdecydowanym faworytem.
Ala zdecydowanie zyskuje w nowej wersji. I styl ewidentnie jest bardziej wyrobiony, lekki, przyjemny, i lepiej prowadzisz fabułę, choć niby wydarzenia i zarys pomysłu są (póki co) te same, i wprowadzasz postaci innych pacjentów w bardziej przemyślany sposób (w poprzedniej wersji czasem miałam wrażenie, że pojawiają się, by się pojawić, a nie dlatego, że ma to jakiś cel). Zmyślnie też dawkujesz absurd w postaci tych zjaw i niewyjaśnionych sytuacji, bo nie wprowadzasz chaosu i niezrozumiałych elementów, tylko jakby dajesz trop i wskazówki, dzięki którym można samemu stopniowo dochodzić, co przydarza się Ali.
Zdecydowanie będę czekać na następne części ;)
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości