Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do oddania głosów na najlepszy tekst! Trwa dogrywka  

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

B A Ś Ń P O D R Ó Ż N A czyli tam i z powrotem / 6 /

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż 25000 tysięcy znaków ze spacjami, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).

Rys-ownik
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 32
Zobacz teksty użytkownika:

B A Ś Ń P O D R Ó Ż N A czyli tam i z powrotem / 6 /

Post#1 » 22 maja 2019, o 08:22

 

Rozdział szósty,  

czyli rzecz o nieporozumieniach i wynikłych z nich niedogodnościach. 

 

 

 

Tymczasem na zewnątrz tuż przy kamieniu, ni z tego ni z owego pojawiają się z obocznych światów kolejne postacie naszej opowieści (których specjalnie przedstawiać nie trzeba) i taką oto toczą rozmowę: 

 

 

DIABLIK 1 

A któż to tu tak romantycznie mieszka? Może starożytna królowa - czarownica Jadis ? 

 

DIABLIK 2 

A gdzież tam! To tylko nasza Szczotlicha z fraucymerem i rezydentami. 

 

DIABLIK 1 

W tak wspaniałym miejscu?! 

 

DIABLIK 2 

A co to, Szczotlisze się nie należy? Zapewniam cię, że należy. 

 

DIABLIK 1 

No to stuku- puku i a kuku! 

 

DIABLIK 2 

Ale, ale…A ten duży co tu robi? 

 

DIABLIK 1  

Który? 

 

DIABLIK 2 

No ten tam świecący, wyższy ponad wiatrak; psuj przebrzydły. 

 

DIABLIK 1 / potakująco / 

Aha… No…ten słup światła duży jest jak latarnia morska, że aż go z bliska nie widać, tak wszystko zasłania. 

 

DIABLIK 2 

Właśnie. Tylko po co komu latarnia na pustkowiu? 

 

DIABLIK 1  

Ciekawe ile taki ma luksów, że jak głowę podnieść, to jara oślepiająco nawet w południe? 

 

DIABLIK 2 

Lu-men niewątpliwie…Spiritus i tak dalej…A to zapewne daje ledowe wzmocnienia.  

 

ANIOŁ / z przekąsem / 

Znawcy oświetleń …  

 

DIABLIK 2 

Oświeceń. Oświetlenia, to hobbystycznie tylko. Ot coś tam niekiedy w ucho wpadnie…A to żarcik tylko, czy już prowokacja? 

 

DIABLIK 1  

Tak jest. Oświecamy zaciemniając. W ciemności świeci mocno nawet byle próchenko. Byle ognik błotny może poprowadzić, a my go rozniecamy.  

 

DIABLIK 2 

Tanio i efektywnie przewodzimy, ku świetlistej przyszłości. 

 

ANIOŁ /  

Quid est rei moje świetliki? ( O co chodzi? ) Przeszkadzam wam? 

 

DIABLIK 2  

Zasadniczo nie, ale znacząco psujesz materializm krajobrazu. 

 

ANIOŁ 

Tylko sobie stoję, nic więcej. 

 

DIABLIK 1  

Stoi i jara po oczach. 

 

DIABLIK 2 

A nie może sobie stać gdzie indziej? 

 

ANIOŁ 

Widocznie nie może. 

 

DIABLIK 2 

Popatrz no tylko, pustka wokół po horyzont, a on musi stać akurat tutaj. 

 

ANIOŁ 

„Panowie” zdaje się także tu jesteście i jakoś się temu nie sprzeciwiam… 

 

DIABLIK 2 

Bo my nie rzucamy się tak w oczy. Szanowny może nawet nie jest pewny, czy jesteśmy. 

 

ANIOŁ/ z odrazą / 

Zapachu „panów” nie można pomylić z żadnym innym zapachem… 

 

DIABLIK 2 

Dobry, swojski zapach. Nie takie fiu-bździu jak u szanownego.  

To co, nie ruszy się stąd? Tak? 

 

DIABLIK 1  

Może to anioł struś? 

 

ANIOŁ  

Stróż, owszem.  

 

DIABLIK 2/chichocząc / 

Przecież mówi. 

 

DIABLIK 1 

No, tylko, że strusie nie stoją przy wiatrakach. 

 

DIABLIK 2 

Może teraz wiatraki też dostały każdy po jednym. Kręcą bez przerwy skrzydłami w chmurach, to sobie takie coś wykręciły… 

 

DIABLIK 1 

Jak lody, co? 

 

ANIOŁ  

Niedobre siedzi w tym młynie więc jestem tu potrzebny. 

/ wzruszając skrzydłami / 

A wy tłumaczcie to sobie jak chcecie. 

 

DIABLIK 1 / chichocząc / 

Jak nic za psa robi. 

 

DIABLIK 2 / bez przekonania a z niesmakiem / 

Snuje się taki niewyraźny cieć po polach, po lasach, po drogach…Biwakuje pod wiatrakami i potyka się o niego rzeczywistość. 

 

DIABLIK 1  

No wszędzie ich pełno ostatnio. 

 

DIABLIK 2 

To z nudów. Podczas tego ich śpiewania zasypiają na chmurce i spadają razem z deszczem. Plum! Plusk! Pac! To takie wodne dzieci. Dotknij go, zobaczymy czy zasyczysz. 

 

DIABLIK 1  

Nie chcę…Słyszałem, że śpiewają „Tyś na pustkowiu sklep otworzył Panie” i „Dzieciątko pastuje” 

 

DIABLIK 2 

Tak jest i wołają chórkiem : „Bożena króluj nam!”, „Twe królestwo weź pod rękę”. 

 

DIABLIK 1 

O co w tym chodzi? 

 

DIABLIK 2 

Się go zapytaj. 

 

/ anioł puka się w czoło / 

 

DIABLIK 1 

A tam, co mi do ichnich piosenek? 

/ ciekawie do anioła / 

Czemuś ty jakiś taki nie taki ? Rozmazany jakby? Ty, niebieski, z wody ty jesteś ? 

 

ANIOŁ / cierpko / 

Może po to, żeby gasić pożary, które wzniecacie. 

 

DIABLIK 1 

No zdarza się, bo wiesz, my jesteśmy pełni ani..anim… 

 

DIABLIK 2 

Animuszu. 

 

DIABLIK1 

O właśnie! Jesteśmy jak jaki żywioł. Tacy - Huhu…hu, hu, i nawet - HA! Jak iskry z ogniska…Psk, psk! Ale nie bój żaby, tego wiatraczka nie sfajczymy. Nie musisz pilnować. No nie Karaliuszu ? 

 

DIABLIK 2 

Tylko bez imion Marniuszu! 

 

DIABLIK 1 

/ zciszając głos / 

Bez imion. Przepraszam. Jasne, bez i-mio-n. 

 

ANIOŁ / śmiejąc się perliście / 

Zakonspirowana szpica podziemnych bałwanów.  

Ale wiem, że ten młynek macie pod specjalną opieką. Jednak do czasu, do czasu… 

 

DIABLIK 2 

Widzisz go, jaki mądrala. Sikawkowy się znalazł. 

/ zaczepnie / 

To czego wy z tego Królestwa Miłości jesteście tacy niedookreśleni? 

 

DIABLIK 1 

Niewyraźni jakby. 

 

ANIOŁ 

My? Jestem tu jeden. 

 

DIABLIK 1  

Was zawsze jest więcej. 

 

ANIOŁ 

Boisz się? 

 

DIABLIK 1  

Może i boję… 

 

ANIOŁ 

Jeszcze nie masz powodu wyrodny bracie. Nie w głowie nam teraz zajmowanie się czymś takim jak ty. 

 

DIABLIK 2 

Czyżby? Ciągle nam wchodzicie w drogę. 

 

DIABLIK 1  

No. W piątek na ten przykład poszedłem potańczyć sobie na grobie samobójcy, a na nim jeden z waszych siedzi i posmarkuje sobie w rękaw. – Czemu ryczysz? – pytam. – Bo nie upilnowałem – powiada. I całkiem popsuł mi zabawę, bo wpierw spędzić nie mogłem gostka, a potem pozbyć się tych jego smutków, które mnie obsiadły jak pchły. 

 

ANIOŁ 

Może właśnie dlatego i ja tu jestem. 

 

DIABLIK 2 

Żeby psuć? 

 

ANIOŁ 

Żeby naprawiać. 

 

DIABLIK 1 / z przekonaniem / 

Samobójcy są nasi. Nic wam już do nich! 

 

ANIOŁ 

To się jeszcze okaże. Nullum est tam grave peccatum, quod non possit poenitentia aboleri ( Nie ma takiego grzechu, którego nie można by odpokutować ) Czyli macie dość ograniczone możliwości decydowania. 

 

DIABLIK 1 / rozdziawiwszy gębę w zdumieniu / 

Że co? 

 

DIABLIK 2 / rozglądając się wokół i po niebie / 

Sam jesteś…to możemy ci dobitnie naszą zdolność decydowania zademonstrować. Wiesz? Quo? ( co? ) 

 

ANIOŁ 

/ rozbawiony prycha/ 

Bohater! 

 

DIABLIK 1  

Nie podskakuj niebieskopióry… 

 

ANIOŁ / zdecydowanie / 

A już mi stąd! Na bagna, na topiele. Sio! 

 

DIABLIK 2 

Jakby był sam, to nie byłby taki odważny. 

Wczoraj o zachodzie słońca widziałem ich pierzastą jazdę, tam nad lasem, skrytą za obłokiem… 

 

ANIOŁ 

Zwykły oddział strażniczy. 

 

DIABLIK 2 

/ z sarkazmem / 

Pokojowy, prawda? 

 

ANIOŁ 

Obronny. 

 

DIABLIK 2  

No popatrz, popatrz, nikt ich nie napada, a oni się stale bronią. 

 

ANIOŁ 

Tracę czas z wami. 

 

DIABLIK 1 

To czego tu jeszcze szukasz? 

 

DIABLIK 2 / wyjaśniająco / 

Anioły są jak piórolotki, bez sensu polatują sobie po świecie i nie ma z nich żadnego pożytku. Ćmy takie, lunatycznie zapatrzone w swoje wyobrażenie Lampy. I nie masz sie co pytać, bo i tak ci nie powie. 

 

ANIOŁ / do pierwszego diablęcia / 

To żadna tajemnica…Szukam pewnego kwiatu. 

 

DIABLIK 2 

Kwiatuszka. Och, jakież to anielskie. Czyżby czterolistna koniczynka się zgubiła ? 

 

DIABLIK 1 

No, one to lubią te tam kwiatki, bukieciki, majówki…Podobnież nawet modlą się na kwiatkach. 

 

DIABLIK 2 

Taaa : wysłucha, nie wysłucha…I śmiecą płatkami. 

 

ANIOŁ 

Nie dość, że diabeł, to w dodatku głupi. Nic gorszego nie może się przytrafić niż taki mariaż bezsensów. 

 

DIABLIK 2 

No no, nie pozwalaj sobie baśniowa mgiełko… 

 

DIABLIK 1 

Opar, mgła, złuda, a rozrabia jak żywy. Prawda Karaliuszu? 

 

DIABLIK 2 

Co ja mówiłem? Że bez..że bez…bez czego? 

 

DIABLIK 1 

Wiem! Że bez imion. Tak? 

 

DIABLIK2 

Pierzasty, a może byśmy tak pohandlowali niemnożka? Ty nam powiesz co wiesz… 

 

DIABLIK 1 

A my także być może. 

 

DIABLIK2 / próbując rzecz załagodzić / 

Kolega żartuje natirliś. 

 

DIABLIK1 / do anioła / 

A jak to się łaskawca wabi, bo jakoś nie dosłyszałem? 

 

DIABLIK2 / usprawiedliwiająco / 

Wesołek taki 

 

ANIOŁ 

Wesołki - matołki. 

 

DIABLIK2 / rzeczowo do swego kolegi / 

Niech tam…lecz interes interesem. 

 

ANIOŁ 

Agape satanas! Dixi. ( Precz szatanie! Rzekłem.) 

/ znika / 

 

DIABLIK 2 

Howgh! 

Tia…nas przepędza, a sam ucieka. Niebieski ptaszek - modraszek. 

 

DIABLIK 1 

Wabił się Dixie! Słuchaj, czy on czasem nie od pary z Pixie? 

 

DIABLIK 2 / z niesmakiem / 

Naoglądasz sie głupot… 

/ rozglądając się niepewnie / 

Mniejsza o to, gorzej, że podałeś mu pewne namiary i kto wie co będzie… 

 

DIABLIK 1 

No przecież ja niespecjalnie… 

 

DIABLIK 2 

Dobra, zabierajmy to, co mamy zabrać i nic tu po nas.


Tagi:

Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości