Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Aspekty Mocy - Wprowadzenie v2

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż 25000 tysięcy znaków ze spacjami, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).

Awatar użytkownika
MisticHD
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 11
Zobacz teksty użytkownika:

Aspekty Mocy - Wprowadzenie v2

Post#1 » 17 cze 2019, o 03:41

Pozdrowienia !  

Mimo mojej długiej nieaktywności wciąż tu jestem, z braku czasu spowodowanego moimi studiami nie miałem kiedy zrobić co kolwiek. Ale jako że znalazłem chwilkę wolnego czasu postanowiłem coś napisać. Jest to nowa wersja (całkowicie napisana od zera) pełna odnowionych informacji. Postaram się przesyłać poprawione rozdziały jak tylko znajdę na to chwilkę a w między czasie zapraszam do nowego wprowadzenia. 

 

Aspekty Mocy 

 

Ahh jesteś wreszcie, obawiałem się że nie przybędziesz! Ale jesteś więc zostań. Rozsiądź się wygodnie widzący lub widząca gdyż wiedza, którą niedługo posiądziesz dotyczy moich badań ! 

Ale zacznijmy od początku tak ? Hmm początku….nie to nie jest dobre słowo, zacznijmy od miejsca od, którego wszystko będzie miało większy sens….chyba. 

 

Wszystko zaczęło się na Terrze...ah tak ty zapewne znasz tę planetę jako Ziemia. Miejsce to jest bardzo podobne to tego, które znasz osobiście za wyjątkiem jednego, magii. Te historie o czarownicach, czarodziejach, synach boga i tak dalej...tu jest to prawdą. Ludzkość z pewnych powodów, których na ten moment nie mogę zdradzić została obdarzona darem czarnej magii...ten dar jak jego nazwa wskazuje nie należał do najlepszych. Tak czy inaczej czas na tutejszej Ziemi mijał, wojny, religie wszystko co znasz do tej pory odbyło się i tu. Ludzie powoli zaczęli zapominać o istnieniu magii, nie bez powodu. Czarna magia znana również pod nazwą nekromancji była plugawą mocą, przeróżne organizacje zaciekle starali się by zniknęła z powierzchni planety. Jednak wszystko zmieniło się gdy nastał rok dwa tysiące pięćdziesiąty siódmy. Dom ludzi został dotknięty przez kosmiczny kataklizm ochrzczony pod nazwą zrównania wymiarów. Poprzez jego działanie drastycznie zmieniła się całą planeta, wraz z jej mieszkańcami. Po pierwsze, ów kataklizm przyniósł ze sobą magię na nowo budząc magiczny potencjał mieszkańców Ziemi. Jednak ta magia była nieco bardziej neutralna od tej, którą ludzkość posiadała od zarania dziejów. Prostota jej użytku była początkiem rewolucji, która stała u progu gatunku ludzkiego. Jednak nowa magia nie była jedynym wynikiem kataklizmu, na oceanie Spokojnym pojawiła się masa lądu dwa razy większa od Australii. Nie powinno to być możliwe ale jednak, poprzez niebywale potężną magię zrównania przecząc dotychczas znanym prawom fizyki kontynent zmaterializował się, pełen nowych gatunków roślin i zwierząt. Choć co do fauny i flory one pojawiły się również na całej powierzchni globu. Jednak co powinno cię zaciekawić bardziej jest fakt, że wraz z kontynentem na Ziemi zjawiły się dwie nowe rasy inteligentnych istot ! 

 

Większość z nowych przybyszów zjawiła się na nowym kontynencie, co prawda minęło trochę czasu zanim ludzie na niego dotarli ale pomińmy nudne informacje co ? 

Tak więc wracając, na północy kontynentu, która to była porośnięta gęstymi lasami, swoją drogą wyglądał on jakby był wyrwany ze swojego miejsca...tam gdzieś skąd przybył….ehem. 

W tym oto lesie pojawili się Lua’mor ich nazwa w starożytnym języku bogów, tak w tym świecie są bogowie, oznacza Dziecię nieba, lub dzieci niebios. Na marginesie pragnę zaznaczyć iż słowo Lua oznacza niebo, pisownia pradawnego jest nieco inna, jest na odwrót....Wracając do tematu, Lua’mor nazywane potocznie przez ludzi elfami są z wyglądu wysokimi humanoidalnymi istotami. Przeciętnie mają oni dwa metry wzrostu. Przybyłe elfy posiadały jasną karnację, długie spiczaste uszy, bardzo długie, wydłużone brwi biegnące równolegle z uszami i jasne włosy. Ich twarze często miały ostre rysy zaś ich ciała były smukłe pozbawione jakiegokolwiek owłosienia pomijając włosów na głowach i brwi. 

Ich dość nadmierne niemal czasami wyglądające jakby napędzane strachem zamiłowanie do natury bladło jedynie przy ich arogancji. Elfy, które jako pierwsze zjawiły się na Ziemi miały dar do magii natury dzięki niej plecionej poprzez słowa w języku bogów potrafili kontrolować zwierzęta i rośliny. Dzięki swej magii byli w stanie leczyć nawet najpoważniejsze rany, a niektórzy z nich byli nawet w stanie kontrolować pogodę….Ale wśród Lua’mor byli jeszcze inni. Nieco wyżsi od pozostałych, posiadający niemalże białą skórę i włosy. Te elfy zwane przez pozostałych wysoko urodzonymi, posiadały dar magii światła. Moc ta miała podobne zastosowania co magia natury, jeśli patrzeć na aspekt leczenia. W dodatku mogłoby się wydawać, że te Lua’mor byli w stanie kontrolować moc słońca….Wysoko urodzeni stanowili swego rodzaju arystokrację wśród elfów, ich słowo było praktycznie dla pozostałych prawem. 

 

Na południu nowego kontynentu, który był terenem skalistym, pokrytym niedostępnymi pasmami górskimi, zjawiła się rasa krasnoludów. Czasami nazywani przez samych siebie dziećmi kamienia byli to niscy, dość krępej nieco brutalnej wręcz budowy ziomkowie. Jednak niech nie zwiedzie cię ich niski wzrost, przeciętny krasnolud jest w stanie skruszyć gołymi rękoma nawet najtwardszy kamień. W przeciwieństwie do Lua’mor, których ludzie odkryli jako pierwszych, żyjących w domach utworzonych z żyjących drzew, krasnoludzi mieszkają pod ziemią w swoich fortecach. Tak jak elfy, które posiadają wrodzony dar do magii natury, pomijając wysoko urodzonych tak i krasnoludy posiadają specyficzny dar do magii. Lud krasnoludów za pomocą języka bogów są w stanie kontrolować ziemię. Nie jest to jedynie przesuwanie kamienia z miejsca na miejsce. Krasnoludzki geomanta, tak są przez nich nazywani magowie są w stanie kontrolować otaczającą ich ziemię i skały na poziomie molekularnym. Niektórzy z nich są nawet w stanie zmienić za pomocą swej magii kawałek skały w grudkę złota ! A to jedynie niewielki przykład ich możliwości. A to nie jedyna z ich możliwości. Niektórzy z nich są w stanie kreować pewnego rodzaju kryształy zwane kamieniami-duszami. Nie jest nawet mi wiadomo jak są one wytwarzane jednak ich zastosowanie jest niezwykłe. W przeciwieństwie do elfów, których cywilizacja nie jest wysoko zaawansowana krasnoludzi przewyższają w pewnym sensie dzisiejszych ludzi. Nie posiadają elektryczności jednak mogłoby się wydawać, że jej używają. Za pomocą kamieni-dusz rasa dzieci skał zasila swe rozległe podziemne miasta. Tajemnicza energia zawarta w tych kamieniach jest w stanie powołać do życia przeróżne mechanizmy bez potrzeby elektroniki czy jakiegokolwiek wynalazku ludzkości. potrzebna jest jedynie wyobraźnia geomanty i kamień-dusza. 

 

Nie trzeba wiele by wyobrazić sobie co stało się gdy ludzie dotarli na nowy kontynent. Początkowo próbowano nawiązać pokojowe relacje, biorąc pod uwagę sytuację w jakiej się znajdowali. Jednak elfy, z którymi ludzie weszli w kontakt na początku byli otwarcie agresywnie nastawieni do nowych sąsiadów. Szybko zadeklarowali swoją wyższość i zażądali od ludzi posłuszeństwa….Tak oto pojawił się pierwszy konflikt pomiędzy obiema rasami. Konflikt zaostrzał się aż do pojawienia się otwartego konfliktu zbrojnego. Elfy wraz ze swoja magią początkowo górowali nad ludźmi dla, których magia była czymś nowym. Wojna trwała przez niecałe pięć lat aż w końcu przykuła uwagę krasnoludów. Ich pojawienie się na powierzchni było dość dużym zaskoczeniem dla obu stron, mimo to krasnoludzi początkowo nie zwracali uwagi na to z kim walczą i dzięki swej potędze militarnej zmusili obie strony do odwrotu przerywając trwający konflikt. 

 

Zaskakująco jednak szybko nawiązali kontakt z ludźmi i zaproponowali sojusz. Przez te kilka lat nie czekali spokojnie w swoich miastach lecz badali sytuację. Szybko doszli do wniosku że są na nieznanych ziemiach i postanowili dogadać się z oryginalnymi mieszkańcami. Nie trzeba było wiele czasu czekać na decyzję ludzi, którzy pragnąc szybkiego pokoju połączyli siły z krasnoludami. W ciągu następnych dziesięciu lat elfy zostały zepchnięte z powrotem na swoje ziemie i ostatecznie pokonane. Poza miażdzącą siłą krasnoludów i ludzi przyczyniła się też do tego niska liczebność elfów. Okazało się iż Lua’mor, którzy byli w stanie przeżyć nawet kilka tysięcy lat, co prawda wspomagając się magią ale wciąż, mieli bardzo wąski okres, w którym mogli mieć potomstwo. Będąc przy temacie długości życia, krasnoludzi przeciętnie żyją do dwustu, trzystu lat bez pomocy magii. Nie mają tego samego problemu co elfy ale za to krasnoludzka ciąża trwa znacznie dłużej niż u ludzi czy elfów bo może trwać nawet dwa lata ! Mimo to jak się później okazało potomstwo z mieszanych gatunkowo rodziców jest możliwe, moją osobistą hipotezą jest to iż bogowie działali na tym samym kodzie genetycznym...lub coś na ten wzór. 

 

Tak czy inaczej wojna zakończyła się, nastała era pokoju trwająca aż 45 lat. W tym czasie na nowym kontynencie, który nazwano Newdawn założono pierwszą szkołę dla użytkowników magii, w której to uczono nowe pokolenia magii nabytej poprzez zrównanie wymiarów. Z czasem zauważono iż nowe pokolenie elfów i krasnoludów straciło swoje pierwotne zdolności do używania magii natury czy ziemi na rzecz tej przybyłej poprzez zrównanie. Nie wszystkim się to podobało, jednak pozostawieni bez rozwiązania większość szybko zaakceptowała nową rzeczywistość…. 

 

Ale nie mogło być zbyt prosto, nie, nie mogło. Wcześniej ciche i niezorganizowane grupy przeciwne rozwojowi magii wyszły z ukrycia, wywodzące się z pradawnych czasów te radykalne organizacje rozpoczęły otwarty konflikt zbrojny. Trwał on przez kolejne siedem lat aż w końcu żar nienawiści został zdławiony otwierając mieszkańcom Terry drogę do okresu eksploracji. To właśnie w tym momencie odkryto tajemnicze kule rozsiane po całym globie. Posiadając naturę magiczną przykuły uwagę licznych organizacji magicznych powstałych jeszcze za czasów sprzed powstania anty-magów. Odkryto osiem kul, każda z nich emanowała innym rodzajem energii. Co powinno być jednak ciekawsze to to, iż osoba która jako pierwsza weszła w fizyczny kontakt z kulą została zmieniona bezpowrotnie. Ich umysły i ciała stały się jednym z tym co było ukryte wewnątrz. Tak oto powstałe istoty nazywające siebie Strażnikami rozpoczęły nowy okres magii. Każdy ze Strażników zaczął przekazywać wiedzę o magii zawartej w swojej kuli, której strzegł zaciekle. Każdy z nich obrał sobie za cel pozyskania uczniów, którzy w zamian za wiedzę pomogą w ochronie tajemniczych kul. 

Tak ludzkość zdobyła wiedzę na temat aspektów, czy też bogów. 

Strażnicy byli wysłannikami ośmiu aspektów: Igo -ognia, Aqu - wody, Tir - ziemi, Nomi - powietrza, Lumi - światła, Korm - mroku, Auri - natury oraz Herra - arcane. Każdy z nich decydował kto jest godzien zdobycia dostępu do ich mocy. Wybrani po wejściu w kontakt z kulą nabywali niezbędną wiedzę i możliwość używania danego aspektu. Byli też i tacy, którzy chcieli zdobyć wiedzę z kilku źródeł...nie skończyli za dobrze. Ich umysły nie były w stanie pojąć takiej ilości wiedzy, takie osoby często traciły zmysły ale zazwyczaj traciły swoje życie. 

 

Osoby, które jako drugie w kolejności dotknęły kul aspektów posiadły znacznie większe możliwości od ich następców. Pomijając znacznie zwiększone zdolności magicznie, ich długość życia została nadnaturalnie przedłużona. Tak oto narodziła się rada arcymagów. 

Za ich przewodnictwem wszystkie rasy zjednoczyły się, tworząc nową nację na Newdawn. 

Przez kolejne lata wpływy magów rosły. Rada arcymagów stała się na tyle dużym autorytetem że była w stanie bezpośrednio wpływać na losy planety. jednym z ich ważniejszych nakazań była globalna demilitaryzacja z broni nuklearnej, na marginesie broń ta stała się poprzez mieszanie technologii z magią niebywale niebezpieczna, oraz całkowity zakaz odwiertów na Księżycu. Powodem tego drugiego był fakt iż materiał księżycowy mimo różnych zastosowań i wysokiej ceny był szkodliwy dla użytkowników magii. A biorąc pod uwagę fakt iż wszystkie żywe istoty na Terrze były związane z magią nie było mowy o odmowie. 

 

Mógłbym tak opowiadać godzinami ale to co teraz się zacznie powinieneś zobaczyć z innej perspektywy. Zanim jednak pozwolę ci na ujrzenie biegu wydarzeń musisz wiedzieć coś jeszcze. W roku dwa tysiące trzysta sześćdziesiątym piątym z nieznanych mieszkańcom Terry przyczyny, niezwykle radykalna grupa weszła w posiadanie kluczy dostępu do broni nuklearnej złożonej na terenie Ameryki Północnej. Nie mieli żadnych żądań. Ich cel był nieznany. Zaś efekt ich działań był katastrofalny, nawet ja nie spodziewałem się czegoś takiego. Wszystkie dostępne głowice zostały uzbrojone i wystrzelone. Magowie zdołali ograniczyć zagrożenie….niestety nie udało im się całkowicie mu zapobiec. Wynikiem czego powierzchnia Ameryki Północnej zmieniła się w radioaktywne pustkowie. Nie było jak uratować żyjących tam ludzi. Nieliczni którzy ocaleli zamieszkali w Ogromnej metropolii Miasta Europa. Ale to nie koniec, gdyż jedno miejsce początkowo nieważnie również umknęło uwadze świata. Małe miasteczko na zachodzie Newdawn zostało dotknięte tym atakiem terrorystycznym. Oficjalnie nikt nie przeżył. 

Jednak ja wiem. Mój wzrok zdołał dostrzec coś co stało się moją obsesją, jedna jedyna istota przeżyła tę katastrofę. Kilku miesięcznie niemowlę. Chłopiec, którego przyszłość jak i przeszłość jest skryta przed mną, niczym zasłonięta czarną kurtyną….. 

MisticHD

Tagi:

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6104
Zobacz teksty użytkownika:

Aspekty Mocy - Wprowadzenie v2

Post#2 » 17 cze 2019, o 09:54

Ahh jesteś wreszcie, obawiałem się że nie przybędziesz!  

Nie "ahh", tylko "ach".  

 

Z kwerendy słownikowej wynika, że ach (pokrewne czasownikowi achać) pisze się przez ch, natomiast aha (używane zwykle dla potwierdzenia czegoś) jest pisane przez h.  

Źródło: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ach-i-aha;9176.html 

 

Rozsiądź się wygodnie widzący lub widząca gdyż wiedza, którą niedługo posiądziesz dotyczy moich badań ! 

Nie stawiamy spacji przed znakami interpunkcyjnymi typu przecinek, wykrzyknik czy znak zapytania.  

 

Ale zacznijmy od początku tak ? Hmm początku….nie to nie jest dobre słowo, zacznijmy od miejsca od, którego wszystko będzie miało większy sens….chyba. 

Twoja interpunkcja gra w pchełki :D Ogólnie masz straszny zamęt pod tym względem. Ogólnie interpunkcja jest nie po to, by nas dręczyć bez powodu, ale ma swój cel i znaczenie. Jej niekonsekwentne lub niewłaściwe stosowanie może utrudnić odczytanie znaczenia zdania lub też zupełnie zmienić je, nie mówiąc o tym, jaką udręką dla oczu i czytania są całe zdania pozbawione przecinków. Przecinek wskazuje też miejsce na przerwę oddechową. 

 

Przed wtrąceniami typu "tak", "nie", "co nie" itd. dajemy przecinek. Po wtrąceniach typu "Ach, "Hmm", "nie" i podobnych dajemy przecinek. A "od którego" jest całością, nie dajemy przecinka po środku. 

Poza tym wielokropek to trzy kropki, nie cztery, i dajemy po nim spację. 

Dwukrotnie powtarzasz "zacznijmy". 

 

Powinno być tak: 

Ale zacznijmy od początku, tak? Hmm, początku... Nie, to nie jest dobre słowo, zacznijmy od miejsca, od którego wszystko będzie miało większy sens… chyba. 

 

Poza tym "zacznijmy od miejsca, od którego wszystko będzie miało większy sens" jest strasznie koślawe i prawie nie po polsku. 

 

Wszystko zaczęło się na Terrze...ah tak ty zapewne znasz tę planetę jako Ziemia.  

Ach.  

Poza tym przecinki przy wtrąceniach jak wyżej plus spacja po wielokropku. 

 

Wszystko zaczęło się na Terrze...ah tak ty zapewne znasz tę planetę jako Ziemia. Miejsce to jest bardzo podobne to tego, które znasz osobiście za wyjątkiem jednego, magii.  

Powtórzenie "znasz" i "miejsce", jak liczyć zdanie wcześniej.  

 

Ludzkość z pewnych powodów, których na ten moment nie mogę zdradzić została obdarzona darem czarnej magii...ten dar jak jego nazwa wskazuje nie należał do najlepszych.  

Czy pan sugeruje, że czarne jest złe? :P Śmieję się, lubię czarny humor, ale to nim nie jest, to trochę głupiutki skrót myślowy. Zakładasz, że każdy czytelnik zna pojęcie biała i czarna magia i tym się posiłkujesz, ale potem zawężasz swoją czarną magię do nekromancji, a to znacznie szerszy worek. Nie możesz traktować czytelnika jak głupka i tłumaczyć mu najprostszych, oczywistych rzeczy, ale nie możesz przesadzać w drugą stronę i iść aż tak na skróty. 

 

Dom ludzi został dotknięty przez kosmiczny kataklizm ochrzczony pod nazwą zrównania wymiarów.  

Masz tu trochę misz-masz zwrotów, połączyłeś "znany pod nazwą" z "ochrzczony". "Chrzci" się chyba "jako".  

 

A tu takie combo powtórzeniowe: 

Wszystko zaczęło się na Terrze...ah tak ty zapewne znaszplanetę jako Ziemia . Miejsce to jest bardzo podobne to tego, które znasz osobiście za wyjątkiem jednego, magii . Te historie o czarownicach, czarodziejach, synach boga i tak dalej...tu jest to prawdą. Ludzkość z pewnych powodów, których na ten moment nie mogę zdradzić została obdarzona darem czarnej magii ...ten dar jak jego nazwa wskazuje nie należał do najlepszych. Tak czy inaczej czas na tutejszej Ziemi mijał, wojny, religie wszystko co znasz do tej pory odbyło się i tu. Ludzie powoli zaczęli zapominać o istnieniu magii , nie bez powodu. Czarna magia znana również pod nazwą nekromancji była plugawą mocą, przeróżne organizacje zaciekle starali się by zniknęła z powierzchni planety . Jednak wszystko zmieniło się gdy nastał rok dwa tysiące pięćdziesiąty siódmy. Dom ludzi został dotknięty przez kosmiczny kataklizm ochrzczony pod nazwą zrównania wymiarów. Poprzez jego działanie drastycznie zmieniła się całą planeta , wraz z jej mieszkańcami . Po pierwsze, ów kataklizm przyniósł ze sobą magię na nowo budząc magiczny potencjał mieszkańców Ziemi . Jednak ta magia była nieco bardziej neutralna od tej, którą ludzkość posiadała od zarania dziejów. Prostota jej użytku była początkiem rewolucji, która stała u progu gatunku ludzkiego . Jednak nowa magia nie była jedynym wynikiem kataklizmu , na oceanie Spokojnym pojawiła się masa lądu dwa razy większa od Australii. Nie powinno to być możliwe ale jednak, poprzez niebywale potężną magię zrównania przecząc dotychczas znanym prawom fizyki kontynent zmaterializował się, pełen nowych gatunków roślin i zwierząt. Choć co do fauny i flory one pojawiły się również na całej powierzchni globu. Jednak co powinno cię zaciekawić bardziej jest fakt, że wraz z kontynentem na Ziemi zjawiły się dwie nowe rasy inteligentnych istot ! 

 

I to pewnie nie zauważyłam wszystkiego. Tak jest w całym tekście.  

 

Większość z nowych przybyszów zjawiła się na nowym kontynencie, co prawda minęło trochę czasu zanim ludzie na niego dotarli ale pomińmy nudne informacje co ? 

Dlaczego nudne? Może autor nie przemyślał, jak tam dotarli, i poszedł na skróty? 

 

Nie chcę urazić, ale w obecnej formie ten tekst jest nieczytalny i na tym fragmencie zaprzestałam. Tak się być może nie robi, ale taka sama ilość powtórzeń, jak we fragmencie, w którym pozaznaczałam je na żółto, jest przez cały tekst, a dodając do tego śladową ilość przecinków i ogólną niedbałość, nie sądzę, by było to czytane po napisaniu i jakkolwiek poprawione. Rozumiem, ze możesz nie mieć czasu - kto w tych czasach ma go na pęczki - ale nie bez powodu mówi się, że tekst ma odleżeć i że należy go wielokrotnie poprawiać. Dawno nie widziałam czegoś tak niedbale zapisanego. 

 

Cóż mogę więcej powiedzieć. Na pewno wprowadzenie tych informacji w formie monologu jest lepsze niż podawanie ich w formie streszczenia, ale wciąż nie jest to wyjście z sytuacji, które można uznać za dobre. Prawda jest taka, że to wciąż jest podanie ich na srebrnej tacy, tylko jako inne danie. Fajnie, że chcesz to zmieniać i poprawiać, ale jeszcze długa droga przed tobą.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Aspekty Mocy - Wprowadzenie v2

Post#3 » 17 cze 2019, o 14:47

Uwielbiam, kiedy ktoś się uczy. 

Bez nauki nie bylibyśmy tym kim jesteśmy. 

Jesteś niemowlakiem w sztuce. 

Ale masz niewątpliwy talent i pasję. 

Czytam to w Twoim obecnym tekście. 

Ale możesz mi wierzyć albo nie. 

Choć tekst jest kiepski, to jednak ma w sobie moc. 

Powinieneś kontynuować bez resetów. 

Nie odkładać do szuflady. 

Tylko przez pisanie możesz nauczyć się pisać. 

 

Ja jestem pewien, że kiedyś wydasz świetną powieść. 

Teraz pisz. Ewolucja Tobie pomoże. 

 

Chciałbym mieć taką pasję, przy wiedzy którą posiadam. 

Pisz i słuchaj, czytaj. 

Jak wiele książek przeczytałeś? 

Czy nosiłeś zawsze jakąś przy sobie? 

Przy czym mówię o dobrych powieściach, bo to one uczą. 

Złe mogą poddawać pomysły, ale zwykle kaleczą. 

Słowa to idee. 

Tym postem przedstawiłem Tobie pewien myślowy skrót. 

 

Chciałbym, żebyś pisał, bo wyczuwam w Tobie pasję i talent. 

Chciałbym, żebyś czytał ze zrozumieniem (tak mawiał do mnie ojciec). 

Przede wszystkim czytaj. Nawet to co wydaje się Tobie zbyt nudne. Mógłbym ci podać listę autorów, którzy nie są nudni, a spełnią Twoje oczekiwania. 

A potem pisz.


Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości